Dodaj do ulubionych

Chóry kościelne za pieniądze podatników

23.03.06, 23:47
Niepokoję się, że w mieście chórów nie została odnotowana inicjatywa Ministra Kultury serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3229709.html polegająca na zainicjowaniu powstania 300 szkolnych chórów. Na pierwszy rzut oka projektowi można jedynie przyklasnąć. Zwracam jednak uwagę na wypowiedź Justyny Steczkowskiej, która cieszy się, że wreszcie ludzie będą śpiewać w kościele. Jak to, przecież ministerialny projekt mówi o chórach szkolnych, więc repertuar będzie niekompatybilny. Może Steczkowska tylko głupio coś chlapnęła, a może wie coś, czego my nie wiemy. I nie o chóry szkolne tu idzie, a przykościelne, a pieniądze powędrują do kieszeni organistów?
Obserwuj wątek
    • trajan_bez_ziemi Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 09:18
      Georg, ale napisz tak szczerze, co Ci się stało?
      • renepoznan Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 09:39
        trajan_bez_ziemi napisał:

        > Georg, ale napisz tak szczerze, co Ci się stało?

        Pewno Go jakaś chrześcianka pusciła w trąbę. I teraz biedaczek odreagowuje.
        Miejcie wyrozumiałość. Psychika człowieka to skomplikowana materia:):)
      • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 09:47
        Są ludzie, którym wszystko kojarzy się z seksem. Dotychczas można zauważyć, że
        Georg wszędzie widzi kościół. No cóż. Na to napewno znajdzie się rada, ale
        trzeba nad tym popracować;)
        • Gość: Pozhoga Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 09:54
          Z tego co zrozumiałem, george nie widzi KK wszędzie,
          a w wypowiedzi p. Steczkowskiej - może więc to ją
          po prostu zpytasz, co miała na myśli ?

          Znając zaś upodobanie KK do wyciągania pieniędzy
          publicznych na swoje cele, pytanie które stawia,
          nie jest zabawne, niestety.

          Pzdr,

          • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 10:20
            Oj, chyba jednak ja mam rację. Znam twórczość Georga dość dobrze i wszędzie
            widzi rękę KK.
            • Gość: L Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:33
              Wasze uwagi byłyby słuszne, ale przecież w naszym chrześcijańskim państwie ręka
              kościoła jest wszędzie. więc o co chodzi?
        • renepoznan Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 14:23
          dobrusia_to_ja napisała:

          > Są ludzie, którym wszystko kojarzy się z seksem. Dotychczas można zauważyć,
          że
          > Georg wszędzie widzi kościół

          Ja tam wolę,że mi się wszystko kojarzy z seksem. Jakos to normalniejsze niz
          skojarzenia Georga.
          Do tego poczytałem materiał wyjściowy. I konia z rzedem temu kto mi wyjasni w
          którym miejscu jest tam mowa o finansowaniu chorów koscielnych. To,że
          Steczkowska w upowszechnianiu spiewu - w ogóle, w szkole, domach kultury itp,
          co jak rozumiem byloby finansowane - widzi szansę na rozruszanie ludzi także w
          kosciele to naprawdę nie oznacza finansowania chorów koscielnych. Chyba georg
          cierpi na częstą obecnie przypadłość tj brak umiejętnosci czytania ze
          zrozumeniem (george - jeszcze stara matura?????) albo faktycznie wszędzie widzi
          tylko kosciół.
          Ale na to juz my nie poradzimy. To inny specjalista:):)
        • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 18:32
          dobrusia_to_ja napisała:
          [...]
          > Są ludzie, którym wszystko kojarzy się z seksem. Dotychczas można zauważyć, że
          > Georg wszędzie widzi kościół. [...]

          To odruch obronny. Gdy czytam, że rozgłośnia radiowa została upomniana przez szefową KRRiTV za dowcip o seksie przedmałżeńskim, to znaczy, że komuś pod kopułą równo odwaliło. I to akurat nie mnie. To Wasz - katolików - problem, by zrobić porządek w tym burdelu i nie dawać się kompromitować przez dewotki, którym władza rozum odebrała.
          • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 18:55
            Wybacz, ale Tobie chyba sufit zwalił się na głowę!!
            Czy ja jestem winna, że jakaś baba z PIS-u próbuje być bardziej święta od
            papieża??!! Według tego, co piszesz, Ty ponosisz winę za zbrodnie Fidela Castro.
            Co ja mam wspólnego z PIS-em, albo jakąkolwiek partią?? Jeśli według Ciebie
            można postawiś znak równości pomiędzy katolikiem i PIS-em, to coś jest nie tak z
            Twoim sposobem myślenia. Jaki ja mam wpływ na jakąkolwiek dewotkę w tym kraju??
            No jaki?? Jedna z takich wyrzuciła mnie kiedyś z kościoła, bo to było jedyne
            spokojne miejsce, w którym chciałam się przez chwilę pouczyć chemii. Wcześniej
            widział mnie jeden z ówczesnych wikarych, podszedł do mnie i z uśmiechem
            zapytał, czego się uczę i stwierdził, że mogę tam zostać, jak długo chcę. Że
            jest zadowolony widząc mnie uczącą się w takim miejscu. Po kilkunastu minutach
            podeszła tamta kobieta i wyzywając od najgorszych profanów, po prostu mnie
            stamtąd wyrzuciła. I jaki mogłam mieć wpływ na takiego kobietona. Może mi to
            wyjaśniesz, bo nie rozumiem Twojego sposoby myślenia rodem z komuny. To tam
            stosowano odpowiedzialność zbiorową. Jeden zawinił, karano wszystkich. Jestem na
            Ciebie wściekła, jak nigdy dotąd. Jakim cudem takie pokrętne myśli u tak
            inteligentnego faceta??
            • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:07
              dobrusia_to_ja napisała:

              [...]
              > Czy ja jestem winna, że jakaś baba z PIS-u próbuje być bardziej święta od
              > papieża??!! [...]

              Nie ma żadnego znaczenia, że baba jest z PiSu, ale że działa podpierając się Kościołem, którego jesteś członkinią. Może powinnaś pójść ze sakrgą do proboszcza, a ten do biskupa. Jedno co możesz zrobić na pewno, to przypilnować rodziców, by nie słali kasy Rydzykowi.
              • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:14
                Jesteś podły, podły, podły!! Doprowadziłeś mnie do łez, ale pewnie o to Tobie
                chodziło!! Więc się ciesz!!
                A jeśli chodzi o Rydzyka, to moi rodzice nie ślą pieniędzy na niego i już dawno
                o tym napisałam, że raz im się zdarzyło, gdy budował to swoje badziewie, ale
                Ciebie to nie obchodzi. Ty działasz, jak inkwizycja. Na stos, nie ważne, czy
                jest za co.
                • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:22
                  Chyba przesadzasz.
              • lucyferciu Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:24
                Idąć twoim tokiem rozumowania, to jeżeli lepper otrzymał od jankowskiego jakiś
                tam medal za zasługi dla ekumenizmu (sic!), to powiedz którego mam najpierw
                zatłuc? Bo ty przecież oczekujesz radykalnych rozwiązań:(
                • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:40
                  Tam zaraz zatłuc. Po prostu nie dawać na tacę. Państwu wypowiedzieć finansowe posłuszeństwo jest trudno, ale Kościół można przymusić, by wyeliminował czarcie nasienie ze swych szeregów. Rocznie 400.000 wiernych ubywa z kościelnych ław. Założę się, że się Prymas mocno się zdziwi po kolejnym liczeniu owieczek. Ja Wam tylko dobre rady daję, bo Was lubię.
                  • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:45
                    Odpowiadasz na :

                    > Ja Wam tylko dobre rady daję, bo Was lubię.

                    Dobrymi radami piekło jest wybrukowane.
                    Jeśli Ty tak lubisz, to nie chcę wiedzieć, jak to jest, gdy nienawidzisz.
                  • renepoznan Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 19:58
                    George - wybacz dotychczas zartowalismy - ale ty chyba rzeczywiscie
                    potrzebujesz specjalisty. Przecież tu walisz na wszystkie strony bez
                    opamietania i zastanowienia jakbyś nad swymi myslami w ogole nie panował.
                    • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 21:26
                      renepoznan napisał:
                      [...]
                      > Przecież tu walisz na wszystkie strony bez
                      > opamietania [...]
                      Wydawało mi się, że nie zmieniam kierunku.
                      • renepoznan George - szanuj sam siebie. 25.03.06, 00:44
                        .george.l napisał:
                        > Wydawało mi się, że nie zmieniam kierunku.

                        Kierunek masz ten sam ale lecisz tam waląc na wszystkie strony bez opamiętania
                        i zastanowienia. Przeczytaj uważnie wypowiedź Steczkowskiej to się sam
                        zorientujesz, że palnąłeś głupstwo. Znając Ciebie z innych postów nie wierzę w
                        bezmyślność a zatem muszę załozyć świadome nierzetelne wyciaganie wniosków i
                        świadome antykatolickie zafałszowania. I potrzebne to Tobie? Wybacz ale to co
                        prezentujesz to trochę smieszne zaślepienie. A naprawdę nie sprawia nam
                        ośmieszanie się naszych forumowych kolegów.
                        Pozdrowienia.
                        • lucyferciu No i innych 25.03.06, 00:53
                          Rene, myślę że jednak zbędny jest Twój wysiłek. Jesteś dla niego tylko bydłem i
                          musisz się z tym pogodzić:(( Nie wiem czy my możemy się z niebydłem zadawać?

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=39023722&a=39061897
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=39023722&a=39137429
                          • renepoznan Re: No i innych 25.03.06, 12:07
                            lucyferciu napisał:

                            > Rene, myślę że jednak zbędny jest Twój wysiłek

                            Po przeczytaniu wskazanych postów muszę przyznać Tobie rację. Nie podejrzeałewm
                            georga o takie wypowiedzi ale oczy się otworzyły.
                            Na szczęscie jak to dawniej mówiono: Nie trafią psie głosy pod niebiosy". To co
                            takie ratlerki ujadają nie może nas obrazić. Dlatego pogodzić się muszę tylko z
                            tym,że przeceniłem dyskutanta a nie z jego określeniami.
                            Dzieki Lucyferciu za otworzenie oczu.
                            A swoja drogą pytanie trajana jest jak najbardziej racjonalne.
                  • lucyferciu Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 20:06
                    l.george.l napisał:

                    > Ja Wam tylko dobre rady daję, bo Was lubię.

                    Dzięki za twoje szczególnej wagi rady;) I co najważniejsze głęboko
                    przemyślane;) Zresztą nie pierwszy raz. Ale cóż, ja jako bydło określony przez
                    ciebie w innym wątku, mam powiedzieć. Dziękuję to chyba za dużo;)
                    • l.george.l Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 21:29
                      lucyferciu napisał:

                      > Ale cóż, ja jako bydło określony przez
                      > ciebie w innym wątku, mam powiedzieć. [...]

                      Nie pozbyłeś się chyba czwornożnego przyjaciela?
              • Gość: kwadransik Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 10:57
                gorge ty masz problemu z czytaniem i analizowaniem tekstów- przez takich
                przemawia nienawiść i nic więcej - trzeba umiec dyskutować na bazie argumentów
                a nie fikcji
    • dobrusia_to_ja Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 10:24
      Wiesz, George?? Może ona ma rację?? W końcu kościoły są właściwie jedynymi
      miejscami, w których można sobie pośpiewać. Gdyby nie one, nasze dzieci
      zapomniałyby, że istnieje coś takiego, jak śpiew. I nawet szkolne chóry tutaj
      nie pomogą. Gdy ja chodziłam do szkoły, zajęcia z muzyki, plastyki i wychowania
      technicznego odbywały się dwa razy w tygodniu. Teraz można zaryzykować
      stwierdzenie, że już ich nie ma. Pozostała tylko namiastka. Dla mnie to szokujące.
      • lucyferciu Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników 24.03.06, 10:38
        dobrusia_to_ja napisała:

        > Wiesz, George?? Może ona ma rację??

        Myślę jednak, że ona nie ma racji i z tym sformułowaniem, mówiąc delikatnie,
        zagalopowała się


        > W końcu kościoły są właściwie jedynymi
        > miejscami, w których można sobie pośpiewać.

        To gdzie mają zaśpiewać ci wszyscy niewierzący i ci, którzy deklarują się jako
        niewierzący lub osoby innych wyznań?
        Przy takim założeniu to KK wyrządza sobie jeszcze większą krzywdę i potem mamy
        takie a nie inne efekty jego postrzegania przez wszystkich. A jedynym właściwym
        miejscem do śpiewu dla dzieci, wszystkich dzieci, finansowanym tylko z budżetu
        państwa jest TYLKO szkoła. Przede wszystkim dlatego, aby potem nie było
        spekulacji, co do wydawanych wspólnych pieniędzy. A jak to zrobić, to już
        kwestia stricte organizacyjna i myślę, że możliwa do rozwiązania


        > Gdyby nie one, nasze dzieci
        > zapomniałyby, że istnieje coś takiego, jak śpiew.

        Czy to znaczy, że te dzieci, które nie chodzą do kościoła to już w ogóle nie
        umią śpiewać? Myślę, że nic bardziej mylnego:((
        • Gość: kiks4 Re: Chóry kościelne za pieniądze podatników IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.06, 12:20
          Mimo, że trudno mnie zaliczyć do fanów KK, to akurat inicjatywa organizowania chórów jest moim zdaniem trafna z wielu względów- o ile oczywiście nie będzie stosowany przymus bezpośredni wobec młodzieży uchylającej się od śpiewania- bo po PiS'ie wszystkiego można się spodziewać!
          Po pierwsze wypełni czas dzieciarni, która zamiast włóczyć się po osiedlach bez celu- będzie robić cos pozytecznego.
          Po drugie- może poziom śpiewania w miejscach publicznych się nieco podniesie. Na razie- mimo, że nie nie jestem osobą obdarzona talentem muzycznym- cierpię okrutne męki, gdy słyszę publiczne wykonanie Mazurka Dabrowskiego przez aktywistów PiS. Ostatnio coś takiego prezentowała telewizja z Gosiewskim jako solistą. Ani jedna nuta nie trafiona.
          Kiedyś Wańskowicz pisał, że żadna nacja tak nie smrodzi w kościele jak polscy katolicy. Ja dodam, że żadna tak nie fałszuje. Miałem okazję być na nabożeństwie w cerkwi w Białowieży- Boże-sz Ty moj- to westchnienie niech będzie całym komentarzem. Tego my nigdy nie osiągniemy, żeby samorzutnie przypadkowi ludzie śpiewali czysto na kilka głosów. Ale dobrze będzie, jeśli my potrafimy czysto zaśpiewać unisono. Więc popieram pomysł....
        • dobrusia_to_ja Do Lucyfercia 24.03.06, 16:19
          Jej!! Chyba nie wziąłeś na poważnie tego, co napisałam?? Większość była pisana z
          przymrużeniem oka, choć tego nie zaznaczyłam. Jedyne, co mnie wścieka, to prawie
          całkowity brak sztuki w szkole. Boleję nad tym od lat, ale ministerstwo jest
          głuche na prośby rodziców w tej kwestii. Nauczycielki w szkole podstawowej moich
          dzieci namawiały mnie do pisania w tej sprawie do odpowiednich władz, ale nie
          było żadnego odzewu. Jak się okazuje sztuka nie wszystkim jest potrzeba do
          życia. A na argument, że rozwija wyobraźnię i abstrakcyjne myślenie,
          ministerstwo jest impregnowane.
          • Gość: kiks4 do Dobrusi! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.06, 16:36
            Jak najbardziej serio podoba mi się inicjatywa Ministerstwa ( sam minister Ujazdowski mniej).
            Korzystając z anonimowości forum mogę bez wstydu wyjawić mój mroczny sekret- ja zupełnie nie mam talentu muzycznego- fachowcy podobno określają to jako pierwszy stopień muzykalności, to znaczy odróżniam jedynie, kiedy grają a kiedy nie.
            I mnie - jeszcze w liceum- wyłowił i zakwalifikował do chóru nasz nauczyciel śpiewu- bo był taki przedmiot wówczas nauczany. To dla nas w żadnym przypadku nie było wyróżnienie, dokładnie wprost przeciwnie.
            Ale do dziś jedyne, co potrafie zaśpiewać bez fałszowania to " Ej przeleciał ptaszek.." z repertuaru Mazowasza, bo tego jako młody człowiek się nauczyłem.
            Dlaczego o tym piszę- otóż mój przykład pokazuje, że nawet nie mając wrodzonego talentu młody człowiek powinen ćwiczyć swe umiejetności muzyczne a zdobyte doświadczenie pozostaje na całe życie.
            • dobrusia_to_ja Re: do Dobrusi! 24.03.06, 17:23
              Gość portalu: kiks4 napisał(a):

              > Jak najbardziej serio podoba mi się inicjatywa Ministerstwa

              Nie twierdzę, że jest zła, ale wkurza mnie to, co napisałam powyżej.

              > Ale do dziś jedyne, co potrafie zaśpiewać bez fałszowania to " Ej przeleciał pt
              > aszek.." z repertuaru Mazowasza, bo tego jako młody człowiek się nauczyłem.

              Ile masz lat, skoro piszesz o sobie "młody" w czasie przeszłym??;) Pytam, bo
              ostatnio zaczynam się gubić;)
              • Gość: kiks4 Re: do Dobrusi! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.06, 19:04
                dobrusia_to_ja napisała:

                > Ile masz lat, skoro piszesz o sobie "młody" w czasie przeszłym??;) Pytam, bo
                > ostatnio zaczynam się gubić;
                ------------
                mogłas sie pogubić, bo gdy jeszcze raz przeczytałem swój tekst zauważyłem niezamierzoną dwuznaczność: "jako młody człowiek" może oznaczać, że własnie teraz jestem młodym człowiekiem, ale może też oznaczać, że będąc młodym człowiekiem nauczyłem się śpiewać. Ja jako młody człowiek nauczyłem sie śpiewać i dziś jako zgrzybiały starzec nadal potrafię.
                Więc wybór jednego z tych dwóch znaczeń nalezy do ciebie...
                • dobrusia_to_ja Re: do Dobrusi! 24.03.06, 19:52
                  Gość portalu: kiks4 napisał(a):
                  > Ja jako młody człowiek nauczyłem sie śpiewać i dziś jako
                  > zgrzybiały starzec nadal potrafię.

                  Zapytam jeszcze raz. Ile ma zgrzybiały starzec, bo możliwe, że ja też jestem
                  zgrzybiałą staruszką, ale jeszcze o tym nie wiem;)
                  • Gość: kiks4 Re: do Dobrusi! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.06, 00:52
                    dobrusia_to_ja napisała:

                    > Zapytam jeszcze raz. Ile ma zgrzybiały starzec, bo możliwe, że ja też jestem
                    > zgrzybiałą staruszką, ale jeszcze o tym nie wiem;)

                    Przesz do przodu- Dobrusiu- z delikatnościa buldożera. Czy Ty zawsze osiągasz to, czego chcesz? Musisz jednak mi wybaczyć, że nie zaspokoję Twojej ciekawości, sama jako kobieta wiesz, że nie należy wszystkiego ujawniać.
                    Sądząc po energii- do zgrzybiałej staruszki brakuje ci jeszcze co najmniej kilkadziesiąt lat.
                    Dobranoc
                    • dobrusia_to_ja Re: do Dobrusi! 25.03.06, 14:11
                      :))
                      Spodziewałam się takiej odpowiedzi, ale nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała.
                      Mnie ostatnio też ktoś pytał o wiek, ale tyle razy już o tym wspominałam, że
                      jeśli to kogoś interesuje, może sam bardzo łatwo do tego dojść;)
                      • pan.nikt Re: do Dobrusi! 25.03.06, 14:42
                        Tak, tak Dobrusiu.
                        Wiemy, że jesteś trochę młodsza od węgla kamiennego.
                        Bo od brunatnego, to sporo starsza!

                        :):):):)
                        • dobrusia_to_ja Re: do Dobrusi! 25.03.06, 16:49
                          Nisko się kłaniam w podziękowaniu za to, o czym raczyłeś wspomnieć;)
                          • lucyferciu Re: do Dobrusi! 25.03.06, 16:57
                            Jak sama zauważyłaś nasz kolega wykazał się dużą wrażliwością w precyzowaniu
                            swoich myśli;) Rzekłbym, że jest to wrażliwość hipopotama:((
                          • pan.nikt Re: do Dobrusi! 25.03.06, 20:59
                            ależ to nie ja wywołałem temat wieku!!
                    • dobrusia_to_ja Re: do Dobrusi! 25.03.06, 22:46
                      Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                      > Przesz do przodu- Dobrusiu- z delikatnościa buldożera. Czy Ty zawsze osiągasz
                      > to, czego chcesz?

                      Z tym buldożerem chyba przesadziłeś:/
                      Nie zawsze osiągam to, czego chcę i chyba dobrze Wyobrażasz sobie, jaki potwór
                      wyrósłby ze mnie, gdyby zawsze mi się wszystko udawało?? Ale najważniejsze mam.
                      Dwoje najwspanialszych dzieciaków pod słońcem, które może nie są ideałami, ale
                      kocham je ponad wszystko:))))
    • citisus Czyżby katolicy nie płacili podatków ?? 25.03.06, 16:40
      To o co chodzi ???
      • brander No cóż,PANIKanT,Jak zwykle prezentujesz świetne, 25.03.06, 16:48
        PiSuarowe, maniery (wypominać kobiecie wiek-a fe).Rozumiem,że ukończyłeś kurs w
        Kołobrzegu z wynikiem pozytywnym i wróciłeś z tytułem dyplomowanej PiSuardessy?
        Czy mam się do Ciebie zwracać per babcia(ni)KanT?
        • pan.nikt Re: No cóż,PANIKanT,Jak zwykle prezentujesz świet 25.03.06, 21:01
          coś Ty w Kołobrzegu nie było żadmnego kursu.
          To był pobyt mający takich "staruchów" jak ja przyzwyczaić "do piachu".

          • dobrusia_to_ja Re: No cóż,PANIKanT,Jak zwykle prezentujesz świet 25.03.06, 22:48
            Jejku!! Chyba ten wyjazd nie bardzo Ci się udał:((
            • pan.nikt Re: No cóż,PANIKanT,Jak zwykle prezentujesz świet 25.03.06, 22:58
              dobrusia_to_ja napisała:

              > Jejku!! Chyba ten wyjazd nie bardzo Ci się udał:((


              To inny temat.
              W każdym razie było zimno jak diabli, wiało jak w czasie sabatu czarownic w
              kieleckiem.
              • kajmakan Żartujesz,PANIKanT.Zakopywali Cię na plaży w 25.03.06, 23:06
                piasku?
                • Gość: kiks4 do Dobrusi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.06, 23:37
                  Dobrusia napisała:
                  Z tym buldożerem chyba przesadziłeś:/
                  Nie zawsze osiągam to, czego chcę i chyba dobrze Wyobrażasz sobie, jaki potwór
                  wyrósłby ze mnie, gdyby zawsze mi się wszystko udawało?? Ale najważniejsze mam.
                  Dwoje najwspanialszych dzieciaków pod słońcem, które może nie są ideałami, ale
                  kocham je ponad wszystko:))))
                  --------
                  Wiemy, wiemy i ja osobiście cieszę sie że Ty się cieszysz. Jesteś na tym forum osoba łagosdząca atmosferę, gdy sytuacja zaczyna się wyrywac spod kontroli. I taką bądź- dobrą( Dobrusią), ciepłą i życzliwą ludziom. Widac jak ciepło twego domu poprzez Ciebie trochę dociera i do nas- wojowników forumowych i za Twoją sprawa nieraz oręż wzniesiony nad głową przeciwnika łagodnie opada nie czyniąc mu krzywdy.
                  PS
                  Ładnie to napisałem z tym orężem? nawet nie podejrzewałem siebie, że potrafię się wznieść na takie wyżyny grafomanii!!!
                • Gość: kiks4 do pana.nikt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.06, 23:46
                  Bądź tak dobry i powiedz mi czy w Kołobrzegu nie miałeś dostepu do internetu ( np. w kafejce) czy też raczej świadomie powstrzymywałeś sie od siadania przy klawiaturze?
                  Bo jesli mogłeś korzystać z internetu a nie korzystałeś z tego- to dobry znak- nie jesteś ciężko uzależniony, czego ja, Chejron i inni obawialiśmy się, martwiąc się o ciebie i twoje zdrowie.
                  No możliwy jest i trzeci wariant- dostęp do internetu był tylko byłeś pilnowany przez np. troskliwą małżonkę?
                  Czwarty wariant delikatnie sugerowałem w jednym z postów pod twoją nieobecnośc, ale to był raczej czysto teoretyczny, wysuniety tylko po to, by wyczerpac wszystkie możliwe przyczyny Twojego milczenia w trakcie pobytu w Kołobrzegu. Mianowicie mogło dojść do tego, że dostałeś się w łapy jakiejś zaborczej kuracjuszki, co gorsza zwolenniczki PO.
                  Więc jeśli możesz- to wskaż nam powód twojego milczenia:-))
                  • pan.nikt Re: do pana.nikt 25.03.06, 23:57
                    Przyczyna była prosta.
                    Lenistwo wygrało z internetem.

                    w najbliżeszej okolicy nie było kawiarenek (w sezonie, pewnie jest więcej, ale
                    sam rozumiesz "wczasowisko po sezonie"). Na wyprawy po kilka kilometrów w tym
                    cholernym wietrze nie miałem ochoty. Nie jestem uzależniony, więc dałem sobie
                    spokój.
                    Ze swoją żoną miałem tylko kontakt telefonicznym, a z innymi żonami tylko i
                    wyłącznie na gruncie towarzyskim, bez wchodzenia w bliższe stosunki. :):):)
                    • Gość: kiks4 Re: do pana.nikt IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.06, 09:05
                      pan.nikt napisał:

                      > Przyczyna była prosta.
                      > Lenistwo wygrało z internetem.
                      ----------
                      Lenistwo - jak się okazuje jest objawem zdrowia. Bardzo mnie to cieszy, że wyłacznie lenistwo było powodem twojego milczenia; rzeczywiście nie jestes uzalezniony. Obawiając się właśnie tej możliwości w ostatnim czasie nie pastwiłem się nad toba, bo jakże okrutną rzeczą jest znęcać się nad chorym i uzależnionym człowiekiem.
                      Postaram się odrobić zaległości :-)))
                      Dziś jest niedziela, więc w dobrym nastroju serdecznie Cię pozdrawiam
                  • lucyferciu Re: do pana.nikt 26.03.06, 03:00
                    Gość portalu: kiks4 napisał(a):

                    > Mianowicie mogło dojść do tego, że dostałeś się w łapy jakiejś
                    > zaborczej kuracjuszki,co gorsza zwolenniczki PO.

                    Nawet jeżeli do czegoś tam doszło, to sądząc po tonacji jego wypowiedzi po
                    powrocie, była to "miłość" nieodwzajemniona.


                    Sorry panie.nikt, ale takie mam odczucia
                    • pan.nikt Re: do pana.nikt 26.03.06, 11:11
                      Zwyczajnie nie doszło.
                      Nie pojehałem tam na "łowy".
                      Zresztą w moim przedziale wiekowym, nie było jakiegoś ciekawego wyboru, a
                      starsze Panie po ...tce, w dodatku mojej wagi kompletnie mnie nie interesują.

                      ps Nie jestem też uzależniony od PiS, czy innej partii.
                      W realu mam kolegów i koleżanki z różnych opcji.
      • Gość: stachu Czy katolicy są pozbawieni logiki? IP: *.icpnet.pl 29.03.06, 16:05
        Czy katolicy są pozbawieni logiki? Zestawienie "Czyżby katolicy nie płacili
        podatków ??" z "To o co chodzi ???" może o tym świadczyć. Zresztą nie tylko ta
        wypowiedź, a 99% innych dotyczących katolików, kościoła katolickiego itp. jest
        pozbawiona racjonalnych argumentów. Typowe odpowiedzi to albo "obracanie kota
        ogonem", albo jakieś dziwne nielogiczne odpowiedzi. Powyższa odpowiedź spełnia
        akurat obie przesłanki :[.

        Najgorsze niestety jest to, że katolicy święcie wierzą w to, że z państwowych
        podatków można opłacać coś, co jest w 100% związane z kościołem.
        • dobrusia_to_ja Re: Czy katolicy są pozbawieni logiki? 29.03.06, 16:12
          Gość portalu: stachu napisał(a):

          > Najgorsze niestety jest to, że katolicy święcie wierzą w to, że z państwowych
          > podatków można opłacać coś, co jest w 100% związane z kościołem.

          Skąd czerpiesz tak dziwne informacje??
          • l.george.l Re: Czy katolicy są pozbawieni logiki? 29.03.06, 22:18
            Dobrusiu, Ty jesteś tu JEDYNYM!!!!!!!!!!!!!! wyjątkiem potwierdzającym regułę.
        • Gość: Q Re: Czy katolicy są pozbawieni logiki? IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 07:12
          Gość portalu: stachu napisał(a):
          > Najgorsze niestety jest to, że katolicy święcie wierzą w to, że z państwowych
          > podatków można opłacać coś, co jest w 100% związane z kościołem.

          A dlaczego Ty uważasz, że z państwowych pieniedzy mozna opłacać tylko to co
          jest w 100% laickie? Czyżby 90% podatków ludzi wierzących obowiazkowo musiało
          wspierać instytucje laickie a 10% podatków niewierzących w zadnym przypadku nie
          może wspierać kwestii w jakiś tam sposób zwiazanych z religią.
          Dziwna reguła.
          • l.george.l Re: Czy katolicy są pozbawieni logiki? 30.03.06, 09:17
            Gość portalu: Q napisał(a):

            [...]
            > Dziwna reguła.
            [...]

            Tak samo dziwił się prymas Glemp zapytany o dofinasnowanie Świątyni Opatrzności Bożej z budżetu państwa. Obawiam się, że zarówno prymas, jak i Ty nie znacie konstytucji państwa, w którym żyjecie.
            • Gość: Q Re: Czy katolicy są pozbawieni logiki? IP: *.icpnet.pl 30.03.06, 21:33
              O światyni Opatrzności nie dyskutuję bo mi sie niepodoba jej budowa z podatków -
              zabieranych ludziom przymusowo. To miało być darem od narodu - darem
              dobrowolnych a nie przymusowy. Wolałbym, żeby Ją budowano długo ale z dobrej
              woli ludzi a nie z haraczu.
              Co nie oznacza, że krytykuję udział podatków w finansowaniu innych dzieł
              religijnych - służących społeczeństwu. Tak samo jak nie krytykuję finansowania
              z podatków pewnych inicjatyw laickich. Takze potrzebnych. Chyba, że to chodzi o
              Centrum ateizmu lub inne tego typu pomysły lewaków.
              Natomiast konstytucje znam ale nie interpretuję jej tak jednostronnie jak Ty.
              Dla mnie neutralnośc państwa nie oznacza wrogości państwa - tak jak dla Ciebie.
              Ty nie widzisz,że wiara/religia jest częscia tego spoleczeństwa. Ty widzisz
              tylko swoje fobie. Ale na to nie poradzimy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka