tokida
09.04.06, 10:31
Chodzi mi o telefon bo ten: (061 860 28 00) można o kant tyłka potłuc. Na
maile adminowa swołocz nie odpowiada. Zablokowano mi konto podając mi tylko
jaki punkt regulaminu złamałem. Mimo natychmiastowej odpowiedzi, po upływie
tygodnia nie doczekałem się odpowiedzi.
Piszę na forum poznańskim, w nadziei pomocy w skontaktowaniu się z kimś kto
odpowiada za banowanie użytkowników. Oficjalna droga całkowicie zawodzi. Mój
dorobek to blikso 6000 pkt i trzy letni staż na Allegro. Mimo to zabanowano
mnie nagle, bez ostrzeżenia i konkretnych wyjaśnień. Kilkakrotnie dzwoniłem na
jedyny dostępny telefon QXL Poland by zderzyć się z arogancją, nieuprzejmością
i całkowitą niekompetencją panienki pod telefonem.
Jedynym jej zadaniem jak się wydaje jest odstraszanie ludzi, którzy potrzebują
pilnie coś z Allegro załatwić. Na nic zdają się tłumaczenia, że mailowanie do
Allegro to jak wysyłanie listów w butelce z bezludnej wyspy. Pisz na miala,
rzekła mi Pani - albo spadaj.
A może chociaż ktoś mi wyjasni mechanizmy panujące w QXL Poland? Ktoś
kontroluje administratorów systemu? Czy blokują konta użytkowników ad hoc? Czy
kogoś z was spotkało podobne draństwo?