Dodaj do ulubionych

połączyć Czerwonak, Luboń, Poznań i Swarzędz?

11.12.05, 15:08
Dyskusja na temat pochodzenia nazw Winogrady skłoniła mnie pośrednio do
podniesienia dwóch wątków. Jakie byłyby zalety, a jakie wady tego rozwiązania?

Aglomeracje rosną i w biegu historii wchłaniają mniejsze sąsiednie wspólnoty.
Poznań tak wchłonął ok. sto lat temu Łazarz, Grunwald, Sołacz, Piotrowo, a
jeszcze we wczesnych latach 50tych gdy moja rodzina sprowadzała się do
Poznania z zachodniej Wlkp (skąd musieli uciekać jako rodzina kułacza),
okolice ul. Hetmańskiej były zabudowane, ul. Słonecznej również, ale między
nimi były pola uprawne.

Teraz wyjeżdżając z Poznania w kierunku na te miejscowości bez tablicy nie
zauważyłoby się przekroczenia granicy miasta.
Staliśmy się aglomeracją, gdzie w mieście mieszka 578 tys ludzi. Razem jednak
z obszarami ściśle zabudowanymi sąsiadującymi z miastem Poznań osiąga 692 tys
(w tym 29 tys. miasto Swarzędz, 10 tys. gmina Swarzędz, 27 tys. Luboń, 10 tys.
miasto Koziegłowy, 6 tys. miasto Czerwonak, 5 tys. reszta gminy Czerwonak,
Suchy Las 6 tys., Złotniki, Przeźmierowo, Baranowo, Skórzewo, Komorniki, Wiry
po ok. 3 tys., Puszczykówko 9 tys., Mosina 18 tys.). A prócz tego są obszary
nieprzylegające do miasta, a ludność powiatu liczy jeszcze dalsze 150 tys
ludzi (łącznie 277 tys - najludniejszy powiat ziemski w Polsce).
Zauważyć należy, że w ostatnich 6 latach liczba ludności gmin Suchy Las,
Dopiewo i Tarnowo Podgórne zwiększyły się o 30-40%, co jest ewenementem w
skali kraju, zaś Poznań stracił 15 tys. mieszkańców.
Co sądzicie? Jakie plusy, jakie minusy?
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: połączyć Czerwonak, Luboń, Poznań i Swarzędz? 11.12.05, 15:42
      Połączyć trzeba aglomerację w sensie funkcjonalnym.
      Transport, drogi itd.
      Mozna to zrobic w ramach powiatu poznańskiego, bez potrzeby administracyjneego
      łączenia tych miast i gmin.
      • vipunia Aglomeracja 11.12.05, 16:02
        Dokładnie, żeby zdawać sobie sprawę z funkcyjnych mozliwości aglomeracji - tj.
        tzw. gmin satelit miasta centrum i stosować uzupełniające rozwiązania nie
        potrzeba nowych podziałów administacyjnych a jedynie chęci i woli podpisania
        jakiegoś porozumienia. Wchłonięcie mogloby prowadzić do analogicznej sytuacji
        jak w Warszawie. Obecnie nie jest najgorzej w sensie administracyjnym. Powiat
        poznański ziemski jest rzeczywiście ogromny, ale wg mnie wielkość jego jest
        całkowicie uzasadniona. Każda z tych gmin pełni podobne funkcje komplementarne
        względem miasta centrum tj. Poznania.
        Wystarczy poczytać pozycje prof. Wojtasiewicz i prof. Gaczek z AE w Poznaniu,
        aby zdać sobie sprawę ile jest do zrobienia.
        Potrzeba właściwie tylko mądrych ludzi, którzy zdadzą sobie z tego sprawę, ale
        nie tylko w Poznaniu - bo akurat p. Grobelny z tego co wiem ma tego świadomość,
        ale w gminach ościennych i wśród władz powiatu - tu wygląda gorzej. Chęć
        konkurowania z Poznaniem, budowania pływalni w każdej gminie, walka tylko o
        swoje zamiast o wspólny interes - oj wiele do zrobienia "w mentalności".
        Powstaje właśnie strategia powiatu poznańskiego - www.powiat.poznan.pl
        Uwagi do niej zbierane są do jutra, proszę napisze swoje trzy zdania, jak Wam
        się nie chce bezpośrednio do Powiatu możecie na mój e-mail, gdyż jutro składam
        pismo w tej sprawie - ijankowskaWYTNIJ@frdl.org.pl

    • dobrusia_to_ja Re: połączyć Czerwonak, Luboń, Poznań i Swarzędz? 11.12.05, 16:28
      wlodekzpoznania napisał:
      Suchy Las 6 tys., Złotniki, Przeźmierowo, Baranowo, Skórzewo, Komorniki, Wiry
      > po ok. 3 tys., Puszczykówko 9 tys., Mosina 18 tys.).

      Przeźmierowo przekroczyło 5000 mieszkańców już kilka lat temu, a mieszkańców
      raczej przybywa, niż ubywa.
    • Gość: mih ale bez suchego lasu prosze. IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.05, 16:29
      nie po to zamieszkalem w suchym lesie zeby zostac znow mieszkancem poznania ;)
      patrzac na same inwestycje w najblizszej okolicy -> na podolanach sie nic nie
      dzieje, znikla biblioteka, brak nowych chodnikow, przejsc dla pieszych, petla 68
      jest chyba dzielem kubisty (i to pijanego) żądni dodatkowych emocji niech
      przejada sie koszalinska lub biskupinska. widac, ze wladze poznania maja gleboko
      gdzies "swoich" mieszkancow peryferii. a tak mieszkajac na wiosce mam blisko
      lokalne urzedy, policje, straz gminna, poczte, szkoly, przedszkola, hale
      sportowa, boisko, biblioteke, sklepy, zaklady uslugowe, przychodnie, kosciol
      itp. wladza lokalna choc w pewnym stopniu jest instytucja "rodzinna" - wyczulona
      jest na potrzeby mieszkancow - wystarczy, ze jedno osiedle sie postawi i juz ma
      bunt 10% claej ludnosci - nie ryzykuja wiec za czesto. po co mi ten poznan?
      podobnie uwaza wielu poznaniakow - dlatego tak suchy las i inne satelity sie
      zaludniaja.
      jedno co nalezaloby zrobic to wprowadzic jednolita komunikacje publiczna dla
      calej aglomeracji jak w innych miastach. nie oplaca mi sie korzystac z gminnej i
      miejskiej wiec pcham sie do poznania samochodem. poznian jest zakorkowany i
      bedzie coraz bardziej, az w koncu kogos oswieci ;)
    • vipunia Sprostowanie 11.12.05, 16:50
      [...]

      > Staliśmy się aglomeracją,

      jesteśmy :)

      > gdzie w mieście mieszka 578 tys ludzi.

      Luboń i Puszczykowo to miasta, oprócz tego kilka gmin jest miejsko-wiejskich i
      też ma miasta. Zatem w miastach mieszka więcej osób aglomeracji poznańskiej, z
      tego w mieście Poznaniu mieszka aż 578 tys. osób.

      > Razem jednak
      > z obszarami ściśle zabudowanymi sąsiadującymi z miastem Poznań osiąga 692 tys
      > (w tym 29 tys. miasto Swarzędz, 10 tys. gmina Swarzędz, 27 tys. Luboń, 10 tys.
      > miasto Koziegłowy, 6 tys. miasto Czerwonak, 5 tys. reszta gminy Czerwonak,

      Gmina Czerwonak nie jest gminą miejsko-wiejską, a wiejską - miejscowości
      Koziegłowy i Czerwonak nie mają praw miejskich.

      > Suchy Las 6 tys., Złotniki, Przeźmierowo, Baranowo, Skórzewo, Komorniki, Wiry
      > po ok. 3 tys.,

      Gmina Suchy Las, do niej należą m.in. Złotniki.

      Gmina Tarnowo Podgórne, do niej należą m.in. Przeźmierowo, Baranowo

      Gmina Dopiewo, do niej należy m.in. Skórzewo

      Gmina Komorniki, do niej należą m.in. Wiry

      > Puszczykówko 9 tys.,

      Miasto Puszczykowo, "Puszczykówko" to tylko stacja i była wieś Puszczykowa,
      obecne władze miasta nie uwzględniły w statucie podziałów na mniejsze jednostki
      pomocnicze miasta w postaci osiedli czy dzielnic.


      > Mosina 18 tys.).

      Gmina Mosina liczy na pewno pow. 24 tys. mieszkańców, w tym miasto 12 tys.

      Dane statystyczne:
      www.stat.gov.pl/urzedy/poznan/publikacje/rocznik_pow/ludnosc/04p04_01.pdf
      • Gość: Włodek z Grunwaldu łączny komentarz IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.05, 21:25
        > Połączyć trzeba aglomerację w sensie funkcjonalnym.
        > Transport, drogi itd.
        > Mozna to zrobic w ramach powiatu poznańskiego, bez potrzeby administracyjneego
        > łączenia tych miast i gmin.

        właśnie, to jest pytanie, czy można. Tak długo się nic nie dzieje...

        > Wystarczy poczytać pozycje prof. Wojtasiewicz i prof. Gaczek z AE w Poznaniu,
        > aby zdać sobie sprawę ile jest do zrobienia.
        > Potrzeba właściwie tylko mądrych ludzi, którzy zdadzą sobie z tego sprawę, ale
        > nie tylko w Poznaniu - bo akurat p. Grobelny z tego co wiem ma tego świadomość,
        > ale w gminach ościennych i wśród władz powiatu - tu wygląda gorzej. Chęć
        > konkurowania z Poznaniem, budowania pływalni w każdej gminie, walka tylko o

        Dotychczas słyszałem, że tu duże problemy ma właśnie Grobelny i jego środowisko
        ze zrozumieniem tej kwestii - źródło to UW/demokraci.pl. Pływalnia w Swarzędzu,
        czy Kozichgłowach nie stanowi problemu (poza tym, że to duży wydatek, ale
        przecież dochodowy). Przecież obie faktycznie (nie formalnie) są dzielnicą
        Poznania i - zgaduję - to mieszkańcy Poznania stanowią większość. Zadziwia mnie
        narzekanie, że Poznań nie ma porządnej pływalni (w innym wątku), skoro ma
        właśnie dwie.
        Patrząc jednak na niechęć do integracji Poznania z aglomeracją zaczynam w końcu
        spiskowo patrzeć na rzeczywistość i myśleć, że to wpływy tych kilkudziesięciu
        dużych inwestorów w nieruchomości ppoznańskie (wiem, że środowisko to ma duże
        wpływy u Grobelnego, nie wiem jak w gminach). Oni nie mają najmniejszego
        interesu do integracji, gdyż dzięki temu poznańskie nieruchomosci są tańsze
        tylko od warszawskich i krakowskiego starego miasta. Integracja oznaczałaby
        znaczący spadek cen przez zwiększenie możliwości przenoszenia się do dzielnic
        podmiejskich, ale także otwarcie przedmieści na otwieranie tam w szerszym
        zakresie firm, które mieszczą się w masowo wynajmowanych willach w dzielnicach
        Poznania (to jest w osoatnich latach aktywny segment rynku).

        > Wchłonięcie mogloby prowadzić do analogicznej sytuacji
        > jak w Warszawie. Obecnie nie jest najgorzej w sensie administracyjnym. Powiat
        > poznański ziemski jest rzeczywiście ogromny, ale wg mnie wielkość jego jest
        > całkowicie uzasadniona.

