kiks4
01.05.06, 18:36
Każdy, kto choc trochę interesuje sie lotnictwem wie, co to jest układ kaczki. To taki samolot, który ma usterzenie z przodu a
skrzydła z tyłu. Można powiedziec, że wszystko w nim jest na odwrót, niż w normalnym samolocie.
Coć takiego włoskiej firmy Piaggio lata czasem nad Poznaniem. Inny znany samolot tego typu to sławny szwedzki Grippen.
I bracia Kaczyńscy tez działają w układzie kaczki. Po prostu nalezy odwrotnie odczytywac ich deklaracje i wszystko stanie się
czytelne, jasne i proste.
Gdy więc mówią o prawie- oznacza to, że promować będą bezprawie, że będą promowac ludzi lekceważących prawo. Sami zresztą tez
prawo lekceważą- Lech skazany prawomocnym wyrokiem na 10.000 zł grzywny zwyczajnie nie płacił, bo uznbał, że wyrok jest
niesprawiedliwy i już.
Gdy mówią: tanie państwo- oznacza to wzrost wydatków na utrzymanie rządu. Na rok przyszły wydatki wzrastaja o 300 mln złotych
w porównaniu z kosztami utrzymania rządu prof. Belki.
3.000.000 mieszkń tez trzeba odpowiednio czytać: to oznacza 300.000 a zagubionego zera z końca deklarowanej liczby nalezy
szukac w ministerstwie sprawiedliwości.
Gdy mówią - mamy większość- to oznacza, że ich większość jest mniejszością.
Tak więc po rozszyfrowaniu zasad układu kaczki pozbywamy się stesów, nerwów- życie staje sie znów radosne. Bo wiemy co nas
czekać będzie w najbliższej przyszłości. Teraz na przykład mówią, że mają rząd zdolny do rządzenia do końca kadencji- należy
się więc spodziewać w tym roku wyborów parlamentarnych. I z tą wiarą i tą nadzieja możemy oczekiwac bliskiego końca układu kaczki i bliskiego czasu na wyrzynanie pisiorków.