renepoznan
22.11.06, 21:20
Coraz ciekawiej wygladają Aleje Marcinkowskiego. Zadrzewienie. Urokliwa
Fontanna z delfinami odzyskuje wyglad. Nowa nawierzchnia. Teraz ta kolumna
przed Muzeum. I tylko ten nieszczęsny pomnik Marcinkowskiego a konkretnie ta
kostka na której on stoi. Sam pomnik jest w miarę poprawny choć dość
zachowawczy.
Natomiast kto zgodził sie na tę nieszczęsną kostkę pod nim? Wyglada to
prostacko i sztywno. Sam posąg traci, postawiony na czymś takim. Marcinkowski
był niezwykle barwną postacią i niewatpliwie warto było wysilić się i ten
posag ustawić lepiej - bardziej fantazyjnie. Trudno mi powiedzieć jak. Czy na
nizszym postumencie w otoczeniu kamiennych ław? Tak by można było
do "Doktora Marcina" się zblizyć? Nie wiem. Mamy plastyków od tego. Ale na
Boga - czy nie mozna mu zmienic tej ohydnej kostki?????? Toż to ujma dla
Poznania tak ustawiać jedną ze swoich najpiękniejszych i
najsympatyczniejszych postaci. I to w poblizu Akademii Sztuk Pieknych. Jak ci
studenci maja sobie zmysł artystyczny wyrabiać jeżeli musza patrzyć na
to "coś". Piszę o postumencie a nie o samym posągu.
Władze miasta - prosze o odrobinę zmysłu plastycznego a nie tylko "solidność"