Marsz, Marsz Równości

02.11.06, 23:56
Brawo Wyborcza.

Cieszy mnie, że zdobyliście się na odwagę i otwarcie bronicie Marszu
Równości. Naturalnie zaraz spotkacie się z zarzutami, że „promujecie
homoseksualizm”. Mam nadzieję, że w dzisiejszych zakłamanych czasach, pełnych
hipokryzji i dulszczyzny, nadal będziecie bronić swobód obywatelskich.
Trzymajcie tak dalej i do zobaczenia na marszu.
    • Gość: west popieram i podpisuję się pod tym tekstem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:20
      pozdrawiam
      • zieleniak2004 === Poznań i jego prawdziwe fundamenty === 04.11.06, 15:05
        Wiele razy uczestniczyłem na targach w Poznaniu (jako wystawca).

        Można powiedzieć, że w znacznej mierze "Poznań żyje z targów"...

        Nie byłoby w historii ludzkości targów gdyby gorę wzięła ksenofobia
        zamiast tolerancji dla "różnych ale równych", dla "innych ale nie obcych".

        Tekst niesie tak oczywiste przesłanie, że tylko bardzo zaślepieni
        polityczni manipulatorzy i dewocyjni "piewcy wartości" z klapkami na oczach
        mogą go NIE CHCIEĆ zrozumieć...
        • renepoznan Re: === Poznań i jego prawdziwe fundamenty === 04.11.06, 15:11
          Czekaj zieleniak 2004.
          Nie zrozumiałem. Czy twierdzisz, że twórcy poznańskich targów i twórcy
          znaczenia Poznania na mapie "handlowej". ci ortodoksyjnie katoliccy endecy
          powinni byc dla nas przykładem?
          Tak zgadzam się w pełni.
          Bierzmy przykład z Prezydenta Ratajskiego i jego ludzi. On by sie nie
          przejmował żadnym politycznym wrzaskiem. Jakże szkoda,że nie ma drugiego
          Prezyenta Ratajskiego.
        • krystian10 Re: === Poznań i jego prawdziwe fundamenty === 04.11.06, 15:17
          zieleniak2004 napisał:


          >
          > Tekst niesie tak oczywiste przesłanie, że tylko bardzo zaślepieni
          > polityczni manipulatorzy i dewocyjni "piewcy wartości" z klapkami na oczach
          > mogą go NIE CHCIEĆ zrozumieć...
          >
          >

          Chyba nie doceniłeś forumowych głupków :)
          • trajan_bez_ziemi Re: === Poznań i jego prawdziwe fundamenty === 04.11.06, 15:51
            Głupcem jest ten, kto nie wie o czym pisze :D
            Tak jak pisał wcześniej Rene, można z całą pewnością stwierdzić, że zieleniak
            nie ma zielonego pojęcia o historii organizowania targów.

            No ale zdaje sobie sprawę, że obiektywne fakty nie są tamą dla fanatycznych
            uniesień takich krystianów, czy zieleniaków.
    • Gość: Jacek- Zieloni2004 Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.icpnet.pl 03.11.06, 09:21
      dodam tylko ... chyba pierwszy raz Wyborcza pokazała ukrywany i pielegnowany
      mental konserwatywnej PO, Polski zasciankowej, zamknietej i "tylko dla swoich".
      PO niczym szczegolnym nie rozni się od PIS, ludowy -konserwatyzm i mieszczanski-
      konserwatyzm ... POPiS-y !!!

      poczekajmy jeszcze kilka lat jak wrocą ludzie z zachodu .... i skonczy sie ta
      Polska Pani Dulskiej , katolicko-narodowa, nudna i szara ...
      • Gość: kwadransik Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 11:41
        Jest demokracja więc każdy głosi swoje poglady , a maszerujcie sobie tylko nie
        tam gdzie są ważne miejsca i to o innym znaczeniu niż wy rozumiecie a
        dulszczyzna to zupełnie co innego. Wy nie wiecie co ze sobą robić stąd chcecie
        zwrócić na siebie uwagę i do tego mieszacie niepełnosprawnych (jestem nią ) i
        nie czuje sie dyskryminowana więc nie wiem po co krzyczycie w imieniu
        niepełnosprawnych. Sami sobie swoim krzykiem i do tego nieprawdziwym robicie
        wiecej zła.
        • Gość: WWW kwadransik- ty jesteś niepełnosprawna ale ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 12:18
          na umyśle !!!! już wiele razy tego dowodziłaś na tych FORACH !!!! WYPAD
          • Gość: L Re: kwadransik- ty jesteś niepełnosprawna ale .. IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 13:28
            Nie używajmy takich słów, pokażmy, że jesteśmy lepsi od miłośników
            społeczeństwa autorytarnego.

            Kwadransik po prostu nie przeczytał tekstu, nie odniósł się do argumentów
            mówiących, dlaczego to miejsce jest takie ważne. Powtórzył tradycyjne okrzyki i
            chce kogoś w ten sposób przekonać...

            Bardzo dobry teksty - brawa dla GW.
            • Gość: szczurek Re: kwadransik- ty jesteś niepełnosprawna ale .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:44
              Bardzo dobry tekst dla chorych i nie wiedzących co z sobą zrobić-
      • cortez_i_pizarro miejmy nadzieje, ze... 03.11.06, 15:01
        i tym razem kibice Kolejorza spisza sie na medal!!!
        • Gość: L Re: miejmy nadzieje, ze... IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 18:21
          Jak czytam takie posty, to tracę przyjemność z czekaniana dzisiejszy mecz.

          Wśród moich znajomych - też kibizów kolejorza - banda nazi wszechpolaków akurat
          nie zyskuje żadnego poprarcia. Na szczęście nie wszyscy kibice sa bandytami.
    • Gość: xxx cz pani Banasiak zapomniała ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 09:27
      o jakie idee walczyli ludzie w czerwcu 56 roku? ona sama pewnie przypadkiem
      znalazła się wtedy w centrum wydarzeń, bo jeśli byłby to jej przemyślany wybór,
      to dziś nie pieprzyłaby takich farmazonów !!! Pani Banasiak trochę skromności,
      bo widać że ostatni szum który się koła pani dzieje sprawił, że uderzyła pani
      przysłowiowa woda sodowa do głowy!! pozdrawiam i przypominam, że DEMOKRACJA, TEN
      KRAJ, WOLNOść, PRAWO, SPRAWIEDLIWOść, PRAWORZąDNOść dotyczą wszystkich a nie
      wybranych !!!!
    • Gość: tomtom Marsz, Marsz Równości IP: *.aria.pl 03.11.06, 09:39
      swietny tekst, ciesze sie ze Wyborcza wreszcie odzyskuje normalny osad spraw.
      • Gość: Q Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.icpnet.pl 03.11.06, 17:51
        Gość portalu: tomtom napisał(a):

        > swietny tekst, ciesze sie ze Wyborcza wreszcie odzyskuje normalny osad spraw.

        Ale nakład spada przez ten osąd. Więc chyba niedługo tego dobrego.
    • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: 217.153.53.* 03.11.06, 09:50
      Czy jakakolwiek inna gazeta poza GW podnieca się tak tym homomarszem?
      Z igły widły.
      PS. Geje nie są w żaden sposób dyskryminowani. Są za to kluby "tylko dla gejów".
      Więc...
      • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 13:32
        tak, i z tego co wiem, wielu hetero lubi tam przychodzić?

        Ciekawe czego szukają? A może atmosfery życzliwości,otwartości, dalekiej od
        chamstwa i agresji, jaka pojawia się na niejednej zwyczajnej dysklotece?

        Gejem nie jestem, ale co do dyskryminacji - zgadzam się. Czy geje płacą takie
        same podatki jak hetero? Tak. Czy mają takie same prawa spadkowe, medyczne etc?
        Nie. To chyba czytelne?
        • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: 217.153.53.* 03.11.06, 13:47
          > Gejem nie jestem, ale co do dyskryminacji - zgadzam się. Czy geje płacą takie
          > same podatki jak hetero? Tak. Czy mają takie same prawa spadkowe, medyczne etc?
          > Nie. To chyba czytelne?

          Jakiś szpital nie leczy gejów? Gej nie dziedziczy po swoich rodzicach?
          • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 14:16
            Gej nie dziedziczy po swoim partnerze, w przeciwieństwie do mnie, gdy
            dziedziczę po żonie. Nawet jeśli z tym partnerem żył przez ileś tam lat i miał
            wpólnie użytkował majątek.

            W szpitalu nie ma prawda do informacji medycznej.

            Nie wiesz o tym, czy "nie chcesz wiedzieć"? Mówi się o tym od tak dawna...
            • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: 217.153.53.* 03.11.06, 14:22
              > Gej nie dziedziczy po swoim partnerze, w przeciwieństwie do mnie, gdy
              > dziedziczę po żonie. Nawet jeśli z tym partnerem żył przez ileś tam lat i miał
              > wpólnie użytkował majątek.

              Gej może dziedziczyć po swoim partnerze, jeśli tamtemu zechce się napisać testament.

              > W szpitalu nie ma prawda do informacji medycznej.

              Wystarczy powiedzieć "rodzina" i ma się informację.

              > Nie wiesz o tym, czy "nie chcesz wiedzieć"? Mówi się o tym od tak dawna...

              Nadal nie widzę tu dyskryminacji. Jakiś szpital odmawia leczenia gejów? Gejów
              testamenty nie obejmują?
              • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 14:50
                > Gej może dziedziczyć po swoim partnerze, jeśli tamtemu zechce się napisać
                testa
                > ment.

                Tak, ale wtedy musi wnieść sporą opłatą notarialną. Ja i Ty nie musimy, prawda?
                A słyszałeś o sytuacjach obalenia testamentu? Zgłasza się ktoś z rodziny, kto z
                tym gejem nie utrzymywał kontaktów przez 30 lat (bo on jest gejem), a teraz
                obala bez problemu testament (bo jest formalnie rodziną). Zwykła rzecz.

                > Wystarczy powiedzieć "rodzina" i ma się informację.

                Wystarczy powiedzieć? Namawiasz do kłamstwa? Oszukania urzędnika? wstydź się.

                Jak widzisz - Twoje argumenty można obalić jednym zdaniem. Twoje argumenty
                obalono już dawno... Ale Ty tego po prostu nie chcesz wiedzieć, bo Ci nie
                pozwala idologia...
                • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: 217.153.53.* 03.11.06, 15:40
                  > Tak, ale wtedy musi wnieść sporą opłatą notarialną. Ja i Ty nie musimy, prawda?

                  W przypadku konkubinatu jest tak samo. W przypadku małżeństw - kosztuje zawarcie
                  małżeństwa. Tak czy tak trzeba wydać pieniążki na zabezpieczenie drugiej osoby.

                  > A słyszałeś o sytuacjach obalenia testamentu? Zgłasza się ktoś z rodziny, kto z
                  > tym gejem nie utrzymywał kontaktów przez 30 lat (bo on jest gejem), a teraz
                  > obala bez problemu testament (bo jest formalnie rodziną). Zwykła rzecz.

                  To nie dotyczy wyłącznie gejów. W normalnych rodzinach też się to zdarza.

                  > Wystarczy powiedzieć? Namawiasz do kłamstwa? Oszukania urzędnika? wstydź się.

                  Jakie kłamstwo? Jeśli się uważają za rodzinę, mówią "rodzina". Jeśli się nie
                  uważają za rodzinę to pacjent informuje lekarza, że tej osobie może udzielać
                  informacji. I lekarz udziela.

                  > Jak widzisz - Twoje argumenty można obalić jednym zdaniem. Twoje argumenty
                  > obalono już dawno... Ale Ty tego po prostu nie chcesz wiedzieć, bo Ci nie
                  > pozwala idologia...

                  To nie ideologia, to normalność. Nadal uważam, że geje nie są w naszym kraju
                  dykryminowani. Nikt ich nie wyrzuca ze sklepu, nie odmawia leczenia, ne ma
                  miejsc "nur fur hetero".
                  I nadal uważam, że marsz 18. listopada wcale nie będzie marszem równości, tylko
                  będzie miał na celu wywalczenie dla gejów takich ulg, jakie mają małżeństwa.
                  • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 18:29
                    zacznij podaważ rzetelniejsze argumenty, proszę.

                    W "konkubinacie" to geje i dziś mogą żyć. Zdaje się, że chodzi im o coś innego.
                    Ślub brałem nie aż tak dawno, jego koszta były minimalne. Zapis notarialny to
                    wielokrotnie (bodaj czy nie 20x) więcej...

                    Oczywiście, że obalanie testamentu zdarza sie i w tradycyjnych rodzinach. Ale
                    cóz to za argument? To znaczy, że prawidłową jest sytuacja, gdy prawo ułatwia
                    takie - w tym wypadku niesprawiedliwe - działania? Stwarza okazję dla ludzi
                    nieuczciwych (jak w opisanej przeze mnie sytuacji)?

                    Ty masz w ogóle specyficzne podejście do prawa. Twój opis hipotetycznej rozmowy
                    z lekarzem to wskazuje. Dla mnie albo coś jest prawdą, albo nie jest.

                    Twoja "normalność" ma niestety wymiar ideologiczny. Nie obaliłes żadnego mojego
                    argumentu, rozmawiasz tylko na zasadzie "nie bo nie". A najzabawniejsze jest,
                    gdy sobie sam zaprzeczasz. Piszesz bowiem:
                    "> I nadal uważam, że marsz 18. listopada wcale nie będzie marszem równości,
                    tylko
                    > będzie miał na celu wywalczenie dla gejów takich ulg, jakie mają małżeństwa."

                    - nie zauważając, że właśnie o to chodzi. By mieli takie ulgi, jak małżeństwa -
                    skoro płacą takie same podatki, jak małżeństwa hetero. Te ulgi są zresztą
                    czysto symbliczne, co wiem, jako małżonek, ale symbole są ważne - aby było
                    wiadomo, że w państwie prawa obywatele są wobec prawa równi.
                    • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.11.06, 22:14
                      Argumenty są poważne i podaję cały czas te same, tylko do ciebie jakoś nie
                      trafiają. Ślub to nie są "minimalne koszta". Testament nie musi być od razu
                      notarialny. Geje i konkubinat hetero są traktowani RÓWNO przed sądem - to od
                      razu piszesz, że "niesprawiedliwe działania". Przed sądem szanse geja i
                      konkubenta wobec rodziny są równe.
                      Rozmowa z lekarzem nie była hipotetyczna, tylko jak najbardziej miała miejsce!
                      Na wakacjach kolega wylądował w szpitalu, zawołał lekarza i powiedział, że może
                      nas informować o jego stanie zdrowia. I lekarz grzecznie nas informował. Więc
                      nie wiem o co takie halo, że "geje nie dostają informacji medycznej ".

                      > argumentu, rozmawiasz tylko na zasadzie "nie bo nie".

                      Przed chwilą pisałeś, że "obaliłeś moje argumenty", a teraz, że "nie bo nie" -
                      sam sobie zaprzeczasz...

                      A najzabawniejsze jest,
                      > gdy sobie sam zaprzeczasz. Piszesz bowiem:
                      > "> I nadal uważam, że marsz 18. listopada wcale nie będzie marszem równości
                      > ,
                      > tylko
                      > > będzie miał na celu wywalczenie dla gejów takich ulg, jakie mają małżeńst
                      > wa."
                      >
                      > - nie zauważając, że właśnie o to chodzi. By mieli takie ulgi, jak
                      małżeństwa -

                      No właśnie, o to chodzi. To po co ten pic z "marszem równości" i
                      niepełnosprawnymi? Czy nie uczciwiej jest napisać na transparentach "ulgi
                      finansowe dla gejów"?

                      > skoro płacą takie same podatki, jak małżeństwa hetero. Te ulgi są zresztą
                      > czysto symbliczne, co wiem, jako małżonek, ale symbole są ważne - aby było
                      > wiadomo, że w państwie prawa obywatele są wobec prawa równi.

                      Są równi. Geje nie są w żaden sposób dyskryminowani. Jeżeli obca osoba może
                      uzyskać informację w szpitalu o stanie drugiej osoby - gej też może dowiedzieć
                      się co z jego partnerem. Gej ma te same prawa przed sądem, w gabinecie
                      notarialnym czy przy sporządzaniu testamentu.
                      A to, że państwo promuje małżeństwa poprzez świadczenia finansowe i prawne - to
                      inna bajka. Uważam, że robi to bardzo słusznie, bo małżeństwo pełni w
                      społeczeństwie inne role niż związek jednopłciowy. I tu leży twój problem. Nie
                      odróżniasz prawa od bonusu, przywileju, ulgi.
                      I dodatkowo uważam, że szykowanie manifestacji w celu - jak sam napisałeś -
                      wywalczenia przywilejów małżeństwa dla gejów - szermując frazesami "równości" i
                      zasłaniając się niepełnosprawnymi jest bardzo nie w porządku.
                      No, ale marsz minie, ludzie szybko zapomną, i świat wróci do normalności.
                      • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 10:53
                        Twoje argumenty nie są rzeczowe. Z uporem nie dostrzegasz że przyjaciel osoby
                        hetero, to nie to samo, co partner geja. Ja mam przyjaciół kilkunastu, a żonę
                        jedną. Jak Ci to jeszcze prościej napisać?

                        Jakie są np. Twoim zdaniem koszta ślubu? Brałem takowy nie tak dawno i to były
                        jakieś groszowe sumy. Chyba, że myli Ci się z weselem.... Konkretnie - ile
                        Twoim zdaniem kosztuje opłata w Urzędzie Stanu Cywilnego (tudzież w Kościele -
                        opłata urzędnicza - nie pytam o to, co dasz na tacę). Konkrety proszę - choć
                        raz. ja tych sum też nie pamiętam, ale pamiętam, że w budżecie moim to było
                        niezauważone, więc udowodnij mi...

                        Geje i konkubinat hetero są traktowani RÓWNO przed sądem - to od
                        > razu piszesz, że "niesprawiedliwe działania

                        I ty piszesz o rzetelnej dyskusji... Już kilka razy wspominałem, że gejom nie
                        chodzi o konkubinat, tylko normalnie zalegalizowany związek, a ty z uporem o
                        związku , który nie ma żadnej prawnej legitymacji. I ty mówisz o rzetelnym
                        argumentowaniu...

                        To że na wakacjach trafiłeś na miłego lekarza nie zmienia faktu, że możesz na
                        następnych trafić na niemiłego. Człowiek ma prawo do ustawowej pewności, a nie
                        liczenia na łut szczęścia, że się trafi ma rozsądnego człowieka. Poza tym
                        mylisz jakiś drobny wypadek kolegi ("kolega zawołał") z ewentualnością poważnej
                        choroby, gdy ktoś np. wołać nie ma siły. I wtedy jest ustawowo okreslone, kto
                        ma prawo do informacji, a kto nie - bardzo zresztą słusznie, tylko że te prawa
                        powinny być równe.

                        "nie bo nie" to tyczyło Ciebie, a nie mnie, bo cały czas powtarzasz argumenty
                        typu "konkubinat", "wakacje" etc mimo, iż pytam Cię o zupełnie inne rzeczy
                        Przestań się wygłupiać i dyskutuj uczciwie.

                        ja niepisałem nic o niepełnosprawnych. Na ten temat się nie wypowiadałem.

                        W ogóle Twoja wypowiedź to ogromne mieszanie pojęć. Bo upierasz się przy tych
                        konkubinatach, a potem piszesz o takich samych prawach "jak małżeństwa".
                        Własnie o to chodzi - by mieli takie prawa, jak małżeństwa. Bo płacą takie same
                        podatki, jak ja w małżeństwie, więc to jest niesprawiedliwe. Ale gdzieś Ty
                        zauważył żądanie ""ulgi finansowej dla gejów" to nie wiem. Nawet w małżeństwie
                        moje ulgi finansowe są (niestety) tyle co żadne, chodzi tylko o równość, nic
                        więcej.

                        >
                        > Są równi. Geje nie są w żaden sposób dyskryminowani. Jeżeli obca osoba może
                        > uzyskać informację w szpitalu o stanie drugiej osoby - gej też może
                        dowiedzieć
                        > się co z jego partnerem. Gej ma te same prawa przed sądem, w gabinecie
                        > notarialnym czy przy sporządzaniu testamentu.

                        w kółko to samo... Obca osoba nie ma prawa do takiej informacji i to, że Tobie
                        sie coś takiego udało na wakacjach to tylko wyjątek i pewnie miało miejsce przy
                        drobnym wypadku. Ja z żoną w ogóle nie potrzebuję testamentu ani umowy
                        notarialnej, więc o "takich samych prawach" będziemy mówili dopiero wtedy, gdy
                        para gejów tez jej nie będzie potrzebowała. Cyniczne jest Twoje pisanie o
                        równości w gabinecie notarialnym, w sytuacji, gdy ja z żoną w ogóle nie muszę
                        się do niego udawać... Nadal nie potrafisz wznieść się w dyskusji ponad "nie bo
                        nie"...

                        A to, że państwo promuje małżeństwa poprzez świadczenia finansowe i prawne - to
                        >
                        > inna bajka. Uważam, że robi to bardzo słusznie, bo małżeństwo pełni w
                        > społeczeństwie inne role niż związek jednopłciowy. I tu leży twój problem

                        Ja z tym nie mam żadnego problemu.
                        Natomiast raz udało Ci się napisać na temat, choć oczywiście też się nie
                        zgadzam. Kwestia spojrzenia - moje jak najbardziej hetero małżeństwo to tylko
                        moja sprawa - nie lubię, gdy ktoś mi mówi, jaką rolę w tym
                        widzi "społeczeństwo". To za komuny rodzina miała byc "komórką społeczną" -
                        teraz - daj mi żyć po prostu... Ale nawet jeśli - rozumiem że pisząc o tej roli
                        masz na myśli dzieci? To w takim razie logicznie - należałoby zakazać
                        zawierania małżeństw, w których dzieci nie ma. Sam znam kilka, które nie
                        planują...
                        • Gość: Afekt Faszystowska dyskryminacja IP: *.org 05.11.06, 08:26
                          Przykład faszystowskiej dyskryminacji gejów w Polsce (za homiki.pl):

                          "braliśmy niedawno wspólny kredyt na mieszkanie, nie kryjąc specjalnie, że
                          jesteśmy parą (nawet mamy w dowodach ten sam adres zameldowania) i nikt nie dał
                          nam choćby aluzyjnie odczuć, że coś jest nie tak. w banku pan tłumaczył, że to
                          nawet lepiej, że z punktu widzenia prawa jesteśmy obcymi ludźmi, bo dla banku
                          ryzyko takiego kredytu jest mniejsze i nie ma obowiązku wykupu polisy na życie...
                          w pośrednictwie nieruchomości było podobnie:
                          "- który z panów będzie nabywcą?
                          - obaj"
                          myślicie,że była jakaś niezręczność? gdzie tam! szeroki uśmiech, luźna atmosfera..
                          może mieliśmy po prostu szczęście, ale wydaje mi się, że tam, gdzie w gre
                          wchodzą pieniądze, ewentualne uprzedzenia ustępują na dalszy plan..

                          Jeśli chodzi o inne bzdury, które wymyślają aktywiści gejowscy to pozwolę sobie
                          przypomnieć że w Polsce żyją TYSIĄCE par hetero BEZ ŚLUBU. I żyją... Biorą
                          kredyty, odwiedzają się w szpitalach, dziedziczą i robią setki innych rzeczy,
                          których geje rzekomo robić nie mogą.
                          • Gość: L Re: Faszystowska dyskryminacja IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 14:17
                            W "afekcie" zapominasz, że rzecz dotyczyła banku, instytucji zapewne w dużym
                            stopniu sprywatyzowanej, która kieruje się zyskiem, a nie ideologią, więc taka
                            sytuacja była tam możliwa.

                            Niestety nasze władze kierują się ideologią, więc jesli chodzi o zawarcie
                            związku - taka sytuacja możliwa nie jest - prawda?

                            Coś mi się wydaje, że po prostu opisałeś zupełnie inną sytuacją, niż my tu
                            omawiamy... Cchciałbym , aby w tym wypadku władze postepowały równie
                            racjonalnie, co prywatne instytucje (banki). Tylko że pryatne instytucje musza
                            postepować racjonalnie, a politycy za nasze podatki urzadzają sobie ideolo...
                            • Gość: keczup Re: Faszystowska dyskryminacja IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:27
                              Ale PO CO gejom zawarcie związku? W szpitalu "informację medyczną" dostaną.
                              Mogę dziedziczyć - jedni twierdzą, że wystarczy spisać wolę na kartce, a
                              notarialny testament (na wszelki wypadek) kosztuje mniej niż nowa opona do
                              malucha.
                              Po co im ta legalizacja związku?
                              • kazek100 Re: Faszystowska dyskryminacja 06.11.06, 18:18
                                To jest akurat dobre pytanie. Tylko nie gniewaj się, jeśli odpowiedź będzie
                                brzmiała - a co Ciebie to obchodzi?

                                A może po prostu mają taką ochotę?

                                Jest wiele osób, które uważają, że i związków hetero nie trzeba rejestrować (w
                                formie ślubu chociażby), bo jak to się mówi - miłość jest ważniejsza, niż
                                kawałek papieru. Sam żyłem w takim związku z kobietą chyba z 10 lat, a potem
                                wzięliśmy ślub, bo tak nam się ułożyło w duszach.

                                Czemu chcesz komuś tego zabraniać? Niezależnie od jego motywacji?

                                (już pomijając, że w całym tym wątku jednak nie zbiliście argumentów o kwestia
                                medycznych, spadkowych - tu zgoda, co do ceny, - ale już nie co do możliwości
                                podważnia etc., więc nie podawaj jako udowodnionego czegoś, czego udowodnic Wam
                                się nie udało).
                                • Gość: keczup Re: Faszystowska dyskryminacja IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:17
                                  > To jest akurat dobre pytanie. Tylko nie gniewaj się, jeśli odpowiedź będzie
                                  > brzmiała - a co Ciebie to obchodzi?

                                  Obchodzi i tyle. Geje mogą wypowiadać się o hetero, a hetero o geju nie może?
                                  Tolerancja tylko w jedną stronę?

                                  > A może po prostu mają taką ochotę?

                                  Ochotę na co? Mogą dziedziczyć? Mogą. Mają te same prawa co inni? Mają. Mogą
                                  sobie kupić obrączki, mogą sobie zmienić nazwisko na wspólne, mieszkać razem i
                                  tak dalej. Nikt ich w majestacie prawa nie bije, prześladuje, wypędza. Żyją jak
                                  chcą. Jak się zalegalizują to nagle ich życie nabierze nowego sensu? Zupa
                                  zacznie lepiej smakować? Po prostu nie spełniają warunków, aby nazwać ich
                                  małżeńtwem. I tyle.

                                  > Czemu chcesz komuś tego zabraniać? Niezależnie od jego motywacji?

                                  Ależ mogą jechać do Las Vegas i wziąć dziesięć ślubów. Wcale im nie zabraniam.
                                  • kazek100 Re: Faszystowska dyskryminacja 07.11.06, 13:37
                                    > Obchodzi i tyle. Geje mogą wypowiadać się o hetero, a hetero o geju nie może?
                                    > Tolerancja tylko w jedną stronę?

                                    Słyszałeś o gejach, którzy by chcieli hetero zabraniać zawierania związków?

                                    > Ależ mogą jechać do Las Vegas i wziąć dziesięć ślubów. Wcale im nie zabraniam.

                                    A ty muszisz jexdzić do Vegas? Ale beznadziejne argumenty podajesz
                                • Gość: keczup Re: Faszystowska dyskryminacja IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:56
                                  > (już pomijając, że w całym tym wątku jednak nie zbiliście argumentów o
                                  kwestia
                                  > medycznych, spadkowych - tu zgoda, co do ceny, - ale już nie co do możliwości
                                  > podważnia etc., więc nie podawaj jako udowodnionego czegoś, czego udowodnic
                                  Wam
                                  > się nie udało).

                                  Przeczytaj w takim razie cały wątek jeszcze raz. Może dotrze do ciebie, że:
                                  - to nie lekarz decyduje kogo informować, tylko pacjent i może on sobie
                                  zażyczyć żeby informować jego partnera - nie ma tu żadnego zapisu "gejów nie
                                  informować" więc o jakiejkolwiek dyskryminacji nie może być mowy
                                  - geje mogą sporządzić testament bez notariusza, z notariuszem, a "automatyczne
                                  dziedziczenie" w rodzinie też nie wyklucza procesów sądowych.
                                  • kazek100 Re: Faszystowska dyskryminacja 07.11.06, 17:13
                                    Przejrzałem ten wątek d o ś ć dokładnie i na razie zauważyłem tylko tyle:

                                    Tylko i wyłącznie Ty sam twierdzisz, że to pacjent decyduje o prawie do
                                    informacji medycznej. Prawo mówi co innego. Podajesz jakies śmieszne wakacyjne
                                    przykłady jako dowód, z drugiej strony sa relacje osób, którym takowej
                                    informacji odmówiono. Więc to kiepski argument.

                                    - geje moga sporządzic testament u natoriusza lub nie, ale automatycznie
                                    dziedziczyc nie moga, choćby z partnerem jednym zyli przez 50 lat. Zdaje się,
                                    że nawet Ty temu nie zaprzeczasz?

                                    - zupełnie niepotrzebnie ten wątek kręci się wokół tylko tych dwóch spraw. A
                                    gdzie po prostu równe potraktowanie obywateli, którzy po prostu czują taką
                                    emocjonalna potrzebe, jak zalegalizowany związek? Tobie to nie szkodzi, więc
                                    dlaczego odmawiasz innym prawa do szczęścia?
                                    • Gość: keczup Re: Faszystowska dyskryminacja IP: 217.153.53.* 08.11.06, 09:03
                                      > Tylko i wyłącznie Ty sam twierdzisz, że to pacjent decyduje o prawie do
                                      > informacji medycznej. Prawo mówi co innego.

                                      Ustawa o zakładach opieki zdrowotnej.
                                      Art. 18.
                                      1. Zakład opieki zdrowotnej jest obowiązany prowadzić dokumentacje medyczną osób
                                      korzystających ze świadczeń zdrowotnych zakładu.
                                      2. Zakład opieki zdrowotnej zapewnia ochronę danych zawartych w dokumentacji, o
                                      której mowa w ust.1.
                                      3. Zakład udostępnia dokumentację, o której mowa w ust. 1.:
                                      1) pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu bądź osobie upoważnionej
                                      przez pacjenta,

                                      Chyba nie trzeba ci tłumaczyć co to jest "osoba upoważniona przez pacjenta"?

                                      > - zupełnie niepotrzebnie ten wątek kręci się wokół tylko tych dwóch spraw. A
                                      > gdzie po prostu równe potraktowanie obywateli, którzy po prostu czują taką
                                      > emocjonalna potrzebe, jak zalegalizowany związek? Tobie to nie szkodzi, więc
                                      > dlaczego odmawiasz innym prawa do szczęścia?

                                      Myślałem, że szczęście związku dwojga ludzi zależy od ich wzajemnych relacji a
                                      nie od kartki z pieczątką.
                                      • kazek100 Re: Faszystowska dyskryminacja 08.11.06, 09:23
                                        A jeżeli pacjent uległ wypadkowi? I nie jest w stanie wskazac "osoby uprawnionej"?
                                        wtedy rodzina tylko ma prawo. Piętnaście razy w tym wątku Cię pytali o taką
                                        sytuację....

                                        Ja też uważam, że szczęście dwojga ludzi nie zależy od papierka. Ale niektórzy
                                        ludzie uważają inaczej. Np. gdy jeszcze nie byłem małżonkiem , uważałem, że bez
                                        slubu jest zupełnie dobrze. Ale moja dziewczyna uważała inaczej i dlatego teraz
                                        jest już moją żoną. Pozwól ludziom decydowac o ich życiu. Pod adresem osób
                                        hetero też wypowiadasz takie słowa?
                                        • Gość: keczup Re: Faszystowska dyskryminacja IP: 217.153.53.* 08.11.06, 09:36
                                          > A jeżeli pacjent uległ wypadkowi? I nie jest w stanie wskazac "osoby uprawnione
                                          > j"?
                                          > wtedy rodzina tylko ma prawo. Piętnaście razy w tym wątku Cię pytali o taką
                                          > sytuację...

                                          I odpowiedziałem. Oświadczenie może też być pisemne. I uprzedzając twoje pytanie
                                          o zniszczony bądź ukradziony portfel - może być u OBU partnerów. Taki problem
                                          napisać kartkę papieru?????????

                                          Przyjąłeś już do wiadomości, że gej może bez problemu uzyskać informację o
                                          stanie zdrowia swojego partnera?

                                          > Ja też uważam, że szczęście dwojga ludzi nie zależy od papierka. Ale niektórzy
                                          > ludzie uważają inaczej. Np. gdy jeszcze nie byłem małżonkiem , uważałem, że bez
                                          > slubu jest zupełnie dobrze. Ale moja dziewczyna uważała inaczej i dlatego teraz
                                          > jest już moją żoną. Pozwól ludziom decydowac o ich życiu. Pod adresem osób
                                          > hetero też wypowiadasz takie słowa?

                                          A czy ja zabraniam gejom decydować o ich życiu? Zakazuję im pracy, podróżwania,
                                          nabywania czegokolwiek? Rozwalasz mnie...
                                          • kazek100 Re: Faszystowska dyskryminacja 08.11.06, 14:48
                                            A Tobie odpisywano, że rodzina tego nie potzrebuje. I dlatego geje powinni mieć
                                            mozliwość zakładania rodzin (jakkolwiek by sie one nie nazywały). Ja wiem, że Ty
                                            tego do wiadomości nie przyjąłeś. Ty przyjmujesz do wiadomości tylko to, co z
                                            góry uznałeś za prawdę.

                                            > A czy ja zabraniam gejom decydować o ich życiu? Zakazuję im pracy, podróżwania,
                                            > nabywania czegokolwiek? Rozwalasz mnie...

                                            Jesteś straszliwie nieuczciwy w dyskusji. Ja nie pisałem, że zabraniasz gejom
                                            podróży czy pracy. Ale chcesz im zabraniać zakładania związków - o tym pisałem.
                                            Hetero nikt zakładania takich związków nie zabrania. Ty naprawdę nie rozumiesz
                                            prostych zdań, czy tylko tak udajesz?
                • Gość: Q Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.icpnet.pl 03.11.06, 17:55
                  Gość portalu: L napisał(a):

                  > > Gej może dziedziczyć po swoim partnerze, jeśli tamtemu zechce się napisać
                  >
                  > testa
                  > > ment.
                  >
                  > Tak, ale wtedy musi wnieść sporą opłatą notarialną.

                  Jakie opłaty notarialne????
                  Wystarczy kartka papieru i długopis. Jaki to moze być koszt? Jeden grosz?????
                  Bo chyba nie więcej.
                  Natomiast trzeba posiadać umiejetność pisania. To faktycznie dla niektórych
                  może być problem.
                  • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 18:33
                    Tak, na przykład dla niektórych dyskutantów.

                    Jaka prawną moc ma zapis na kartce papieru?

                    Masz żonę? Powiedz jej, że Wasz ślub był niepotrzebny, bo wystarczył kawałek
                    kartki i długopis.
                    Tylko żeby było jasne - ja nie biorę odpowiedzialności, jak Cię za to kobieta
                    wyrzuci z domu.
                    • trajan_bez_ziemi Re: Marsz, Marsz Równości 03.11.06, 20:00
                      "Jaka prawną moc ma zapis na kartce papieru?"
                      Teraz nie dziwię się, że notariusze zbijają taka kasę, skoro wiedza
                      społeczeństwa o prawie wygląda w ten sposób. :D

                      Wystarczy spisać swoją ostatnia wolę na kartce całkowicie odręcznym pismem,
                      opatrzyć datą i podpisem. Nie trzeba mieć nawet świadków, jak sądzi wielu co
                      pozyskują wiedzę o prawie z filmów :D

                      Trzeba po prostu chcieć... no i umieć pisać :)
                      • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 03.11.06, 22:19
                        Czyli gej może jednak spisać testament i przekazać majątek partnerowi? No to o
                        co to rozdzieranie szat? Bo uzyskanie informacji w szpitalu państwowym to żaden
                        problem. A w prywatnym - tym bardziej.
                        Nadal czekam, żeby ktoś napisał w jaki to sposób geje są tak strasznie
                        dyskryminowani w naszym kraju, że muszą maszerować w celu domagania
                        się "równości". (ROTFL MAX).
                        • renepoznan Re: Marsz, Marsz Równości 03.11.06, 22:25
                          A myslisz, że chodzi o równość?????
                        • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 11:02
                          I ty mówisz o rzetelnej dyskusji...

                          Jako argument traktując po prostu zgodny ze swoim myśleniem sąd innego
                          dyskutanta... Do opinii masz prawo oczywiście, ale gdzie tu argumenty?

                          chyba z 5 razy pisałem, że ja z żoną nie potzrebuję umowy notarialnej, nie
                          muszę wnosić za to kilku tysięcy złotych opłaty. Na to nie odpowiedziałeś ani
                          razu.

                          Tu małżeństwo i dziedziczenie na zasadzie oczywistości, tu droga umowa
                          notarialna, która zresztą można obalić... Naprawdę nie rozumiesz różnicy?
                          • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 10:44
                            > Tu małżeństwo i dziedziczenie na zasadzie oczywistości, tu droga umowa
                            > notarialna, która zresztą można obalić... Naprawdę nie rozumiesz różnicy?

                            Związek gejowski to nie małżeństwo. Więc nie może mieć przywilejów
                            przewidzianych dla małżeństwa. Geje mogą występować przed sądem jak każdy inny
                            obywatel (żyjący np. w konkubinacie) - więc nie widzę tutaj dyskryminacji.

                            Brak przywileju to nie dyskryminacja.
                            • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 14:22
                              Pal licho, czy to się ma nazywać małżeństwo.

                              Ale geje płacą takie same podatki, jak Ty czy ja. Więc pewne prawa, np.
                              wspominane juz wielokrotnie spadkowe, powinni mieć takie same.

                              To nie są żadne przywileje. Jako małżonek zresztą wiem, że w ogóle przywileje
                              małżeńskie są niezauważalne. Ale dziedziczyć wypracowany współnie majątek mogę.
                              I jeśli para gejów przez ileś tam lat pracowała na wspólny majątek, to dlaczego
                              po śmierci któregoś z nich drugi ma go tracić? Tylko o to chodzi. Jak Ci to
                              prościej wytłumaczyć?
                              • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 21:45
                                No właśnie, ty nadal nie odróżniasz prawa od przywileju... Wspólnie wypracować
                                majątek mozna na wiele sposobów: małżeństwo, związek gejowski, konkubinat,
                                spółdzielnia, babcia z wnuczkiem, grono znajomych, szef i pracownicy, itd.
                                Tylko małżeńtwo ma bonus w postaci uproszczonego dziedziczenia. I nie "pal
                                licho czy to się nazywa małżeństwo", bo to jest właśnie sednem sprawy. To
                                przywilej dany tylko małżeństwo.
                                I gdzie tu dyskryminacja gejów?
                                • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 18:28
                                  Tradycyjnie rzucasz argumenty demagogiczne.

                                  Naprawdę nie widzisz różnicy między majątkiem wypracowanym przez grono
                                  przyjaciół (tworzących razem np. firmę), a parą gejów żyjących ileś tam lat w
                                  jednym, jak to się nieładnie mówi - gospodarstwie domowym? I nie widzisz tego,
                                  że nie mają oni np. tych praw, które mają wspomniani przez Ciebie "babcia z
                                  wnuczkiem"?

                                  Dyskryminacja gejów polega na tym, że nie mają oni prawa do stworzenia
                                  tego "wspólnego gospodarstwa domowego". Człowiek się rodzi taki, jaki się
                                  rodzi, a potem jednego z praw nie ma. Jaśniej już chyba nie można?
                                  • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:22
                                    > Dyskryminacja gejów polega na tym, że nie mają oni prawa do stworzenia
                                    > tego "wspólnego gospodarstwa domowego". Człowiek się rodzi taki, jaki się
                                    > rodzi, a potem jednego z praw nie ma. Jaśniej już chyba nie można?

                                    Zaciąłeś się jak stara płyta. Jak to nie mają prawa??? Mają! Geje mogą wspólnie
                                    wypracować majątek i go dziedziczyć poprzez testament. Nikt im tego prawa nie
                                    odmawia. Jak ci już ktoś wykazał - testament można zawrzeć przed notariuszem
                                    (koszt mniej niż 100 zł) albo po prostu spisać wolę na kartce w obecności
                                    świadków. Więc geje MOGĄ dziedziczyć.
                                    A w rodzinach też zdarzają się procesy o podział majątku.
                                    • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 17:22
                                      kto się zaciął, ten się zaciął...

                                      w małżeństwie testamentu nie potrzeba, procesy tez się zdarzaja, ale trudniej
                                      odebrać prawa do majątku małżonkowi...

                                      Ty to wszystko wiesz, ale dalej twierdzisz, że prawo jest równe. To taki rodzaj
                                      prawicowej dyskusji - nie bo nie...
                      • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 10:57
                        Tak, i wtedy zgłasza się braciszek, który z gejem nie utrzymywał kontaktu
                        przez 20 lat, bez problemu obala ten spisany na karteczce testament (bo jest
                        najbliższą rodziną) i partner życiowy pozostaje na lodzie...

                        Nie mów, że nie słyszałeś o takich przypadkach. To się zdarza - niestety -
                        często nawet w przypadku związków hetero. A jeszcze bez świadków, jak
                        wspominasz...
    • amdrzej11 Marsz, Marsz Równości 03.11.06, 10:33
      gospodarka.gazeta.pl/gielda/1760371,49607.html?xxsp=57&okr=rr
      Oby tak dalej!
    • etykieta.zastepcza Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 03.11.06, 11:21
      Nic tak dobrze nie zrobi jak podręcznikowa propaganda.

      Ludzie - ZLEEEEEW!!!

      Poza tym - naprawdę, chcę tam zobaczyć choć jednego "dyskryminowanego"
      niepełnosprawnego, a może i innych, których tak chętnie wykorzystuje się jako
      listka figowego do ukrycia prawdziwych celów tej pedalskiej grandy.
      • Gość: Jacek Zieloni Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.icpnet.pl 03.11.06, 12:24
        "listka figowego do ukrycia prawdziwych celów tej pedalskiej grandy"

        co za poziom dyskusji :(((.... "etykieta", TY tak nienawidzisz tego Marszu ,
        ze musisz za kazdym razem komentowac . Olej to (jak sam proponujesz) i nie
        wypisuj juz tych swoich wypocin rodem z Gomułkowskiej POlski i PRL. Tam była
        nagonka na Żydów (pewnie byłbyś pierwszy ktory by walczył o czystość "polskiego
        narodu") a dziś tacy jak wowczas macie problem "geja". Mam wrazenie ze ty masz
        problem z tozsamoscia i tym kim jestes ... taki niski poziom dyskuji swiadczy o
        glebokich ranach w psychice !!! Wspolczuje Ci ....

        przyjde na Marsz z Zoną i moimi synami ....
        • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 03.11.06, 12:46
          Bawi mnie taktyka podpierania swoich bredni takimi wywodami. Może oskarż jeszcze
          Etykiete Zastępczą o koklusz, załamanie pogody i niedawne przebudzenie Etny?
          Uwielbiasz rzucać błotem, nie odczuwasz potem potrzeby odnoszenia się do
          meritum. Wyklepiesz na klawiaturze coś o Gomułce i zacierasz ręce z zadowolenia.
          Twoją targedią jest zapewne brak należnego podziwu forumowej gawiedzi nad tak
          "misternie" skonstruowanymi kalumniami. Ale nie martw się, zaraz przyjdzie
          Gej.skin i będzie nam tu wylewał śline wyrażając poparcie dla Ciebie.

          Ech zielone dziecię lasu, wracaj lepiej na puszczę miast trollować na forum.
          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 13:34
            patrzę i patrzę i zastanawiam się, jakez to trafne argumenty znalazły sie w
            Twoim poście, Trojanie?
            • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 03.11.06, 14:54
              Po pierwsze drogi przyjacielu nie "Trojanie", a "Trajanie".

              Po drugie odnieśmy się choćby do Twojego przykładu z dziedziczeniem.
              Widzisz, istnieje taka instytucja jak "testament". Być może nie słyszałeś. Ale
              każdy gej może w nim zapisać co mu się podoba ze swojego majątku swojemu
              partnerowi. Obowiązują ich takie same procedury i prawo spadkowe jak wszystkich
              innych. Ba, może jak zresztą każdy człowiek zmieniać zapisy wedle swojej
              fantazji i tak się skłąda, że nikt mu tego nie zabrania.
              Być może oceniasz możliwości umysłowe homoseksualistów na zbyt nikłe, aby
              sprostać czynności sporządzania testamentu. Ale ja bym nie generalizował...

              "W szpitalu nie ma prawda do informacji medycznej."
              Gdyby mój najlepszy przyjaciel, przyjaciółka, sąsiad, dziewczyna etc. trafił do
              szpitala, tez nie miałbym prawa do informacji medycznej.
              Ale z tego co wiem można przygotować upoważnienie (chyba), a zresztą dużo zalezy
              pewno od lekarza. W każdym razie trzeba chcieć i mieć minimum minimorum ojeju we
              łbie i zaradności życiowej a takie i inne banały proceduralne da się obejść.

              Potrafisz nas przyrównywać do gó..arzy rzucających kamieniami, tak Ci
              najwygodniej, być może zresztą jesteś kolejnym exemplum aberracji umysłowej,
              który autentycznie nie jest w stanie swoim prostym umysłem objąć różnicy między
              chuliganami, a rzeczowymi oponentami.


              Odnośnie tematu tegorocznego marszu, powtórzę to co już kiedyś pisałem. Trzeba
              mieć w sobie sporo tupetu i zwykłego chamstwa, żeby hasła "emancypacji" gejów
              wycierać tragedią robotników. I nie chodzi tu już nawet o miejsce startu, a
              właśnie o powoływanie się na wartości.
              Teraz byle idiota z każdą bzdurą może się odwoływać i porównywać do czyjejś
              ofiary życia?? Jasne, że tak!! W świetle prawa.
              Ale biorąc pod uwagę zwykłą ludzką przyzwoitość (zdaje sobie sprawę, że to dla
              większości orędowników marszu pojęcie abstrakcyjne) nie robi się takich rzeczy.
              • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 18:45
                za przekręcenie nicka przepraszam.

                Kolego - juz pisałem wyżej - testament notarialny sporo kosztuje. Ja z żoną go
                nie potrzebuję. Dlaczego ma go potrzebować ktoś, kto płaci takie same jak ja
                podatki? Nie odpowiedziałeś na to pytanie.

                Faktycznie znam niejednego geja i widzę coś zupełnie innego. Oni w ogóle nie
                potzebują naszej dyskusji, w tym mojego wstawiennictwa. Akurat wszyscy ci moi
                znajomi to ludzie dobrze sytuowani, ustawieni zawodowo... Zmiany prawne i
                mentalne pod tym względem nie są potrzebne im - tylko nam. Oni sobie radę dają.
                Ale my wystawiamy sobie świadectwo ludzi zamkniętych w fobiach, zaściankowych,
                nie potrafiących szanowac inności. I to jest przykre.

                > Gdyby mój najlepszy przyjaciel, przyjaciółka, sąsiad, dziewczyna etc. trafił
                do
                > szpitala, tez nie miałbym prawa do informacji medycznej.

                I naprawdę nie rozumiesz, że ja mówię o innej dystuacji? Twój najlepszy nawet
                przyjaciel czy najpiękniejsza sąsiadka nie są Twoimi życiowymi partnerami
                prawda? bardzo nietrafny argument... Pewnie masz wiele racji, że banały
                proceduralne i nieżyciowe prawo można obejśc. Ale ja własnie mówię o prawie.

                > Potrafisz nas przyrównywać do gó..arzy rzucających kamieniami, tak Ci
                > najwygodniej, być może zresztą jesteś kolejnym exemplum aberracji umysłowej,
                > który autentycznie nie jest w stanie swoim prostym umysłem objąć różnicy
                między
                > chuliganami, a rzeczowymi oponentami.

                W tym wypadku - szczerze przepraszam. Nie miałem zamiaru obrażać Cię
                porównywaniem do chuliganów. Ale sam piszesz "nas"... poczytaj te posty, w w
                których dziękuje się niektorym kibicom... Inne rzecz, że Twoje argumenty sa
                bardzo mało rzeczowe.

                Przywoitośc ja zapewne rozumiem inaczej niż Ty - chcesz mnie przekonać -
                przekonuj. Ale nie hasłami, tylko argumentami. Bo dla mnie np. miejsce tego
                marszu to wybór jak najbardziej "przyzwoity". Wysil się na argumenty...
                • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 03.11.06, 19:56
                  "Kolego - juz pisałem wyżej - testament notarialny sporo kosztuje"
                  Po co od razu testament notarialny? Wystarczy sporządzić testament
                  holograficzny, którego koszt zamyka się w cenie tuszu i kartce papieru.

                  "Zmiany prawne i mentalne pod tym względem nie są potrzebne im - tylko nam. Oni
                  sobie radę dają.
                  Ale my wystawiamy sobie świadectwo ludzi zamkniętych w fobiach, zaściankowych,
                  nie potrafiących szanowac inności."
                  Slogany, slogany i jeszcze raz slogany. Naprawdę nie rozróżniasz braku
                  akceptacji dla pewnych zjawisk od tej "nienawiści" czy "fobii" na które się
                  często powołujecie?

                  Po prostu nie na wszystko można pozwolić. Społeczeństwa, które rozpoczynały
                  liberalizację podejścia do dewiacji seksualnych od homoseksualistów dzisiaj
                  legalizują zoofilię (w Szwecji już jest legalna) i zaczynają nazywać pedofilię
                  orientacją seksualną.

                  Prawo powinno pozwalać na odwiedziny w szpitalach w wielu sytuacjach, w których
                  formalnie nie ma takiej możliwości. I homoseksualiści stanowią tu promile
                  marginesu. Dlaczego nikt nie zabiega o legalną możliwość odwiedzin przyjaciół?
                  Skoro takich sytuacji jest nieporównywalnie więcej niż w przypadku homo, a tak
                  się składa, że jedynie w przypadku homoseksualistów podnosi się larum w tej
                  kwestii. Na przykład dwie emerytki przykładowo wdowy, które mieszkały razem
                  przez wiele lat będąc sobie jedynym na starosc towarzystwem i pociechą również
                  nie mogą w świetle prawa siebie odwiedzić bez zezwolenia. Nikt poza
                  homoseksualistami nie widzi w tej sytuacji problemu, każdy sobie jakoś radzi.
                  Dlaczego akurat w przypadku homoseksualistów ma to być dowód na jakaś fobię czy
                  nienawiść? Trąca to o paranoje.

                  "Inne rzecz, że Twoje argumenty sa bardzo mało rzeczowe."
                  No ciekawe rzeczy piszesz, sorry ale pozwolę sobie się nie zgodzić. To Twoja
                  subiektywna opinia. Dodam jeszcze, że ja przynajmniej nie posługuje się
                  wyczytanymi czy wyuczonymi raz sloganami, jak wielu homofili tu, na tym forum. A
                  nadal mam przed oczyma sytuację kiedy pisałem długie posty, szukałem informacji,
                  podawałem przykłady. A w odpowiedzi dostawałem jedynie właśnie kilka sloganów.
                  • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 11:20
                    I jak już pisałem - braciszek geja, który przez 20 lat nie utrzymywał z nim
                    kontaktu, obala taki testament podczas jednej rozprawy, a życiowy partner
                    zostaje na lodzie. To się niestety zdarza nawet w związkach hetero, musiałeś o
                    tym słyszeć...

                    Slogany nie slogany - ustawodastwo nie jest równe i to jest fakt. Czy za tym
                    idzie "nienawiść" to faktycznie nie mam sensu rozważać - ja po prostu jestem za
                    równościa obywateli wobec prawa, ot wszystko.

                    to co piszesz o prawie szpitalnym to ciekawe i do rozważenia, ale to na inny
                    temat. Dlaczego takie larum podnoszą geje? No bo podnoszą. Kto broni innym
                    podnieść takowe larum np. jeśli chodzi o opisane pzrez Ciebie przypadki? Ale to
                    inny temat. Tyle że pewnym wyjaśnieniem jest fakt, że dwóch gejów to po prostu
                    najbliższa p[ara - jak ja z żoną. Więc nie mają oni pewnego prawa, który Ty i
                    ja mamy.

                    Ja też podaję przykłady, na które nikt mi nie odpowiada (w Twoich postach widzę
                    chcociaż ślady tych odpowiedzi)... Piszę wciąż o dziedziczeniu w
                    zalegalizowanym związku - odpowiadają mi do znudzenia przywołując notariuszy,
                    doktórych z żaoną nie chodzę, chyba że mieszkanie kupuję... Piszę o informacji
                    medycznej - odpowiadają mi jakimiś historyjkami o koledze na wakacjach. Piszę o
                    zalegalizowanym związku - odpowiadają mi konkubinatem. Uwierz mi - nierzetelni
                    dyskutanci są pokażdej stronie (śmiem twierdzić, że po Twojej jest ich więcej -
                    na jakiej podstawie niby moje poglądy są "wyczytanymi czy wyuczonymi raz
                    sloganami"? a może są wielokrotnie przemyślanymi refleksjami? Z którymi po
                    prostu się nie zgadzasz? zacznij to dostrzegać, to nie będe Ci zarzucał
                    nierzetelności).
                    • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: 212.2.99.* 04.11.06, 12:29
                      > doktórych z żaoną nie chodzę, chyba że mieszkanie kupuję... Piszę o
                      informacji
                      > medycznej - odpowiadają mi jakimiś historyjkami o koledze na wakacjach.

                      ...gdzie bez problemu uzyskano "informację medyczną". No ale jak widzę, nie
                      potrafisz tego przyjąć do wiadomości.
                      • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 12:49
                        I nadal nie widzisz różnicy między zdarzeniem kolegi na wakacjach, a ciężką
                        chorobą w szpitalu - dajmy na to - onkologicznym...

                        Ja przyjąłem Twoj przykład do wiadomości. Próbuję Ci tylko powiedzieć, że
                        opisany przez Ciebie przykład to drobnostka - w życiu zdarzają się historie o
                        wiele poważniejsze, ale tego już Ty nie chciałeś przeczytać...
                        • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.11.06, 13:02
                          Czy w przypadku kataru czy raka zasada jest ta sama. Decyduje pacjent.
                          Nadal nie widzę tutaj dyskrymiancji gejów. Mówić nie potrafią?
                          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 14:27
                            Tak, i ta zasada jest taka, że prawo do informacji ma rodzina. Trudno z Tobą
                            dyskutować, bo ja Ci piszę o sytuacji prawnej, a Ty zaprzeczasz dla samego
                            zaprzeczania.

                            To tak, jakby argumentować, że w Polsce wolno jeździć po mieście 120 na
                            godzinę, bo kiedyś trafiłeś na policjanta, który Ci odpuścił w takiej
                            sytuacji...
                            • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 21:50
                              Owszem, prawo do informacji ma rodzina. Ale nie jest nigdzie powiedziane, że
                              TYLKO rodzina. Prawo to ma chronić dane pacjenta, więc pacjent może ich się
                              zrzec i zażyczyć informowania kogo chce. I może to być jego partner, więc nadal
                              nie widzę dyskryminacji gejów.

                              Trzymając się analogii drogowej - twierdzisz, że w całym kraju obowiązuje 50
                              km/h bo tyle trzeba jeździć w mieście.
                              • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 18:35
                                I właśnie dlatego geje chcą prawa do uznawania ich za rodzinę.

                                Na co dzień przecież nikt o takich sprawach nie myśli. Ale w przypadku choroby -
                                choćby nagłej - chodzi własnie o to, by tak para gejów była traktowana. By
                                nikt zyciowemu partnerowi takiej informacji nie odmówił. Tobie i mnie taka
                                odmowa nie grozi, prawda.

                                Twoja analogia drogowa jest kiepściutka - ja przeciez nie żądam ograniczenia
                                nikomu praw, które teraz ma. Mniej słownej szermierki proszę, więcej na temat...
                                • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:25
                                  > I właśnie dlatego geje chcą prawa do uznawania ich za rodzinę.

                                  Związek jednopłciowy to nie spełnia funkcji rodziny, tak jak lodówka nie jest
                                  kuchenką.

                                  > Na co dzień przecież nikt o takich sprawach nie myśli.

                                  Zamiast zmieniać prawo wystarczy pomyśleć i nosić spisane oświadczenie w
                                  portfelu. Chyba, że geje nie potrafią pisać.
                                  • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 17:37
                                    Rozumiem, że Ty nosisz takie oświadczenie w portfelu? Godne pochwały, ale
                                    spośrod setki moich znajomych nie nosi takiego oświadczenia nikt i Tobie tez
                                    jakoś nie wierzę...

                                    a pisać potrafią. i nie są gejami.

                                    I nadal nie rozumiem, dlaczego to ma być argumentem za prawem nietraktującym
                                    obywateli równo?
                    • Gość: Q Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.icpnet.pl 04.11.06, 12:33
                      Gość portalu: L napisał(a):

                      > I jak już pisałem - braciszek geja, który przez 20 lat nie utrzymywał z nim
                      > kontaktu, obala taki testament podczas jednej rozprawy

                      Bzdura. Jeżeli testament jest dobrze napisany i rzeczywiście przez zmarłego a
                      nie przez jego partnera po śmierci rzekomego testatora to jest praktycznie
                      niewzruszalny. Więc nie pisz o tym jako o fakcie bezspornym.
                      • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 04.11.06, 12:55
                        A więc twierdzisz, że to wymysł? Ciekawe, dlaczego mój kolega sędzia z zawodu
                        rozpataruje dziesiątki takich spraw... i to w przypadku związków hetero. Nawet
                        rodzin... pdważanie testamentów, spory majątkowe to - niestety - smutna
                        codzienność. Musisz mieć bardzo wyidealizowany obraz świata, by nie wiedzieć,
                        że niektórzy ludzie w takich sytuacjach posuną się do wszystkiego. A gdy mają
                        do czynienia ze związkiem nieformalnym - mają sytuację uułatwioną ogromnie...

                        a myślałem, że to ja jestem czasem nadmiernym idealistą...
                    • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 04.11.06, 15:46
                      > I jak już pisałem - braciszek geja, który przez 20 lat nie utrzymywał z nim
                      > kontaktu, obala taki testament podczas jednej rozprawy, a życiowy partner
                      > zostaje na lodzie. To się niestety zdarza nawet w związkach hetero, musiałeś o
                      > tym słyszeć...

                      Obalenie testamentu musi mieć podstawy, taki braciszek musi UDOWODNIĆ, że
                      spadkodawca w momencie spisywania woli był nie w pełni władz umysłowych, albo
                      testament był sfałszowany. To się po prostu nie uda, jeżeli nie ma podstaw do
                      obalenia testamentu. Dlatego proszę nie zasłaniaj się tekstem "musiałeś o tym
                      słyszeć" przed zapisami prawa.

                      "po prostu jestem za równościa obywateli wobec prawa, ot wszystko."
                      Taa, to dlaczego bronisz prawa odwiedzin gejów w szpitalach a w przypadku np.
                      osób hetero, któe nie chcą brac ślubu nie zabierasz głosu?
                      Piszesz o równości domagając się przywilejów, naprawdę kapitalna logika :)

                      "nierzetelni dyskutanci są pokażdej stronie (śmiem twierdzić, że po Twojej jest
                      ich więcej"
                      Wiem, że i tak tego nie zrobisz i nie wymagam tego od Ciebie. Ale gdybyś
                      przeanalizował wpisy na tym forum z ostatnich choćby dwuch lat w szerokopojętych
                      wątkach gejowskich zmieniłbyś zdania na temat proporcji ignorantów po obu
                      stronach barykady, gwarantuje :) Za mały przykład niech posłuży choćby
                      wczorajszy atak Gej.Skina.

                      "na jakiej podstawie niby moje poglądy są "wyczytanymi czy wyuczonymi raz
                      sloganami"
                      Nadinterpretacja, akurat nie chodziło mi o Ciebie, posłużę się raz jeszcze
                      przykładem Gej.Skina :)
                      • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 14:59
                        > Obalenie testamentu musi mieć podstawy, taki braciszek musi UDOWODNIĆ, że
                        > spadkodawca w momencie spisywania woli był nie w pełni władz umysłowych

                        bardzo dobrze powiedziane! I teraz przesledż sobie tylko ten wątek, zauważ, ile
                        osób o poglądach podobnych do Twoich uważa gejów za "nienormalnych" i wyobraź
                        sobie, że któryś z nich jest sędzią... Niemożliwe? To przypomnij sobie sędziego
                        Kryże albo obecnego rzecznika praw obywatelskich...
                        Takich spraw nie wolno pozostawić czyjejś dobrej woli - tu muszą być
                        jednoznaczne przepisy - a więc możliwośc jakiegos formalizowania związku.
                        Zastanawiam się zresztą, co Wam tak bardzo zależy? Czy Was ktoś zmusza do
                        wstąpienia do takiego związku? Przecież nie mówimy o ślubach kościelnych. A
                        wobec państwa wszyscy obywatele powinni być równi, i tyle.

                        Pzypomnam tez, że ja ani Ty z żonami w ogóle nie musimy mieć umowy notarialnej,
                        która kosztuje ogromne pieniądze. Dlaczego obywatel płacący takie same jak my
                        podatki ma być do nie zmuszony? To pytanie zadałem chyba już z 10 razy,
                        odpowiedzi nie było...

                        > Taa, to dlaczego bronisz prawa odwiedzin gejów w szpitalach a w przypadku np.
                        > osób hetero, któe nie chcą brac ślubu nie zabierasz głosu?

                        tylko dlatego, że nie o tym mowa w tym wątku. Twój zarzut jest więc naprawdę
                        cyniczny. Jeżeli rozpoczniesz taki wątek, a ja akurat będę na forum - masz moje
                        poparcie.

                        Czytam forum regularnie, wypowiadam się rzadziej. takiej agresji, pychy,
                        nienawiści - jaką widac w postach wielu osób o prawicowych poglądach, jakie tu
                        sie wypowiadają, nie jestem w stanie przełknąć. Może dlatego właśnie tak myślę,
                        jak myślę? Bo zniechęcają mnie te agresywne postawy. Oczywiście nie twierdze,
                        że prawica ma monopol na takie zachowania. Ale z drugiej strony - z samej
                        definicji prawicowości powinno wynikac pewne godne zachwanie, prawda? ;-)).

                        Znasz przypadek gejów, którzy obrzuciliby kamieniami mecz piłkarski? spotkanie
                        młodzieży wszechpolskiej? procesję? A pamiętasz okrzyk z Krakowa "bij kto w
                        Boga wierzy"? Niestety, ale jeżeli chodzi o poziom agresji i chamstwa, to po
                        prawej stronie jest go o wiele więcej. Wierz mi albo nie - nie piszę tego z
                        przyjemnością. W otoczeniu mam sporo osób o prawicowych poglądach, które bardzo
                        szanuję.
                        • Gość: Q Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 15:24
                          Gość portalu: L napisał(a):

                          > > Obalenie testamentu musi mieć podstawy, taki braciszek musi UDOWODNIĆ, że
                          > > spadkodawca w momencie spisywania woli był nie w pełni władz umysłowych
                          >
                          > bardzo dobrze powiedziane! I teraz przesledż sobie tylko ten wątek, zauważ,
                          ile
                          >
                          > osób o poglądach podobnych do Twoich uważa gejów za "nienormalnych" i wyobraź
                          > sobie, że któryś z nich jest sędzią... Niemożliwe? To przypomnij sobie
                          sędziego
                          >
                          > Kryże albo obecnego rzecznika praw obywatelskich...
                          > Takich spraw nie wolno pozostawić czyjejś dobrej woli - tu muszą być
                          > jednoznaczne przepisy - a więc możliwośc jakiegos formalizowania związku.

                          Jeżeli masz takie nastawienie to zwracam Tobie uwagę, że braciszek moze
                          wystapić o uznanie, że zmarły był wariat i nie wiedział co robi zawierając z
                          tobą ten zwiazek. Albo wystapic o uznanie, że jesteś niegodny dziedziczenia z
                          powodu swiadomej deprawacji przez ciebie zmarłego I jeżeli sędziowie są tacy
                          jak twierdzisz to ma sprawę wygrana jak w banku i nic po zmarłym nie dostanesz.

                          ja bym wam proponował walkę o zapis w Kodeksie Postępowania Cywilnego przepisy,
                          że oswiadczenie homoseksualisty wiąże sąd i jego prawdziwość nie moze być
                          kwestionowana w jakiejkolwiek drodze prawnej. To Wam załatwi cały problem.
                          Oswiadczasz, że majatek jest Twój i koniec sprawy. Niek nie moze zakwestionować
                          Twego oswiadcenia.

                          Nie sprowadzaj sprawy do absurdu.
                          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 17:39
                            wybacz, ale to własnie Ty sprowadzasz sprawę do absurdu. Chętnie bym
                            odpowiedział na ten post, gdybym... go rozumiał. Niestety - ten język to
                            bełkot. Proszę jaśniej.
                            • Gość: Q Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 18:05
                              Gość portalu: L napisał(a):

                              > wybacz, ale to własnie Ty sprowadzasz sprawę do absurdu. Chętnie bym
                              > odpowiedział na ten post, gdybym... go rozumiał. Niestety - ten język to
                              > bełkot. Proszę jaśniej.

                              Przepraszam. Wiedziałem, że to trudne dla Was sprawy. I uprosciłem język ale
                              jak widzę jeszcze zbyt mało.
                              Więc powiedz konkretnie czego nie zrozumialeś.
                              Propozycja zmiany Kodeksu Postepowania Cywilnego to oczywiście kpina z Waszych
                              naiwnych i absurdalnych żadań.
                              A to wcześniej miało Wam wykazać, że jeżeli sędziowie sa tacy jak piszesz to
                              nawet prawo zawierania związków jednopłciowych Was nie zabezpieczy. Bo nawet
                              takie zwiazki mogą być uznane za nieważne, nawet prawo dziedziczenia w zwizku
                              moze zostać zakwestionowane. Bo np jezeli zwiążesz się z jakimś facetem to
                              rodzinka jego może wystapić o uznanie do za niepoczytalnego a homofobiczni
                              sedziowie przyznają im rację.
                              Konkretnie napisz czego nie rozumiesz? Spróbuje wyjaśnić.
                              Jeżeli domagasz się poszanowania swoich praw to nie obrażaj sędziów i innych
                              zarzutem nieuczciwosci.
                              • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 18:26
                                W poprzednim Twoim poście nie pytaj, czego nie zrozumiałem, bo nie zrozumiałem
                                niczego.

                                teraz już lepiej, ale z kolei Ty nie zrozumiałeś, że piszesz o sprawach, które
                                tu już omówiono wielokrotnie. Oczywiście masz rację - nawet testament (czy po
                                prostu fakt dziedziczenia) w związku jednoplciowym pewnie jest narażony na
                                próby podważenia. Tak jak się to często zdarza w parach hetero, także
                                małżeństwach - niestety. Ale obecna sytuacja prawna część obywateli naraża na
                                to bardziej, niz innych.

                                Nie mów mi, że nigdy nie słyszałeś o rodzinach latami procesujących się w
                                takich sprawach.

                                Nie obrażałem żadnego sędziego. Krytykuję nie sędziów, a prawo - które nie jest
                                takie same dla wszystkich obywateli. No bo chyba nie zaprzeczysz - Ty i ja mamy
                                prawo, do urzędowego związku, gej nie ma. Cóż tu może być bardziej czytelnego?
                        • Gość: Q Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 15:33
                          Co niektórzy krzyczą o ogromnych pieniadach jakie muszą płacic homoseksualisci
                          za sporzadzenie testamentu przez notariusza. Pomijam, ze testamen mozna napisać
                          na kartce papieru. Chcecie notarialnego. Zgodnie z taryfą notarialną za
                          sporzadzenie testamentu notarialnego mozna żadać maksymalnie 50 złotych. Jak
                          dodać podatek VAT i oplatę za odpisy (6 złotych od strony - zakładam, że
                          testament ma maksymalnie 2 strony) to zamknie się to kwotą 80-90 złotych.
                          jeżeli notariusz zarzada wiecej to bezprawnie.

                          GDZIE TE OGROMNE PIENIADZE??????????
                          Widać, że zaden z Was się tą sprawą wcale nie zainteresował i zaden z was nawet
                          nie próbował zabezpieczyc partnera. Macie te sprawy gdzieś. Ale kłamiecie jak z
                          nut by wzbudzić współczucie.
                          • Gość: L Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 17:46
                            Sumy podajesz prawdziwe - zgoda.
                            Nie zmienia to jednak faktu nierówności wobec prawa, możliwości obalenia
                            testamentu (w tym wypadku łatwiejszej nawet, niz zazwyczaj, choć i w przypadku
                            par hetero to się zdarza) no i samego faktu głownego - że geje po prostu nie
                            maja możłiwości zalegalizowania związku. Ty ją masz. Ja ją mam. Sprawiedliwe?

                            Swoją drogą zawsze się zastanawiam - co Wam tak zalezy? Przeciez nikt Was nie
                            zmusza do wchodzenia w takie związki. Co Wam szkodzi, że inni ludzie będa zyć
                            tak, jak mająochote, jesli nie wchodzą w Wasze kapcie? Tej mentalności chyba
                            nigdy nie pojmę...
                            • Gość: Q Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 18:21
                              Gość portalu: L napisał(a):

                              > Sumy podajesz prawdziwe - zgoda.
                              > Nie zmienia to jednak faktu nierówności wobec prawa,

                              konkretnie jakich? Bo na razie mylicie równość praw z przyznanymi przywilejami.

                              możliwości obalenia
                              > testamentu (w tym wypadku łatwiejszej nawet, niz zazwyczaj, choć i w
                              przypadku
                              > par hetero to się zdarza)
                              jeżeli testament jest uczciwy a nie sfałszowany to praktycznie nie zdarza się
                              jego obalenie. Ale musi byc uczciwy i dobrze napisany. Dlatego kłamiesz, e sa
                              to czeste przypadki. Owszem często sie zdarza kwestionowanie tstamentu przez
                              rodzinę. Ale to nie znaczy, że sady często te testamenty uchylają. To bzdura.
                              jeżeli masz jakieś przyklady (ale nie jeden watpliwy tłumacząć się, żę nie
                              znasz szczegółów) to je po prostu podaj. Mozemy zaapelować do GW by go
                              wyjasniło. Nawet prawomocne postanowienie sądu jeżeli jest oparte na łamaniu
                              prawa (przez Sąd nawet) lub fałszerstwo to moze być obalone. Ale nie rzycaj
                              krzywdzcych porzadnych ludzi ogólników.


                              no i samego faktu głownego - że geje po prostu nie
                              > maja możłiwości zalegalizowania związku. Ty ją masz. Ja ją mam. Sprawiedliwe?

                              Ależ tak. Sprawiedliwe. W polskim prawie jest znana tylko jedna instytucja.
                              Małżeństwo pomiedzy kobietą i mężczyzną. Nie ma innych zwiazków. Nie ma
                              zwiazków jednopłcioiowych, nie ma zwiazków pań i ich piesków, panów i ich
                              klaczy czy odwrotnie. Jezeli jakaś Pani kocha swego pieska musi załozyc
                              fundację i jeje zapisać pieniadze by to ta fundacja mogła się zająć tym
                              pieskiem. I nikt nie traktuje tego jako niesprawiedliwość. Tak po prostu jest
                              i brak podstaw by było inaczej. dlacego tak jest. Wyżej już było na temat tego,
                              że małżeństwo to przywilej nadany parze majacej potencjalna mozliwość
                              prokreacji. para homoseksualna to para dwojga ludzi realizująca tylko i
                              wyłącznie ich pragnienia i emocje. Nie realizująca potrzeb społecznych. Więć
                              nie ma podstaw nadawania im przywilejów. Ale o tym było juz duzo i
                              bezskutecznie o tym pisać. Zaraz zaczniesz o parach bezpłodnych księżach
                              zakonnicach i bezżennych. :(
                              >
                              > Swoją drogą zawsze się zastanawiam - co Wam tak zalezy? Przeciez nikt Was nie
                              > zmusza do wchodzenia w takie związki. Co Wam szkodzi, że inni ludzie będa zyć
                              > tak, jak mająochote, jesli nie wchodzą w Wasze kapcie? Tej mentalności chyba
                              > nigdy nie pojmę...

                              zalezy. Nie mozna spraowdzać sprawy do absurdu. za chwile będa sluby z psami
                              małpami i konmi. I to wszystko i imię sprawiedliwosci. Nikt nie zabrania
                              homoseksualistom wspólnego zycia. Tak samo jak niektórym paniom i ich pieskom.
                              Ale nie wolno dla porzadku społecznego robic z tego cysku i paroii małżeństwa.

                              I tak chyba nie zrozumiesz.
                              • Gość: L Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 18:48
                                O jakich przywilejach w przypadku gejów mówisz? Czegóz to sie oni domagają, do
                                czego nie masz prawa Ty albo ja?

                                ja nie napisałem wcale, że testamenty są często obalane. napisałem, że częste
                                są próby (kto tu więc kłamie?) i że prawo nie jest równe, bo ja z żoną
                                testamentu w ogóle nie mszę mieć (jak to napisać czytelniej?), aby w sposób
                                naturalny dziedziczyć. I tak powinno byc z parą gejów, która deklaruje, że chce
                                spędzić ze sobą zycie.

                                > Ależ tak. Sprawiedliwe. W polskim prawie jest znana tylko jedna instytucja.
                                > Małżeństwo pomiedzy kobietą i mężczyzną.

                                Zgadza się, i dlatego nalezy to prawo zmienić, bo jest niesprawiedliwe.
                                Dyskryminuje częśc obywateli. Nadal nie rozumiem - dlaczego chcesz innym
                                ograniczyć możliwości, które sam masz? Twoje uwagi o związkach ze zwierzętami
                                są wulgarne i nie na miejscu.

                                To co piszesz o prokreacji to też kwestia spojrzenia. Znam niejedno małżeństwo,
                                które dzieci nie planuje. Nie pochwalam, ale ich sprawa. Tak czy owak jednak ja
                                w małżeństwie nie realizuje potrzeb społecznych - koniec komuny! - moja rodzina
                                to związek osobisty mój, żony i naszego synka, społeczeństwu nic do tego. A
                                nawet gdyby do tego podejść powaznie, to potrzeby społeczne sa różne. Dwóch
                                zadowoloncyh obywateli to dwóch dobrze pracujących obywateli. Świat się nie
                                kończy na prokreacji. Gdy słyszę, że w moim małżeństwie chodzi o prokreację,
                                czuję się trochę jak zwierzę - tak szczerze mówiąc, zawsze się wtedy czuję
                                trochę obrażony. Ale to też już inny temat.

                                Zresztą nie pisz takich rzeczy, bo Ci zaraz jakis gej odpisze, że chętnie
                                adoptuje dziecko, co nie jest tematem tego wątku, ale wyjdzie na to, że sam mu
                                dałeś argument.

                                Kończysz znów pisząc o związkach ze zwierzętami, co jest na tak niskim
                                poziomie, że aż szkoda to ciągnąć. Bo to jest argumentacja prymitywa, którym
                                przeciez nie jesteś?
                                • krystian10 Dyskusja 05.11.06, 18:53
                                  Czytam i śledze ta dyskusje i musze przyznać że ma ona wysoki poziom. Jak na
                                  temat poruszony mało epitetów, a dużo merytorycznych argumentów. Myśle ze gdyby
                                  wszystkie dyskusje przebiegały na takim poziomie to forum by tylko zyskało. :)
                                • Gość: Q Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 05.11.06, 19:24
                                  Gość portalu: L napisał(a):

                                  > O jakich przywilejach w przypadku gejów mówisz?

                                  Dobra. To może inaczej. Życie nie jest sprawiedliwe. Nie było i nie bedzie.
                                  Walka o tzw sprawiedliwośc to marzenia.
                                  I właśnie dlatego, że nie ma sprawiedliwości i nie bedzie nie ma sensu
                                  realizowac postulatów homoseksualistów. Społeczeństwu się to nie oplaci i nie
                                  opowiadaj mi tu sloganów o sprawiedliwosci tylko poczytakj dalej.
                                  Ty masz dziecko. Ja mam dwoje dzieci. Część naszej młodosci schodzi na opieke
                                  nad nim. Poswiecamy swój czas, energię, czas wolny. Rezygnujemy z przyjemnosci.
                                  Koszt utrzymania i wychowania tych dzieci znasz bo sam go ponosisz. Ponosimy
                                  ofiary. Jakie ofiary ponosza nasze zony to nawet nie bede pisał. Mamy nizszą
                                  wydajność w pracy a zatem pensje, nasze żony maja przerwy w tej pracy. Nie
                                  wlicza sięc im ona w jakieś cześci do emerytury. Mniej zarabiaja przez to, że
                                  mają dzieci. Pewno - przytulenie sie dziecka do nas jet wielka wartością . I
                                  nie zapominam o tym.
                                  W zamian za to nasze dziecko/dzieci wchodząc w wiek produkcyjny zaczyna
                                  przacować na nas. Owszem - zaleznie od systemu emerytalnego - może pracować
                                  wykorzystując nasze pieniadze i nasz kapitał. Ale nową wartość z ktorej my
                                  także bedziemy korzystać wypracuje ono. To chyba jasne. I nie zaprzeczysz temu.

                                  Więć powiedz mi co ma współnego z sprawiedliwością to, że dasz te niewielkie
                                  przywileje rodziców i małzonków parom homoseksualnym. Oni nie zapracują na
                                  siebie. Owszem zgromadzą kapitał ale pracować na tym ich kapitale bedzie nasze
                                  dziecko. To ono z ich i naszego kapitału bedzie musiało wypracować tyle by
                                  starczyło i na nas i na nich. Do tego najpewniej to nasze dziecko nam zapewni
                                  opieke na starość. Zwolni z tego państwo. A pary homoseksualne w wiekszej niż
                                  heteroseksualne częsci bedą wymagały opieki państwa. Płatnej opieki - nie miej
                                  złudzeń. Maja w tej chwili lepsza sytuację. mają mozliwośc lepszych zarobków bo
                                  nie są obciążeni bagażem dzieci, ich chorób i angażowania rodziców. Upraszczam
                                  sprawę ale dla nich zycie osobiste i seksualne jest nastawiene tylko do
                                  wewnątrz i charakteryzuje się z punktu widzenia społecznego duzym egoizmem.

                                  Pytam zatem ponownie. gdzie tu sprawiedliwośc jeżeli w tej sytuacji te
                                  niewielkie przywileje rodziców i małżeństw heteroseksualnych nadasz parom
                                  homoseksualnym. Jezeli nadal uważasz, że to sprawiedliwe, że dając
                                  społeczeństwi niewiele lub nic, maja dostać tyle samo co ci co dają
                                  społeczeństwi duzo, to mamy inne poglady na sprawiedliwość.

                                  Świadomie pomijam problem - bardzo poważny - rozpadów tych par, chorób
                                  charakterystycznych dla homioseksualistów - bardzo nieprzyjemnych i kosztownych
                                  w pielegnacji. To wazny problem ale musiałbym wchodzić w fozjologiczne dość
                                  obrzydliwe szczegóły.

                                  Oburzyłeś się na aluzje do zoofilii. W Polsce o tym się nie mówi. Ale
                                  nasze "dziwne parki" szybko chwytaja przykłady z Europy. A tam juz niesmiało co
                                  prawda podobne postulat sie pokazują. Więc się tak nie obrażaj i mysl bardziej
                                  perspektywicznie. To życie a nie literatura - nawet gejowska.
                                  • gej.skin Zadam proste pytania. 06.11.06, 14:25
                                    Skoro posiadanie dzieci jest takie ważne, to dlaczego bezdzietne małżeństwa
                                    maja te same prawa co małżeństwa z dziećmi, na przykład mogą wspólnie się
                                    opodatkować i płacić w pewnych przypadkach niższy podatek?

                                    Skoro geje Twoim zdaniem nie dają społeczeństwu nic (bo nie maja dzieci), to co
                                    dają temu społeczeństwu bezdzietni księża, za których ZUSy płaci Państwo z tzw.
                                    Funduszu Kościelnego?

                                    Czy wiesz jaki procent pensjonariuszy domów pomocy społecznej stanowią samotni
                                    geje, którymi nie ma się kto opiekować? Bo tak się składa, że mój były facet
                                    pracował w pomocy społecznej i 90% pensjonariuszy to byli starzy ludzie, którzy
                                    mieli dzieci, ale których te dzieci olały i oddały pomocy społecznej.

                                    Czy Ty naprawdę wiesz co to jest RÓWNOŚĆ?
                                    • Gość: P Re: Zadam proste pytania. IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 14:54
                                      gej.skin napisał:

                                      > Skoro posiadanie dzieci jest takie ważne, to dlaczego bezdzietne małżeństwa
                                      > maja te same prawa co małżeństwa z dziećmi, na przykład mogą wspólnie się
                                      > opodatkować i płacić w pewnych przypadkach niższy podatek?
                                      >
                                      > Skoro geje Twoim zdaniem nie dają społeczeństwu nic (bo nie maja dzieci), to
                                      co
                                      >
                                      > dają temu społeczeństwu bezdzietni księża, za których ZUSy płaci Państwo z
                                      tzw.
                                      >
                                      > Funduszu Kościelnego?
                                      >
                                      > Czy wiesz jaki procent pensjonariuszy domów pomocy społecznej stanowią
                                      samotni
                                      > geje, którymi nie ma się kto opiekować? Bo tak się składa, że mój były facet
                                      > pracował w pomocy społecznej i 90% pensjonariuszy to byli starzy ludzie,
                                      którzy
                                      >
                                      > mieli dzieci, ale których te dzieci olały i oddały pomocy społecznej.
                                      >
                                      > Czy Ty naprawdę wiesz co to jest RÓWNOŚĆ?

                                      Zacznij domagać się też równych praw np z górnikami. Oni ida na emerytury
                                      wcześniej niż wszyscy. Też powinniscie mieć to prawo.

                                      Powiedz tak szczerze. czy ty jestes taki głupi i nic nie rozumiesz czy tylko
                                      udajesz. Bo jeżeli to pierwsze to dam spokój bo na ułomność nikt nic nie może.
                                      Nie Twoja to wina.
                                      • gej.skin .Dla Ciebie mogę być głupi lecz 06.11.06, 15:02
                                        jesli nie rozróżniasz przywilejów zawodowych od tych o których pisałem, wypada
                                        mi tylko Tobie współczuć.
                                        • Gość: keczup Re: .Dla Ciebie mogę być głupi lecz IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:08
                                          (parafraza wypocin "L")Robotnik pracujący przy budowie drogi pracuje równie
                                          ciężko a na dodatek w ciężkich zimą warunkach pogodowych (pod ziemią przecież
                                          nie pada). I nie może iść na emeryturę równo z górnikiem. Czy to jest sprawiedliwe?
                                          • gej.skin To walcz o prawa tego robotnika. 06.11.06, 15:13
                                            Zorganizuj marsz, napisz petycję itp. Tylko nie argumentuj, że geje nie
                                            powinni mieć takich samych praw jak hetero tym, że drogowcy nie maja takich
                                            samych praw jak górnicy, bo o po prostu żenujący argument nienajlepiej
                                            świadczący o Tobie.
                                            • Gość: keczup Re: To walcz o prawa tego robotnika. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:18
                                              Poprzesz marsz drogowców o emerytury górnicze?
                                              • Gość: L Re: To walcz o prawa tego robotnika. IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 18:40
                                                Ja poprę, ale wtedy, gdy Ty zaczniesz pisać posty na temat...

                                                Albo gdy przestaniesz mi wciskac słowa, krtórych nie napisałem (okraszając je
                                                terminem "wypociny"). Ach ta prawicowa uczciwośc w dyskusji ;-))

                                                Zobrazujmy logikę keczupa: w Polsce powinno się zakazać sprzedazy keczupu,
                                                ponieważ w Hiszpanii nie sprzedają małych fiatów.

                                                Nikt na to rozsądnie nie odpowie i mamy arguent nie do zbicia.
                                        • Gość: P Re: .Dla Ciebie mogę być głupi lecz IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 15:25
                                          gej.skin napisał:

                                          > jesli nie rozróżniasz przywilejów zawodowych od tych o których pisałem,
                                          wypada
                                          > mi tylko Tobie współczuć.

                                          A jeżeli Ty nie rozróżniasz praw obywatelskich od przywilejów nadanych
                                          określonym jednostkom, zwiazkom, grupom (także zawodowy) itp to także nalezy
                                          Tobie współczuć.
                                          Troche cienki w swoich argumentacjach jesteś geju skinie. A do tego nie czytasz
                                          co pisza inni i w żenujacy sposób powtarzasz te same ograne argumenty. Naprawdę
                                          reaguj na dyskusję a nie tylko kopiuj to co wypalono tobie w mózgu na ostatniej
                                          masówce.
                                          Gdybyć choć troche uruchomił proces kojarzenia to ta dyskusja miała by o wiele
                                          ciekawszy przebieg. A tak to rozmawia się na poziomie przedzakola.
                                          Dobra skończmy z tym bo tylko licznik głupiemu watkowi nabijamy.
                                          • gej.skin Właśnie, zapomniałem podziękować. 06.11.06, 15:34
                                            Dzięki Waszym fobią, wątek nadal na topie. A co do argumentów, to są one
                                            niezmienne. Nie mam potrzeby ich modyfikowania aby zadowalać Ciebie i Tobie
                                            podobnych. Ja nie dorabiam ideologii do swoich poglądów. Jestem za RÓWNYMI
                                            prawami gejów i hetero, koniec i kropka. I takie równe prawa NIKOMU nie
                                            szkodzą, co najwyżej denerwują homofobów.
                                            • Gość: keczup Re: Właśnie, zapomniałem podziękować. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:39
                                              Ależ PRAWA już mają równe... :)))
                                              I homofobia nie istnieje - przynajmniej jako jednostka chorobowa.
                                              Wręcz przeciwnie - popęd seksualny w celu przedłużenia gatunku jest tak
                                              skonstruowany, aby przyciągał osobniki płci przeciwnych, a odrzucał tych samych
                                              - coś a la magnes.
                                              Potępiasz więc coś, co jest jak najbardziej zdrowe i prawidłowe - ROTFL MAX!!!
                                              • gej.skin Niczego nie potępiam. 06.11.06, 15:49
                                                Bardzo dobrze, że heteroseksualiści maja dzieci. W końcu każdy gej urodził się
                                                z heteroseksualnego związku.

                                                Co do homofobii to jak każda fobia, jest ona irracjonalna. Tak samo jak strach
                                                przed ciemnym pokojem, jazdą windą czy pająkiem.

                                                Fobia - uporczywy lęk przed różnymi określonymi sytuacjami, zjawiskami lub
                                                przedmiotami, związany z unikaniem sytuacji wywołujących go i utrudnieniem
                                                funkcjonowania w społeczeństwie.
                                                • Gość: keczup Re: Niczego nie potępiam. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:55
                                                  Fobia istnieje. Homofobia nie istnieje. "Niechęć" seksualna do osobników tej
                                                  samej płci i gatunku jest częścią popędu seksualnego i jest jak najbardziej
                                                  zdrowa. Nie można określać tego typu zachowań lękiem.
                                                  • gej.skin Najpierw naucz się o czym mówisz. 06.11.06, 23:24
                                                    A dopiero potem dyskutuj. Jakbyś miał kłopoty to podaje linki.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Fobia
                                                    www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=2969
                                                  • Gość: keczup Re: Najpierw naucz się o czym mówisz. IP: 217.153.53.* 07.11.06, 08:38
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Fobia

                                                    Ach, wikipedia - to ta strona gdzie każdy może dopisać cokolwiek?

                                                    > www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=2969

                                                    Tu homofobii nie ma.
                                  • Gość: L Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 19:19
                                    Tym razem wiele ciekawych uwag.

                                    Ale to, że absolutna sprawiedliwość nie istnieje, nie znaczy, że nie powinno
                                    się dążyc do sprawiedliwośći. To piekne słowo ma nawet w swej nazwie partia
                                    rządząca, szkoda, że tak je kompromituje...
                                    społeczenstwa zachodnie zrealizowały żądania homoseksualistów i jak majbardziej
                                    im się to opłaciło. Bo jeżeli obywatel jest szczęśliwy, nie czuje się
                                    pokrzywdzony, to lepiej pracuje, więcej kupuje, płaci więcej podatków. jak
                                    myślisz - dlaczego największe linie lotnicze sponsorowały kilka lat temu
                                    igrzyska gejowskie w Amsterdamie? Nie z sympatii przeciez, ale dlatego, ze to
                                    najlepszi klienci są...

                                    to co piszesz o dzieciach, zapracowywanym majątku, to po części bardzo ładne, a
                                    i prawdziwe. Ale sam wiesz, że zaraz się zaczną pytania, co z emeryturami
                                    rodzin bezdzietnych? Co z emeryturami księży? na te świadczenia także będa
                                    pracować Twoje i moje dzieci. To jest ta pewna niesprawiedliwość, której pewnie
                                    uninąć nie sposób. No i nie dawaj do rąk argumentów gejom, którzy chcieliby
                                    dzieci adoptowac i wychować inwestując w nie te swoje pieniądze. czytałem
                                    argumenty hiszpańskich gejów za tym i czy się zgadzać, czy nie - brzmiały one
                                    bardzo rosądnie. Zarzucasz gejom egozim społeczny, więc aż się prosi, by Ci
                                    któryś odpowiedział, że on nie chce byc egoistą i chętnie adoptuje dziecko.
                                    Uważaj...

                                    Ja bym zresztą nie zarzucał egoizmu nikomu. Z tych gejów, których znam, to
                                    normalnie jak to między ludźmi. jedni są straszliwymi palantami, a inni robią
                                    mnóstwo społecznej roboty.

                                    Twoje teksty o zwierzętach nadal mnie oburzają. I to właśnie one trącą złą
                                    literaturą.
                                • gej.skin Podziwiam Ciebie L. 06.11.06, 14:11
                                  Toczysz walkę z przeciwnikiem którego nie przekonasz do swoich racji. Jak ktoś
                                  jest tak chorobliwie uprzedzony do gejów to nic mu nie pomoże. Wiele razy
                                  mówiłem, że dziś nawet gdyby niebo się otworzyło i sam Chrystus poparł gejów to
                                  ludzie typu Trajana i innych olali by te słowa, bo ich fobia jest silniejsza od
                                  zdrowego rozsądku. Dyskusja z nimi jest to strata czasu. Oni nawet nie
                                  rozróżniaj równości od przywileju. Ten paniczny strach przed przyznaniem gejom
                                  równych praw, TAKICH samych jak pary hetero, posuwa tych ludzi do absurdalnych
                                  stwierdzeń i czepiania się do każdego użytego słowa. Dlatego lepiej darować
                                  sobie takie dyskusje, jak ktoś boi się swojego prawdziwego ja to niech siedzi w
                                  skorupie własnych uprzedzeń. Pozdro dla Ciebie
                                  • trajan_bez_ziemi O tym właśnie pisałem. 06.11.06, 14:29
                                    L--> O tym właśnie pisałem, przeczytaj sobie powyższy post Gej.skina. Nie jest w
                                    stanie sformułowac żadnych logicznych argumentów dlatego mnoży swoje brednie i
                                    slogany, nawet nie potrafi ich sformułować tak, aby pasowały do omawianego
                                    zagadnienia.
                                    Nie wspominając już o sugerowaniu homoseksualizmu swoich oponentów. To tak samo,
                                    jakby sugerować pedofilię wszystkim publicznie potępiającym gwałcenie dzieci,
                                    albo wmawiać uwielbienie dla PiSu wyborcom formalnej lewicy, wszak też ukrywają
                                    swoje prawdziwe uczucia do Jarosława pod maską oburzania się i wyklinania na
                                    obecny rząd.
                                    Po prostu kompletna paranoja.
                                    • gej.skin Miłego dnia. 06.11.06, 14:33
                                      To co z tym naszym spotkaniem na piwo? Przełamiesz strach przed spotkanie oko w
                                      oko z gejem??
                                    • Gość: L Re: O tym właśnie pisałem. IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 18:50
                                      Trajan, a przeczytaj posty dyckutanta "P"?

                                      Jak tam jest poziom argumentacji? Czy nastąpił jakikolwiek argument zanim
                                      nastąpiły wyzwiska? Gejskin wydaje mi się w porównaniu z tym całkiem grzeczny.
                            • Gość: keczup Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:04
                              > geje po prostu nie
                              > maja możłiwości zalegalizowania związku. Ty ją masz. Ja ją mam. Sprawiedliwe?

                              Aaaaa.... No i nie można było od razu napisać, że ten cały lamencik to o to, że
                              nasze państwo nie zezwala na małżeństwa gejów?

                              > Swoją drogą zawsze się zastanawiam - co Wam tak zalezy? Przeciez nikt Was nie
                              > zmusza do wchodzenia w takie związki. Co Wam szkodzi, że inni ludzie będa zyć
                              > tak, jak mająochote, jesli nie wchodzą w Wasze kapcie? Tej mentalności chyba
                              > nigdy nie pojmę...

                              A czy ktoś zabrania gejom żyć jak chcą? Niech sobie żyją. Po prostu pewne
                              rzeczy będą przez to dla nich nieosiągalne i tyle. Nigdy nie pojmę tej
                              zachłanności gejów na to, żeby nazywać ich "rodziną" albo "małżeństwem", którym
                              nigdy de facto nie będą...
                              • Gość: L Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 18:46
                                Ty po prostu zancznij czytac posty, na które odpowiadasz...

                                Przecież cały czas własnie o tym piszę...

                                > A czy ktoś zabrania gejom żyć jak chcą? Niech sobie żyją
                                no właśnie tak. Np. zabrania im się zalegalizowania związków. Sam sobie
                                odpowiedziałeś...
                                • Gość: keczup Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:36
                                  > no właśnie tak. Np. zabrania im się zalegalizowania związków. Sam sobie
                                  > odpowiedziałeś...

                                  No to pytajmy dalej: co osiągną przez legalizację? Po co im ona? Przecież w
                                  domu mogą wołać na siebie mąż i żona. Mogą kupić obrączki i nawet suknię z
                                  welonem. Mogą nawet zmienić nazwisko.
                                  • gej.skin A wspólnie rozliczać się z podatku mogą?? 06.11.06, 23:30
                                    A wspólnie rozliczać się z podatku mogą?? Tak jak mogą to robić BEZDZIETNE
                                    małżeństwa heteroseksualne?
                                    • Gość: keczup Re: A wspólnie rozliczać się z podatku mogą?? IP: 217.153.53.* 07.11.06, 08:41
                                      Wspólne rozliczanie się z podatku jest PRZYWILEJEM małżeństw.
                                      Dyskryminacją byłoby gdyby geje płacili inne - większe - podatki tylko dlatego,
                                      że są gejami. Przy czym większe niż CAŁA reszta społeczeństwa. W tej chwili
                                      płacą takie jak single, wdowcy i rozwodnicy.
                                      • Gość: L Re: A wspólnie rozliczać się z podatku mogą?? IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 17:49
                                        No właśnie, a nie płacą takich samych, jak np. bezdzietne małżaństwo.

                                        Ty jestes świetny w podsuwaniu argumentów swoim przeciwnikom, wiesz? ;-))

                                        Nie mówimy bowiem o każdym geju. Tylko takim, który stworzyłby zalegalizowany
                                        związek..

                                        Zapominasz jeszcze o takiej słusznej (dla mnie zbyt oczywistej, więc może
                                        dlatego o tym nie wspominałem) sprawie, o jakiej wspomniał ktoś wyżej - że może
                                        taka para gejów po prostu chce zalegalizowac wieloletni związek? Tobie to nie
                                        szkodzi - dlaczego odmawiasz innym ludziom prawa do szczęścia? Znam hetero,
                                        którzy związków nie chcą formalizować, znam gejów,którzy by chcieli. Żyj i daj
                                        życ innym...
                          • Gość: keczup Re: Ogromne pieniadze za testament!!!!!!!! IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:23
                            Czyli te OGROMNE, GIGANTYCZNE opłaty notarialne za testament to raptem
                            równoważność dwóch skrzynek piwa?
                            BUAHAHAHA!
                        • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 05.11.06, 15:40
                          "bardzo dobrze powiedziane! I teraz przesledż sobie tylko ten wątek, zauważ, ile
                          osób o poglądach podobnych do Twoich uważa gejów za "nienormalnych" i wyobraź
                          sobie, że któryś z nich jest sędzią..."
                          Trzepoczesz się jak ryba wyciągnięta z wody :D
                          Tak się składa, że poglądy sędziego nijak mają się do przepisów prawa i
                          obowiązku ustalenia prawdy materialnej. To nie ma i nie może mieć nic do rzeczy,
                          sędzia nie może robić co mu się podoba, obojętnie jak bardzo by tego chciał. Po
                          prostu nie chcesz przyznać przed samym sobą, że przykład na "dyskryminację" jest
                          wzięty z księzyca. :)

                          > Takich spraw nie wolno pozostawić czyjejś dobrej woli - tu muszą być
                          > jednoznaczne przepisy - a więc możliwośc jakiegos formalizowania związku.
                          Człowieku, to jast tak beznadzeijny przykład na konieczność legalizacji związków
                          homo, że głowa boli. Takie przepisy JUŻ SĄ(!!!!) Obowiązują KAŻDEGO! Nie da się
                          obalić testamentu holograficznego bez wyraźnego i co ważniejsze wykazanego
                          (udowodnionego) powodu. Sędzia nie może wydać wyroku z kapelusza z powodu faktu,
                          że nie podoba mu się podsądny. Wystaczy, że gej jeden z drugim sporządzą takowe
                          testamenty i po kłopocie. Wszyscy atk robią, homoseksualiści nie potrzebują w
                          tym względzie specjalnego traktowania (chociaż jak czasem obserwuje, chyba na
                          tym im właśnie zależy). Natomiast Ty koniecznie chcesz stworzyć problem tam,
                          gdzie go nie ma.

                          "Pzypomnam tez, że ja ani Ty z żonami w ogóle nie musimy mieć umowy notarialnej"
                          Przypominam, że umowa notarialna jest całkowicie zbędna.

                          "> która kosztuje ogromne pieniądze. Dlaczego obywatel płacący takie same jak my
                          > podatki ma być do nie zmuszony? To pytanie zadałem chyba już z 10 razy,
                          > odpowiedzi nie było..."
                          Co mają podatki do rzeczy? Zadajesz dziwne pytanie i zastanawiasz się czemu nie
                          ma na nie odpowiedzi?
                          Pedofile też płacą podatki takie jak my, to znaczy, że należy realizowac ich
                          postulaty?

                          Człowiek nie płaci podatków, aby otrzymywać z tego tytułu specjalne przywileje.
                          Tym samym fakt ich płacenia, nie moze być punktem wyjścia do jakichkolwiek
                          roszczeń w tym stylu. Rozumiem, gdyby odmawiano im leczenia w szpitalach mimo
                          płacenia składki zdrowotnej, to by była autentyczna dyskryminacja. W ten sposób
                          dyskryminowanych jest zresztą wielu obywateli, którzy mimo płacenia podatków i
                          składek nie mogą doczekać się opieki lekarskiej, jaka im się należy. W ich
                          obronie jakoś nikt nie staje.

                          > tylko dlatego, że nie o tym mowa w tym wątku. Twój zarzut jest więc naprawdę
                          > cyniczny.
                          Nie jestem cyniczny, stwierdzam tylko fakt. WSZYSCY obywatele mają w przypadku
                          odwiedzin w szpitalach takie same prawa, jednakże TYLKO homoseksualiści wietrzą
                          w nich problem, a nawet nienawiść i dyskryminację. To sie kwalifikuje do poradni
                          psychiatrycznej.

                          "Ale z drugiej strony - z samej definicji prawicowości powinno wynikac pewne
                          godne zachwanie, prawda?"
                          To zależy kogo identyfikujesz jako prawicowca. Przykładowo LPR i PiS, partie,
                          które oficjalnie głoszą program gospodarczy rodem z lewicowych utopii nie mają
                          prawa nazywać siebie prawicą. A jednak są jako taka przedstawiane i identyfikowane.

                          "Niestety, ale jeżeli chodzi o poziom agresji i chamstwa, to po
                          prawej stronie jest go o wiele więcej."
                          Byc może punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale moje obserwacje są
                          odwrotne. Nie utozsamiaj chuliganów stadionowych z prawicą, oni często nie
                          miewają poglądów politycznych.

                          > Znasz przypadek gejów, którzy obrzuciliby kamieniami mecz piłkarski? spotkanie
                          > młodzieży wszechpolskiej? procesję?
                          A znam, przypadek tegorocznej konferencji rodzin byłych homoseksualistów,
                          bodajże w Nowym Yorku, która została fizycznie zaatakowana przez tłum aktywistów
                          homoseksualnych.

                          Albo fizyczne ataki homoseksualistów na wolność słowa
                          www.bibula.com/new/display.php?textid=00599
                          oraz legislacyjny zamach na wolnośc wypowiedzi we Francji
                          www.bibula.com/new/display.php?textid=00068
                          Przypomnę choćby przypadek Ake Greena, pastora, który siedział w więzieniu za
                          napomknięcie w kazaniu, że homoseksualizm jest grzechem. Jakoś piewcy tolerancji
                          i pluralizmu nie stanęli w jego obronie.

                          • krystian10 Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 05.11.06, 17:42
                            trajan_bez_ziemi napisał:


                            > Tak się składa, że poglądy sędziego nijak mają się do przepisów prawa i
                            > obowiązku ustalenia prawdy materialnej. To nie ma i nie może mieć nic do rzeczy
                            > ,
                            > sędzia nie może robić co mu się podoba, obojętnie jak bardzo by tego chciał. Po
                            > prostu nie chcesz przyznać przed samym sobą, że przykład na "dyskryminację" jes
                            > t
                            > wzięty z księzyca. :)
                            >
                            Niedawno jakiś podobno prezydent "wszystkich" Polaków mówił przed kamerami
                            tvpis, że wyrok w sprawie niejakiej minister zyty sedziwie wydali w niezgodzie z
                            prawem, to jak to jest może sędzia wydać wyrok niezgodny z prawem czy nie?
                          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 18:18
                            > Trzepoczesz się jak ryba wyciągnięta z wody :D

                            tak, to poważny argument. ale słabe...

                            > Tak się składa, że poglądy sędziego nijak mają się do przepisów prawa i
                            > obowiązku ustalenia prawdy materialnej.


                            Co Ty mi próbujesz wmówić? Że nie zdarzają się próby obalania testamentów? Że
                            sprawy nie ciągną się latami? Że nie istnieje sędzia Kryże? Że przewidziało mi
                            się, gdy w przedostatniej Polityce czytałem wypowiedż rzecznika praw
                            obywatelskich, który nawet nie ukrywa, że jest po jednej stronie tego sporu (a
                            powinien być bezstronny)? Że wśród członków władz takich i innych nie ma ludzi
                            uważających gejów za nienormalnych (przeciez wprost o tym mówią...)? Wiesz,
                            wielu uważa mnie za idealioste, ale Ty mnie pod tym względem bijesz na
                            kilometry.


                            No i po raz któryś-nasty zapytam - ja z żoną takowej umowy nie potzrebuję. Geje
                            płacą takie same podatki. Sprawiedliwe? Więc nie masz racji, gdy
                            piszesz "Wszyscy tak robią" Bo ja z żoną tak nie robię.

                            > Człowiek nie płaci podatków, aby otrzymywać z tego tytułu specjalne
                            przywileje.

                            Masz zrację. Dlatego nie mówimy o przywilejach. Mówimy o równych prawach.

                            Masz też rację, gdy piszesz, że sprawa dotyczy wielu innych obywateli również.
                            Tylko żę po prostu w tym wątku o tym niedyskutujemy. Argumenty typu "dlaczego
                            nikt sie nie uupomina..." są żenujące i cyniczne. Upominaj się. Ale dlaczego
                            akurat, gdy dyskutujemy na ten temat? W ten sam sposób można do absurdu
                            doprowadzić wszystko.

                            A cyniczny jesteś bardzo. Piszesz: "WSZYSCY obywatele mają w przypadku
                            > odwiedzin w szpitalach takie same prawa" mimo, iż wiesz, że to nieprawda. Bo
                            nei bedąć formalnie bliską rodziną, nie uzyskają informacji. Wiesz o tym, ale
                            piszesz to, co piszesz...

                            Generalnie jednak zgadzam się z tym:
                            "Przykładowo LPR i PiS, partie,
                            > które oficjalnie głoszą program gospodarczy rodem z lewicowych utopii nie mają
                            > prawa nazywać siebie prawicą. A jednak są jako taka przedstawiane i
                            identyfikowane. "
                            z jednym zastrzeżeniem - nie "są tak przedstawiane", ale same się tak
                            przedstawiają. Mnie też to śmieszy. Też uważam, że to jakieś dziwaczne hynrydy.
                            Ale jakiejś terminologii w dyskusji musimy używać.

                            > Byc może punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale moje obserwacje są
                            > odwrotne. Nie utozsamiaj chuliganów stadionowych z prawicą, oni często nie
                            > miewają poglądów politycznych.

                            Bo pewnie widisz to, co chcesz widzieć. Dla mnie zreszta cały ten podział
                            prawica - lewica to jest XIX wiek. Liczy sie podział na społeczeństwa otwarte -
                            apołeczeństwa autorytarne. Jak się domyslasz, jestem za tym pierwszym, a Ty? W
                            szczegółach mozna się mylić? Inna rzecz - to nie ja utożsamiam prawicę z
                            stadionowymi chuliganami. To w wielu postach osób o prawicowych poglądach
                            czytam zachęty dla takowych chuliganów. Jest to też bolesne dla mnie, bo jestem
                            zapalonym kibicem.

                            a'propos tych przypadków - może wyraziłem się nieprezycyjnie - na myśli miałem,
                            czy znasz takie przypadki ataków w Polsce? Na zachodzie faktycznie słyszalem o
                            podobnych psrawach, ale tam z kolei i prawica potrafi być o wiele bardziej
                            brutalna (aby było jasne - mimo to nie usprawiedliwiam żadnej agresji).

                            wybacz, ale linki, które podajesz, to po prostu komedia. Z jednego z nich
                            dowiedziałem się, że ku klux klan to organizacja lewicowa. No pewnie, Hitler
                            był lewakiem, ku klux klan to lewaki, Giertych to lewak, Kaczyński to lewak,
                            Małysz jak wygrywa, to jest prawicowcem, ale jak przegrywa, to lewak. Niedawno
                            na innnym forum pewna dyskutantka wmawiała mi, że to sld wprowadziło religię do
                            szkół. Szkoda dyskutowac z tego rodzaju źródłami. To pismo, do którego link
                            podałeś, jest tak niezalezne, jak niezależnymi są publicyści typu Ziemkiewicz
                            czy Wolski. Niezależni w tym sensie, że nie zależy im na prawdzie. BTW - mało
                            wiarygodne te historyjki, ale nawet jeśli - podoba Ci się takie wystawianie
                            haseł w ogródku? A jakby sąsiad tych panstwa wystawił transparent
                            typu "katolicyzm to bajki" to by Ci się podobało? A może lepiej szanować się
                            mimo różnic? Żyć i dać zyć innym? Przemysl to - myślę, że w tym wątku już
                            kręcimy się w kółko, więc pozdrawiam.

                            • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 05.11.06, 20:15
                              > Co Ty mi próbujesz wmówić? Że nie zdarzają się próby obalania testamentów? Że
                              > sprawy nie ciągną się latami? Że nie istnieje sędzia Kryże? Że przewidziało mi
                              > się, gdy w przedostatniej Polityce czytałem wypowiedż rzecznika praw
                              > obywatelskich, który nawet nie ukrywa, że jest po jednej stronie tego sporu (a
                              > powinien być bezstronny)? Że wśród członków władz takich i innych nie ma ludzi
                              > uważających gejów za nienormalnych (przeciez wprost o tym mówią...)? Wiesz,
                              > wielu uważa mnie za idealioste, ale Ty mnie pod tym względem bijesz na
                              > kilometry.

                              Nie udawaj, że nie zrozumiałeś co napisałem. Próbujesz odwracac kota ogonem, bo
                              łatwo podważyć Twoje argumenty :/
                              Nie możewz zrozumieć, że w świetle prawa nie istnieje podział na homo-hetero. I
                              obojętnie co i w jakim temacie twierdzi jeden z drugim (nie znam wypowiedzi o
                              jakich piszesz, trudno mi się do nich odnieść), to prawo nadal jest prawem i
                              jest przestrzegane. Sprawy o obalenie testamentów są oczywiście, gdzie niby
                              napisał,em, że takowych nie ma. Niemniej żeby obalić testament trzeba mieć ku
                              temu podstawy, bez tego nie jest to możliwe. A podstawą obalenia testamentu nie
                              jest orientacja seksualna spadkodawcy czy spadkobiercy jak próbujesz nam tu wmówić.


                              "No i po raz któryś-nasty zapytam - ja z żoną takowej umowy nie potzrebuję. Geje
                              płacą takie same podatki. Sprawiedliwe? Więc nie masz racji, gdy
                              piszesz "Wszyscy tak robią" Bo ja z żoną tak nie robię."
                              Dyskutujemy w kontekście pomysłu legalizacji związków homo. Podajesz jako
                              przykład niemożność dziedziczenia. Ja piszę jak w sposób BANALNIE prosty można
                              takie trudności przeskoczyć, przy MINIMALNYM wkładzie chęci i fatygi.
                              Dlatego też nie będziemy wywalać porządku społecznego do góry nogami przyznając
                              poprzez legalizację "małżeństw" homoseksualizmowui status normy. Nie ma ku temu
                              żadnych rozsądnych przesłanek.

                              "a'propos tych przypadków - może wyraziłem się nieprezycyjnie - na myśli miałem,
                              czy znasz takie przypadki ataków w Polsce?"
                              W Polsce na szczęście poza pomysłami plakatowania kościołów gejowską pornografią
                              homoseksualiści nie rozrabiają. Zdają sobie sprawę, że byłby to dla nich koniec
                              wszelkich roszczeń.
                              Ale na zachodzie było podobnie jak dziś jest u nas. I jeżeli zaczniemy u nas
                              wkraczać na drogę jaką poszedł zachód niebawem będziecie wsadzać do więzienia za
                              poglądy nieprawomyślne, a homoseksualiści nie będą mieli oporów przed
                              rozrabianiem. Trzeba być ślepcem, żeby tego nie widzieć.

                              > wybacz, ale linki, które podajesz, to po prostu komedia. Z jednego z nich
                              > dowiedziałem się, że ku klux klan to organizacja lewicowa. No pewnie, Hitler
                              > był lewakiem
                              Aha, czyli fakty te nie wystąpiły bo strona Ci się nie podoba. Pogratulować logiki.
                              A dla Twojej wiadomości Hitler był narodowym SOCJALISTĄ. Poczytaj sobie o jego
                              pomysłach na gospodarkę i społeczeństwo. Zdziwisz się jak wiele jest analogii
                              między nazizmem a komunizmem. To w gruncie rzeczy były dość podobne systemy z
                              wieloma wspólnymi koncepcjami.

                              "BTW - mało wiarygodne te historyjki,"
                              A co uznajesz tylko źródła a la Wyborcza? Na dole każdego z artykułów był link
                              do szerszego źródła.
                              Nie wspominając już o tym, że historia francuskiego parlamentarzysty czy Ake
                              Greena była opisywana jakiś czas temu w ogólnopolskich mediach.

                              A jakby sąsiad tych panstwa wystawił transparent
                              > typu "katolicyzm to bajki" to by Ci się podobało?
                              Na pewno nie podpaliłbym mu ogródka.
                              • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 06.11.06, 19:01
                                umówmy się, że nie będę już pisał po raz dziesiąty tego, co było powiedziane,
                                Nie odwracam żadnego kota, tylko podaję argumenty, których - z całym
                                szacunkiem - nie potrafisz zbić... Np ja nie pisałem o "niemożliwości
                                dziedziczenia". Pisałem o nierównym prawie pod tym względem. itd itp...

                                > W Polsce na szczęście poza pomysłami plakatowania kościołów gejowską
                                pornografi
                                > ą
                                > homoseksualiści nie rozrabiają.

                                gdzieś Ty tym słyszał? Tylko proszę o jakiś wiarygodny link, nie tak jak
                                ostatnio.

                                Masz rację - te "fakty" nie zaistniały, bo ta strona jest komiczna - po prostu.
                                Ty wierzysz we wszystko, co czytasz w sieci? gdziekolwiek?

                                btw - uwielbiam te teksty typu "Hitler był narodowym SOCJALISTĄ" W ten sam
                                sposób można udowodnić, ż Stalin był prawicowcem, bo wyznawał ideę wielkiej
                                Rosji. To sa wszystko bzdury. A jedyna prawda z tego taka, że skrajności się
                                przyciągają (bo oczywiście masz rację a'propos podobieństw miedzy komunizmem i
                                faszyzmem - to jest przecież wiedza podstawowa) i warto dążyć do stworzenia
                                tzw. społeczeństwa otwartego.

                                > A jakby sąsiad tych panstwa wystawił transparent
                                > > typu "katolicyzm to bajki" to by Ci się podobało?
                                > Na pewno nie podpaliłbym mu ogródka.

                                Ale niejeden uczestnik tego forum by podpalił. Może dlatego lepiej manifestowac
                                szacunek, a nie niechęć? Pozdrawiam.
                        • trajan_bez_ziemi Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 05.11.06, 15:52
                          "nasz przypadek gejów, którzy obrzuciliby kamieniami mecz piłkarski? spotkanie
                          młodzieży wszechpolskiej? procesję?"

                          Przypomniał mi się również casus z Paryża, gdzie grupka homoseksualistów wpadła
                          podczas mszy do Katedry Notre Dame, po wprowadzeniu ogólnego chaosu poturbowali
                          kapłana. Sprawa była głośna swego czasu. Ale wiem, że wolicie takich faktów nie
                          pamiętać, albo w ogóle nie zauwarzac.
                          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 05.11.06, 19:14
                            Już Ci napisałem - ja pytałem o takie przypadki w Polsce.

                            O tym zdarzeniu w Paryżu słyszałem - też byłem oburzony. Ale jakkolwiek
                            zaznaczam, że nie usprawiedliwiam - pamiętaj, jak agresywna jest prawica tam na
                            zachodzie. Mam nadzieję, że podając te przykłady nie chciałes usprawiedliwiać
                            namdyterki młodziezy wszechpolskiej?
                            Przeczytaj troche wyżej odpowiedź na Twój poprzedni post, proszę.
                            • Gość: kibic Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.poz.zigzag.pl 06.11.06, 13:19
                              Jak się sledzi tę waszą dyskusję - wreszcie na jakimś poziomie - to ma się
                              wrażenie Szanowny L, że chyba argumentacji Tobie zabrakło. Kontrdyskutanci
                              jakby lepsi merytorycznie.
                              Nie chcę cię obrażać. Oceniam argumenty a nie osobę.
                              • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 17:55
                                Jak się domyślasz - nie zgadzam się.

                                gdy ktoś mi trafnie wytknął błąd - dotyczący sumy opłat notaralnych - od razu
                                to sprawdziłem, przyznałem się do błędu i tyle.

                                żadnego innego z moich merytorzycznych zastrzeżeń nie poważono. Już pomijając
                                kwestię, ze może chodzić o zwykła chęć życia w legalnym związku, do której Ty i
                                ja mamy prawo, a część ludzi nie.

                                A dodajmy także, że zalegalizowane związki mają inne prawa w dziesiątkach
                                innych sytuacji, o których tu nie mówiliśmy... Odbiór listu poleconego z
                                poczty. Załatwienie spraw w urzędzie meldunkowym. W niektórych spółdzielniach
                                mieszkaniowych nawet para hetero bez ślubu musi wypełniać jakieś idiotyczne
                                formularze dotyczące życia prywatnego (wiem, bo sam to przeżyłem na
                                Winogradach). itd itp.

                                I argument ponad tym wszystkim - ktoś może po prostu CHCIEĆ żyć w trwałym
                                związku. Na jakiej podstawie mu tego zabraniać? Krzywdę komuś wyrządza?

                                Pozdrawiam kibica.
                          • gej.skin Cywilizacja nie osiągnie doskonałości 06.11.06, 14:35
                            Cywilizacja nie osiągnie doskonałości, zanim ostatni kamień, z ostatniego
                            kościoła, nie przygniecie ostatniego księdza. Emil Zola
                            • trajan_bez_ziemi Re: Cywilizacja nie osiągnie doskonałości 06.11.06, 14:45
                              > Cywilizacja nie osiągnie doskonałości, zanim ostatni kamień, z ostatniego
                              > kościoła, nie przygniecie ostatniego księdza. Emil Zola

                              Cóż za miły, pełen tolerancji, akceptacji dla życia innych ludzi, dla ich opinii
                              i wolności. Tak właśnie wygląda Twoja tolerancja Gej.Skinie. Właśnie w ten sposób.
                              JAK ŚMIESZ wmawiać innym nienawiść czy uprzedzenia, a samemu przedstawiać się w
                              świetle emanacji dobra, w świetle rzucania takich cytatów?
                              • gej.skin Zszedłem do Twojego poziomu Trajanie. 06.11.06, 14:54
                                I podoba mi się Twoje oburzenie. Teraz wiesz jak to jest gdy ktoś atakuje
                                sprawy dla Ciebie ważne. Dla Ciebie ważna jest wiara, religia, tradycja, a dla
                                mnie WOLNOŚĆ i jedno drugiego nie wyklucza. Ty możesz żyć w świecie Twoich
                                wartości a ja w moim. Jakie to proste, prawda??
                            • Gość: P Re: Cywilizacja nie osiągnie doskonałości IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 14:51
                              gej.skin napisał:

                              > Cywilizacja nie osiągnie doskonałości, zanim ostatni kamień, z ostatniego
                              > kościoła, nie przygniecie ostatniego księdza. Emil Zola

                              jak rozumiem powołanie się na ten cytat jest dowodem umiłowania równosci,
                              tolerancji i miłosci do drugiego człowieka głoszonego przez uczestników marszu.
                              Brawo gej. Za szczerość!!!! Tylko czy kompani bedą z tej szczerości zadowoleni?
                              • gej.skin Nie to tylko próba mówienia Waszym językiem. 06.11.06, 14:57
                                Językiem niechęci do wszystkich INNYCH ludzi i zakazywania im demonstrowania
                                swoich poglądów.
                        • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 21:56
                          > bardzo dobrze powiedziane! I teraz przesledż sobie tylko ten wątek, zauważ,
                          ile
                          > osób o poglądach podobnych do Twoich uważa gejów za "nienormalnych" i wyobraź
                          > sobie, że któryś z nich jest sędzią... Niemożliwe? To przypomnij sobie
                          sędziego
                          > Kryże albo obecnego rzecznika praw obywatelskich...

                          Uuu... Oskarżasz sąd o stronniczość? A co z linią "testament kosztuje"?
                          Porzuciłeś ją na rzecz linii "sąd i tak geja oszuka"? Oskarżałeś mnie
                          o "pisanie historyjek" a sam bawisz się w wyobrażanie kto będzie przewodniczył
                          rozprawie... Żenada.
                          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 18:00
                            Niekogo o nic nie posądzam, zwracam tylko uwagę, że takie sprawy powinny być
                            jasno ureglowane prawnie, a nie pozostawione czyjejś dobrej woli. Sędzia Kryże
                            niestety istnieje. Broń Boże nie chcę obrażać całej grupy zawodowej. Ale prawo
                            powinno być równe.

                            Ja nie jestem człowiekiem argumentujacym na zasadzie "nie bo nie" - w
                            przeciwieństwie do Ciebie. Dyskutant Q miał rację a'propos opłat notarialnych,
                            sprawdziłem, rację mu natychmiast przyznałem. Innych moich argumentów nie
                            podważono.
        • etykieta.zastepcza Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... 03.11.06, 12:53
          Gość portalu: Jacek Zieloni napisał(a):

          > co za poziom dyskusji :(((.... "etykieta", TY tak nienawidzisz tego Marszu ,
          > ze musisz za kazdym razem komentowac .

          Poziom jak poziom, jeśli do Was nie trafiają żadne racjonalne argumenty, ale
          trafiają za to słowa ostre i, co tu ukrywać, także wulgarne, no to jest to
          metoda... choć być nią nie powinna.
          Z Wami nie da się NORMALNIE rozmawiać, dajecie temu wyraz co roku albo i częściej.

          > Olej to (jak sam proponujesz) i nie

          A oleję... i zachęcam do tego innych. Chyba mi wolno?

          > wypisuj juz tych swoich wypocin rodem z Gomułkowskiej POlski
          Nie znam tych czasów ani tej retoryki, pudło.

          > i PRL. Tam była
          > nagonka na Żydów (pewnie byłbyś pierwszy ktory by walczył o czystość
          "polskiego narodu") a dziś tacy jak wowczas macie problem "geja".

          To są zwykłe insynuacje nie poparte dowodami ani tym bardziej żadnymi
          racjonalnymi przesłankami.
          W ten sposób sam zaniżasz poziom dyskusji, o ile w ogóle można z Tobą dyskutować

          > Mam wrazenie ze ty masz
          > problem z tozsamoscia i tym kim jestes ... taki niski poziom dyskuji swiadczy o
          >
          > glebokich ranach w psychice !!! Wspolczuje Ci ....

          Lekarz się znalazł... żałosne.


          > przyjde na Marsz z Zoną i moimi synami ....

          UUUU, a to już pachnie patriarchatem! Czy oni pójdą z własnej woli, czy tez z
          prikazu?
          W każdym razie gratuluję prania mózgów potomstwu.
          • Gość: L Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.lanet.net.pl 03.11.06, 13:39
            > Poziom jak poziom, jeśli do Was nie trafiają żadne racjonalne argumenty

            kuriozalne stwierdzenie. A kiedyż to którykolwiek z Was próbował przedstawić
            jakikolwiek racjonalny argument? Waszym argumentem jak dotąd zawsze był rzucony
            kamień albo w najgorszym wypadku - zakaz...

            Ponownie pytam - Czy geje płacą takie same pdatki? tak. Czy mają takie same
            prawa spadkowe lub medyczne? Nie. Sprawiedliwe?

            Odpowiedz na ten racjonalny argument.

            Na jakiej podstawie znasz zonę swego dyskutanta lepiej, niż on sam? Moja żona
            się na ten marsz wybiera. Synek jest jeszcze za mały. Jak dorosnie - zadecyduje
            sam.
        • Gość: keczup Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: 217.153.53.* 03.11.06, 12:58
          > przyjde na Marsz z Zoną i moimi synami ....

          A jeśli nie będą chcieli?
        • Gość: Z.Kazibut Poznan Re: Marsz Rownosci czy aby napewno rownosci ? IP: *.icpnet.pl 03.11.06, 13:13
          Brawo Gazeta poziom artykulu profesjonalny ,taki jaki oczekuje sie od
          niezaleznej prasy w demokratycznym kraju bez checi przypodobania sie jednej czy
          drugiej stronie.W poniedzialek przed 20.00 nie moglem przejsc przez plac
          Mickiewicza tak byl zastawiony samochodami fakt byk koncert w auli.W 1956 r
          owczesna wladza zabraniala ludziom manifestacji w slusznej sprawie na tym
          placu,polala sie krew a dzisiaj w wolnym demokratycznym kraju Ci poszkodowani
          przez tamten system zabraniaja marszu z tego placu bo obce jest im slowo
          tolerancja.Autorytet to osoba ,ktora jest przyjazna i rozumie innosc drugiej
          osoby na tym polega Jej wielkosc bo jesli jest inaczej to znaczy ,ze odcina
          kupony od nawet kiedys bohaterskich czynow a to jest juz smutne.Pozdrawiam.
        • Gość: polcia Re: Napierajcie redaktorzy, napierajcie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:47
          Ale porównanie zdrowych do chorych te marsze organizują chorzy ludzie bo nikt
          zdrowy tego nie zrobi - żeby organizować marsz nie wiadomo po co to tylko może
          chory
          • gej.skin Możesz podać numer statystyczny choroby?? 06.11.06, 14:41
            Jeżeli homoseksualizm jest chorobą to podaj proszę jej numer statystyczny. Jak
            nie to nie pisz więcej takich głupot.
            • Gość: P Re: Możesz podać numer statystyczny choroby?? IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 14:48
              gej.skin napisał:

              > Jeżeli homoseksualizm jest chorobą to podaj proszę jej numer statystyczny.
              Jak
              > nie to nie pisz więcej takich głupot

              Oto macie przykład naiwnej wiary w moc sprawczą biurokracji.
              • gej.skin To raczej wiara w stanowione PRAWO. 06.11.06, 15:09
                Nie ma takiej choroby jak homoseksualizm i nie Ty decydujesz co jest chorobą.
                Naprawdę jest wiele mądrzejszych ludzi od Ciebie.
                • Gość: keczup Re: To raczej wiara w stanowione PRAWO. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:13
                  Nie ma od 1991. Przedtem był.
                  Pyk - i nie ma. Bo przegłosowano.
                  • gej.skin Sam widzisz więc, że nie ma takiej choroby. 06.11.06, 15:17

                    • Gość: keczup Re: Sam widzisz więc, że nie ma takiej choroby. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:20
                      Poprzez głosowanie zmieniono kwalifikację z dewiacji na styl bycia. To tak jak w
                      UE przegłosowano, że marchew to owoc :))))
                      • gej.skin No właśnie... 06.11.06, 15:25
                        i że w Wigilie katolicy mogą jeść schabowego.

                        A kiedyś nie mogli. ;-)
                        • Gość: keczup Re: No właśnie... IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:29
                          Jedzenie bądź nie schabowego w Wigilię - to obyczaj religijny.
                          To jak to jest, że z dnia na dzień choroba przestaje być chorobą? Czary-mary?
                          Jak skasują grypę to chory na grypę przestanie być chory o północy z czwartku na
                          piątek? No rewelacjaaaaa...
                          • Gość: L Re: No właśnie... IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 18:02
                            Bo czasem ludzkośc mądrzeje...

                            czy wiesz, że "O obrotach..." Kopernika było na kościelnym indeksie bodaj do
                            1821 roku? O potem już nie było. Czary mary?

                            a może po prostu rozwój?
                            • Gość: keczup Re: No właśnie... IP: 217.153.53.* 08.11.06, 09:11
                              Lista lektur związku wyznawionego to nie to samo co międzynarodowy wykaz chorób
                              medycznych.
                              • Gość: L Re: No właśnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:28
                                Pewnie ze nie, ale wtedy tego nie traktowano, jak to nazywasz, jako "> Lista
                                lektur związku wyznawionego". Był czas, gdy to było prawo, za które można było
                                życie stracić.

                                I najważniejsze - jest rzeczą oczywistą, że wiedza medyczna jest coraz
                                pełniejsza. Nie tylko medyczna zresztą. I dlatego poglądy naukowe się zmieniają.
                                Poddawanie tego w wątpliwość to kompromitacja.
                                • Gość: keczup Re: No właśnie... IP: 217.153.53.* 08.11.06, 09:43
                                  > Pewnie ze nie

                                  Czyli przykład bez sensu.

                                  > I najważniejsze - jest rzeczą oczywistą, że wiedza medyczna jest coraz
                                  > pełniejsza. Nie tylko medyczna zresztą. I dlatego poglądy naukowe się zmieniają
                                  > Poddawanie tego w wątpliwość to kompromitacja.

                                  Wiedza a poglądy naukowe nie zawsze idą w parze exemplum Giertych senior.
                                  • Gość: L Re: No właśnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:50
                                    tak, to akurat dobre exemplum. Co prawda na inny temat, ale miło się zgodzić.
                      • Gość: P Re: Sam widzisz więc, że nie ma takiej choroby. IP: *.icpnet.pl 06.11.06, 15:28
                        A ślimaki to ryby. Dlatego nie dyskutuj. Homoseksualizm to norma a ślimak to
                        ryba. A marchewka owocem.
                        Bruksel(k)a lub inna biurokratka tak powiedziała. I słowo stało się faktem.
                        • gej.skin Nie czepiajcie się szczegółów. 06.11.06, 15:41
                          Nie Wy decydujecie co jest chorobą. W Polsce połączony plemnik z jajem to już
                          płód, dziecko poczęte prawnie chronione. To nic, że matka natura połowę
                          takich „poczętych dzieci” wydala z organizmu matki, która nawet nie wie o ich
                          istnieniu. Ważne by religijna ideologia była górą.
                          • Gość: keczup Re: Nie czepiajcie się szczegółów. IP: 217.153.53.* 06.11.06, 15:45
                            Wręcz przeciwnie, szczegóły są bardzo ważne. Po prostu WHO zadecydowało, że
                            nagle: klik! i choroba nie jest chorobą. Kilk! I warzywo jest owocem. No
                            superrrr... Czekam kiedy grypa przestanie być chorobą i zostanie "alternatywnym
                            stylem zdrowia" :)))))))))
                          • renepoznan Re: Nie czepiajcie się szczegółów. 06.11.06, 16:43
                            gej.skin napisał:

                            > Nie Wy decydujecie co jest chorobą. W Polsce połączony plemnik z jajem to już
                            > płód, dziecko poczęte prawnie chronione.
                            Nie uważasz, że wpadasz w śmieszność. Powołujez się na prawo by wykazać, że
                            homoseksualizm nie jest choroba ale odrzucasz prawo gdy twierdzi ono, że
                            nasciturus jest już człowiekiem. Cos niekonsekwentny jesteś.
                            A poa tym - nie znudziło sie Wam?
                            • Gość: L Re: Nie czepiajcie się szczegółów. IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 18:06
                              No tak kolego, ale dyskutanci, których bronisz, postępują tak samo.

                              Odrzucaj prawo, by twierdzić, że homoseksualizm jest chorobą... etc.

                              A może pozwólmy ludziom zyc tak, jak chcą - dopóki innych nie krzywdzą?

    • Gość: ed_wood Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.umww.pl 03.11.06, 12:58
      jak bawimy się w szukanie prawdziwków i dogadzanie poznańskim mieszczuchom, to
      zwrócmy uwagę na fakt, że tylko jeden z tych Panów jest poznaniakiem. Dlatego
      myślę, że ich oburzenie ma charakter dość koniunkturalny i grafomański.
    • krystian10 Re: Marsz, Marsz Równości 03.11.06, 13:03
      W latach 80 dostawałem pałką od milicjantów za to że protestowałem przeciw
      komunie, walczyłem o swobode wypowiedzi i doczekałem się powrotu komuny, znowu
      nie wolno komuś protestować bo jest "inny". Ludzie opamiętajcie się, psy mogą
      sr.. na placu, a geje nie moga się tam zebrać? O co chodzi w tym kraju, czy już
      nikt nie pamieta, że walczyliśmy o wolność, również dla "innych", wtedy my
      byliśmy "inni", teraz ktoś chce zamanifestować swoją odmienność i prawo do tej
      odmienności, a my robimy cyrk i chcemy zakazać coś czego nie rozumiemy, lub się
      boimy.
      Prosze tylko o rozwage w działaniach, które przybliżają nas do powrotu komuny i
      totalitaryzmu.
      • Gość: ktoś Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 14:37
        Ja też walczyłam o wolność - a czy geje nie mają takiej samej wolności jak ja
        mają ale oni chcą zalegalizowanie czegoś innego niż wolność- swojej choroby-
        czy ktoś wystepuje przeciw nim nie
    • igo.xp Na nic ten marsz 03.11.06, 17:23
      Artykół który tak chwalicie jest kompletnie do kitu. Autor tekstu
      wspiął się na paluszki by sięgnąc po jakiś temat z najwyższej półki
      niestety nie utrzymał równowagi i cała zawartość tejże półki zwaliła
      mu się na łeb. Pomieszały się gościowi pojęcia, daty, terminy i jako
      że ich nie rozumie, nie był w stanie złożyć z nich na powrót
      jakiegokolwiek dobrego tekstu. Nie był w stanie i zapewne nie bardzo
      też chciał, bo z której kolwiek strony by nie patrzec, "marsz
      równości" to zwykła blaga.
    • Gość: Sławek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 15:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • igo.xp Re: Marsz, Marsz Równości 04.11.06, 18:50
        Coś Ci się Sławusiu troszenieczko pomieszało. To że jesteś pieszczoszek
        to OK, ale by się tak ślinić na samiusieńką myśl o dziureczce,
        szpareczce i swojej tareczce to już maleńka przesada. Polecam na
        wstrzymanie EBC BF307 +. Dostaniesz na każdej stacji paliw.
    • polchen Re: Marsz, Marsz Równości 04.11.06, 17:32
      Popieram treści zawarte w artykule w Wyborczej.Nie chodzę na Marsze Równości,bo wiek nie ten,ale popieram je w imię walki z hipokryzją.Gazeta Wyborcza jest dla mnie gazetą najważniejszą i jeśli nawet nie zgadzam się z opinią Gazety w jakiejś sprawie to skłania mnie do weryfikacji własnych poglądów.
      • igo.xp Re: Marsz, Marsz Równości 04.11.06, 19:12
        Opieranie się p o l c h e n w kształtowaniu własnej świadomości
        wyłącznie na GW (na jednym tytule prasowym) to błąd. Sięgaj także do
        innych zródeł informacji. Polecam Tobie "Nasz Dziennik". Jedna szpalta
        tej ciemnogrodzkiej gazety tak do głębi i skutecznie wzruszy Twoje
        poglądy że będziesz zachwysony (zachwycona). Pozdrawiam.
    • s.k.i.n Marsz, Marsz Równości -ten tytuł to profan. hymu! 04.11.06, 19:39
    • Gość: Afekt Rytmiczne klaskanie nóg o pośladki IP: 149.9.0.* 05.11.06, 08:14
      Wywiad z Michałem Witkowskim, autorem nominowanej do Nike książki "Lubiewo".
      Bez ściemy. Michał sam jest gejem, więc dość głupio byłoby zarzucać mu homofobię.
      W piątek (28/1/05) o dwudziestej drugiej w warszawskim seksklubie gejowskim -
      Fantomie panuje ożywiony ruch. Po tygodniu pracy i nauki geje z całej
      aglomeracji stołecznej i wielu z innych miast przychodzą tu, aby odpocząć w
      saunie czy zabawić się w kabinach i darkroomie. Co chwila dzwoni melodyjny gong
      do drzwi. Przychodzą coraz to nowi goście. Starsi, młodsi. W krawatach i w
      dżinsach. Wszyscy myślą o jednym. O seksie. Zaczyna się nerwowe krążenie.
      Oralium -kabiny- darkroom i z powrotem. Polowanie na przygodnego partnera do
      niezobowiązującego seksu. Na wielu twarzach widać napięcie i nieme pytanie: „Czy
      dzisiaj coś wyrwę? Czy nie wyjdę stąd o suchym pysku”? Trzaskają drzwi kabin. W
      powietrzu czuć pot i smród poppersa. Słychać przyspieszone oddechy i sapanie.
      Słychać rytmiczne klaskanie nóg o pośladki. Jest dosyć ciemno.

      Świat ciot opętanych seksem

      To właściwa sceneria na spotkanie z Michałem Witkowskim – autorem gejowskiej
      powieści „Lubiewo”. Niedawno wydane „Lubiewo” doczekało się już omówień w
      prasie, m.in. recenzji w „Gazecie Wyborczej”. Książka składa się z luźnych
      opowiadań z życia gejowskiego, głównie odchodzącego w przeszłość świata
      peerelowskich pedałów (tak, wtedy nie było jeszcze gejów – pachnącego
      przedstawiciela naszego gatunku rodem z ekskluzywnego klubu odzianego w obcisłą
      bluzeczkę). Czytelnikom swojej książki Witkowski nie szczędzi pikantnych
      szczegółów pedalskiego życia takich jak lizanie członka czy płacenie heteryckim
      taksówkarzom za seks. Michał Witkowski wprowadza czytelnika „Lubiewa” w świat
      niepiękny: pikiet, toalet dworcowych, parków, namolnych podstarzałych pedałów
      latających z butelką wody służącą do przemywania członka przygodnego mężczyzny
      przed obciąganiem. Pedały Witkowskiego są opętane seksem, właściwie o niczym
      innym nie myślą i nie rozmawiają. Taki świat Michał ukazał nie tylko nam gejom,
      lecz także heterykom.

      Ciota wygląda na księdza

      Nic zatem dziwnego, że z zaciekawieniem szedłem na spotkanie autorskie
      Witkowskiego do Fantomu. Widziałem wcześniej jego zdjęcie, więc poznałem go od
      razu przy barze. Nie wygląda na kapłana rozpusty. Ubrany całkiem na czarno,
      raczej wyglądał na księdza. Szczupły, niezbyt wysoki o nieco ciotowatym, ale
      miłym wyglądzie. Przedstawiam się jako Jacek i jeszcze przed spotkaniem z
      czytelnikami zaczynamy rozmowę.

      Tolerować tych wkładających sobie pięść do odbytu

      Zaczynam prowokacyjnie.
      - „Michał, mówię, krążą opinie, że swoją książką ukazałeś gejów w niedobrym
      świetle. Jak tu walczyć o tolerancje skoro pokazujesz nas gejów jak puszczające
      się na prawo i lewo kurewki opętane seksem?
      - O, Grupa z Poznania - mówi ironicznie Michał do swojego kolegi.
      Dopiero potem okazało się co miał na myśli. Witkowski razem z Kazią Szczuką
      twierdzi, że tolerancja „pod warunkiem że” nie jest żadną tolerancją, lecz
      elegancko opakowaną homofobią. Chodzi o często spotykanie opinie typu: będę
      tolerował gejów pod warunkiem, że (będą zachowywać się po męsku, nie będą
      pieprzyć się po kątach, wszyscy zawrą związki partnerskie i będą wierni sobie do
      grobowej deski). Tolerancja zakłada ścierpienie tego, czego nie akceptujemy.
      Czyli tolerancyjny jest tylko ten, kto akceptuje gejów z całym dobrodziejstwem
      inwentarza, w ich wszystkich postaciach. Nie tylko tych nudnych domatorów w
      kapciach przed telewizorem tworzących gejowskie stadło (ale: czy ktoś słyszał o
      czymś takim?), lecz także tych przegiętych jak klucz wiolinowy, odzianych w
      obcisłe bluzeczki, piszczących falsetem, mówiących o sobie „byłam” ,
      zwracających się do kolegów „kochana”. Tych odzianych w skóry i mundury i w
      lateks. Tych obsikujących się nawzajem podczas seksu, wąchających skarpety i
      całujących buty. I tych wkładających sobie pięść do odbytu.

      Codziennie nowy partner z zasikanej toalety

      - Czy ty Michał twierdzisz, że my geje mamy inny styl życia niż heterycy?” – pytam.
      - Ależ oczywiście skwapliwie potwierdza Witkowski.
      Twierdzi, że denerwują go heterycy i ci działacze gejowscy (występujący w
      powieści jako grupa z Poznania), którzy domagają się od nas zheteryczenia:
      trwałych związków. Michał daje do zrozumienia, że nie mamy szans na powielanie
      heteryckich wzorów - wizja małżeńskiej pary gejów wychowującej adoptowane
      dziecko jest bzdurą, mrzonką. Uważa, że gej jako mężczyzna z natury jest
      wielopartnerowy. Heterycy tez by tak chcieli, ale kobiety ich hamują. To właśnie
      kobiety nie lubią trójkątów, ciągłych zmian partnera. Kobieta jest elementem
      stabilizującym związek. Związek dwóch facetów, jeśli już się pojawi, z natury
      rzeczy musi być czymś innym. W domyśle pozostaje wizja związku otwartego, z
      zapraszaniem trzeciego faceta do trójkąta. Wizja wielu singli, którzy maja
      codziennie innego partnera takie go prosto z darkroomu, parku, zasikanej
      toalety. Singli sprowadzających do domu czy w krzaki nastolatka zbiegłego z domu
      na dworzec PKP czy pijanego żołnierza na przepustce.

      Po co więc takim puszczającym się seksoholikom związki partnerskie i adopcja?!
      Czy wynurzenia Witkowskiego nie dostarczają amunicji naszym wrogom: Rydzykom,
      Giertychom i Młodzieży Wszechpolskiej?
      - Czy jesteś agentem Watykanu – pytam się zatem Witkowskiego.
      - Nie - odpowiada, uśmiecha się tylko pod wąsem.

      Co chciałeś przez tę książkę osiągnąć? –pytam. Nic, dobrze się czyta – odpowiada.
    • Gość: Afekt Marsz nosicieli IP: 149.9.0.* 05.11.06, 08:16
      Dane za Instytutem Roberta K-ocha.

      W Niemczech zyje 49.000 (39.500 mezczyzni + 9.500 kobiety) zarazonych H-IV i
      chorych na A-ids, z tego:
      -31.000 zinfekowanych i chorych to mezczyznie majacy seks z mezczyznami.
      -5.500 zarazila sie na drodze heteroseksualnych kontaktow
      -6.000 na drodze brania dozylnego narkotykow
      - 600 transfuzje krwi

      Daje to 600 nosicieli na milion mieszkańców. Ponad 370 z nich to geje.

      Nowe infekcje w 2005:
      ogolnie 2.600 , z tego (2.250 mezczyzn i 350 kobiet) z tego:
      70% to mezczyzni, majacy seks z mezczyznami
      20% zarazila sie HI-V na drodze heteroseksualnych kontaktow.
      9% w wyniku brania dozylnego narkotykow.

      W 2003 roku liczba zakażeń HI=V w środowisku męskich homoseksualistów wynosiła
      50%. W ciągu dwóch lat wzrosła aż o 20 pkt proc.
    • Gość: hm Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 12:15
      O której ten marsz ma wystartować?
      • Gość: szczurek Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 17:09
        A dlaczego nazwali go marszem równości , przecież to marsz chorych, w Polsce
        mamy równość a także wolność a to że pojedyńcze osoby czasem drugiego
        dyskryminuja od tego są sądy
        • igo.xp Re: Marsz, Marsz Równości 05.11.06, 21:43
          Nazwali marszem równości bo brak im pomysłu na coś lepszego. Gdzieś
          tej wiarze dzwoni ale o co chodzi nie bardzo wiedzą.
          Sądzą że ludzie się prześladują bo nie tolerują odmienności. Coś jak
          rasizm. Wzywają do tolerancji bo tolerancja rozwiąże sprawę. Tolerancja,
          tolerancja, tolerancja.
          • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 05.11.06, 22:12
            Ciekawe czy będzie więcej demonstrantów czy fotoreporterów...
            • Gość: L Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.lanet.net.pl 07.11.06, 18:11
              a to już nie Twój problem.

              Jak się okaże, że nie ma demostrantów, to problem umrze śmiercią naturalną bez
              Twojego oburzenia.

              I to będzie OK.

              Ale w poprzednich latach w W-wie i Poznaniu było po pare tysięcy osób, więc...
    • Gość: takie tam Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.adsl.inetia.pl 06.11.06, 22:06
      tylko dlaczego wrzucacie do tego amrszu niepełnosprwnych, chorych itd.?
      • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.11.06, 22:46
        Ciekawe, to już któryś wątek z kolei o tej tematyce, gdzie broniący idei marszu
        zaczynają od "równości wobec prawa" i "dyskryminacji" a potem zjeżdżają
        do "pozwólmy gejom zawierać legalne małżeństwa".
        Sami geje jakoś wstydzą się o tym napisać na transparentach, więc może
        dlatego "podpierają się" niepełnoprawnymi?
      • igo.xp Re: Marsz, Marsz Równości 07.11.06, 01:23
        Wszysko wskazuje na to że niepełnosprawni robią przy marszu
        jako "żywe tarcze". Jak tu bowiem krytykować coś, co uruchamia się dla
        dobra niepełnosprawnych i chorych. Chyba że dla uczestników marszu
        homoseksualiści i lesbijki to także chorzy i niepełnosprawni. Ale
        mniejsza z tym. Sex to wielka siła, która również niszczy. Wg mnie
        powinno się raczej ludzi uczyć tę siłę opanowywać a nie zachęcać
        do podporządkowania się tej sile.
        • Gość: keczup Re: Marsz, Marsz Równości IP: 217.153.53.* 07.11.06, 08:44
          Teraz już nie chodzi o równość, tylko o współne rozliczania PITa :))))))
          • gej.skin Chodzi o wszystko 08.11.06, 00:58
            O PITa, o wspólne prawa majątkowe, o możliwość decydowania o sposobie pochówku
            po śmierci, o prawo do informacji lekarskiej o chorym partnerze i decydowaniu o
            sposobie jego leczenia, itp. Słowem o to wszystko do czego heteroseksualna para
            rejestrując swój związek ma prawo po złożeniu jednego podpisu i uiszczeniu
            jednej opłaty 75 złotych. Tymczasem geje aby zrealizować to co tu napisałem
            muszą mieć przy sobie plik dokumentów, upoważnień, oświadczeń a i tak wspólnie
            z podatku się nie rozliczą. I to jest właśnie dyskryminacja.
            • drhuckenbush Re: Chodzi o wszystko 08.11.06, 01:50
              Wylecz sie, zaloz normalna rodzine, problemu nie bedzie.
            • Gość: keczup Re: Chodzi o wszystko IP: 217.153.53.* 08.11.06, 09:21
              Większość z tego o czym piszesz jest dostępna dla gejów bez żadnych problemów.
              Przywileje właściwe tylko małżeństwom nie mogą być przyznane parom
              jednopłciowym, bo te nie spełniają wymogów formalnych.
              Co do sterty papierow - to pewna grup społeczna ma po prostu ułatwienie. Tak
              jest we wszystkich dziedzinach - np. przy załatwianiu nowego dowodu osobistego
              osoba urodzona w Poznaniu dostarcza mniej dokumentów niż osoba z innego miasta.
              Nikt o to jednak marszu nie robi...
              Zabawne, że we "wszystkim" nie napisałeś ani słowa o chorych czy niepełnosprawnych.
              • gej.skin Re: Chodzi o wszystko 08.11.06, 09:56
                Gość portalu: keczup napisał(a):

                > Większość z tego o czym piszesz jest dostępna dla gejów bez żadnych problemów.
                > Przywileje właściwe tylko małżeństwom nie mogą być przyznane parom
                > jednopłciowym, bo te nie spełniają wymogów formalnych.
                > Co do sterty papierow - to pewna grup społeczna ma po prostu ułatwienie. Tak
                > jest we wszystkich dziedzinach - np. przy załatwianiu nowego dowodu osobistego
                > osoba urodzona w Poznaniu dostarcza mniej dokumentów niż osoba z innego
                miasta.
                > Nikt o to jednak marszu nie robi...
                > Zabawne, że we "wszystkim" nie napisałeś ani słowa o chorych czy
                niepełnosprawn
                > ych.
              • gej.skin Oj keczup, keczup. 08.11.06, 10:10
                Gość portalu: keczup napisał(a):

                > Większość z tego o czym piszesz jest dostępna dla gejów bez żadnych problemów.

                A właśnie większość ale nie wszystko.

                > Przywileje właściwe tylko małżeństwom nie mogą być przyznane parom
                > jednopłciowym, bo te nie spełniają wymogów formalnych.

                I właśnie oto chodzi aby zmienić prawo, by homoseksualna para mogła
                zarejestrować swój związek na takich samych zasadach jak heteroseksualna.


                > Co do sterty papierow - to pewna grup społeczna ma po prostu ułatwienie. Tak
                > jest we wszystkich dziedzinach - np. przy załatwianiu nowego dowodu osobistego
                > osoba urodzona w Poznaniu dostarcza mniej dokumentów niż osoba z innego
                miasta.
                > Nikt o to jednak marszu nie robi...

                To nie „pewna” grupa ale całe społeczeństwo ma tu ułatwienia. Całkowicie błędna
                argumentacja z Twojej strony. Poza tym nawet gdybym dostarczył tonę dokumentów,
                to i tak nie zarejestruje swojego związku, bo zabrania tego prawo.

                > Zabawne, że we "wszystkim" nie napisałeś ani słowa o chorych czy
                niepełnosprawn
                > ych.

                Co do niepełnosprawnych proponuje Tobie mały test. Spróbuj kiedyś na wózku
                inwalidzkim przejechać przez miasto, wsiąść do tramwaju, pociągu, wejść do
                sklepu itp. Zobaczysz jak nagle skurczył Ci się świat, jak jesteś ograniczany.
                • Gość: keczup Re: Oj keczup, keczup. IP: 217.153.53.* 08.11.06, 10:24
                  Jeszcze raz, bo widzę że nie dociera do ciebie.
                  Większość z tego co wypisałeś o co chcą walczyć geje majajuż prawnie przyznane.
                  Więc walka o to jest - delikatnie mówiąc - pozbawiona sensu. To takby zrobić
                  pikietę o prawo do wyjazdu do Zakopanego bez paszportu.
                  Para homoseksualna nie spełnia tych samych funkcji społecznych co para
                  heteroseksualna i moim zdaniem dlatego nie może być zarejestrowana jako
                  małżeństwo - i co za tym idzie nabrać PRZYWILEJÓW małżeństwa. Geje mogą jednak
                  cieszyć się PEŁNIĄ PRAW należnych każdemu, pojedynczemu obywatelowi.
                  Co do niepełnopsrawnych - zwróciłem ci uwagę, że wymieniając "wszystko o co
                  chodzi" w Marszu Równości - o jeździe na wózkach nie napisałeś ani słowa. Tylko
                  geje, geje, geje...
                  • gej.skin Twoje ograniczenie mnie poraża. 08.11.06, 15:48
                    Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy podpisaniem jednego dokumentu który w
                    przypadku heteroseksualnego związku załatwia całą sprawę a koniecznością
                    spisywania przez gejów szeregu dokumentów które i tak nie dają tego samego
                    efektu to jesteś delikatnie mówiąc śmieszny. Poza tym nikt nie mówi o nazywaniu
                    związków homoseksualnych małżeństwem. Nazwa związek partnerski w zupełności
                    wystarczy.
                    • Gość: keczup Re: Twoje ograniczenie mnie poraża. IP: 217.153.53.* 08.11.06, 15:58
                      > Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy podpisaniem jednego dokumentu który w
                      > przypadku heteroseksualnego związku załatwia całą sprawę a koniecznością
                      > spisywania przez gejów szeregu dokumentów które i tak nie dają tego samego
                      > efektu

                      W przypadku informacji medycznej ten twój "szereg dokumentów" to właśnie JEDNA
                      KARTKA, która daje DOKłADNIE TAKI SAM EFEKT.
                      Ale do ciebie to jakoś nie dociera.
                      • Gość: Q Re: Twoje ograniczenie mnie poraża. IP: *.icpnet.pl 08.11.06, 17:14
                        Nie uwazasz Keczup, że karmisz gejowskiego trola i nabijasz licznik pedalskiemu
                        wątkowi?
                        • Gość: keczup Re: Twoje ograniczenie mnie poraża. IP: 217.153.53.* 09.11.06, 09:28
                          Raczej trolle. Daję sobie luz. Dzieciaki z podstawówki są już pojętniejsze i
                          rozumieją pojęcia "rodzina", "jedna kartka" czy "osoba upoważniona".
        • gej.skin Jeśli seks Ciebie niszczy to walcz z nim... 08.11.06, 00:46
          Najlepiej w zakonie, ale pozwól tym wszystkim których seks nie przeraża do
          życia zgodnie z własnym ja. Na pewno to potrafisz.
          • drhuckenbush Re: Jeśli seks Ciebie niszczy to walcz z nim... 08.11.06, 01:50
            Nie chce, by sterowali nami ludzie, ktorzy mysla kutasem.
            • gej.skin Geje nie myślą kutasem. 08.11.06, 10:15
              Nie przykładaj do wszystkich swojej miarki kolego. Poza tym nie chodzi tu o
              żadne sterowanie, tylko o równe prawa.

              A co do tego sterowania to chyba wiesz jaka jest orientacja seksualna naszego
              obecnego premiera Jarosława K?? Nad czym ubolewam, bo taki gej, gejom chluby
              nie przynosi, ale i w naszym środowisku zdarzają się czarne owce.
              • drhuckenbush Re: Geje nie myślą kutasem. 08.11.06, 20:50
                A czym niby mysla? Po co w takim razie to je***ie sie na ulicy?
                Jaroslaw K. ma jasno sprecyzowana orientacje seksualna, tak samo jak jego brat i
                jak 99,9% Polakow.
                • Gość: Meg La la la IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 00:13
                  Organizowanie marszu równości, czy tam parady gejów, lesbijek, bisexów itd. bo
                  w istocie głównie ich to dotyczy bedzie potrzebne tak długo aż przestanie to
                  wzbudzać w tak dużej ilości osób negatywne odczucia. Całe to oburzenie świadczy
                  o zacofaniu naszego społeczeństwa.

                  Dlaczego Wy, o przecudowni wyznawcy KK, PiS, LPR (99,9%)itp. nie możecie
                  zrozumieć,że nie wszyscy ludzie mają zaćmiony mózg i wasza racja nie jest
                  lepsza niż kogoś innego. Nie wszyscy uważają, że rodzina słuzy tylko i
                  wyłącznie prokreacji, nie wszyscy traktują kobiete jak inkubator, nie wszyscy
                  uważają, że Adam i Ewa byli heteroseksualni, nie każdy uważa wartości
                  chrześcijańskie za własciwe, bo nie wszyscy w Bozie wierzą.

                  Nawet jesli na ulice w myśl powszechnego przekonania wybiegłoby stado "gejów"
                  poprzebieranych w różowe damskie ciuchy to co w tym do cholery złego? Obrazi to
                  czyjeś uczucia religijne? A co z moimi uczuciami ateistycznymi np? Dlaczego
                  moje są gó.. warte i można je obrażać?
                  Amen.
                  • Gość: Meg Re: La la la IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.06, 00:20
                    Jeszcze coś.
                    Dziennikarze popełniają duży błąd. Media niedostatecznie wspierają działania
                    typu wspomniany Marsz równości. W sumie nie wspierają, tylko komentują. Na tym
                    się wsparcie kończy. A szkoda, bo czasami dobrze by było zrobic coś
                    pozytecznego.
                  • Gość: P Re: La la la IP: *.icpnet.pl 09.11.06, 14:39
                    Gość portalu: Meg napisał(a):
                    nie wszyscy
                    > uważają, że Adam i Ewa byli heteroseksualni,

                    No to odkrycie. Adam pederasta a Ewa lesbijka!!!! To skąd my sie wzieliśmy?
                    Adam węża przeleciał?
                    >
                    > Nawet jesli na ulice w myśl powszechnego przekonania wybiegłoby stado "gejów"
                    > poprzebieranych w różowe damskie ciuchy to co w tym do cholery złego? Obrazi
                    to
                    >
                    > czyjeś uczucia religijne?

                    Ale tu chodzi o estetykę ulic a nie o uczucia religijne. Jak zabrudzisz ulice
                    to do tego religia nic nie ma.
                • gej.skin A gdzie widziałeś gejów bzykajacych się na ulicy?? 09.11.06, 12:08
                  Oj chyba musiał Ci krzyż na głowę spaś, że wygadujesz takie głupoty. Ale w
                  sumie to typowe dla ludzi wierzących z natury pełnych uprzedzeń fobii i
                  fikcyjnej wizji o świecie.

                  Jarek hetero?? He he już Wałęsa zapraszał go do siebie razem z mężem, więc taki
                  z niego hetero jak i ze mnie.
    • drhuckenbush Marsz, Marsz Równości 08.11.06, 01:48
      1) Czy autor artykulu jest pedalem?
      2) Czy autor naprawde mysli, ze niepelnosprawni sie pojawia na marszu? Jesli
      tak, to nie bedzie ich nawet 1%! Powiedzmy sobie szczerze, pedaly i lezby
      organizujace marsz maja ich tam, gdzie penisy swoich partnerow...
      3) W kazdym kraju predzej czy pozniej marsze rownosci przeksztalcaja sie w
      orgie. Dlatego trzeba je zatrzymac raz na zawsze.
      • gej.skin Gdzie lesbijka ma penisa?? 08.11.06, 10:19
        He he uwielbiam takie katolicko narodowe chamstwo. Doskonałe świadectwo
        miłości bliźniego i dowód na to czym naprawdę jest religia.
        • drhuckenbush u niej to sie dildo nazywa (n/txt) 08.11.06, 20:49

          • gej.skin Oj katoliku, na oglądałeś się pornosów... 09.11.06, 12:16
            Oj katoliku, na oglądałeś się pornosów i gadasz głupoty.

            Jak zwykle zresztą To przez tę woń kadzideł połączoną z niedokrwieniem z powodu
            klęczenia na betonie.
    • igo.xp Dyskryminacja TAK czy NIE. 08.11.06, 07:41
      Jeżeli by uznać za dyskryminację to czego odmawia się gejom w ich
      związkach a co należy się małżeństwom, to także za dyskryminację
      należałoby uznać różnicowanie wynagrodzenia w poszczególnych grupach
      zawodowych. Np kierowca startujący w klubowych zawodach w Poznaniu po
      odebraniu nagrody za zwycięstwo będzie miał prawo twierdzić że jest
      dyskryminowany ponieważ nie dostał tego co zwycięzca w Formule I.
    • Gość: geje-skini poz. Marsz, Marsz Równości IP: *.icpnet.pl 08.11.06, 18:08
    • Gość: geje-skini poz. Marsz, Marsz Równości IP: *.icpnet.pl 08.11.06, 18:11
      jestesmy para gejow-skinow czy jest mozliwosc zebysmy my tez spokojnie
      uczestniczyli w tym marszu?? i kto nam zagwarantuje to ze nie zostaniemy
      zgarnieci przez policje za to jak jestesmy ubrani??
      w koncu my tez mamy prawo byc soba i pokazac ludziom ze istnieja tez inne
      kultury gejowskie niz tylko geje lubiacy przebnierac sie w damskie ciuszki czyz
      nie??
      • gej.skin Też się zastanawiam czy iść tak ubranym. 08.11.06, 20:15
        W sumie nie powinno być większego problemu, choć pewnie w takim stroju będzie
        się bacznie obserwowanym przez wszystkich: gejów, policję no i homofobicznych
        skinów. Pozdrowienia dla Was.

        P.S. Wy jesteście pewnie Adam i Robert co??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja