Dodaj do ulubionych

Zasrany Poznań

IP: *.CHCGILGM.covad.net 19.11.02, 23:00
Policjant musi być policjantem i egzekwować działanie prawa. W Chicago, gdy
pies z właścicielem na drugiej stronie smyczy się wytęży a ten nie posprząta -
policja ładuje mandaty po $500.
Podobnie za wysikanie się w miejscu publicznym $500.
To kosztuje więc właścieciele psów noszą ze sobą sprzęt do posprzątania po
swoim przyjacielu. Policja sie doskonale do tego nadakje bo kto mógłby ścigać
takego flejtucha?!
Mandaty za złe parkowanie za to wypisują gospodynie domowe - mają podpisany
kontrakt z Urzędem Miasta i Gminy np w Elmwood Park i za drobną prowizją 3%
wkładają mandaty w pomarańczowej kopercie za wycieraczki. Mandaty najczęściej
$50. Mają ręczne komputerki, wtypowują numer rejestracyjny, typ samochodu,
łączą sie z tego z wydziałem komunikacju urzędu miasta i mają na ekraniku
nazwisko właściciela i dane o soamochodzie - czy nie aby skradziony lub
kwalifikujący się na buta - potem enter i drukareczka drukuje mandacik a dane
o mandacie przesyłane są natychmiast z tego czegoś do urzędu Miasta i Gminy.
I tak policja odciążona jest od działania wymagających mało inteligencji,
odwagi i zdecydowanego działania. A gospodynie domowe utrzymują porządek w
wyznaczonym rejonie bez etatów, po małym szkoleniu i z prowizji.
Ostatnio byłem w Poznaniu - zasrane miasto, zasrane centrum a pies srał przy
strażniku - ten zajęty był wypisywaniem mandatu za niewłaściwe parkowanie.
Niewłaściwi ludzie na niewłaściwych etatach.
Pozdrowienia
Stefan, Chicago

Obserwuj wątek
    • Gość: COsmos Re: Zasrany Poznań..... zasrani ludzie..... IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.02, 12:34
      jedno do drugiego pasuje,
      ale to nie tylko w Poznaniu, w innych miastach tez!!

      pzdr.
      • Gość: Stefan, Chicago Re: Zasrany Poznań..... zasrani ludzie..... IP: *.CHCGILGM.covad.net 20.11.02, 18:21
        Gość portalu: COsmos napisał(a):

        > jedno do drugiego pasuje,
        > ale to nie tylko w Poznaniu, w innych miastach tez!!
        >
        > pzdr.

        Tak, w innych też, ale Poznań jest moim miastem!
        Stefan, Chicago
        • mantis1 stefan mam problem, help! 20.11.02, 23:20
          cze,

          dwa lata zwiedzajac usa, dojechalismy do chicago. dostalem tam mandaciki za
          parkowanie przy hydrancie( ktorego na prawde nei bylo widac, tak jak reszty,
          ale mniejsza o to). jeden mandat byl wystawiony przed polnoca, a drugi po
          polnocy, czyli lacznie 200$.

          zameldowany bylem na miejsce mojej pracy, gdzie zreszta pracowlaem tez w tym
          roku. i wlasnie w wrzesniu tego roku( 1 rok po wystawieniu) przyslali juz 400$
          i ponaglenie plus odsteki .

          teraz co mam robic, bo jestem formalnie tam zameldowany, a jestem oczywisce w
          Polsce, czy jezeli bede chcial jeszcze keidys wjechac do usa to bedzie to w
          ewidencji na granicy? czy moj poprzedni pracodwaca moze dac im moj ardes w
          Polsce?

          prosze o opinie, rady

          pozdrowienia
          mantis
          • Gość: Stefan, Chicago Re: stefan mam problem, help! IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.11.02, 18:23
            Wydaje mi się, że nie piszesz całej prawdy – podpucha jakaś czy co?
            W Stanach nie ma żadnego meldowania! Jeżeli miałeś stanowe prawo jazdy – tam
            podałeś adres gdzie mieszkasz,
            Jeżeli to był adres miejsca pracy to na Twoje nazwisko będą nadchodziły na ten
            adres ponaglenia. Oczywiście to wszystko będzie prawdopodobnie kierowane do
            kosza.
            Pracodawca nie poda Twojego adresu w Polsce bo zwisa mu kłopot policji. Na
            granicy nie mają nic do tego!
            Oni jednak tego nie zapomną. Samochód był prawdopodobnie Twoją własnością. Oni
            wysyłają mandaty na adres właściciela samochodu – mają go z aktu własności
            samochodu i potem z prawa jazdy.
            Na razie nie musisz się niczego obawiać – ani przy przekraczaniu granicy, ani
            potem mieszkając w Chicago. Kłopoty mogą się zacząć w momencie jakiegokolwiek
            zatrzymania – wtedy na monitorze mają wszystkie Twoje dane włącznie z
            niezapłaconymi mandatami. Wyjdzie także niepodstawienie samochodu do badania
            czystości spalin – zostaniesz wtedy aresztowany i przetrzymany najwyżej kilka
            godzin w areszcie i potem zwolniony z obowiązkiem stawienia się do sądu – gdy
            się nie stawisz wtedy zaczną być kłopoty na całego – unikanie wymiaru
            sprawiedliwości itd. Jedyny sposób aby to jakoś ominąć to jeździć bezwypadkowo
            i nie naruszyć trzech reguł:
            - nie przekraczać prędkości nawet o 10 mph,
            - nie wjechać broń Boże na skrzyżowanie na żółtym świetle,
            - respektować każdy znak stop.
            Wtedy nikt i nic do Ciebie nie ma i jakoś się porzesmyczysz. Znam takich co
            jeżdża bez prawa jazdy już 10 lat.
            Wpadka może być przy wymiane prawa jazdy – traci ważność po 4 latach w dzień
            urodzin właściciela. A tam mają Ciebie w systemie komputerowym i wtedy zmiłuj
            się Boże.
            Jak widzisz USA to kraj barddziej policyjny niż reszta świata – ciulom tylko
            wydaje się, że jesteś tutaj anonimowy. Mają Ciebie wszędzie – dzięki kartom
            kredytowym i kartom sklepowym wiedzą co jadasz, gdzie się obracasz, czy gdzieś
            dalej wyjeżdżałeś i na jak długo (benzyna na Credit Card) itd
            Powodzenia,
            Stefan
            • Gość: Madzia Re: stefan mam problem, help! IP: *.proxy.aol.com 21.11.02, 19:02
              Stefan! Ty to ale duzo wiesz...
              • Gość: Stefan, Chicago Madziu, Madziu IP: *.CHCGILGM.covad.net 21.11.02, 20:30
                Gość portalu: Madzia napisał(a):

                > Stefan! Ty to ale duzo wiesz...
                Madziu - kiedyś to wiedziałem - dziś wiele wywietrzało lub spłowiało nieużywane.
                Kompletnie teraz gubię się w całkach, liczbach molowych, sinusach i ekonomii
                politycznej socjalizmu. Dawniej to bywały czasy i miałem to w jednym palcu -
                ekonomię polityczną socjalizmu i Podstawy filozofii marksistowskiej zaliczyłem
                na cztery!
                Stefan, Chicago
            • mantis1 Re: stefan mam problem, help! 21.11.02, 20:55
              Gość portalu: Stefan, Chicago napisał(a):

              > Wydaje mi się, że nie piszesz całej prawdy – podpucha jakaś czy co?
              > W Stanach nie ma żadnego meldowania! Jeżeli miałeś stanowe prawo jazdy –
              > tam
              > podałeś adres gdzie mieszkasz,

              nie jest to zadna podpucha. mialem na mysli ze mandat przyszedl na adres na
              tymczasowy w usa, ktory wpislalismy jako adres korespodnecji w usa, a prawo
              jazdy mielsmy miedzynarodowe, ale go nikt nie sprawdzal.

              chodzi o to czy nas poprzedni pracodawca nie da policji adresu do polski ?

              tx pzdr.mantis
              • Gość: Stefan, Chicago Re: stefan mam problem, help! IP: 66.134.188.* 21.11.02, 21:41
                Samochód był zarejestrowany na kogo?
                Stefan
                • mantis1 Re: stefan mam problem, help! 22.11.02, 00:36
                  no na mnie wlasnie:(
                  • Gość: Stefan, Chicago To nie jest problem IP: *.CHCGILGM.covad.net 23.11.02, 02:27
                    mantis1 napisał:

                    > no na mnie wlasnie:(
                    No to coś nie gra - przecież ty ten samochód albo porzuciłeś albo sprzedałes -
                    przecież nie trzymasz go tam dwa lata bez opłacania różnych haraczowych
                    podatków, stickerów itd.
                    Na kogo on teraz jest - sprzedałeś, porzuciłeś lub gdzieś garazujesz go?
                    Nie cedź tych wiadomości tylko opisz sprawę - odpowiem i zakończymy sprawę -
                    tak to cedzimy jeden list dziennie więc bedziemy pisać do siebie jeszcze jak
                    długo?
                    Stefan, Chicago
                    • Gość: Stefan, Chicago Mantis1 ..... IP: *.telocity.com 28.11.02, 05:58
                      No to co z tym samochodem?
                      Stefan
    • Gość: Justyna Re: Zasrany Poznań IP: *.mtp.com.pl / *.mtp.com.pl 28.11.02, 14:35
      Dzień Dobry!
      Wreszcie ktos odważył się powiedzieć całą prawdę o Poznaniakach.
      Wstyd mi gdyż jestem rodowita poznanianką.
      Ja również podpisuje się pod tym listem. Mieszkam w samym centrum miasta na
      Łazarzu. Kiedy wychodzę rano do pracy robi mi się niedobrze zaraz po otwarciu
      bramy na ulicę. Niestety ludzie którzy kupują psy i mieszkają w samym centrum
      powinni płacić nie tylko kary za SRANIE i podopiecznych ale przy samym zakupie
      juz powinni płacic podatek dziesięciokrotny to by im się odechciało na dzień
      dobry trzymać psa w centrum. Wychowywałam się na osiedlu i tam nie było to aż
      tak widoczne.Na dzień dzisijeszy mój jedenastoletni syn chce mieć psa, ja też
      byłabym za tym aby mu go kupić ale jestem rozsadna NIE WYGODNA i wiem, że
      dopóki nie będzie z tym problemem porządku dopóty pieska w moim domu nie będzie.
      Byłam w Szwajcarii i zaszokowały mnie ubikacje dla psów na samym chodniku. a
      wyglądało to tak,że w danych miejscach, szczególnie były to miejsca pod drzewami
      ogrodzone z piaskiem w środku i tabliczką z małym pieskiem. Nie widziałam psa
      który robiłby gdzieindziej. niestety przysłowiowy czysty poznaniak to daleka
      przeszłość, która dawno minęła. Gdybym była chociaż jeden dzień prezydentem
      naszego miasta zrobiłabym z tym porządek raz dwa.
      Ma Pan całkowitą rację.
      A tak apropos - pozdrawiam całe Chicago. Jestem silnie związana z tym miastem
      chociaż nigdy w nim nie byłam, lecz moje korzenie tam sięgają .
      Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka