madduck
09.11.02, 01:10
Dzisiaj w trakcie zakupow w TESCO nieco mnie przydusilo i musialem isc za
potrzeba do toalety. Najpierw z bolem zoladka biegalem jak glupi szukajac
ich. Oznakowania zadnego. Pozniej gdy juz wszedlem do meskiej toalety to mnie
chwycil smutek i pytanie gdzie mam to zrobic? Poprostu masakra. Niedosc ze
kabina byla tylko jedna - druga zaklejona tasma, to w dodatku gdy juz mi sie
udalo wejsc do kabiny zaczalem sie zastanawiac gdzie jestem. Poprostu syf i
malaria. Az ciezko mi to opisac. Powiem jedno, ze lepiej by bylo jakby byly
przyslowiowe dwa kije i dziura w podlodze. Dzieki gimnastyce i uwadze udalo
mi sie "sfinalizowac" sprawe. Ale nasuwa sie pytanie. Jak Panstwo w TESCO
traktuja klienta? Wprowadzcie chocby drobne oplaty i jakas "babcie klozetowa"
ale doprowadzcie to do porzadku. To sie nie godzi by zalatwiac nagle potrzeby
w takich warunkach. Nastepnym razem (oby go nie bylo!) to albo wtargne do
damskiego, albo do specjalnie wyznaczonego "Matki z dzieckiem" (jezeli
warunki sa lepsze) albo poprostu w meskim nawale wam do umywalki!!!
(oczywiscie zart :-D)
Teraz pytanie dla zorientowanych. Czy taka sparwa moze byc zgloszona do
jakies inspekcji higieny? Jezeli tak to gdzie to mozna zglosic??
Dziekuje i radze nie korzystac z toalet w TESCO