Gość: Paweł IP: 156.17.238.* 12.12.02, 22:30 Gdzie można kupić książkę??? Może jest jakiś sklep internetowy? Poznańczyk z Wrocławia :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: artek Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.ebony.ro 18.12.02, 14:06 no, w koncu jakas powazna ksiazka; a tak powaznie, to przeciez nie tylko w Poznaniu istnieje poczucie wyzszosci tegoz wlasnie miasta... o poznanskiej orrrganizacji, dobrze funkcjonujacej komunikacji miejskiej, nie bez wpadek, ale jednak przejrzyscie dzialajacych wladzach lokalnych, dobrze kierowanym uniwersytecie (no, moze poza anglistyka... brrrr...) wiedza i w Krakowie i w Warszawie.. a gdzie niepoznaniacy moga kupic te ksiazke? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.12.02, 18:03 Po wojnie miasto bardzo obniżyło loty - to był dla mnie szok bo mnie w Warszawie wychowano w opinii o wielkiej solidności poznanian jako ludzi. Musiało się bardzo zmienić bo przed wojną to było miasto najbardziej endeckie w Polsce a teraz olbrzymie wpływy ma SLD. Ja w kazdym razie w kontaktach zawodowych tej solidności nie widziałem. Być może to efekt zamiany Niemców na repatriantów zza Buga - nie jestem pewny, poznanianie lepiej odpowiedzą na to pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukmajst Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.12.02, 18:55 Gość portalu: ryszard napisał(a): > Być może to efekt zamiany Niemców na repatriantów zza Buga Coś ci się koleś z Wrocławiem pomyliło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 18.12.02, 19:46 Zwrot .. cos ci sie koleś ... okresla jednoznacznie kulturę i poziom umysłowy mojego adwersarza a właściwie jej brak. W latach miedzywojennych w Poznaniu mieszkało 5,5% Niemców ale przecież wiadomo że w czasie drugiej wojny swiatowej Polacy byli masowo wysiedlani z Poznania i ciekawy jestem jaki procent rdzennych poznanian wrócił do miasta. Natomiast przed I wojną światową w Poznaniu mieszkało 46,9% Niemców ( 1910 rok) i jestem przekonany że mieli oni olbrzymi wpływ na ludność polską - ( przejęcie kultury technicznej, walka o zachowanie polskości itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukmajst Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 15:47 Gość portalu: ryszard napisał(a): > Zwrot .. cos ci sie koleś ... okresla jednoznacznie kulturę i > poziom umysłowy mojego adwersarza a właściwie jej brak. A więc: Proszę Szanownego Pana... co Pan wie o Poznaniu??? Proszę nie pouczać rdzennych poznaniaków o historii ich własnego miasta > W latach miedzywojennych w Poznaniu mieszkało 5,5% Niemców Trudno uznać to za jakąś przytłaczającą liczbę > przecież wiadomo że w czasie drugiej wojny swiatowej Polacy byli > masowo wysiedlani z Poznania i ciekawy jestem jaki procent > rdzennych poznanian wrócił do miasta. Większość > Natomiast przed I wojną światową w Poznaniu mieszkało 46,9% > Niemców ( 1910 rok) i jestem przekonany że mieli oni olbrzymi > wpływ na ludność polską - ( przejęcie kultury technicznej, > walka o zachowanie polskości itp.) Czyżby sądził Szanowny Pan, że rzesze repatriantów zza Buga przybyły do Poznania w latach 1919-1920??? Bo to oznacza zwrot "wymiana Niemców na repatriantów zza Buga" Wydaje mi się, że uciekło Panu z pola widzenia jakieś 26 lat historii naszego miasta (1919-1945)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.12.02, 16:56 Szanowny Panie, Myślałem że dla każdego to oczywiste że kultury narodu nie kształtuje się w ciągu jednego pokolenia. Dlatego porównywałem Poznań przedwojenny z kulturą ukszałtowaną przez symbiozę z Niemcami z Poznaniem powojennym z dużym wpływem repatriantów zza Buga(moje spostrzeżenia potwierdza gość portalu - kucyki2-, dziwnym trafem w mojej poprzedniej firmie osoba z Poznania miała nazwisko z końcówką ..uk). Jak widzę nie orientuje się Pan w stosunkach narodowościowych w Polsce przed wojną. W Poznaniu było tylko 5,5% Niemców a reszta to Polacy, dla porównania w Warszawie było 27% Żydów, mówiąc krótko Poznań narodowościowo było to najbardziej polskie miasto. Nie można nie odnotowywać roli repatriantów zza Buga jeżeli w okresie międzywojennym np. w rolnictwie dochód z hektara w Wielkopolsce ( najwyższy w Polsce) był 10-20 razy większy niż na kresach wschodnich -trudno aż w to uwierzyć.Myslę że mówi to wszystko o kulturze technicznej , rolnej. Nawiasem mówiąc gospodarstwa na kresach były bardzo zadłużone w bankach, teraz ich właściciele domagają się odszkodowań tak jakby zadłużenie nie istniało. Dodam tylko jeszcze że w II Rzeczypospolitej dawano odszkodowanie za majątki zarekwirowane do 30 lat wstecz tj. Powstańcom Styczniowym nota bene bardzo honorowanym nie oddano nic. Prawda jest taka że kultura techniczna, użytkowa itp. przyszła do nas od Niemców ( 1/4 nagród Nobla w dziedzinie techniki do I wojny światowej otrzymali Niemcy). Zupełnie inną sprawą jest fakt że błyskawicznie sie oni polonizowali tak że nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów. PS. Po I wojnie światowej Poznań bynajmniej nie palił się by być częścią Polski i dopiero ostre ultimatum polskiego rządu - chcecie być częścią Polski czy Niemiec- doprowadziło do przyłączenia się Poznania do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukmajst Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 19:05 Gość portalu: ryszard napisał(a): > Szanowny Panie, > > Myślałem że dla każdego to oczywiste że kultury narodu nie > kształtuje się w ciągu jednego pokolenia. Dlatego porównywałem > Poznań przedwojenny z kulturą ukszałtowaną przez symbiozę z > Niemcami z Poznaniem powojennym z dużym wpływem repatriantów zza > Buga Przyzna Pan, że zwrot "zamiana Niemców na repatriantów zza Buga" odnośnie Poznania jest bardzo dużym skrótem myślowym. To tak jakbym powiedział o Kongresówce, że dokonała się tam zamiana rządów rosyjskich na radzieckie (1914- 1945) - to też tylko jedno pokolenie. Natomiast w przypadku Wrocławia "zamiana Niemców na repatriantów zza Buga" jest już dosyć dosłowna i precyzyjna. > Jak widzę nie orientuje się Pan w stosunkach narodowościowych w > Polsce przed wojną. Skąd Pan tak wnioskuje? Czy to klasyczne warszawskie podejście: "my wiemy lepiej"? > W Poznaniu było tylko 5,5% Niemców a reszta > to Polacy, dla porównania w Warszawie było 27% Żydów, mówiąc > krótko Poznań narodowościowo było to najbardziej polskie miasto. No, Ameryki to Pan nie odkrył. > Nie można nie odnotowywać roli repatriantów zza Buga jeżeli w > okresie międzywojennym np. w rolnictwie dochód z hektara w > Wielkopolsce ( najwyższy w Polsce) był 10-20 razy większy niż na > kresach wschodnich -trudno aż w to uwierzyć. Nietrudno > Prawda jest taka że kultura techniczna, użytkowa itp. przyszła > do nas od Niemców ( 1/4 nagród Nobla w dziedzinie techniki do I > wojny światowej otrzymali Niemcy). Zupełnie inną sprawą jest > fakt że błyskawicznie sie oni polonizowali tak że nie powinniśmy > mieć żadnych kompleksów. Skąd Pan wziął tę "błyskawiczną polonizację"? > PS. Po I wojnie światowej Poznań bynajmniej nie palił się by być > częścią Polski i dopiero ostre ultimatum polskiego rządu - > chcecie być częścią Polski czy Niemiec- doprowadziło do > przyłączenia się Poznania do Polski. I skąd ta informacja? Traktat wersalski to było "ostre ultimatum polskiego rządu"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onion Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 16:47 panie Ryszardzie! -po pierwsze polecam ponowne zagłębienie się do różnego rodzaju książek i periodyków poruszających tematykę"Rozwoju kulturalnego i ekonomicznego Wielkopolski z Poznaniem na czele"!Mam nadzieję,że nabyta przez pana wiedza wyprostuje kilka "skrzywień" merytorycznych zawartych w pana wypowiedziach min.o wpływie Niemców na Wielkopolskę(jako ciekawostka w XVII wieku rejon ten pod względem rozowoju i pozycji w Europie Środkowej bił na głowe Brandenburgie i Śląsk z Morawami-i to właśnie imperialistyczne zapędy w tym przypadku Prus-przez ponad 200 lat trzymały w ryzach Wielki Poznań i Wielkopolskę(a wg.wielu historyków Niemcy w dramatyczny sposób dążyli do osłabienia regionu w celu podniesienia rangi Berlnia randenburgii)!!!Dwa:tekst o "wielkiich wpływach" SLD w Poznaniu brzmi mówiąc łagodnie dość dziwnie dla mnie jako rodowitego Poznaniaka;następnym razem proszę zagłebić się w problem(Polityka a masto Poznań),o obecnej sytuacji społeczno-kulturalnej i ekonomiczej Pyrlandii nie będe się rozpisywał,bo prawie każdy wie,że reszta Polski nas goni i widzi tylko Nasze oddalające się plecy!pozdrawiam Onion (e-Lech'02/Wiara Lecha)tojestmiastoPoznań Wielkopolska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafis Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.02, 23:00 Gość portalu: Onion napisał(a): > Wielkopolskę(jako ciekawostka w XVII wieku rejon ten pod względem > rozowoju i pozycji w Europie Środkowej bił na głowe Brandenburgie > i Śląsk z Morawami-i to właśnie imperialistyczne zapędy w tym > przypadku Prus-przez ponad 200 lat trzymały w ryzach Wielki > Poznań i Wielkopolskę(a wg.wielu historyków Niemcy w dramatyczny > sposób dążyli do osłabienia regionu w celu podniesienia rangi > Berlnia randenburgii)!!! Niezły tekst,naprawde lepszego żartu nie słyszałem od lat.Człowieku widze,że skrzywienia to masz ty a nie Ryszard. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Momo Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ IP: *.jpmorgan.com 25.12.02, 00:43 People with so much time on their hands should be locked up. Don't you guys have nothing else to do, but brag about some old stuff no one cares about for at least 50 years ??? Cheers from the other side of the pond :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lowca.masek Re: DZISIAJ JEST INNY POZNAŃ 24.12.02, 23:31 Gość portalu: ryszard napisał(a): > Szanowny Panie, > > PS. Po I wojnie światowej Poznań bynajmniej nie palił się by być > częścią Polski i dopiero ostre ultimatum polskiego rządu - > chcecie być częścią Polski czy Niemiec- doprowadziło do > przyłączenia się Poznania do Polski. > Większych bzdur nie słyszałem. To po co niby wybuchło Powstanie Wielkopolskie, od którego warszawski rząd się odciął? A poznańska solidność w okresie międzywojennym wzięła się stąd, że poznaniacy - Polacy chcieli udowodnić Niemcom, że dadzą sobie radę bez nich. Proszę zauważyć, że w okresie 1919 - 39 nawet żaden tramwaj zakupiony przez miasto nie był produkcji niemieckiej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.interkom.pl / 192.168.93.* / *.interkom.pl 18.12.02, 23:33 Przyczynek natury nieco ogólniejszej; upowszechnia się opinię, jakoby mieszkańcy Krakowa, Poznania, Wrocławia, Gdańska - słowem, duzych, niestołecznych miast, mieli kompleks Warszawy. Otóż jako Krakowianin stanowczo protestuję, twierdząc, że jest wręcz przeciwnie - to Warszawiacy (albo raczej "warsiawiacy") są sfrustrowani. Na przykład w moim rodzinnym Mieście z wielkim szacunkiem traktuje się obywateli warszawskiego pochodzenia - zasłużonych dla Krakowa: toż i projektant pomnika Mickiewicza na Rynku, i autor przebudowy sukiennic, i śp. Piotr Skrzynecki - byli Warszawiakami. A stolica wstydzi się nawet Wyspiańskiego - autora "Warszawianki"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard MARIA CURIE I FRYDERYK CHOPIN Warszawie wystarczą IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 19.12.02, 18:18 MARIA CURIE I FRYDERYK CHOPIN Warszawie wystarczą abyśmy byli dumni. Po takich postaciach nie wypada wręcz dodawać innych wielkich warszawian. Piszę Maria Curie bo takie nosiła nazwisko ( dokładnie Marie Curie nee Sklodowska - na takie dostała nagrodę Nobla, Chopin przeniósł się do Warszawy w wieku kilku miesięcy z Żelazowej Woli). Określenie warszawiak zostało rozpowszechnione po wojnie przez komunistów bo jak w proletariackim państwie mieszczaństwo tj. warszawianie mogłoby mieszkać w jego stolicy. Określenie warsiawiak było zawsze używane przez polskich chłopów - mieli trudności z wypowiedzeniem ..sz.. Niestety jak widzę mieszkańcy Nowej Huty mają większy wpływ na krakowian niż mogłoby się wydawać. Z całym szacunkiem stawianie w jednym rzędzie genialnego Stanisława Wyspiańskiego i Piotra Skrzyneckiego jest grubym nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LZ Re: MARIA CURIE I FRYDERYK CHOPIN Warszawie wysta IP: *.interkom.pl / 192.168.93.* 20.12.02, 20:25 Co było do udowodnienia!!! Szanowny mój Komentator, może Warszawianin, natychmiast nieco się zacietrzewia. Pisałem swojego posta pragnąc odróżnić ludzi związanych ze Stolicą poprzez pokolenia rodzinne i generującą się w ten sposób dojrzałą, rozsądną miłość do miasta. Określenia "warsiawiacy" użyłem w odniesieniu do tych, migrujących zarówno po wojnie jak i w ostatnich latach, mieszkańców wiosek i miasteczek, którzy stanowiąc ogromną, by nie powiedzieć większościową populację Stolicy, kreują obraz Jej mieszkańca, jako wywyższającego się bufona. Nowa Huta (jak rozumiem uzywa Pan nazwy tej dzielnicy w formie epitetu) to także stołeczny "prezent" dla Krakowa. Mieszkańcy Nowej Huty do dzisiaj mówią odruchowo iż "jadą do miasta" kierując się w stronę Śródmieścia, Podgórza itp. W ogóle mój post miał wymowę zlekka ironiczną, żartobliwą. Nikt z rozsądnych Krakowian miłujących swoje miasto nie wymachuje książkami Leszka Mazana dysząc żądzą odwetu za przeniesienie stolicy :-)))) Swoją drogą coś w tym jest! Ostatecznie pole elekcyjne, a następnie stolicę przeniesiono do Warszawy z tego samego powodu, dla którego dziwiono się, że Beocja wydała Plutarcha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryszard Re: MARIA CURIE I FRYDERYK CHOPIN Warszawie wysta IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 20.12.02, 23:49 Proszę nie porównywać dwóch emigracji, pierwszej powojennej kiedy biedni z reguły chłopi przyjeżdzali do Warszawy i z trudem starali sie asymilować. Ich dzieci z reguły miały wadę opisaną przez Pana. Druga emigracja z lat 90 -tych( przez niektórych nazywana najazdem Hunów ) różni się bardzo. Bardzo często są to ludzie którzy byli zamożni w swoim powiatowym miasteczku a po przyjeżdzie do Warszawy wpadli w jeszcze większą pychę - stali się obywatelami Stolicy czyli według siebie lepszymi od kogokolwiek ( rodowitych warszawian włączając). Irytuje nas ich zachowanie, kultura i to co opisał poznanianin o przyjezdnych do Poznania brak chęci asymilacji kulturowej.Poza tym proszę wreszcie przyjąc do wiadomości że to nie stolica zafundowała Nową Hutę ale rządy komunistyczne , w Warszawie też wybudowano hutę specjalnie przy inteligenckim Żoliborzu aby zneutralizować jego wpływy co było już absolutną paranoją bo ze Śląska jest do Warszawy dużo dalej niż do Krakowa. W czasie rządów AWS to może w ministerstwach i urzędach centralnych sprzątaczki były z Warszawy - zjechała się cała Polska i pokazała ,,jak należy rządzić''- po czym słyszeliśmy jak to Warszawa rządzi. Odpowiedz Link Zgłoś
martiness O megalomanii słowo 23.12.02, 16:51 Czytając dyskusję którą żartobliwie zobrazować można jako Ryszard Vs Poznaniacy, niepokoi mnie nieco podskórny nurt wypowiedzi. Dwie Warszawy Ryszarda, ta "prawdziwa" i ta przyjezdna nie mogące się zasymilować to pobożne życzenie autora postu. Sam pomysł, że Ci co przyjeżdżają powinni zostać wchłonięci i zasymilowani jest pomysłem płytkim niemądrym i w jakimś sensie świadczącym o megalomanii. To "Wy" powinniście giąć się w pokłonach skoro do "Nas" przyjeżdżacie, zdają się mówić co niektórzy. Ja chciałbym tylko przypomnieć Państwu, że miasto, jego wewnętrzną strukturę i coś co nazwać by można było jego "życiem" -cóż za patos, prawda?;)- tworzy melanż jego wszytkich mieszkańców, nie uwzględniając podziału na "naszych" i "nie-naszych". To jaka jest Warszawa,Poznań,Łódź,Kraków sprowadza się do tego jacy są jej mieszkańcy- w dużym uproszczeniu oczywiście. Mimo, bez wątpienia padają tu mądre słowa, niemal "ex-cathedra", to wśród wypowiedzi Państwa kryją się groźne przesłanki, wybijają się określenia "MY","WY","ONI", czuc jakąś zupełnie niepotrzebną zawiść. Moja rodzina pochodzi z Warszawy, mam znajomych w Poznaniu i Krakowie i lubię te miasta, choć przyznać muszę, że Warszawa przeraża mnie swoim zadęciem i ukierunkowaniem "na molocha". Lecz zadęcie jest też w Krakowie, Poznaniu, i mojej Łodzi, więc nie ma co drzeć o to szat. Uprzejmię proszę o schowanie swoich "demonów" i nie wytykanie sobie rzeczy, które pewnie w jakimś kontekście są ważne, niemniej jednak w ogólnym ujęciu wydają się być po prostu śmieszne i błahe. Pozdrawiam wszystkich. Wesołych Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.gliwice.pl / 192.168.1.* 19.12.02, 08:21 Co za tytuł - "I haj vivat Poznańczanie!" - horror. Po pierwsze: jeżeli "vivat" pisane przez "v"- tzn. po łacinie, to odnosi sie tylko do liczby POJEDYNCZEJ, dla liczby mnogiej - "vivant" (po polsku niech zyje - vivat, niech żyją - vivant). Można użyć formy spolszczonej - "wiwat", wtedy juz wsio ryba, potocznie i liczba mnoga i pojedyncza. A ci "Poznańczanie" - kto to wymyślił!!! Nie mozna powiedzieć "poznaniak, poznanianka" . No i z całym szunkiem dla nich - nazwy mieszkańców miast piszemy małymi literami, nawet warszawiaków. Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kukmajst Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.12.02, 15:51 Gość portalu: Maro napisał(a): > Co za tytuł - "I haj vivat Poznańczanie!" - horror. > Po pierwsze: jeżeli "vivat" pisane przez "v"- tzn. po łacinie, to > odnosi sie tylko do liczby POJEDYNCZEJ, dla liczby mnogiej - > "vivant" (po polsku niech zyje - vivat, niech żyją - vivant). > Można użyć formy spolszczonej - "wiwat", wtedy juz wsio ryba, > potocznie i liczba mnoga i pojedyncza. A ci "Poznańczanie" - kto > to wymyślił!!! Nie mozna powiedzieć "poznaniak, poznanianka" . No > i z całym szunkiem dla nich - nazwy mieszkańców miast piszemy > małymi literami, nawet warszawiaków. Wesołych Świąt! Przykro mi, panie uczony, ale ten tytuł to cytat z wiersza niejakiego Juliusza Słowackiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radost Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 19.12.02, 17:45 Gość portalu: Maro napisał(a): > Co za tytuł - "I haj vivat Poznańczanie!" - horror. > Po pierwsze: jeżeli "vivat" pisane przez "v"- tzn. po łacinie, to > odnosi sie tylko do liczby POJEDYNCZEJ, dla liczby mnogiej - > "vivant" (po polsku niech zyje - vivat, niech żyją - vivant). > Można użyć formy spolszczonej - "wiwat", wtedy juz wsio ryba, > potocznie i liczba mnoga i pojedyncza. A ci "Poznańczanie" - kto > to wymyślił!!! Nie mozna powiedzieć "poznaniak, poznanianka" . No > i z całym szunkiem dla nich - nazwy mieszkańców miast piszemy > małymi literami, nawet warszawiaków. Wesołych Świąt! To tylko Słowacki. On był wielkim poetą. A dlaczego? Bo był wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janusz Poznań i nowoczesne technologie IP: *.atm.com.pl 19.12.02, 12:21 Ciekawe czy takie osiągnięcie Poznania zanalazło się w tej książce? To właśnie w Poznaniu zainstalowano i uruchomiono pierwszy prawdziwy superkomputer w Polsce – ten historyczny fakt znany jest jedynie nielicznym. Działo się to w roku 1994 i wówczas wymagało trudnych do uzyskania zezwoleń na transfer technologii, które pozwalały na wykorzystanie tak wielkich mocy obliczeniowych. Tym pierwszym pierwszym polskim superkomputerem z 1994 roku, był Power Challenge firmy Silicon Graphics. Został on wyposażony w 8 procesorów o łącznej mocy obliczeniowej 1 Gflops i zainstalowany w Poznańskim Centrum Superkomputerowo- Sieciowym (PCSS), gdzie sprawnie służy do dnia dzisiejszego. Był to także pierwszy komputer z Polski, który zadebiutował na miejscu 468 na prestiżowej liście największych instalacji komputerowych świata TOP500, która maszyny cyfrowe nobilituje i upoważnia je do posługiwania się tytułem superkomputera. Zatem Poznań jest "pionierem" (cudzysłów, jak myślę zrozumieją wtajemniczeni w sprawy zaawansowanych projektów sieciowych w Polsce) w zakresie rozwoju nowoczesnych technologii informatycznych w polskich ośrodkach naukowych. Jest tylko jedno ale w tym wszystkim...ten superkomputer sprowadziłą do Polski, zainstalowała i uruchomiła w poznaniu firma z Warszawy...tak tylko pisze, troche dla przekory, ponieważ znam dobrze i Poznań i Warzsawe i PCSS i tą firme...pozdrowienia dla całegop Poznania od warszawiaka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucyki2 Re: Poznański Guinness - rozmowa z Marcinem J. Ja IP: *.droit.etu.univ-rennes1.fr 19.12.02, 13:26 Co do obnizania lotow przez Poznan po drugiej wojnie swiatowej...To oczywiscie prawda-bardzo smutna,ale niestety prawda...Nikomu nie pomylilo sie nic z Wroclawiem(na szczescie Poznan nie jest tak bardzo wschodni jak Wroclaw),bo niby skad sie w grodzie nad Warta pojawily kaziuki?Stary wielkopolski obyczaj??A nazwiska zakonczone na -uk niby tez sa poznanskie?To tylko przyklady,blahe i banalne,ale nie kwestionujmy faktu,ze po drugiej wojnie swiatowej Poznan nie jest juz miastem tym samym,czym byl dla mojej babci na przyklad...Ale nie narzekajmy,stalo sie ,nic sie juz nie da zrobic...poza tym Poznan caly czas przyciaga ludzi- np. przyjezdzaja tu na studia i...chca zostac.Miasto rozwija sie ,takze dzieki nim...Problem tylko,ze nie chca sie pozbyc tej swojej wschodniej mentalnosci,co wiecej uwazaja ja za normalna...robia nam z tego miasta drugie Kielce,drugi Bialystok czy Lublin....szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Dwóch znudzonych pedziów IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.12.02, 13:46 Proponuję następne książki "250 dowo?ów na wyższość seksu analnego w kulturze Poznania" lub "250 miejsc w Poznaniu na zrobienie laski pod stołem" lub "250 metod trzepania konia po poznańs Odpowiedz Link Zgłoś
tupacamarushakur Re: Dwóch znudzonych pedziów 23.12.02, 00:10 250 sposobow, jak kulturalnie dac do zrozumienia zdzichowi ze jest imbecylem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidzia Re: Dwóch znudzonych pedziów IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.12.02, 22:27 Zdzichu ma trochę racji, aczkolwiek nie ze wszystkim się zgadzam. Nie wiem skąd autor wysnął wniosek, że autorzy książki to homoseksualiści i czy ktoś proszę mógłby wyklarować mi znaczenie określeń "trzepać konia" Dziękuję i za tą okazją życzę wszystkim mieszkańcom Poznania spokojnych ś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazik Re: trzepać konia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.12.02, 23:14 Gość portalu: Dzidzia napisał(a): > Zdzichu ma trochę racji, aczkolwiek nie ze wszystkim się zgadzam. > Nie wiem skąd autor wysnął wniosek, że autorzy książki to > homoseksualiści i czy ktoś proszę mógłby wyklarować mi znaczenie > określeń "trzepać konia" Dziękuję i za tą okazją życzę wszystkim > mieszkańcom Poznania spokojnych ś Dzidzia: konia trzeba trzepać w nocy aby nabrał mo Odpowiedz Link Zgłoś