Dodaj do ulubionych

Reklamacja towaru

10.01.07, 20:55
Szanowny Panie Marku, mam do Pana prosbę, czy może Pan poinformować mnie w
poniższej sprawie:
We wrześniu 2005r. nabyłam w sklepie sedes wraz z kompaktem/nie wydano
instrukcji montażu kompaktu/.
Montaż sedesu i kompaktu wykonał prywatnie hydraulik/na codzień zatrudniony w
spółdzielni mieszkaniowej/.
Od samego początku były problemy z zaworem spustowym od kompaktu, poprostu
zacinał się, ale jakoś udało się spłukać sedes.
Wczoraj nastapiła blokada przycisku od zaworu i byłam zmuszona zdjąć pokrywę
od kompaktu, aby naprawić.
Niestety, nie udało mi się naprawić, ponieważ jestem "typowa blondynka" w
tych sprawach.
Dziś zgłosiłam w sklepie reklamację.
Kierownik sklepu oznajmił, że oczywiście ją przyjmie, ale wie jaka będzie
odpowiedź specjalisty od reklamacji.
Oznajmił, że na pewno spłuczka jest dobra, tylko wina leży po stronie wody z
dużą zawartością kamienia,który osadził się na zaworze, albo niewłaściwie
zamontowano zawór, "może krzywo".
Tu padło pytanie, kto mi montował ten sedes, czy fachowiec, czy sprawdzałam
jego uprawnienia.
Przyznam, że zaskoczył mnie tym pytaniem. Natychmiast sprawdziłam rachunek ze
sklepu i nie ma wzmianki, że montażu ma dokonać fachowiec z urawnieniami, bo
inaczej stracę prawo do reklamacji.
Jednocześnie oświadczył, że jeżeli nie uznają reklamacji z powodu osadzonego
kamienia z wody, to muszę ponieść koszty przyjazdu fachowca od
reklamcji /około 50.00 zł.lub wicej/.
Jednoczesnie zaproponował, że może mi sprzedać nowy zawór, a jego pracownik
przyjdzie i mi zamontuje, ale muszę zapłacić za montaż jego pracownikowi
20.00 zł.
W związku z tym mam pytanie,jeżeli zawór spustowy źle działa z powodu
osadzenia kamienia z wody dostarczanej do bloku spółdzielczego z
Przedsiębiorstwa Wodociągów, to czy serwisant ma prawo obciązyć mnie kosztami.
Panie Marku, będę bardzo wdzięczna za mozliwie szybką odpowiedź.
ępokryc koszty reklamacji i koszty podróży/około 300km/.
Obserwuj wątek
    • jadwiga_r Re: Reklamacja towaru 10.01.07, 20:57
      To pytanie powinno być do Forum Konsumenckiego.
      Przepraszam za pomyłkę.
    • pan.nikt Re: Reklamacja towaru 10.01.07, 21:41
      twarda woda jest bardzo smaczna, ale niestety...
      powoduje osadzanie kamienia.
      do tego w naszych sieciach wodociagowych bywaja zaniczyszczenia np odrobiny piasku.
      TO NORMALNE.

      natomiast większość nowoczesnych urzadzeń sanitarbych, czy gosp domowego (pralki, zmywarki ..), nie toleruja ani twardej wody, ani zanieczyszczeń.

      jaka na to rada????

      na domowym przyłaczu założyć filtr wody. taki zwykły siatokowy, ale dokładny.
      Urzadzenia należy podłaczyć przez zawory wyposazone w filtry.
      Na kamień pomagaja magnetyzery.

      Powinien Cie o tym poinformować zarówno sprzedawca przy sprzedazy, jak i instalator.
      Niestety, czesto towar sprzedaja laicy, a fachowcy boja się mówić klientowi prawdę, żeby nie stracić zamówienia.
      Niestety wielu klientów, słysząc o dodatkowych kosztach, szuka innego "fachowca", który nie będzie bręczał, zamontuje bez mnozenia kosztów i tyle.
      Zresztą taka postawa fachowców dotyczy nie tylko spłuczek, ale i spraw poważnych, np pamiętna hala w Katowicach.
      Jakiś fachowiec, żeby dostać zlecenie podpisał sie pod projektem budynku. który "musiał" sie zawalić.

      ot, życie
      • pawman Re: Reklamacja towaru 10.01.07, 22:00
        za przeproszeniem, co za gowno teraz produkuja? u mnie spluczka dziala chyba 15
        lat i sie nie psuje, a mam taka sama wode w rurach jak w.w. pani!?

        ps. szukala kobita pana.marka, trafila na pana.nikta hehe
        • pan.nikt Re: Reklamacja towaru 10.01.07, 22:56
          Mylisz się.

          Wiadro w studni służy dłużej.
          a |wygódki za stodołą uhahahaha
          I co z tego??

          Nowoczesne, czyli oszczędne, precyzyjnie sterowane urządzenia mają swoje wymagania.
          Coś za coś.
          I naprawdę koszt urządzeń o których mówię nie jest aż tak astronomiczny.
          Zwykły zawór do spłuczki, to około 6 zł, a zawór z filtrem pewnie około 10, czy 12. Niby 100%, a przecież przy cenie muszli to grosze.
          Koszt magnetyzera coś koło 100, czy stukilku złotych to grosze przy pralce za 1500. Itd, itp.




          Nie wiem, kim jest Pan Marek, ale ja adnych kilka lat zajmowałem się zawodowo instalacjami. Głównie CO i gaz, ale była też przemysłówka i wod-kan.
          • pawman Re: Reklamacja towaru 11.01.07, 00:34
            ok, ale czy koszt takiego bajeru nie przewyzsza oszczednosci spowodowanymi
            mniejszm zuzyciem, bo skoro nie to zastanowie sie nad zmiana mojego water
            clozeta, ale jak awaryjnosc bedzie wieksza to wole stary sprawdzony lancuszek:)
            • pan.nikt Re: Reklamacja towaru 11.01.07, 00:56
              Napisałem dość wyraźnie.
              Podstawowe dostosownie instalacji wod do nowych urządzęń, to w sumie "grosze" (np przy koszcie remontu łazienki, czy zakupu pralki).
              Powiedzmy jakieś 200 do 1000 (a nawet więcj) zł w zależności od poziomu snobizmu.
              "0" snobizmu to 200-300 zł (plus robocizna).

              Oszczędności??
              Woda, a szczegóolnie "ścieki" nie są tanie.
              Naprawdę opłaci się.
              (oczywiście nie mówię o kaprysach typu "kibel za 10 000 zł).

              A DO TEGO LUKSUS UZYTKOWANIE.

              Ps Dobrze, ze zostaniesz przy "łańcuszku", a nie przy "sławojce z serduszkiem", a przecież mógłbys.
    • Gość: Barteks77 Re: Reklamacja towaru IP: *.icpnet.pl 10.01.07, 23:13
      Polacy , uczmy się reklamować !!! Zauważyłem , że większość fabryk
      produkujących jakieś towary kładzie duży nacisk na jakość i to jest oczywiście
      zrozumiałe jednak niektóre kraje są bardzo wyczulone na jakość zakupowanego
      towaru , chodzi tu o jakość materiału z którego został zrobiony dany produkt
      no i jego oprawa oraz co jest zrozumiałe bezpieczeństwo użytkowania.W krajach
      takich jak Wielka Brytania już w podstawuwce uczą dzieci jak pisać reklamację a
      tym samym wyrabiają sobie dobrą mętalność i nie pozwalają na to aby do ich
      kraju wprowadzano jakieś towary z niższej jakośći ( dolnej półki ) W fabrykach
      zdaża się że został wprowadzony na rynek jakiś bubel i zostaje on automatycznie
      wycofywany i tu tkwi problem , że zostaje wycofywany tylko z krajów gdzie
      klient jest wymagający Chodzi tu o Wielką Brytanie , Niemcy , Francję a w
      krajach typu Polska , Rumunia , Izrael itp klient bardzo żadko reaguje na
      zakupiony i godzi sięna to co jest. Przez taką postawę do naszego kraju
      wprowadzane są produkty niższej jakośći a na tym cierpimi my wszyscy.Jeżeli
      zauważymy jakiś bubel to nie bujmy się go reklamować tylko reklamujmy
      bezposrednio do producenta a nie do sklepu , dzięki tamu możemy liczyć nawet na
      rekąpęsatę od producenta w postaci jakiekoś bonusa i przeprosin a tym samym
      zwiększamy nacisk na producenta , żę klient Polski też jest wymagający.
      • pan.nikt Re: Reklamacja towaru 11.01.07, 00:20
        Wyraźnie mylisz kilka rzeczy.
        Tak kilka.
        1. Tylko dobrą wola sprzedawcy, albo producenta jest naprawa (wymiana) sprzetu uzytkowanego niezgodnie z warunkami technicznymi (tu zanieczyszczona woda, brak filtrów).
        Wyobraź sobie, że chciałby używać zwykły kompuer pod prysznicem. Oczywiscie komputer "padnie". I co?? Sprzedawca, albo producent powinni uznac Twoją rekamację??

        2. Kontrola jakości produktów to CAŁA POLITYKA.
        Pozostaje otwarte pytanie, kiedy warto zatrudniać kontrole jakości, ile procent produkcji (mowa o seryjnej) kontrolować i jakie są koszty tej kontroli, a moze warto kontrole jakości PRZERZUCIĆ NA KONSUMENTA (KLIENTA, NABYWCĘ) i ograniczyć kontrole fabryczna niemal do zera, ale bez żadnych dyskusji wymieniać nabywcy wadliwe egzemplarze wyrobu.

        Co jest taaaaaaaaaaaaaaaańsze??
        TO PYTANIE JEST CIĄGLE OTWARTE, choc ostatnio wydac wyraźnie pęd w kierunku kontroli przez klientów (z wyjątkiem SUPER MAREK).


        3. Masz racje. Reklamacja towarów w UK to czysta przyjemność.
        Szybko, bez problemów i "IM SORRY" (sprawdzałem na własne skórze, nawet w przypadku kiedy nie wiedziałem "co jest grane" ( w sensie dosłownym, kiedy reklamowałem MP3 (syna) i nawet nie wiedziałem jak to cudo włączyć)).

        POLSCY SPRZEDAWCY niestety często nie wiedzą na czym polega "konsumencka kontrola jakości" (napisałem wyżej) i marudzą, marudzą, marudzą. Zresztą ciągle często mamy w sklepach towar "niewiadomego pochodzenia", który trudno sprzedawcy reklamować w całym łańcuchu hurtowni, dostawców aż do producenta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka