Gość: Zdegustowany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.05.07, 11:38
W ostatnim czasie zdecydowalem sie na zakup blizniaka w firmie Family House
budujacej osiedle w Czapurach. Wplacilem rezerwacje i czekam na umowe
przedwstepna.
Kilka dni temu wybralem sie na budowe zobaczyc jak przebiegaja prace,
pstryknac troche fotek i podpytac o szczegoly realizacji oraz mozliwosc
wprowadzenia wlasnych modyfikacji do projektu wnetrza.
Wszedlem na teren budowy, a dokladniej mowiac na teren gdzie stoja niemalze
gotowe juz blizniaki i domy wolnostojace. Nie wchodzilem do zadnego z nich,
tylko ogladalem z zewnatrz.
Po chwili przyszedl do mnie kierownik budowy z uwaga, ze nie powinienem sie tu
krecic sam. Przeprosilem go i zapewnilem, ze wiecej sie to nie powtorzy i
podjelismy rozmowe o budowie - a tu nagle biegnie w nasza strone jakis facet i
juz z odleglosci 30 metrow rzuca slowami na "k". Gdy juz podszedl blizej
zaczal wrzeszczec, ze wyjazd z budowy, ze tu nie ma "k..." wlazenia itp.
Zwrocilem mu uwage, ze tak informacje przekazal mi juz kierownik budowy przed
chwila i ze generalnie mozna takie rzeczy przekazywac normalnym tonem,
szczegolnie osobie ktora badz co badz jest klientem Family House.
Na to buc ów odpowiedzial, ze pieniadze to oni moga mi w kazdej chwili oddac i
sprzedac komus innemu jesli mi sie cos nie podoba. Po czym odwrocil sie na
piecie i odszedl...Oto najwyzszy standard obslugi klienta! Przyznam, ze z
czyms takim nie spotkalem sie juz od lat.
Najlepszy w calej tej sytuacji jest fakt, ze stojacy obok mnie kierownik
budowy zapytany o to, co to za niekulturalny osobnik tak mnie zbluzgal
odpowiedzial, ze jest to p. Pyżalski - wlasciciel firmy Family House i zarazem
maz pani Izabeli Łukomskiej, bedacej wiceprezesem (od niej wlasnie kupowalem
swoj blizniak). No niezle, pomyslalem sobie, widze ze w Family House standardy
podejscia do klienta plyna z gory...
Szkoda, ze nie wiedzialem wczesniej, ze jest mezem Izy. Powiedzialbym mu
chociaz, ze jego zona jest od niego duzo milsza, no i prezentuje sie duzo
lepiej - chocby w ostatnim CKM-ie!