Dodaj do ulubionych

Wypadek policyjnego radiowozu

IP: *.telia.com 04.01.03, 02:36
Jeżeli wjechał na stojącą skodę, to gdzie tutaj mogą być
wątpliwości proszę szanownych specjalistów od ruchu drogowego ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Łysy Wątpliwości Pana JS........ IP: *.tele2.pl 04.01.03, 11:06
      Już od dawna w Poznaniu powszechnie wiadomo, że wszedzie tam
      gdzie policjanci coś przeskrobią (np. pobiją podejrzanego na
      przesłuchaniu albo przejadą się furką w stanie nietrzeźwości) to
      w artykułach Pana Stachowiaka są zawsze jakieś wątpliwości,
      czyli taki "policyjny wybielacz". Natomiast jeśli chodzi np. o
      adwokatów czy lekarzy to Pan JS wątpliwości nigdy nie ma i pisze
      co mu Panowie prokuratorzy podsuną.
      • Gość: clemenza Re: Wątpliwości Pana JS........ IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.03, 22:37
        przyznam uczciwie, że nie przeczytałem wszystkich Waszych wypowiedzi.
        Słyszałem jednak, że skoda zjeżdżała z rąda a radiowóz wyjechał zza autobusu,
        któremu zapaliło się zielone światło- tak przeczytałem w "poznańskiej".
        Odnośnie takich sytuacji mam pytanie: Jestem na owej kaponierze, wjechałem na
        nią na żółtym lub był korek i nie mogłem zjechać z niej i stoję. Widzę, że
        ruch "poprzeczny" ma zielone. I teraz tak: mam zjechać i moja prawa strona
        mimo zielonego ma mnie puścić czy to ja mam czekać, aż "im" zmieni się
        światło? Myślę, że autorytatywnie wypowiedziałby się policjant lub
        instruktor "L", ale może Wy coś wiecie na ten temat bo kodeks jest mętny, a
        winna jest kobieta, albo kierowca o krótkim stażu za kółkiem.
        • ry.mi Re: Wątpliwości Pana JS........ 05.01.03, 20:16
          Na żółtym nie wjeżdża się na skrzyżowanie. Również nie wjeżdża się jeżeli
          widać, że nie można dalej kontynuować jazdy (korek). O tym wyraźnie mówi kodeks.
          Jeżeli zdarzy się, że nie można zjechać w trakcie zielonego światła, to należy
          ustąpić pierwszeństwa samochodom mającym zielone, a następnie niezwłocznie
          opuścić skrzyżowanie. Jeżeli znajdujemy się na skrzyżowaniu, ale stoi przed
          nami sygnalizator to postępujemy zgodnie z jego sygnałami.
          Wszystko to jest w kodeksie. Wystarczy ze zrozumieniem go przeczytać, a dopiero
          potem siadać za kierownicą.
          • marek.1435 kodeks 06.01.03, 09:57
            > Jeżeli zdarzy się, że nie można zjechać w trakcie zielonego światła, to
            należy
            > ustąpić pierwszeństwa samochodom mającym zielone, a następnie niezwłocznie
            > opuścić skrzyżowanie.

            Zaraz, zaraz...
            Kodeks mówi, że nie wolno wjechać na skrzyżowanie (nawet jeżeli nam się
            zapaliło zielone) w momencie gdy skrzyżowania nie opuściły pojazdy z
            kierunku "kolizyjnego" które wjechały na niego przy zielonym świetle.
            Tak przynajmniej było gdy zdawałem egzamin.

