Dodaj do ulubionych

Maraton w Poznaniu

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 19:56
Twardziele na maxa!!W przyszlym roku tez startuje.Super bylo>Gratuluje wszystkim.Szkoda , ze pogoda nie dopisala...
Obserwuj wątek
    • Gość: Łukasz Re: Maraton w Poznaniu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 06.10.02, 21:21
      Wspaniała impreza, podziwiam uczestników. Zeby tylko pogoda
      dopisala za rok. :-)))
    • Gość: Manius Re: Maraton w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 22:31
      Dziękuję organizatorom biegu maratońskiego za arogancję i
      lekceważenie mieszkańców. Doniesienia prasowe mówią tylko o
      korkach samochodowych, bo łatwo przeciwstawić zmotoryzowanych
      "szlachetnym zmaganiom sportowców". Ale jeszcze skuteczniej
      uwięziono w domach niezmotoryzowanych poznaniaków. Mieszkam w
      Kobylempolu. Zawieszono kursowanie WSZYSTKICH linii miejskich
      obsługujących moje osiedle (55, 57 i 66) pozostawiając do
      wyboru: areszt domowy lub dwukilometrowy spacer w strugach
      deszczu pod szpital na Kurlandzkiej. Tam autobusy kursowały w
      sposób absolutnie nieprzewidywalny, o żadnym rozkładzie nie było
      co marzyć...
      Niestety, cała ta impreza jest przykładem absolutnego braku
      wyobraźni organizatorów wytyczających jej przebieg. Nikt albo
      się nie zastanawia nad oddziaływaniem tego "cyrku" na życie
      mieszkańców i przyjezdnych, albo ma nas w....
      I jeszcze te porównania do Nowego Jorku (787 km2 w granicach
      administracyjnych, 7,5 mln mieszkańców) - totalna megalowania!

      Manius
      • Gość: m-la Re: Maraton w Poznaniu IP: *.sylaba.poznan.pl 07.10.02, 09:36
        Jestem rozczarowana, że media tak potraktowały tę imprezę. W
        wiadomościach nic, w lokalnych też nic, na stronie poznańskiej
        naszemiasto nic. W gazecie.pl było najwięcej o pogodzie ( pogody
        wczoraj trudno było nie zauważyć i nie poczuć na własnym
        grzbiecie i głowie) ale innych konkretów mało. Poza
        kenijczykiem nikt inny nie dobiegł do mety czy co, żadnych
        nagród nie wręczono za taki wysiłek
      • Gość: js Re: Maraton w Poznaniu IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 17:09
        Oj, Manius ! Wstydź się za tą mam nadzieje napisaną pod wpływem
        wzburzenia wypowiedź. Tam tysiąc ludzi biegnie ponad 40 km w
        deszczu i zimnie, a TY masz problem: nie możesz wyjść z domu,
        jesteś w areszcie domowym. Należało wyjść i podziwiać tych
        ludzi, bić im brawo. NIE MARUDŹ !!!
        • Gość: Manius Re: Maraton w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 21:09
          Kolego JS !
          W najblizszy piątek, 11 pazdziernika odbedzie się spotkanie Kola Przyjaciol
          Zuczka Jesiennego. Ten fascynujacy gatunek koniecznie wymaga poznania! Jeżeli
          to się uda (bylibysmy pierwsi w swiecie !!!!) to promocja miasta Poznania we
          wszystkich mediach popularno-naukowych i fachowych gwarantowana. Nie planujemy
          zamykania 20 km drog, nie będzie tez utrudnien dla komunikacji miejskiej.
          Pamietaj, w piątek MASZ BYĆ o godz. 15.45 kolo krzyza na ulicy Stalowej (rog
          Piwnej). I nie pisz, ze Ciebie to nie interesuje, ze masz prace czy wazne
          spotkanie. To MY ustalamy Twoje zycie i priorytety, ty masz się dostosowac -
          ostatecznie czego nie się robi dla zuczka jesiennego....
          A tak a'propos maratonu - czy byles i oklaskiwales?
          Z zuczkowym pozdrowieniem
          Manius
    • Gość: Poznaniak Re: Maraton w Poznaniu IP: *.et.put.poznan.pl 07.10.02, 12:43
      Tak na marginesie. Nagrodą główną maratonu był fiat Albea, a nie
      fiat Punto.
      • Gość: olek Re: Maraton w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 13:44
        Gdyby maraton odbywał się w Warszawie wszystkie media by o nim trąbiły,zawsze
        tak jest.
        • Gość: couleur3 Re: Maraton w Poznaniu IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.10.02, 15:01
          W trójce informując o biegach odbywających sie w Polsce poświęcono mnóstwo
          czasu na przedstawianie biegów w przysłowiowych Kozich Wólkach , o poznańskim
          maratonie wspomniano na samym końcu JEDNYM zdaniem..
    • Gość: LukasK Dobra organizacja??? IP: 213.25.88.* 07.10.02, 16:02
      Przykład 1.
      Ul. Bobrzańska, skręt na wiadukt nad tr. katowicką na osiedle
      Czecha. Godzina 10. Stoi bariera, zupełnie jak przy moście
      Rocha. Obok młody strażnik miejski. Gdybym nie słyszał o
      maratonie, mógłbym pomyśleć, że wiaduktowi też grozi katastrofa
      albo stoi na niej Premier Miller. Na pytanie "którędy dojechać
      do Czecha?" strażnik próbuje mnie kierować w stronę Fortecznej.
      Bo "oni nie otrzymali dokładnych informacji". Na szczęście ruch
      tu jest zwykle niewielki, jestem jedynym kierującym, nie licząc
      dwóch pań, które się stuknęły i czekają na pomoc drogową. Kiedy
      zawróciłem i dojechałem pod trasą katowicką do Lecha, na całej
      szerokości stała bariera bez żadnej informacji.

      Przykład 2.
      Godzina 12.30. Wyjeżdżam z Czecha "śluzą" przecinającą trasę
      maratonu na ulicy Piaśnickiej. Korek długości około 200 m. Mało
      pocieszające jest to, że co chwilę ktoś się poddaje i zawraca
      (ciekawe, którędy pojechali). Po dojechaniu blisko skrzyżowania
      okazuje się, że pas z Czecha na Lecha jest zastawiony barierą
      (jak przy wiadukcie). Po co? Widziałem ją już wjeżdżając rano,
      ale wtedy ruch był znikomy. W każdym razie, sterowani przez
      policję, kierowcy korzystają w dwóch kierunkach z lewego pasa. W
      pewnym momencie samochód przede mną zostaje zatrzymany na tym
      pasie, bo biegną zawodnicy. Po chwili z naprzeciwka próbuje
      zjechać na Czecha inny. Ten przede mną się cofa. Dostaję w
      zderzak. Na szczęście samochód mam mocny, ale czy to było
      nieuniknione? Policja robi wrażenie bardzo nieudolnej.
      Sterowanie ruchem wygląda jakby robił to amator. Osoba pilnująca
      w mundurze wojskowym nie potrafi odpowiedzieć dlaczego pół
      jezdni jest zagrodzone i kto za to odpowiada. Po szczęśliwym (?)
      opuszczeniu skrzyżowania okazuje się, że korek wzdłuż Lecha
      sięga "Orlego Gniazda".

      Przykład 3.
      Po minięciu Lecha wydaje mi się, że wszystko już za mną. Ale
      gdzie tam! Za Rondem Rataje pół Krzywoustego to trasa maratonu,
      lewy pas dla samochodów. Każdy wie, co się dzieje, kiedy
      dwupasmówka zamienia się w wąski przesmyk. Wpychanie, trąbienie,
      niepotrzebne ostre hamowanie, jazda w stylu "żabki". Obok
      zwężenia stoi chyba trzech policjantów, którzy... kibicują
      maratończykom. Nie wiedziałem, że policjanci po pracy noszą
      żółte kamizelki. A może to nie było po pracy?

      No ale w Poznaniu jeszcze nie widziałem policjanta, który
      kieruje ruchem na zwężeniu jezdni.

      Przykład 4.
      Chwilę później, skrzyżowanie Jadwigi i Garbar. Po bałaganie na
      Serafitek można już jechać, co prawda tylko lewym pasem, ale
      przynajmniej płynnie. Światła są wyłączone, Jadwigi ma
      pierwszeństwo. Wszyscy jadą około 50-60 km/h. W pewnym momencie
      nie wiadomo skąd pojawia się policjant i bez żadnego ostrzeżenia
      wkracza tuż przed nadjeżdżający samochód i zatrzymuje ruch na
      Jadwigi, bo uznaje, że kierowcom z Garbar trzeba dać szansę.
      Cudem udało się wszystkim zatrzymać. Policjant przepuszcza może
      ze trzy samochody i wraca do radiowozu. Korek na Garbarach
      zmniejsza się o te trzy samochody, a reszta kończy tłumione
      szybami i silnikami mięsiste wiązanki.

      Taka doskonała organizacja była tego maratonu.
      • Gość: Dzidka Tu proponuję odpowiedź redakcji! n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 16:11
        • Gość: Tomek Re: Tu proponuję odpowiedź redakcji! n/txt IP: 213.76.149.* 08.10.02, 07:33
          Redakcja (a Gazety Wyb. w szczególności) Ci raczej nie odpowie, gdyż jeśli
          przyjęty został przez nią jeden konkretny i oczywiście z gruntu słuszny punkt
          widzenia na sprawę, to Gazeta nie będzie się z tego wycofywać czy wręcz
          zmieniać swego punktu widzenia. A jeżeli Gazeta ma w danej sprawie jakiś
          interes, czy w grę wchodzi jakiś "układ", to w ogóle zapomnij...
          Jednym słowem - maraton był sukcesem, a mieszkańcy Rataj są sami sobie winni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka