duch3
22.01.06, 13:00
Czy tak zachowuje się burmistrz ktory chce sklonic inwestorow? Zwracanie sie tak
do kogos, kto moze w Środzie zniewelowac bezrobocie to szczyt głupoty! Nie
wiem pan Podsadny jest winien ale to negatywny sygnał dla innch ktorzy
chcieliby inwestowac w naszym miescie! Wstyd :(
Poza tym jak znow slysze ze "my juz nie kradniemy" i " trzeba sie rozliczyc"
to mnie krew zalewa!
Jak wybiora go w nastepnej kadencji to sie wyprowadzam!
PS. Niestety nie na stronie "Kuriera" nie ma tak obszernej relacji jak w
wydaniu papierowym. Dlatego musze posłuzyc sie "Tygodnikiem Sredzkim".
Początek spotkania to ponad półgodzinny monolog burmistrza Wojciecha
Ziętkowskiego, który licznie przybyłym średzianom przedstawił sytuację
gospodarczą Środy Wlkp. - W ciągu tych trzech lat udało się choć częściowo
odbudować zaufanie mieszkańców - mówił burmistrz. -Odziedziczyliśmy spuściznę
poprzedniej ekipy rządzącej - stwierdził, po czym przedstawił szereg działań,
jakich gmina podjęła się w latach tej kadencji, aby tę „spuściznę” naprawić.
Była zatem mowa o zrealizowanych inwestycjach: nowych drogach, remontach; o
pracy Urzędu Miejskiego; realizacji zamierzeń budżetowych, pozyskanych
środkach. Szczególną uwagę włodarz miasta zwrócił na lokalne podatki, których
poziomem szczyci się nasza gmina. - Była obniżka podatków i nadal udaje się
nam utrzymać spadkową ich tendencję - mówił. W Środzie Wlkp. między innymi nie
płaci się podatku od posiadania psów, a podatki od spadków i darowizn
mieszkańcom naszej gminy są umarzane, zaś stopy podatków od nieruchomości są
sukcesywnie obniżane. Burmistrz Ziętkowski mówił również o swoich
wątpliwościach dotyczących pracy poprzednich władających gminą. - (...)Koszty
wykonywanych teraz inwestycji są niższe o 50, a nawet do 300%. (...)Nie wiem,
gdzie kiedyś trafiały pieniądze, (...)a majątki niektórych zwiększyły się
nieracjonalnie, co świadczy samo za siebie - mówił. Wypowiedź burmistrza nie
ograniczyła się jednak tylko do superlatyw. - Nie wszystko udało się naprawić,
czuję pewien niedosyt - mówił. Zwrócił uwagę na fakt konieczności realizacji
jeszcze wielu inwestycji, wśród których priorytetową sprawą jest budowa nowej
kwatery Gminnego Składowiska Odpadów w Nadziejewie. Włodarz gminy mówił także
o tegorocznych zamierzeniach. - Budżet Środy sięga apogeum, nigdy nie
planowano tylu inwestycji - stwierdził. Mieszkańcy pytają Szczegółowa
wypowiedź burmistrza zdawała się uprzedzać pytania, jakie mogłyby nurtować
przybyłych na spotkanie mieszkańców, jednak znalazły się jeszcze tematy, w
których gros osób odczuło niedosyt informacji. Jak burmistrz i zarząd
wykorzystali środki z funduszy strukturalnych? Czego nie udało się zrobić? Czy
się dowiemy, kto i ile ukradł? - padały kolejno pytania z sali. Odnośnie
środków unijnych burmistrz zwrócił uwagę na fakt, iż na 5 - 6 wniosków o
przyznanie środków unijnych dla średzkiej gminy co najmniej 1 jest
rozpatrywany pozytywnie, przy czym wiele gmin może poszczycić się wynikiem
zaledwie 1 na 10. Środzie między innymi udało się pozyskać środki na
wyposażenie szkół w komputery oraz środki na budowę nowej nawierzchni dróg w
Zielniczkach czy na budowę pierwszego odcinka obwodnicy naszego miasta. Wśród
porażek gminnych burmistrz nie zapomniał o utraceniu 90 - tysięcznego
dofinansowania na budownictwo socjalne. - Biję się w pierś - mówił W.
Ziętkowski. Z powodu błędu urzędnika nie udało się także uzyskać umorzenia
pożyczki zaciągniętej na budowę Gminnej Oczyszczalni Ścieków w Chwałkowie. -
Błędy są nieuniknione - podsumował. „Kto i ile ukradł?”- Nie powiem, że
ukradziono, ale ile więcej wydano (...). Przedstawię syntezę wszystkich
zarzutów na łamach naszego informatora - mówił Wojciech Ziętkowski. - Nie
chodzi tu o zemstę, bo to nie to jest celem, niech się okaże, kto jest kłamcą.
(...)Ja również nie jestem święty, może gdzieś za dużo wypiłem, byłem w nie
tym towarzystwie, ale mogę spać spokojnie. Jestem za tym, aby wszystko
sprawdzić - mówił Wojciech Ziętkowski. Niedoszły inwestor W trakcie spotkania
głos zajął również przedstawiciel firmy CBA Inwest z Jarocina Andrzej
Podsadny, jak bumerang wówczas powróciła sprawa sporu, który czeka na
rozstrzygnięcie w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, dotyczącego wyboru
inwestora, który rozpoczął działalność na terenie po byłej rzeźni w Środzie
Wlkp. Andrzej Podsadny jest przedstawicielem firmy, która „przegrała” wyścig o
teren inwestycyjny. Za taki obrót sprawy niedoszły inwestor obwinia włodarzy
naszej gminy. - Dlaczego sprawy i decyzji o wyborze inwestora nie poddano
publicznej dyskusji? - pytał Podsadny. Sprawy budzącej wiele emocji,
sprzecznych słów i ciągłych pytań dlaczego, nie da się rozwiązać krzykiem, a
podniesionego głosu nie żałowali zarówno włodarz, jak i gość z Jarocina. -
Sprawa dotyczy Środy, chcę w Środzie inwestować - mówił Podsadny. - I to
cieszy, ale musi pan być lepszy od innych. Nie jestem winny, że pan
nieumiejętnie prowadzi biznes - kontrował burmistrz. Tok sprawy próbował
wyjaśnić także naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Przestrzennej Rafał
Piechowiak, jednak skończyło się krzykami i... fiaskiem, Andrzej Podsadny
wyszedł z sali. Teraz możemy tylko czekać na decyzję kompetentnego organu,
jakim jest SKO, które oceni, czy doszło do uchybień i nieprawidłowości przy
wyborze inwestora, kto zawinił - gmina czy nieudolność zainteresowanego? To
dopiero początek Pierwsze spotkanie zaowocowało dużą frekwencją mieszkańców,
świadczy to o zainteresowaniu średzian lokalną polityką gospodarczą. Jak
zapewnił burmistrz, spotkanie to było spotkaniem otwierającym cykl spotkań z
mieszkańcami, które najprawdopodobniej odbywać się będą raz w miesiącu.