Gość: Kamila
IP: *.icpnet.pl
20.11.05, 17:41
Wpadłam tam dzisiaj z przyjaciółmi, po roku nieobecnośći jedzenie się lekko
popsuło ale najgorsze było to, że na koniec przy rachunku kelnerzy zamieniają
się "Szakale", najchętniej nie wydali by reszty a przecież pracodawca im
płaci to ich praca mnie nikt nie daje napiwków że idę do pracy- jak to
wygląda gdzie indziej co o tym myślicie.