        A jaka tam jest sytuacja po centralizacji?
        Są dwa równorzędne rozwiązania, centralizm i rozwiązania policentryczne. W ciągu
        25 lat perspektywy demograficzne zakładają zmniejszenie liczby ludnosci, lecz
        nawet dwu-trzykrotny przyrost głównych 5-7 aglomeracji (fakt jakby zupełnie nie
        zauważany!). Możemy zakładać (jeśli przyjdzie po Grobelnym ktoś kto będzie w
        stanie realizować politykę przyciągania inwestycji intelektualnych, a nie
        przemysłowych na które i tak nie ma już miejsca), że Warszawa będzie liczyć 5
        mln, a aglomeracja Poznań nie 800 tys ludzi, a ok. 2 mln. Patrząc obecnie na
        aglomeracje 2-3 milionowe w Europie rozwiązania centralistyczne - takie gdzie
        jądro stopniowo powiększa się, a także stosuje umiarkowaną współpracę z
        satelitami z założenia małymi) spotykamy w takich miastach jak Hamburg, Berlin
        (konsekwencja historii), Londyn, Amsterdam, Bruksela, Paryż (choć przystopował
        ekspansję od chyba 30 lat), Marsylia, Barcelona, Madryt, Rzym, Budapeszt czy
        Wiedeń.
        Natomiast rozwiązania kooperacyjne spotykamy w Monachium, Stuttgarcie,
        Mannheim-Ludwigshafen, megaaglomeracji frankfurckiej (Frankfurt, Darmstadt,
        Offenbach, Hanau, Aschaffenburg, niektórzy zaliczają do tego jeszcze Wiesbaden i
        Mainz), Hadze (największa wieś na świecie, otoczona przez dwa mnijesze od niej
        miasteczka), Rotterdamie, Antwerpii, Manchesterze, Birmingham, Kopenhadze,
        Mediolanie, megaaglomeracji weneckiej (Vicenza, Padwa, Treviso, Mestre), czy w
        pewnym sensie megaaglomeracji emiliańskiej
        (Parma-Reggio-Modena-Bologna-Imola-Ferrara). Tam nikt nie myśli o wchłanianiu
        jednego przez drugiego, a możliwości wybudowania domów w mieście pełniącym
        główną rolę kończą się z reguły jedynie na wykorzystaniu terenu po wyburzeniu
        jakiegoś budynku (gdyż miasto to nie powiększa swego obszaru). Jak już podawałem
        przy okazji innego wątku, są aglomeracje jak Kopenhaga, czy Mediolan, gdzie samo
        miasto ma poniżej 45% mieszkańców całej aglomeracji (dla porównania najbardziej
        rozległe w Polsce: Poznań, Kraków i Warszawa mają po 65-70%).
        Oczywiście nie ulega wątpliwości, że i jedni i drudzy dobrze realizują zadania
        związane z komunikacją, gdyż zdają sobie sprawę z istotności mobilności ludności
        aglomeracji dla jej atrakcyjności i możliwości wzrostu. I jedne, i drugie typy
        przeżywały zarówno okresy wypływu ludności na obrzeża, jak i wpływu do centrum.
        I to jest pierwszy krok jaki trzeba podjąć (kolej miejska przede wszystkim, gdyż
        pozowli inaczej zorganizować komunikację autobusową zarówno w Poznaniu, jak i w
        gminach, ale także trasy dojazdowe o dużej przepustowości do trzeciej ramy).
        Ale także powiat musi zacząć myśleć o tym na co Poznań nie ma już miejsca - np.
        - o lotnisku na 2015-2020 [(okolice Palędzia-Konarzewa, Biskupice, Nagradowice)
        dającym możliwość integracji z koleją miejską, a jeśliby się udało również z
        szybką koleją Ygrekiem (gminy powinny się o to bić, tak bardzo leży to w ich
        interesie)],
        - o terenach pod produkcję przemysłową z dogodną sytuacją inwestycyjną, ale też
        dojazdem kolejowym, gdzie mogliby docierać tańsi pracownicy z otaczających
        Poznań powiatów (zauważcie jak dużo fabryk lokuje się we Wrześni, Środzie Wlkp,
        mniej, ale sporo w Koscianie, Obornikach Wlkp, Gnieźnie, Nowym Tomyślu,
        Wolsztynie. To jest tak naprawdę druga warstwa zjawiska odpływu z Poznania.
        Poznań ma za drogie grunty, podatki, pracowników by być konkurencyjnym na
        polskim rynku, a miasto nie czyni nic by ściągać inwestycje intelektualne,
        badawcze, czy choćby centrale średnich firm jakie pozyskał w ostatnich 5 latach
        Wrocław, pozwalające wykorzystać atut miasta w postaci gromadzenia ludzi
        wysokokwalifikowanych. W ogóle w porównaniu z Wrocławiem Poznań wciąż wypada
        znacznie lepiej, ale postęp Wrocławia obnaża niekompetencję ostatnich 7 lat
        rządów Poznania. Boleśnie obnaża.
        - o masowo udostępnianych terenach pod budownictwo mieszkaniowe, a nie willowe
        jedynie. Urbanizacja miejscowości, które połączy kolej miejska jak Rokietnica,
        Kostrzyn Wlkp, Dopiewo, Gądki, czy tych sąsiadujących z Poznaniem jak Skórzewo,
        Komorniki, Przeźmierowo, Suchy Las pozowli uczynić mieszkania w aglomeracji
        dostępniejszymi zwiększając zachęty do osidlania się w aglomeracji poznańskiej,
        zwiększając tym samy jej atrakcyjność na arenie ogólnopolskiej (w chwili obecnej
        ceny nowych mieszkań w Poznaniu są jednym z absolutnie najwyższych w Polsce, a
        zarobki już niekoniecznie; bez wątpienia człowiek po studiach na dobrej
        poznańskiej uczelni pomyśli gdzie pracując - w Poznaniu, Warszawie, Krakowie,
        3mieście, czy Wrocławiu - najszybciej spłaci mieszkanie).

        >> Przeźmierowo, [...] > po ok. 3 tys.
        > Przeźmierowo przekroczyło 5000 mieszkańców już kilka lat temu, a mieszkańców
        > raczej przybywa, niż ubywa.

        Ok, zbierałem dane na szybko, i w tym przypadku nie mogąc znaleźć oparłem się na
        szacunkach

        > nie po to zamieszkalem w suchym lesie zeby zostac znow mieszkancem poznania ;)
        > patrzac na same inwestycje w najblizszej okolicy -> na podolanach sie nic nie
        > dzieje, znikla biblioteka, brak nowych chodnikow, przejsc dla pieszych, petla 68

        to wyłącznie kwestia braku dbałości radnych, braku/lenistwa rady dzielnicy,
        nadmiernej centralizacji

        > po co mi ten poznan? podobnie uwaza wielu poznaniakow - dlatego tak suchy las
        i inne satelity sie
        > zaludniaja.

        to jest oczywiście otwarte pytanie. Ale zadajmy sobie inne pytanie: jak długo
        można? Chcemy Poznania jak amerykańskie miasto, Poznania jak Hamburg, Poznania
        jak Wiedeń, czy Kopenhaga? Trzy różne modele. Po co Ci Poznań? Żyjesz z
        Poznania. Po co mi dzieci w systemie, w którym dzieci płacą na emeryturę
        rodziców? Byś miał z czego żyć na starość.
        • pan.nikt Re: łączny komentarz 11.12.05, 23:20
          Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):



          >(zauważcie jak dużo fabryk lokuje się we Wrześni, Środzie Wlkp,

          "A pacze, a pacze. a nie widzę"

          A bardzo poważnie.
          W mniejszej Środzie (30 km od Poznania) trochę powstało, choć w gruncie rzeczy
          małych i bez wielkiego zatrudnienia, w większej Wrześni (50 km), naprawdę nie.
          Jeden massive, który juz wyemigrował, a ostatnoi Gestamp wiosny nie czyni.
          Naprawdę Wrześna ma ciągle bezrobocie około 20%.

          Musisz uzupełnić dane.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: łączny komentarz IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.05, 21:32
            już uzupełniam :-)
            Września - prócz Gestampu i Massive, są jeszcze cztery fabryki meblarskie w
            okolicy dające pracę 800 ponad ludziom,a także giełdowa spółka Cenos.
            Środa - piszesz nie wielkie? Nie znam dokładnie, ale są wśród tych spółki
            giełdowe Decora i Lena Lighting, ponad to fila Solaris z Bolechowa, Aquaform,
            dwie średnie meblarskie zatrudniające po kilkadzisiąt osób i przedstawicielstwo
            niemieckiego producenta maszyn do mebli.
            • pan.nikt Re: łączny komentarz 12.12.05, 23:03
              Włodku
              Po kolei:
              1. Massive zostala tylko hurtownia.
              w hali produkcyjnej są teraz jakieś "kartony", ale z dużo mniejszym
              zatrudnieniem

              2. Jakie fabryki meblarskie??
              Z jakim zatrudnieniem??
              Mozesz przybliżyć??

              3. Cenos, to dawna Centrala Nasienna, która po prywatyzacji dzięki Bogu i
              ludziom nie upadła. Czyli żadna nowa inwestycja. I chyba bez przyrostu
              zatrudnienia.

              4. Upadł za to Meramont, Mikroma zmalała kilkakrotnie, Tonsil zmalał 10-krotnie
              i szykuje się do całkowitej plajty, Stokbet -był, PBR był

              Zostało bezrobocie 20%..Aha mieszkańców niecałe 30 tys.
              Dużo zatrudnionych w Antoninku i Poznaniu,



              Środa Wlkp 21 tys mieszkańców
              www.srodawlkp-powiat.pl/index.php?rsl=1&&pid=11111407
              Te zakłady, choć brzmią dumnie nie dają setek miejsc pracy.
              Dobrze, że są ale, dużo za mało i jadąc przez Środę, wielkich inwestycji nie
              widać.

              Ostatnio tylko uwagę przykuwał silos na cukier w cukrowni.
              I tylko wszyscy zastanawiają się, czy będzie tam przechowywany cukier
              produkowany u nas, czy z importu.


              Przejedź przez gmine Tarnowo, i przejedż przez Gminę Środa i Września.
              Zobaczysz róznicę.

              Pozdrawiam
        • Gość: mih Re: łączny komentarz IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.05, 11:05
          Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

          > nie po to zamieszkalem w suchym lesie zeby zostac znow mieszkancem poznania ;)
          > patrzac na same inwestycje w najblizszej okolicy -> na podolanach sie nic nie
          > dzieje, znikla biblioteka, brak nowych chodnikow, przejsc dla pieszych, petla 68

          |to wyłącznie kwestia braku dbałości radnych, braku/lenistwa rady dzielnicy,
          |nadmiernej centralizacji

          niestety to praca zespolowa przeroznych zdecentarlizowanych urzedow poznanskich
          tj. drogi powiatowe, miejskie, MPK i wladz dzielnic oczywiscie tez. ogladam ten
          problem od strony suchego lasu i czasami odnosze wrazenie, ze poznan robi swoim
          mieszkanca na zlosc. przyklad: wszelkie urzedy i instytucje sa zupenie
          niezainteresowane tym, ze setki poznaniakow zasuwaja codziennie na piechote do
          pracy w suchym lesie brodzac kaluzach miedzy sznurami pojazdow. nie wybuduja
          chodnika, nie przeniosa petli, nie przedluza lini - mimo, ze suchy las chce im
          dac na to pieniadze! to chore - ja nie tesknie do takiego rzadzenia.

          |to jest oczywiście otwarte pytanie. Ale zadajmy sobie inne pytanie: jak długo
          |można? Chcemy Poznania jak amerykańskie miasto, Poznania jak Hamburg, Poznania
          |jak Wiedeń, czy Kopenhaga? Trzy różne modele. Po co Ci Poznań? Żyjesz z
          |Poznania. Po co mi dzieci w systemie, w którym dzieci płacą na emeryturę
          |rodziców? Byś miał z czego żyć na starość.

          pudlo. nie zyje z poznania (nawet z tzw. aglomeracji) - zostawiam tam pieniadze
          to wiec poznan zyje ze mnie ;) a jak dlugo tak mozna- dobre pytanie dla wladz
          poznania

          i moje podsumowanie:
          same wielkie checi poznanskich vipow, notabli roznej masci do stworzenia
          nowoczesnej aglomeracji, zupelnie nic nie dadza - jesli nie zmieni sie podejscie
          poznanskich urzedasow i spolek, ktorymi ktos chyba zarzadza lub przynajmniej
          sprawuje nad nimi kontrole. dlatego odlozmy miedzy bajki stwierdzenia o
          bezslinosci wladz poznania od ktorego przeciez uzaleznione sa wszystkie
          osiedla-satelity. przykre, ale prawdziwe
    • Gość: Q Niech Grobelny rządzi se w Poznaniu IP: 195.20.110.* 12.12.05, 11:30
      i odwali sie od np.Suchego Lasu...
      Chce sam sobie wybierać burmistrza swojej małej gminy, w której później łatwiej
      o dopilnowanie jego poczynań.
      Poznaniacy już 2x pokazali jak pięknie potrafią wybierać. I od 10lat mają
      pięknie... Niech sami sobie wybierają i sie rządzą.
      Natomiast co innego ścisła współpraca prezydenta poznania i burmistrzów gmin w
      zakresie wspólnej polityki np. komunikacyjnej...
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Niech Grobelny rządzi se w Poznaniu IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.05, 21:28
        wspólna polityka komunikacyjna byłaby w interesie popoznańskich gmin (ale przede
        wszystkim aglomeracji jako całości), a w mniejszym stopniu miasta. W odpowiedzi
        na post vipuni ująłem trzy elemnty, które moim zdaniem muszą razem zostać
        podjęte - obojętnie czy przez ekspansję Poznania, czy umowę międzygminą.

        PS. co do Grobcia, to wystarczy przeczytać jakikolwiek mój post nt. Poznania by
        nie mieć wątpliwości co do mojego do niego stosunku.
        • Gość: P.B Re: Niech Grobelny rządzi se w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 23:35
          Dokładnie, taka umowa bardzo my się przydała. Na Śląsku to zrozumieli,
          zawiązując w zeszłym tygodniu Górnośląski Związek Metropolitalny.

          www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=292527
          • pan.nikt Re: Niech Grobelny rządzi se w Poznaniu 12.12.05, 23:39
            No własnie coś takiego
            Z tym, że w Poznaniu to jeden powiat i to on dopóki powiaty istnieją powienien
            koordynować sprawę.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu zastanawiam się, czy może Poznań powienien wzorem IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.05, 18:50
              Piły zrezygnować z oddzielności powiatów grodzkiego i ziemskiego?
    • Gość: Włodek z Grunwaldu na co byście głosowali? IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.05, 21:35
      - na status quo
      - na wchłonięcie kilku okolicznych miast
      - na silną umowę wielostronną?
      Jestem przekonany, że Poznań powinien związać się silną i sprawną komunikacją,
      jednakże to miasto poniesie większość kosztów takiej integracji, więc potrzebna
      jest też większe zrozumienie otaczających gmin dla potrzeb aglomeracji (np. to
      co wymieniałem we wcześniejszym poście).

      Jakie macie zadnie pod tym względem?
      • Gość: wlkp.wsch. Włodek, a może ty zostań jakimś radnym, co? IP: 82.160.122.* 12.12.05, 23:48
        Włodek, a może ty zostań jakimś radnym, co? Wtedy będziesz mieć doskonałą
        okazję, by na siłę łączyć tych, którzy za cholerę nie chą mieć nic wspólnego z
        Poznaniem. Zapewne odniósłbyś oszałamiający sukces :D. Pozdry :(.

        -------
        Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie.nikt.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Włodek, a może ty zostań jakimś radnym, co? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.05, 18:54
          nikgo nie chcę wchłaniać. Prowokuję dyskusję (samemu nie mając pełnego
          przekonania) by zbadać argumenty. Ale za wiele ich tu nie było ;-) To
          rozwiąaznie ma plusy i minusy. Ale są aglomeracje np. Haga, gdzie centralna
          miejscowość, z której wszyscy żyją to mniej niż połowa ludności aglomeracji. Ale
          wszystkie są w krajach, gdzie kompromis i współpraca są poważnie traktowane.
          • Gość: Z 247 Re: Włodek, a może ty zostań jakimś radnym, co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 22:51
            Jeśli zagwarantujesz obniżenie podatków,to myślę że mieszkańcy się
            zgodzą.Dorzuć linie autobusowe,kanalizację,wodociągi.I zrób to :-))
      • Gość: mih Re: na co byście głosowali? IP: *.adsl.inetia.pl 13.12.05, 11:20
        wg. mnie mozemy rozmawiac tylko o umowie miedzy poznaniem a okolicznymi
        miejsowosciami. aneksja - bo trudno tu mowic o polaczeniu - odpada. oczywiscie
        jesli jakas spolecznosc chce byc wchlonieta do poznania - to juz jej problem.
        pewnie chwile pozniej poznan "poprawi" jej inwrastrukture, zreformuje oswiate i
        kulture, "zlikwiduje" lokalna biurokracje (przenoszac ja kilkanascie kilometrow
        dalej), ale jesli komus przeszkadzaja inwestycje to powinnien domagac sie
        aneksji jego miejscowosci. ;)
        co do wspolnej komunikacji - jest to bezsprzecznie w interesie wszystkich
        mieszkancow poznania i okolicznych miejscowosci. rowniez w interesie poznania
        (dodatkowe pieniadze, mniejsze zatloczenie pojazdami)- moze byc opor ze strony
        wladz miejscowosci (wiadomo: spolka gminna, pieniadze, posady) - ale gdyby
        poznan wystapil z sensownym planem ujednolicenia komunikacji miejskiej i
        podmiejskiej - okoliczne samorzady nie opieralyby sie zbyt dlugo woli
        mieszkancow. gora do nastepnych wyborow ;)
        • Gość: Włodek z Grunwaldu to nie koniecznie w interesie miasta, lecz właśnie IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.05, 18:52
          ludności miejscowości podpoznańskich. W ostateczności można przecież wprowadzić
          rozwiązania wzorowane na Oslo, czy Paryżu, czyli opłaty za wjazd dla pojazdów
          zarejestrowanych w aglomeracji ;-)
          • Gość: mih Re: to nie koniecznie w interesie miasta, lecz wł IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.05, 21:35
            u nas to nic nie da - sadze, ze wiekszosc mieszkancow aglomeracji (w tym i ja)
            zarejestrowalaby natychmiast samochody w poznaniu. poznan slynie z oszczednosci
            to nie jakies tam paryzewo czy inne osro ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka