Dodaj do ulubionych

MPK - Motorniczowie i kierowcy

IP: *.cust.poz.supermedia.pl 16.10.01, 09:49
Rozumiem, że żeby zostać motorniczym wystarczy posiadać wykształcenie
podstawowe, ale poziom tych ludzi to po prostu rynsztok.Zdażyło mi się PAN
pokazał mi środkowy palec, kiedy poprosiłem o otwarcie drzwi, wyzywanie od
kurew i hujów jest już codziennością. Może państwo pracujący w Dziale
Marketingu tej szacownej firmy zwrócą uwagę swej wspaniałej załodze, że wożą
swych klientów, bez których znajdą się na bruku.Ciekaw jestem Waszych przygód z
Panami w zielonych kubraczkach
Obserwuj wątek
    • Gość: walek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.98.* 16.10.01, 10:53
      Gość portalu: Bartek napisał(a):

      > Rozumiem, że żeby zostać motorniczym wystarczy posiadać wykształcenie
      > podstawowe, ale poziom tych ludzi to po prostu rynsztok.Zdażyło mi się PAN
      > pokazał mi środkowy palec, kiedy poprosiłem o otwarcie drzwi, wyzywanie od
      > kurew i hujów jest już codziennością. Może państwo pracujący w Dziale
      > Marketingu tej szacownej firmy zwrócą uwagę swej wspaniałej załodze, że wożą
      > swych klientów, bez których znajdą się na bruku.Ciekaw jestem Waszych przygód z
      >
      > Panami w zielonych kubraczkach

      Nie zdarzyło mi się być co prawda obsypanym inwektywami (reakcja byłaby odpowiednia), ale wnerwia mnie chćby
      palenie (papierosów) przez kierowców podczas jazdy. Nałogowca zdaje się niewiele obchodzi czy komuś to
      przeszkadza czy nie. Poza tym jest to narażanie zdrowia itp. Jest to zdaje się niedopuszczalne przez regulamin MPK.
      A ich chamskie odzywki? My płacimy ich firmie, w zamian powiiniśmy otrzymywać usługi na odpowiednim poziomie.
      Powinniśmy domagać się od ich zwierzchników ukarania winnych.
      walek kozodój
      • Gość: Bartek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.cust.poz.supermedia.pl 16.10.01, 13:03
        To mnie wlasnie najbardziej wkurza. W sumie nie mozna miec pretensji do chama,
        ktory moze nawet nie wie, ze mozna zachowac sie inaczej, ale wiedziec to
        powinien jego szef.
      • Gość: tur Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 17:02
        Motorniczowie i kierowcy mają absolutny zakaz palenia papierosów
        w czasie kierowania pojazdem. W takim przypadku
        zanotuj numer wagonu, czas i miejsce zdarzenia i napisz lub wyślij maila do dyrektora MPK. W ten sposób możesz faktycznie coś poprawic.
        • Gość: PiotrB Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 11:23
          Prowadzę wojnę z MPK o palenie papierosów w kabinach pojazdów. Piszę skargi na
          każdego takiego palącego chama i wysyłam na internetowy adres dyrekcji.
          Niestety ostatnio chyba przestano reagować na moje monity. Być może dyrekcja
          uznała, że przyjęcie skargi, odpisanie na nią i ukaranie motorniczego, czy
          kierowcy byłoby przyznaniem się do własnego warcholstwa? Może się mylę?
          • Gość: mch Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.pai.net.pl 23.10.01, 18:27
            Złapać za frak tego, kto jest za to odpowiedzialny ! Precz z debilnym chamstwem
            pracowników MPK. Życzę Wam powodzenia w walce (mam nadzieję, że nie "z
            wiatrakami"...).

            P.S.
            ...Całe szczęście, że u mnie (tzn. w Łodzi) ten problem przestał już istnieć.
            Jakoś sobie radzimy. Wy też chyba możecie. Zmobilizujcie się. Teraz największym
            problemem Łodzi są jedynie debilne zarządzenia Urzędu Miasta dotyczące
            komunikacji.

            Pozdrowionka :)
            • Gość: czar Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 19:39
              Oczywiście nie wszyscy kierowcy/motorniczowie MPK zasługują na naganę.Ale raz
              zostałem wręcz napadnięty przez kierowcę 71 który nie zechciał mi otworzyć
              drzwi na przystanku na ul.Serbskiej-wyskoczył i wytarł całą boczną szybę moim
              płaszczem,zwymyślał mnie od pijaków i debili.Ale gdy wyjąłem telefon by
              zadzwonić na policję by się przekonać kto faktycznie nadużywa
              alkocholu,pośpiesznie wsiadł do pojazdu i odjechał.Moja skarga niestety nie
              została rozpatrzona ani przez policje(co by było gdyby faktycznie"szanowny
              Pan"był pijany???)ani przez MPK...Pozostwaię to bez komentarza!
              • Gość: walek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.98.* 31.10.01, 09:31
                Czer,
                Takie przypadki natychmiast trzeba nagłaśniać w mediach - policja sprawę zlekceważy.
                walek kozodój
    • Gość: motorowy Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.99.* 24.10.01, 11:01
      Niestety, w każdej grupie społecznej pewien odsetek stanowią osoby
      niekulturalne. Również wsród pasażerów... Uważam jednak, że twoja opinia jest
      stanowczo przesadzona. A uogólnianie nie jest dla wszystkich przyjemne. Opisz
      konkretny incydent, ok? A nie wypisuj jakichś banałów o wykształceni itp. Tak
      się akurat składa, że pracuję w MPK, a równocześnie jestem studentem
      uniwersytetu. I powiem ci szczerze, że kultura nie zależy od wykształcenia.
      Jeżeli mi nie wierzysz - to pomieszkaj sobie trochę w akademiku, a może wtedy
      się przekonasz...
      z poważaniem
      student-motorniczy
      • Gość: Bartek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.cust.poz.supermedia.pl 24.10.01, 11:12
        Witaj Motorowy!
        Nie zrozumielismy sie, wcale nie napisalem, ze wszyscy motorniczowie maja
        podstawowe wyksztalcenie, ale ze, wystarczy miec podstawowe wyksztalcenie, zeby
        nim zostac (nie zaprzeczysz). Zgadzam sie, ze chamstwo nie zalezy od
        wyksztalcenia, ale w grupie po podstawowce, jest olbrzymia nadreprezentacja
        troglodytow, co potwierdzaja moje przezycia w tramwajach. Konkrety linia nr 13,
        linia nr 8
        • Gość: walek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.98.* 30.10.01, 10:50
          Kolejny konkret:
          Linia 68, wyjazd z pętli Strzeszyn (Podolany) w niedzielę o 21.26. Po podjechaniu na przystanek i wejściu
          pasażerów, kierowca zapala fajkę.
          Czy traktować to jako przywilej pracownika (przerwa w kursie) czy jako palenie w czasie jazdy? Mnie się zdaje,
          że to drugie...
      • Gość: Kosa Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.98.* 02.11.01, 13:11
        I kogo ja tu widzę !!!! Pozdrawiam motorowego z pewnej helmut-zajezdni.
    • Gość: Piotr Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.01, 08:33
      Dlaczego nie podajesz konkretnych przykładów i nie próbujesz dochodzić swoich
      praw u źródła. Takie generalizowanie postaw jest głęboko krzywdzące dla
      zdecydowanej większości załogi MPK. Świadczy też niestety niezbyt pochlebnie o
      poziomie kultury reprezentowanym przez autora. Nam - tej większości załogi -
      też zależy na tym aby wyplenić hamstwo z naszych szeregów. Życzę powodzenia w
      ocenianiu pracowników Energetyki, Poczty Polskiej, sklepów itp.
    • Gość: Zelek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 30.10.01, 20:35
      Przyznam Ci rację, że palenie papierosa przez prowadzącego pojazd jest
      denerwujące. Sam jestem osobą niepalącą i wiem jak przykre jest bycie biernym
      palaczem. Jednak generalizowanie, że wszyscy motorniczowie/kierowcy to chamy
      jest absolutnym nieporozumieniem. Zgadza się, jest wielu, którzy mają w nosie
      wszystkich i najchętniej prowadziliby pusty pojazd. Ale, moim zdaniem, jednak
      większość motorniczych/kierowców mogłaby i ma prawo czuć się urażona Twoim
      uogólnieniem. Wydaje mi się, że diametralnie zmieniłbyś zdanie, gdybyś tak
      usiadł za kółkiem i pojeździł te 10 godzin. Dopiero wtedy zauważyłbyś jacy są
      naprawdę pasażerowie.
    • Gość: slawomir Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 10.40.129.* 02.11.01, 12:56
      Zgadzam się,że motorniczym brak kultury i ogłady,uważają się ”bóg wie co”.Myśle
      należało by ich wysłac na odpowiednie kursy kończące się egzaminem.A chamów po
      prostu zwolnić,przypuszczam,że na ich miejsce jest dużo chetnych z kulturą
      osobistą ludzi.
      • Gość: Yogi Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 195.224.164.* 02.11.01, 13:57
        Kursy oglady, he he
        • Gość: Rumor Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 20:41
          ..biegnę, w oddali miga mi dziwnie znajomy fragment przegubowego pojazdu w
          kolorze żywej zieleni zlamanej żółcią.. na brukową zatoczkę z gracją i
          wdziękiem wtoczył sie kurs mojej lini.. oto dobiegając uświadamiam sobie ze
          musze zredukować na trójkę ponieważ jedyne co może zastać mnie pod
          wiatroszczelną wiatą to przejmujący syk elektrochydraulicznego systemu
          zamykania drzwi w cacku jakim jest ten wspaniały ikarus
          uff, mysle sobie zdązyłem.. stawiając nogę na jednym ze schodków dziwnym trafem
          przemieszczam się na koniec pojazdu, oto właśnie pan sternik wyprostował prawą
          noge dając popis mocy swojego hektolitrowego diesla jaki drzemie pod podłogą
          tego potwora. tzn ze ruszylismy, my to znaczy pan drajwer i towar jaki wiezie..
          jest wczesnie rano, wnetrze tej trumny wypełnia herbaciany kolor swiatla jaki
          wylewa sie z oswietlaczy luku ladunkowego.. na poprutych skajkowych siedzeniach
          siedza stare zgrzybiale kobiety, bezduszny fetor niemytych ciał i kapiąca woda
          z nieszczelnych okien. nie ma szans by usiąść.. to jednak nie takie straszne,
          lepsze bowiem jest chyba stanie w lesie pozaczepianych do drązków ramion z
          twarzą w pachwinie jakiegoś robola z ceglaka niż rozwiązywanie łamigówki co
          jadła kobieta hipotetycznie siedząca obok i frywolnie oddychająca ustną bryzą w
          stronę mojej fizjonomii (apropos; przypomniał mi sie jeden incydent, raz w
          takim tłoku słysze oburzony głos baby:"panie co pan tak na mnie dyszy" a
          facet:"coś się nie podoba?taksóweczką proszę") z oddali widzę w jego wstecznym
          lusterku twarz kierowcy, wyglada jak zabawny misiu, z pożółkłych warg wydostaje
          się szarawy dym zapalonego właśnie popka, uśmiecha sie ironicznie i co jakis
          czas harczy głośno gdy słyszy "panie! mięsa pan nie wieziesz".. jest kurewsko
          obojętny.. to w koncu jego praca, to jeden z tych zawodów gdzie jego wykonawcy
          narazeni są na dodatkowy stres.. nie dziwi go pewnie ze w tym tloku dochodzi do
          dzwinych ekscesów:) np facet probojący ułatwić wsiadanie innym na jednym z
          przystanków wysiada na chwile, nowych pasażerow jest jednak tyle ze ten nie
          moze juz wejsc z powrotem.. jedyne co bedzie pamietal to syk zamykajacych sie
          dzrzwi :) (autentico!).. gdy wywiezie juz towar gdzie trzeba i skonczy robote
          bedzie mógł dumnie zdjąć swój zgniło zielony zestaw wyjściowy by usiąć w fotelu
          w podkoszulku, z piwskiem i ryknąć: marycha dawaj żreć! miałem dzis cięzki
          dzień..

          jakie to szczęście ze to tylko wspomnienia, od jakiegos czasu nie musze
          korzystać już z usług tych wieprzków.. czasem jednak gdy mi się to zdaży
          ogarnia mnie jakiś sentyment..

          a na koniec coś niecoś z murów (wybaczcie wulgaryzm ale tego wymaga ten
          wątek) "mpk w chuja gra"
          • Gość: anka Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 04.11.01, 14:08
            tekst jest swietny! ubawilam sie po pachy - choc to w koncu smutna prawda.
            a co do pachwiny - to ciekawe co robiles w pachwinie robola z ceglaka? albo
            jestes taki niski, a on byl duzy, kleczales, albo miales na mysli pachy:))))))
            ale i tak jest SUPER!!!! pozdro dla Ciebie i zazdroszcze, ze nie musisz, juz
            korzystac z uslug MPK.
          • Gość: Kris Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 06.11.01, 20:16
            Całe szczęście, ze od kiedy skończyłeś korzystać z usług MPK, nie jesteś już
            narażony na działanie takich czynników jak smród, chamstwo i złośliwość.
            Dziękuj Bogu, że uratował Cię i możesz zacząć powoli się odchamiać. A po Twojej
            wypowiedzi, widzę, że długo to potrwa. W końcu, kto z kim przystaje, takim się
            staje...
    • Gość: jojo Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.unregistered.formus.pl 05.11.01, 08:56
      Ciekawe kiedy Pan Tulibacki tu zajrzy i weźmie za tych swoich pracowników. Bo w
      to że się przejedzie tramwajem lub autobusem i zobaczy jak ta jego firma
      pracuje nie wierze!
      Ostatecznie jak pracownicy są kiepscy a "góra" nie potrafi tego zmienic to
      najłatwiej zmienić "górę" na taką która potrafi podołać takim zadaniom jak
      służba dla KLIENTÓW.
      • Gość: canemuto Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 05.11.01, 09:36
        cieszy odzew ze strony pracownikow mpk - pytanie: czy to krzyk urazonej dumy
        czy poczatek jakiejkolwiek refleksji nad soba (bo ze z poziomem kultury wsrod
        motorniczych i kierowcow jest zle...). nagminnym jest przypadek ze ktos
        podbiega do drzwi, pokazuje kierwocy/motorniczemu, ze chce wejsc... no to niech
        sobie pokazuje. pan kierowca/motorniczy ma plan i to on a nie pasazer jest
        wazny. konkretne przyklady??? oki. tramwaj nr 1 (ja to widze raz dziennie ile
        razy tak jest...) nr 8. autobusy znacznie rzadziej. jest lepiej niz kiedys
        (bedac uczniem podst. mialem 11 lat, zostalem wyzwany od chujow przez kierowce,
        pozniej koles kazal mi spierdalac), ale ciagle jest zle. i nie placzcie
        panowie, ze uogolniam i prosicie o konkrety (te juz chyba podalem). po prostu
        czasami torche wiecej samokrytycyzmu. a to ze ktos inny tez jest zly (to a
        propos bredni o zarzutach wobec np. poczty polskiej) to zaden powod do
        przymykania oka na chamstwo we wlasnych szeregach. anty-mpk

        PS czy jedynka zacznie kiedys jezdzic wedlug rozkladu??? zrozpaczeni studenci
        WNS-u>:(((
    • Gość: switez Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 08.11.01, 23:10
      Przez kilkanaście minut czytałem wypowiedzi wszystkich swoich poprzedników i z
      każdą minuta czułem się coraz gorzej. Po prostu robiło mi się przykro. Ponieważ
      nie stać mnie na jakąkolwiek inną komunikację poza MPK jestem ich klientem już
      od kilkunastu lat i niezależnie od czynników zaleznych od firmy narzekałem
      przede wszystkim na innych pasażerów. Właśnie kierwocy powinni czuć się
      pokrzywdzeni ponieważ oni w autobusie lub tramwaju są jednostkami natomiast
      pasażeów jest (zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu a może i więcej). I
      kiedy ten biedny człowiek doi się i troi by jak najlepiej pokonać wyznaczoną mu
      trasę (a niestety np. utkwił w korku) z tłumu słyszy komentarze typ "Czy ten
      ch... pier... jedzie na wycieczkę!?", "K..wa szybciej! Nie ma całego dnia na
      podróż.", "Zajobie pier....ny może byś zaczął używać dzwonka...". po powiedzmy
      kilkunastu minutach wysłuchiwania takich obelg nawet święty jest w stanie sie
      zdenerwować. Dodatkowo pasażerowie na siłę starają się zapakować do właśnie
      tego pojazdu, który aktualnie stoi na przystanku i nie dopszczają nawet do
      myśli możliwości by jechać następnym. Koniec końców niemożnośc zamknięcia drzwi
      powoduje że pojazd stoi a "sardynki" w środku klną na... kierowcę bądź
      motorniczego. Tak naprawdę jeżeli mam się na kogokolwiek złościć to na tych
      którzy określają jaka liczba pojazdów z taboru (i jakie pojazdy) mają być
      wysyłane na daną trasę.
      A tak zupełnie na koniec, kierowcy są często bardzo grzeczni - kilka dni temu
      byłem świadkiem sytuacji w której kierowca widząc starszą panią (ledwie
      chodzącą) podjechał z przystanku i zatrzymał się jakieś 25 metrów za nim po to
      tylko by wysiąść i pomóc wejść staruszce do środka a następnie posadzić ją na
      fotelu (trzy osoby siedzące w autobusie zaczęły bić mu brawo) - to był autobus
      lini 63 (ubiegając pytanie - kierowca wiedział że pani chce wsiąść ponieważ już
      daleka machała ręką).
      /switezik
      • Gość: Luka Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.icpnet.pl 09.11.01, 22:41
        a panowie motorniczy linii nr 6 (przystanek Kornicka, kierunek centrum, godz wg
        rozkladu 8:53) znalezli rozwiazanie przeladowania w pojezdzie:
        przyjezdzaja 4 do 5 minut wczesniej niz w rozkladzie i maja z glowy pasazerow
        chociaz tych nieprzypadkowych.

        co innego mnie ciekawi, moze ktos podzieli sie ze mna doswiadczeniami
        jak to jest, ze ok godz 18:00 80% pojazdow szynowych na rondzie
        Przybyszewskiego daje drapaka do zajezdni?
        I niech nikt nie mowi, ze tak jest w rozkladzie.

        Luka
        • Gość: Marek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.204.* 12.11.01, 11:33
          Gość portalu: Luka napisał(a):

          > co innego mnie ciekawi, moze ktos podzieli sie ze mna doswiadczeniami
          > jak to jest, ze ok godz 18:00 80% pojazdow szynowych na rondzie
          > Przybyszewskiego daje drapaka do zajezdni?
          > I niech nikt nie mowi, ze tak jest w rozkladzie.

          Sytuacja ktora opisujesz ma zwiazek ze zmiana czestotliwosci kursowania
          tramwajow, ktore od 18:00 kursuja co 20 min (dwa razy rzadziej niz w ciagu dnia).
          Dlatego polowa brygad tramwajowych zjezdza o tej porze do zajezdni. Tramwaje
          ktore widzisz na rondzie Przybyszewskiego zjezdzaja z petli na Ogrodach,
          Junikowie i Budziszynskiej do zajezdni przy Glogowskiej, Pamiatkowej i na
          Starolece, a droga przez to rondo i Hetmanska jest najkrotsza. Stad masz wrazenie
          ze 80% pojazdow daje drapaka do zajedni.
    • Gość: Krzysiek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.hstl6.put.poznan.pl 12.11.01, 09:30
      A ja tam uważam, że poznańscy kierowcy (z motorniczymi jest gorzej) świetnie
      radzą sobie w zatłoczonych ulicach, jeżdżą sparwnie i pewnie, czego np. nie
      moge powiedzieć o kierowckach w moim miescie - Koninie. Co do motorniczych, to
      zawsze zadziwia mnie, że tę samą trasę przy tym samym ruchu, pokonac mozna raz
      w 8 a innym razem w 12 minut. Wszystko zależy od fantazji motorniczego.
      Proponuję na to stanowisko zatrudniac ludzi młodych, wtedy tramwaje będą
      jeździły normalnie, czyli szybko - w Niemczech to powszechne rozwiązanie w
      pociągach metra.
    • Gość: PiotrB Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: *.au.poznan.pl 12.11.01, 10:11
      Ja sie zgadzam, ze generalizowanie jest krzywdzace dla wielu pracownikow MPK. Pasazerowie tez potrafia byc
      chamscy. Sam widzialem kiedys kolesia, ktory siedzac nagle sie gleboko pochylil i puscil pawia. Albo smierdzacy
      ludzie i wulgarne gnojki. Nie mam jednak uznania dla pracownikow MPK tych, ktorzy mowia niby pod nosem, ale
      glosno "k..a, ruchy, dziadek", albo "jak, k...a lazisz ch..ju", "nie bedziesz mnie tu uczyl, kutasie", i tym podobne. Dla
      palacych motorniczych i kierowcow rowniez mam w powazaniu i zawsze, kiedy takiego widze, pisze skarge do
      pana Firlika, a w odpowiedzi dowiaduje sie o ukaraniu takiego osobnika utrata premii uznaniowej i wpisem do akt
      osobowych. Jesli macie jakies uwagi co do zachowania sie motorniczych i kierowcow, piszcie do sekretariatu
      MPK (sekretariat@mpk.poznan.pl), albo zostawiajcie skarge u dyzurnych ruchu na petlach.
    • Gość: Marek Re: MPK - Motorniczowie i kierowcy IP: 150.254.204.* 12.11.01, 11:53
      Zawsze najlatwiej jest krytykowac kogos, trudniej ocenic wlasne zachowanie.
      Przeciez nie kazdy czlowiek jest chamem (przynajmniej taka mam nadzieje :).
      Praca w MPK na pewno jest stresujaca dla kierowcow i motorniczych, obarczona
      duza odpowiedzialnoscia. Podczas calego dnia pracy nieraz nasluchaja sie
      rzeczy, od ktorych uczy wiedna. Dlatego my jako pasarzerowie powinnismy byc
      choc troche dla nich wyrozumiali. Ich praca sluzy nam - mieszkancom. Z drugiej
      strony dobry kierowca powinien umiec trzymac nerwy na wodzy. Niedopuszczalne
      jest przeklinanie na pasarzerow. Zle odbierane jest zamykanie drzwi tuz przed
      nosem pasarzera.

      Miejmy do siebie troche szacunku - my pasarzerowie do kierowcow i motorniczych,
      a oni do nas - a codzienna podroz autobusem czy tramwajem stanie sie
      przyjemniejsza.

      Przy okazji jeszcze o jednym:
      Ktos wspomnial o bezmyslnosci wielu pasarzerow, ktorzy pchaja sie na sile do
      tramwaju, przez co ci w srodku czuja sie jak sardynki, a motorniczy nie moze
      zamknac drzwi - wiec tramwaj stoi na przystanku, a ludzie narzekaja. Takie
      sceny czesto widze na Moscie Teatralnym, na przystanku w kierunki Pestki. Co z
      tego, ze za 14-tka jedzie 12-tka. Wiekszosc pcha sie na sile do 14-tki i nie
      pomysli, ze za nia stoi juz drugi tramwaj, w ktorym bedzie troche luzniej.
      Potem widzi sie jadace tramwaje: pierwszy wypchany do granic mozliwosci, i
      drugi moze nie zupelnie pusty, ale taki, gdzie miejsca do stania jest jeszcze
      dosyc.

      Swoja droga, czy MPK nie mogloby zwiekszyc czestotliwosci kursowania linii D w
      szczycie (5-8 i 14-16) do 5 minut. Mogloby to rozladowac choc troche tlok, jaki
      panuje na Pestce gdy ludzie jada do pracy, a po poludniu wracaja do domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka