Gość: Szy
IP: *.icpnet.pl
14.10.02, 23:55
Tak... ktoś trochę przekroczy prędkość w terenie
zabudowanym, bądź tam, gdzie jest bzdurne ograniczenie
prędkości i od razu nazywany jest piratem drogowym.
A w centrum Poznania łysi w swoich BMW i innych
ospojlerowanych pojazdach urządzają sobie wyścigi,
oczywiście jadąc bez zapiętych pasów bezpieczeństwa,
bez używania kierunkowskazów, zajeżdżających drogę
i na prawdę stwwarzających niebezpieczeństwo.
Do tego z głośników atakuje muzyką typu umcy umcy.
Warto takich jeszcze posprawdzać alkomatem...
Ale policji najłatwiej jest karać za przekroczenie
prędkości... a niebezpieczna jazda, zajeżdżanie
drogi, stwarzanie niebezpieczeństwa uchodzi płazem.