Dodaj do ulubionych

Czy "Poznaniacy z wyboru" to "napływowy motłoch"?

IP: *.icpnet.pl 29.11.01, 13:10
Co o tym sądzicie? Jako osoba pochodząca z Konina (nie
jedyna taka mieszkająca w Poznaniu) nigdy nie odczułem
(czyli od jakichś 7 lat), że jestem przez Poznaniaków
traktowany inaczej...
Kolega z Warszawy w innym wątku raczył nazwać takie
osoby jak ja "napływowym motłochem". Nie zgadzam się z
tym i twierdzę, że w Poznaniu ten problem nie istnieje,
że nie zdarza się, żeby ktoś obnosił się z tym, ile to
pokolen jego rodziny mieszka już w Poznaniu itd.
Nie piszę tego dlatego, że chcę być bardziej papieski
od papieża, ale dlatego, że tak podpowiada mi moje
doświadczenie.
A jak Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Miki Re: Czy IP: *.mtp.com.pl 29.11.01, 13:17
      Czy w dzisiejszych czasach "pochodzenie" ma jakikolwiek sens? Jestem ciekawy
      czy ów kolega ze stolicy rzeczywiście pochodzi z Warszawy, czy raczej z
      Siedlec, Radomia, albo z Mińska Mazowieckiego. Studiuję w Poznaniu, pochodzę z
      Warmii i zamierzam tutaj zostać.Większość moich przyjaciól to poznaniacy i z
      nimi lepiej się rozumiem, niż z moimi krajanami. Pozdrawiam rodowitych
      poznaniaków i "tych z wyboru".
      • Gość: Raper Re: Czy IP: 150.254.191.* 29.11.01, 14:34
        Co za kretyn tak stwierdził?
        Dlaczego wypowiada sę za innych? Może sam w Warszawie nazywa tak przyjezdnych?
        Osobiście jako Poznaniak nie mam nic do ludzi przyjeżdzających i osiedlających
        się w Poznaniu, na człowieka trzeba patrzeć ze wzgledu na to kim jest a nie
        skąd jest.
        Pozdr
    • Gość: Lechita Re: Czy IP: 211.245.117.* 29.11.01, 17:43
      Gość portalu: motłoch napisał(a):

      > Co o tym sądzicie? Jako osoba pochodząca z Konina (nie
      > jedyna taka mieszkająca w Poznaniu) nigdy nie odczułem
      > (czyli od jakichś 7 lat), że jestem przez Poznaniaków
      > traktowany inaczej...
      > Kolega z Warszawy w innym wątku raczył nazwać takie
      > osoby jak ja "napływowym motłochem". Nie zgadzam się z
      > tym i twierdzę, że w Poznaniu ten problem nie istnieje,
      > że nie zdarza się, żeby ktoś obnosił się z tym, ile to
      > pokolen jego rodziny mieszka już w Poznaniu itd.
      > Nie piszę tego dlatego, że chcę być bardziej papieski
      > od papieża, ale dlatego, że tak podpowiada mi moje
      > doświadczenie.
      > A jak Wy myślicie?


      Warszawiacy to wogole porabany motloch, ci z wyboru i ci "rodowici". Wystarczy
      przeczytac posty na ich forum, kazdy innym wmawia ze jest wszowiokiem od ilus tam
      pokolen. Oni chyba maja jakies kompleksy.
      • lech.niedzielski Re: Do "motłocha" / "Franchiego" 29.11.01, 19:57
        motłoch / Franchie.
        Ja mogę zrozumieć, że Andrzej w wątku "Dlaczego mieszkańcy Warszawy czują się
        lepsi ?" (czy jakos tak ... .) lekuchno "wręcił" Cię ziemię swoim spójnym i
        logicznym wywodem, ale nie przesadzaj tak z zupełnie niepotrzebnym ujawnianiem
        swoich kompleksów i udawaniem, że nie wiesz o co mu chodzi. Przy okazji
        przekręcasz fakty.
        Ja całkowicie zgadzam się z Andrzejem. Najgorszą opinię wystawiają warszawiakom
        niedowartościowani przybysze z tzw. "zza Buga".
        Ja jakiś czas mieszkałem na w Poznaniu na Winklera w domku będącym własnością
        starego rodu poznańskich prawników. On twierdzili, iż zanik dobrych
        poznańskich/wielopolskich cech (punktualność, słowność, odpowiedzialność za
        własne słowa, zamiłowanie do porządku) to efekt marnej obyczajowości
        przyniesionej ze sobą przez ludność napływową.

        Oczywiście - absolutnie nie uważam, że np. mieszkaniec Konina zamieszkujący
        Poznań to margines społeczny, czy też wrzód na ciele Poznania. Pod jednym wszak
        warunkiem - że przestrzega ściśle pewnych form współżycia społecznego; form
        pozytywnie wyróżniających dane miasto.

