Gość: Kuba
IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl
04.12.02, 19:03
Jezu, jak ten lokal sie popsul...
Pani nalala mi piwo do szklanki juz w polowie pelnej w ktorej staly jakies
resztki nie wiadomo skad, po czym jak sprobowalem to uslyszalem ze to nic
takiego bo piwo stoi tylko chwilke i nie zdazyl uleciec z niego gaz, poza tym
jest bardzo dobre itd... Jak dla mnie to pani na cos takiego powinna nalac
nowe piwo. Na tym nie stanelo. Sprobowalem i okazalo sie ze piwo smakuje jak
woda. Na takie dictum pani zaczela na mnie pokrzykiwac i stwierdzila "No to
nie wiem do jakich knajp ty chodzisz ale tutaj nikt sie nie skarzy..." W tym
momencie sie wkurzylem i mowie ze po pierwsze to jej nic do tego do jakich
kanjp ja chodze, po drugie to niech nie wrzeszczy bo ja mowie spokojnie, a
po trzecie to nie bardzo rozumiem co to za podejscie do klienta. Pani nalala
drugie piwo i kazala mi sprobowac czy jest jakas roznica, sprobowealem i
stwierdzilem ze nie ma zadnej i ze oba sa wodnite, a na dodatek maja kolor
nie jak piwo ale jak slaba herbata. Na co pani zaczela na mnie znowu krzyczec
i stwierdzila ze nie wie co to wogole ma byc ze ja ja oskarzam ze w szwejku
dolewa sie wody do beczki, ze ona w ogole nie ma pojecia co ja tu robie i
takie rozne...
Moim skromnym zdaniem to w wielu miejscach dolewaja wody do beczek bo juz sie
pare razy na tym przejechalem, ale akurat po szwejku sie tego nie
spodziewalem, a poza tym to nie jest chyba pani barmanki sprawa co ja tu
robie, bo jestem w pubie zeby sobie posiedziec w jakims kulturalnym otoczeniu
a nie po to zeby wysluchiwac wrzaskow.
?W zwiazku z czym kupilem piwo butelkowe i na tym by sie skonczylo, gdyby nie
to ze w dziesiec minut potem do knajpy doszedl znajomy i kiedy wrocil z
piwkiem stwierdzil ze "tu jest swietna obsluga, bo kobieta miala juz nalane i
tylko mi dala, nawet nie nalewala..."
Bez komentarza...