wilhelm_zdobywca
16.04.07, 15:06
No to dziennikarz(Rka)nawalił(a) bzdur bo:
Trzypoziomowy kolos o powierzchni ponad 7 tys. metrów kosztował 9 milionów
złotych. Pieniądze wyłożyła spółka Budimex (wzięła kredyt w euro), miasto
Bydgoszcz dało grunt wart 800 tys. złotych. W ten sposób stało się
właścicielem 31,7 proc. spółki Auto-Park - właściciela i zarządcy parkingu.
Reszta udziałów należy do Budimeksu. ZGODA
Latem 2001 roku z wielką fetą (BEZ ŻADNEJ FETY) przecięto wstęgę. Przez
elektronicznie podnoszone szlabany miało przejeżdżać do 5 tys.(MIAŁO)
samochodów na dobę. Parking ma 251 miejsc, kierowcy mogą na miejscu
skorzystać z toalety, automatu do napojów(COCA-COLA), telefonu(ZDJĘŁA JE
TELEKOMUNIKACJA W 2003). Nad pojazdami czuwa pięciu ochroniarzy(OCHRONA BYŁA
DO 31 GRUDNIA 2001), całą dobę obiekt obserwują kamery(OBRAZ KAMERA ŁAPIE CO
KILKA SEKUND W EFEKCIE NIC NE WIDAĆ).
Jest tylko jeden problem: bydgoszczanie nie chcą z tych dobrodziejstw
korzystać (JAKICH?). Wykorzystanych jest niespełna połowa miejsc
parkingowych(JEDNA TRZECIA). Spółka Auto-Park co roku notuje straty (OJ
DUŻE).
W 2003 - 2,5 mln złotych.
- Przyczyną jest nie tylko niewielka liczba klientów, ale przede wszystkim
ciążący na spółce kredyt(11.700.000,- + KOSZT BUDOWY). Kiedy doliczyć
(WIERZYCIELI?) do tego koszty amortyzacji, wychodzą duże(BARDZO DUŻE) straty -
mówi Sławomir Paprocki, dyrektor wydziału nadzoru właścicielskiego i
przekształceń własnościowych w magistracie . - Uspokajam jednak, że miasto
nie dokłada ani złotówki do utrzymania parkingu. Stratę bierze na siebie
Budimex.
Zdaniem Mirosława Bachnickiego( NIEDOSZŁEGO PRAWNIKA), prezesa Auto-Parku,
jest szansa na wyjście z kłopotów(ZMIANA PREZESA?), ale nie obędzie się bez
pomocy miasta(MIASTO I TAK MA DŁUGI WIĘKSZOŚCIOWYM UDZIEŁOWCEM
JEST ''BUDIMEX''NIECH ON PŁACI).
- Trzeba wymusić na kierowcach(WYMUSIĆ? A CO TO GROŻBA POD ADRESEM OBYWATELA?
ZAMACH NA WOLNOŚĆ OSOBISTĄ?), żeby przestali parkować w niedozwolonych (CO?)
miejscach w całym Śródmieściu, ale głównie w okolicach parkingu - mówi(KTO ?
PREZES?). - Na nic zdaje się nasze ciągłe informowanie strażników miejskich
(BO MAJĄ POWAŻNIEJSZE PROBLEMY) o chodnikach zapchanych od aut(BZDURA), przed
Pałacem Młodzieży(DUREKTOR PM WYRAZIŁ NA TO ZGODE), czy ulicy 3 Maja(GDZIE?
TAM WOLNO PARKOWAĆ). Poprzednie władze miasta obiecały(?), że sąsiedztwo
parkingu zostanie objęte zakazem zatrzymywania się9MzONKI PREZESIKA). Na
obietnicach się skończyło(MOŻE ŻLE PROSIŁ?). Do tego dochodzi mentalność ludzi
(NO NO! TU OSTROŻNIE BO OBYWATEL WIĘCEJ NIE KUPI TEJ GAZETY). Kierowcy
(PANOWIE KIEROWCY) wolą krążyć kilkanaście minut po zapchanych(?) ulicach,
żeby upolować miejsce jak najbliżej sklepu(?). Zaoszczędzą dwie minuty na
dojście(Z PARKINGU WIELOPOZIOMOWEGO DO RATUSZA JEST OKOŁO 14 MINUT SZYBKIEGO
MARSZU), a za postój płacą drożej i nikt nie pilnuje im samochodu(NA PARKINGU
PILNUJE KILKU GÓWNIARZY) . Takich nawyków nie mają zachodni(mowi ten co zna
zachod hehehe) kierowcy i tam
właściciele parkingów wypracowują zyski.
Takie banialuki czytalismy w prasie lokialnej w 2004 roku