ribiko
07.09.06, 11:39
Chciałbym zaprosić wszystkich Forumowiczów do dyskusji o kondycji polskiej
piłki nożnej.
Przyznam, że nie miałem okazji dokładnie oglądać ostatnich meczów naszej
reprezentacji. Widziałem drugą połowę pojedynku z Finlandią i byłem
przerażony... Meczu z Serbią nie oglądałem, ale słyszałem, że było o niebo
lepiej. W każdym razie nasuwa się pytanie, co powinien zrobić Leo Beenhakker.
Wydaje mi się, że odpowiedź daje analiza listy strzelców bramek dla naszej
reprezentacji. Garguła i Matusiak to nazwiska, które (w przeciwieństwie do:
Frankowski, Żurawski, Krzynówek etc.) niewiele mówią ludziom, którzy na co
dzień nie śledzą rozgrywek piłkarskich. Może rzeczywiście wyjściem jest
oparcie składu na graczach nieutytułowanych, żądnych sukcesu - tych, którzy
mają jeszcze wiele do osiągnięcia? To tylko jakiś mój pomysł, ale chciałbym
wiedzieć, czy myślicie podobnie.
Drugą kwestią, nad którą warto by podyskutować są afery korupcyjne w polskiej
piłce. Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się, że przekupstwo było zakrojone na
tak wielką skalę... Małą iskierką nadziei jest to, że nareszcie ktoś zaczyna
robić z tym porządek...
Afery korupcyjne mogą mieć dla polskiej piłki poważne reperkusje. Przecież
staramy się o zorganizowanie Mistrzostw Europy. I jeśli UEFA nie zdecyduje się
powierzyć przygotowania takiej imprezy krajowi, w którym nawet rozgrywki
ligowe nie funkcjonują dobrze, to ja się specjalnie nie zdziwię. W każdym
razie nasi działacze mają jeszcze trochę czasu, na przekonanie działaczy UEFA,
że chcemy z tym zrobić porządek... Orientuje się ktoś może, kiedy zapadnie
ostateczna decyzja w kwestii organizacji Mistrzostw Europy? Czy Polska ma -
Waszym zdaniem - jakiekolwiek szanse?
A nasza Polonia Środa? Rozpocznyna właśnie rozgrywki w okręgówce (V liga)...
Czy - Waszym zdaniem - jest szansa, aby za rok IV liga była znów nasza?
--
"W najmniejszym dobru, życzliwym liście, pocałunku, przyjaźni ukrywa się
niewidzialny Bóg. Jest tak wielki, że nie ogarnie Go cały wszechświat. Jest
tak wielki, że może pomieścić się w najmniejszym dobru." (Ks. Jan Twardowski
dla Newsweeka - 31.03.2002)