            > Wszystko to jest w kodeksie. Wystarczy ze zrozumieniem go przeczytać, a
            dopiero
            >
            > potem siadać za kierownicą.
            Kodeks drogowy jest zbiorem wzajemnie sprzecznych reguł. Nawet jeżeli na coś
            pozwala, to zawsze można klienta upier.... z paragrafu że "nie zachował
            nalezytej ostrożności" lub "nie dostosował prędkości do warunków na drodze".
            • ry.mi Re: kodeks 08.01.03, 00:21
              marek.1435 napisał:

              > Zaraz, zaraz...
              > Kodeks mówi, że nie wolno wjechać na skrzyżowanie (nawet jeżeli nam się
              > zapaliło zielone) w momencie gdy skrzyżowania nie opuściły pojazdy z
              > kierunku "kolizyjnego" które wjechały na niego przy zielonym świetle.
              > Tak przynajmniej było gdy zdawałem egzamin.
              Kiedy się chce skręcić na skrzyżowaniu w lewo to się wjeżdża i czeka na środku
              skrzyżowania aż pojazdy jadące z przeciwka na wprost przejadą. Może się zdażyć,
              że jakiś głąb lub nawet dwóch czy trzech, wjedzie na skrzyżowanie tuż przed
              zapaleniem się czerwonego lub po zapaleniu. Wtedy nadal trzeba czekać i ich
              przepuścić. W tym czasie ruszy już ruch poprzeczny i tam też będą jechały głęby
              nie wiedzące, że nie powinni ruszać zanim nie będzie pusto. Kolejny przykład:
              na Kaponierze po zapaleniu zielonego jedzie się środkowym pasem do jazdy na
              wprost i w lewo, w "sznureczku" na wprost z szybkością np. 10km/h. Okazuje się,
              że przedemną jedzie kilka głębów, chcących skręcić w lewo. Jako, że mają prawo
              jazdy kupione, bez egzaminu lub chcą pokazać, że reszta to pętaki i nie będą
              się nikomu opowiadać, nie sygnalizują kierunkowskazami swojego zamiaru. My
              czekamy grzecznie bo myślimy, że to chwilowe zatrzymanie.

              > Kodeks drogowy jest zbiorem wzajemnie sprzecznych reguł. Nawet jeżeli na coś
              > pozwala, to zawsze można klienta upier.... z paragrafu że "nie zachował
              > nalezytej ostrożności" lub "nie dostosował prędkości do warunków na drodze".
              Oprócz znajomości kodeksu należy znać lub przynajmniej orientować się w prawach
              fizyki. Myśleć też trzeba.
    • Gość: Marcin R. Re: Wypadek policyjnego radiowozu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.01.03, 12:42
      Chociaż wielu rzeczy w Policji nie lubię, to widok tego
      Mercedesa zawsze mnie cieszył. Bardzo go lubiłem i bardzo mi
      przypadl do gustu. Podajże to był model W124 300E, roczkik koło
      1991. Szkoda, szkoda, bardzo wielka szkoda. Oby ponownie pojawił
      się znowu na poznańskich ulicach. Będziemy na niego czekać.
    • Gość: Marvin Re: Wypadek policyjnego radiowozu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.01.03, 15:58
      A taki był ładny MERCEDES I W DODATKU JEDYNY beeee.
      • Gość: agatha Re: Wypadek policyjnego radiowozu IP: *.poz.zigzag.pl / *.policom.com.pl 04.01.03, 22:04
        '... a taaki ładny samochód miał nasz sąsiad...' :-)

        pzdr.
        agatha
    • Gość: :( Re: Wypadki na Kaponierze IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 21:00
      sam nie wiem kiedy zjechać z ronda , przecież nie widzę jakie
      mają światło z prawej strony. Wypadków tam jest po kilka
      dziennie, nie ma po co robić sensacji ze sprawy którą policja
      doskonale zna bowiem prawie do każdego wypadku na rondzie
      podjeżdza
      • Gość: clemenza Re: Wypadki na Kaponierze IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 10:09
        wszystko jest ładnie pięknie dopóki samemu się nie ma dzwonu! A tak pozatym to
        chciałbym wiedzieć bo taki wypadek to jest siano! Dużo kasy z ubezpieczenia,
        utrata zniźki no i mandat, ja nie mam siana, żeby winę:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka