kiks4
31.12.06, 00:16
z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że dzisiaj- 30 grudnia 2006r. około godziny 13-tej podczas spaceru po lasach puszczy Zielonka znaleźliśmy z zoną garśc świezo wyrosłych kurek. Zebrane posłuzyły do nadania aromatu dzisiejszemu obiadowi.
Czy ktos ma podobne doświadczenia?