        "motłochu" / "Franchienie" (zdecyduj się w końcu na jeden nick !) nie załamuj
        się, ale postarj się zrozumieć to - co Tobie otwartym tekstem jest
        przekazywane! Zdolności percepcyjne nie są związane z klimatem czy też z
        zamieszkiwaniem tego czy innego miasta !!!!
        • Gość: couleur3 Co do mieszkańców napływowych... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 22:04
          Po drugiej wojnie światowej stosunki społeczne zostały chyba w większości miast
          Polski gruntownie "przeorane" , że się tak wyrażę. Nie pamiętam dokładnych
          danych ale w XIX w. ludność Poznania wzrosła ponad trzykrotnie i raczej nie
          było to wynikiem przyrostu naturalnego ale musiało nastąpić na skutek właśnie
          napływu ludności.Już wówczas istniały dzielnice o nienajlepszej reputacji np.
          Chwaliszewo. Istniała wtedy jednak ta część społeczeństwa do której ludzie
          napływowi starali się równać . Wychodzić im mogło to lepiej lub gorzej ale były
          pewne wzorce akceptowane przez większość . Po II w.światowej i rządach
          komunistów wszystko to uległo wywróceniu "do góry nogami". Dziś , moim zdaniem,
          ani ludzie napływowi ani już mieszkający od dawna nie bardzo mają do
          czego "wyrównywać" , bo niby do kogo ? Do kompletnie skorumpowanych urzędników,
          policjantów ? Czy obecni oficerowie wojska mogą stanowić w swojej większości
          jakąś elitę ? Czy raczej wzór miałkości moralnej i intelektualnej ? Ilu
          pracowników Cegielskiego jest dumnych ze swojego miejsca pracy a ilu odbębnia
          tam tylko swoje dniówki ? Kiedyś nawet tramwajarze stanowili swego rodzaju
          elitę wśród robotników a jak to wygląda obecnie ?
          W Poznaniu nawet pijacy i łajdacy jak gen. Berling mają swoje ulice , a H.
          Cegielski tylko małą uliczkę na poboczu , za to Roosvelt , który pewnie nawet
          nie wiedział o istnieniu takiego miasta jak Poznań, ma ulicę swego imienia w
          samym centrum. Nie mam nic przeciwko amerykańskim prezydentom , wręcz
          przeciwnie, ale to symptomatyczne dla obchodzenia się z tradycją. Tak : naszą
          wielkopolską tradycją. Nic więc dziwnego że takie cechy jak punktualność,
          pracowitość przypisywane mieszkańcom Wlkp. przez innych powoli rozmywają się .
          I nie jestto raczej wina "napływowych" . Na dłuższą metę żadne miasto się nie
          rozwinie bez dopływu ludzi z zewnątrz.
          • student# Re: Co do mieszkańców napływowych... 30.11.01, 09:58
            Ładnieś to wyklarował.
            Dodam tylko, że napływ ludności do Poznania w XIX wieku dotyczył głównie
            ludności okolicznej, a więc wielkopolskiej, która charakteryzowała się
            podobnymi cechami jak mieszkańcy Poznania. Łatwiej jej się było adaptować w
            Poznaniu i równać , jak napisałeś, do lepszych. Nierówność w rozwoju
            tzw "prowincji" widać zresztą do dzisiaj. Wystarczy porównać miasteczka w
            Wielkopolsce np. Rawicz, Września, Kościan, Śrem z miasteczkami podobnej
            wielkości na np. Mazowszu. To niebo i ziemia.
            Po wojnie tylko Poznań i Kraków uniknęły poważniejszych zawirowań migracyjnych
            (w Krakowie jako przeciwwagę dla mieszczańskiej tradycji wybudowano wrzód o
            nazwie Nowa Huta).
            Przykre jest to co zauważyłeś, że po wojnie wiele z tradycyjnych cech zanika,
            ale wciaż ludzie w Wielkopolsce identyfikują się z regionem, a Poznań jest dla
            nich ich stolicą regionalną. Własną nie obcą.
            Obecnie naplyw do Poznania to przede wszystkim ludzie wykształceni. Ich ilość
            jest na tyle mała w porównaniu z ilością mieszkańców, że to oni dostosowują
            sięraczej do miasta, a nie miasto do nich. Napływ ludzi mniej wykształconych
            dotyczy bliskich okolic, a więc "swoich", o podobnej mentalności.
            W Warszawie jest inaczej. Po wojnie wróciło tylko ok 100 tys. przedwojennych
            mieszkanców (czyli z 1,5 mln). Jeśli się mylę nich mnie ktoś poprawi. Reszta to
            napływ i to niskiego sortu. Teraz do Warszawy wali cała mazowiecka "bieda" oraz
            sporo wszelkiej maści karierowiczów szukających władzy, pieniędzy, i czego tam
            jeszcze. Warszawa nie jest ich w stanie zmienić to oni zmieniają Warszawę,
            niestety często na gorsze. Trudno ich lubić.

            PS. Tak mnie coś naszło na pisanie, bo cieszę się jak cholera, że już dzisiaj
            zobaczę swoje "pyrolskie śmieci". Kto nie mieszkał za Pyrlandią choć rok ten
            nie zrozumie jaka to radość wrócić choć na 2 dni.
        • Gość: motłoch Re: Do p. Lecha Niedzielskiego IP: *.icpnet.pl 30.11.01, 08:25
          Przyznam, że nie bardzo rozumiem... Niby czym miałbym
          się czuć wkręcony w ziemię? Tym, że człowiek zapytany,
          skąd Warszawiakom bierze się obsesja przypominania o
          tym,że to Oni są prawdziwymi Warszawiakami, bo
          mieszkają w stolycy od paru pokoleń odpowiada, że
          "prawdziwi" Warszawiacy są OK, a reszta to napływowy
          motłoch? Owszem, jest to spójne i logiczne, ale tylko w
          obrębie odpowiedzi, a niestety nijak się ma do mojego
          pytania. Podtrzymuję swoje zdanie - ten problem w
          Poznaniu ma dużo mniejszą skalę, moim zdaniem, prawie
          niezauważalną, i jak dotąd nie padł żaden "spójny i
          logiczny" argument przeciw.
          Secundo - nie uważam, żebym ujawniał swoje kompleksy,
          bo akurat na tym tle ich nie mam (niech to wystarczy,
          bo nie ma chyba potrzeby roztrąsania jakie i dlaczego
          mam, a jakich nie). Po prostu pochodzę z Konina - czy
          można nazwać kompleksem stwierdzenie faktu? Powtórzę
          ("otwartym tekstem") - nigdy nie spotkałem się choćby z
          namiastką gorszego potraktowania mnie przez kogokolwiek
          tylko dlatego, że nie jestem rodowitym Poznaniakiem.
          Przypuszczam, że m.in. dlatego, że pochodzę z
          Wielkopolski. Być może tu leży pies pogrzebany -
          przywiązanie Wielkopolan bardziej do regionu niż do
          miasta. Innymi słowy - uważam, że więcej Poznaniaków
          określiłoby się jako Wielkopolanie, niż Warszawiaków
          jako Mazowszanie.
          Tertio - przeczytałem sobie ponownie to, co do tej pory
          napisałem w moich postach i nie znajduję tam
          przekręcania faktów. Będę wdzięczny za przykłady...

          PS Na potrzeby tego wątku pozwolę sobie używać nicka
          "motłoch", bo wydaje mi się bardziej stosowny... Teraz
          wprowadziłbym dodatkowe zamieszanie, ale nie naruszyłem
          chyba rażąco netykiety? Mimo to gratuluję, Sherlocku...
          • Gość: darkg Re: Do p. Lecha Niedzielskiego IP: 194.181.188.* 30.11.01, 14:38
            Zgodze sie napewno z jednym: w Poznaniu ten problem jest na wiele mniejsza
            skale niz w Warszawie. Nie tak dawno (chyba w zeszlym) tygodniu, jakis
            nawiedzony miszkaniec Poznania zyczyl sobie, aby wszyscy przyjezdni wyp....lali
            z jego miasta. Oczywiscie zdecydowana wiekszosc forumowiczow byla przeciwna
            takiej postawie, ale bylo tez kilku, ktorzy podzielali taki punkt widzenia.
            Takze ten problem istnieje (chyba) w kazdym wiekszym miesie. A ze Warszawa jest
            pod czujnym okiem innych miast, wypowiedzi na tamtym forum sa baaardzo
            krytycznie ocenianie.
            • lech.niedzielski Re: Do p. Lecha Niedzielskiego 30.11.01, 22:25
              Tak, to prawda Ten problem dotyczy najbardziej Warszawy.
              • Gość: Hipolit Poznaniacy z wyboru IP: 213.76.149.* 05.12.01, 15:16
                Niby nic do nich nie mam, ale po pierwsze - przyjeżdżają, zostają i odbierają
                pracę poznaniakom. To jest problem, którego nie można nie zauważyć. Po drugie -
                napływowych i w ogóle nie-poznaniaków można poznać po tym, że Cegielski to dla
                nich Henryk, w 80% przypadków. I dotyczy to niestety tzw. "yntelygencji", bo
                prostaki o Cegielskim (Hipolicie, oczywiście) nie rozmawiają. I po trzecie -
                można tez poznać, że w mediach zaczyna pracować coraz więcej napływowych, bo jak
                nadchodzą święta, to oni jak jeden mąż zaczynają pieprzyć o jakimś Św. Mikołaju.
                A wiadomo, że prezenty na Gwiazdkę roznosi Gwiazdor... Dobrze, że nie mówią o
                Dziadku Mrozie...
                • Gość: motłoch Re: Poznaniacy z wyboru IP: *.icpnet.pl 05.12.01, 15:32
                  Nie zgadzam się z tym, że odbierają pracę Poznaniakom.
                  1. Poznań ma ujemny przyrost naturalny
                  2. Znam osobiście co najmniej jedną firmę założoną
                  przez osobę "napływową", a dającą zatrudnienie co
                  najmniej kilkunastu osobom.
                  3. Nawet, gdyby było tak, jak piszesz, to nie możesz
                  zabronić przemieszczać się ludziom w poszukiwaniu
                  pracy, bo gdyby siedzieli na zasiłku i narzekali, to
                  stwerdziłbyś pewnie że powinni się wziąć do roboty
                  zamiast biadolić.
                  • Gość: Hipolit Re: Poznaniacy z wyboru IP: 213.76.149.* 05.12.01, 15:47
                    > Nie zgadzam się z tym, że odbierają pracę Poznaniakom.
                    > 1. Poznań ma ujemny przyrost naturalny

                    Teraz, w odniesieniu do noworodków, tak. Ale poznaniaków szukających pracy w
                    Poznaniu jest naprawdę sporo, a wiele stanowisk w firmach zajętych jest przez
                    napływowych. Pracodawców oczywiście to wali, kogo zatrudniają (i mnie póki co
                    też;-), ale myślę, że nie można mówić że problem nie istnieje.

                    > 2. Znam osobiście co najmniej jedną firmę założoną
                    > przez osobę "napływową", a dającą zatrudnienie co
                    > najmniej kilkunastu osobom.

                    Oczywiście - sam pracuję w takiej firmie.

                    > 3. Nawet, gdyby było tak, jak piszesz, to nie możesz
                    > zabronić przemieszczać się ludziom w poszukiwaniu
                    > pracy, bo gdyby siedzieli na zasiłku i narzekali, to
                    > stwerdziłbyś pewnie że powinni się wziąć do roboty
                    > zamiast biadolić.

                    Oczywiście, że nie mogę i nie chcę zabronić (dla prawdziwego UPR-owca
                    słowo "zabronić" ma bardzo ograniczony zakres). Ja tylko stwierdzam fakt. A co
                    myślisz o Gwiazdorze?
                    • Gość: motłoch Re: Poznaniacy z wyboru IP: *.icpnet.pl 05.12.01, 16:11
                      Do Gwiazdora jakoś nie mogę przywyknąć, u mnie w domu
                      mówiło się Św. Mikołaj, ale za to rogale marcińskie -
                      prima sorta.
                      PS Jeśli chodzi o Gwiazdora to problem jest o tyle
                      nieistotny, że już jestem za duży, żeby w niego wierzyć...
    • Gość: kopernic Re: Czy IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.01, 17:37
      Może dlatego że macie takie słabe forum. a w ogole poznan to wiocha. nie ma to
      jak Toruń. No to siemano ciecie.
      • Gość: Me Re: Czy IP: *.icpnet.pl 05.12.01, 18:36
        Gość portalu: kopernic napisał(a):

        > Może dlatego że macie takie słabe forum. a w ogole
        poznan to wiocha. nie ma to
        > jak Toruń. No to siemano ciecie.


        Nie wiem, jak na to wpadłeś, ale mi by nie przyszło do
        głowy odpowiedzieć "dlatego, że" na pytanie zaczęte od
        "czy". Poza tym Toruń to bardzo fajne miasto, w którym
        zawsze się dobrze czułem...
        PS Co to w ogóle za jakiś kibolski obyczaj obrzucania
        błotem wszystkiego, co jest skądinąd?
      • Gość: Hipolit Re: Czy IP: 213.76.149.* 06.12.01, 08:30
        > Może dlatego że macie takie słabe forum. a w ogole poznan to wiocha. nie ma to
        > jak Toruń. No to siemano ciecie.

        Siemano, toruńczyku z Bielska... Jesteś żałosny misiu z takimi komentarzami...
        Ale skoro wysyłanie takich postów ma Ci od czasu do czasu ulżyć, to sobie je
        wysyłaj...

        • Gość: Kosa Re: Czy IP: 150.254.98.* 06.12.01, 10:43
          kopernic, czy jesteś z tego smiesznego liceum Kopernika? Co zawsze przegrywa z
          Rejem ????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka