Dodaj do ulubionych

Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :)

14.05.07, 11:42
"Tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się
nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i miłości"
- Pitagoras

Trwa Tydzień Wegetarianizmu w Poznaniu. Podajemy program imprez:
vege.spinacz.pl/str.php?dz=75&id=3470
Więcej:
wegetydzien.pl
viva.org.pl
empatia.pl
alternatywnezycie.pl
Obserwuj wątek
    • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 14:10
      Powtarzacie się, taki temat już był na forum.
      Skoro zamierzacie walczyć z naturą, to wasza sprawa i wasz problem, co najwyżej
      wy będziecie cierpieć z powodu awitaminozy albo anemii. Natomiast ta namolna
      agitacja zaczyna mnie już męczyć, i jak sadzę nie tylko mnie.

      Chcecie nie jeść mięsa? Wasza sprawa, ale skończcie z tą propagandą!

      > "Tak długo jak człowiek będzie zabijał zwierzęta, ludzie będą zabijali się
      > nawzajem. W istocie, ten kto zabija i zadaje ból, nie zazna radości i miłości"
      > - Pitagoras

      Podobno Hitler był wegetarianinem, raczył był nawet zauważyć, że "mięsożerców
      cechuje agresja", jakkolwiek absurdalnie w jego ustach by to nie zabrzmiało.
      • Gość: left Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:51
        A kiedy i gdzie te mecze piłkarskie połączone z gryzieniem trawy?
        • Gość: left Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 14:53
          Sorry, już sprawdziłem. A starczy chłopakom sił na cały mecz? Wiem ,że w będą
          się dożywiać w trakcie, ale boisko jest blisko centrum miasta, ołów, te sprawy.
      • spokojny.login Do trajan_bez_ziemi Re: Czego się ciskasz? 14.05.07, 14:58
        trajan_bez_ziemi napisał:

        > Powtarzacie się, taki temat już był na forum.
        No to co?

        > ... agitacja zaczyna mnie już męczyć...
        Jasne!

        > Podobno Hitler był wegetarianinem...
        Nie był, ale mniejsza z tym.

        Czego się ciskasz nerwusie? Po co bronisz mordowania? Przecież wewnątrz jesteś
        dobrym człowiekiem, tak powiadają.

        • Gość: M Do trajan_bez_ziemi Re: Czego się ciskasz? IP: *.icpnet.pl 14.05.07, 15:20
          > > Podobno Hitler był wegetarianinem...
          > Nie był, ale mniejsza z tym.

          Byl, przeszedl na wegetarianizm po samobojczej (ten fakt do dzisiaj nie zostal
          potwierdzony) smierci swojej kuzynki.
          Z dugiej strony, powolales sie na Pitagorasa. Tak do konca nie wiemy czy ta
          osoba faktycznie istniala. Co do samego zwiazku (czy szkoly) pitagorejczykow, to
          byla to pierwsza grupa "naukowa", ktora posluzyla sie falszerstem naukowym.
          Rowniez bedac czcicielami bobu woleli dac sie wyciac w pien wojskom, niz przejsc
          przez pole z tymi roslinami. Glupie prawda? I niestety prawdziwe.
          Oczywiscie nie wnosi to niczego do dyskusji, bo nie zdaje sie ze jeszcze nikt
          nie udowodnil korelacji pomiedzy dieta i popelnianiem przestepstw lub glupota.

          > Czego się ciskasz nerwusie? Po co bronisz mordowania? Przecież wewnątrz jesteś
          > dobrym człowiekiem, tak powiadają.

          Powtorze, to co juz kiedys napisalam. Nie namowisz kogos na wegetarianizm
          ublizajac komus, ewentualnie braniem na litosc. Zachec dobra kuchnia.
        • trajan_bez_ziemi Do trajan_bez_ziemi Re: Czego się ciskasz? 14.05.07, 15:28
          > > Powtarzacie się, taki temat już był na forum.
          > No to co?

          Widzisz, skoro chcesz się koniecznie wypowiedzieć w tym temacie, to PODBIJ
          tamten temat (dokładnie taki sam, za wyjątkiem cytatu). A nie zakładaj nowy, bo
          to jest tzw. statsiarstwo.

          > > Podobno Hitler był wegetarianinem...
          > Nie był, ale mniejsza z tym.

          Był, zamęczał swoich współpracowników ciągłymi uwagami na temat wegetarianizmu.

          > Czego się ciskasz nerwusie? Po co bronisz mordowania? Przecież wewnątrz jesteś
          > dobrym człowiekiem, tak powiadają

          O czym Ty mówisz? Bronię jedynie roślin, które wy mordercy brutalnie i
          bezlitośnie masakrujecie. A one nawet nie mogą protestować! Zapoznaj się z
          frutarianizmem i porzuć zbrodnicze praktyki wegetariańskie.
          • spokojny.login Do trajan_bez_ziemi Re: Czego się ciskasz? 14.05.07, 15:40
            trajan_bez_ziemi napisał:

            > Powtarzacie się, taki temat już był na forum.
            Nie taki sam, nie był tam podany program :)

            > Zapoznaj się z frutarianizmem i porzuć zbrodnicze praktyki wegetariańskie.
            Jesteś frutarianinem?
            Ja jestem bresarianinem.
            Jednak temat dotyczy wegetarianizmu. Wegetarianinem jest ten, kto unika jedzenia
            mięsa zwłaszcza z etycznych wzgledów. Zatem wegetarianinem jest i frutarianin i
            bresarianin.


      • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 15:21
        Trajan, ja Cię nie rozumiem ;-)) ja wątków, które mnie nie interesują, po
        prostu nie czytam - czego się czepiasz?

        Ale nie pisałbym, gdyby nie Twoja obrzydliwa uwaga o Hitlerze - wegetarianinie.
        Podobno to nawet jest prawdą, ale powiedz mi, w jakim celu przywołujesz takie
        postacie? Niedawno obarczałes gejów winą za nazizm - słabe...

        Inna sprawa - tu uwaga do wegetarian, że Trajan ma bez wątpienia rację, gdy
        zwraca Wam uwagę (to poprzednim razem było), że niespecjalnie skuteczne jest
        namawianie za pomocą wyzywania ludzi od morderców etc. Chyba lepiej i
        skuteczniej jest namawiać, prezdstawiać pozytywne strony etc...

        Gdyby tylko Trajan sam stosował się do tego rodzaju zaleceń... No i oczywiście
        z awitaminozą oraz anemią to akurat Trajan racji zupełnie nie ma - obiegowe
        bzdurne sądy.
        • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 15:40
          Kazku, zacznę od końca:

          > Gdyby tylko Trajan sam stosował się do tego rodzaju zaleceń... No i oczywiście
          > z awitaminozą oraz anemią to akurat Trajan racji zupełnie nie ma - obiegowe
          > bzdurne sądy.

          Otóż mylisz się. Jest to poważne zagrożenie przy takiej diecie. A słyszałem o
          tym od... wegetarianina. Takiego prawdziwego, normalnego roślinożercy, a nie
          tępego ideologa w rodzaju wykrzykujących o nas inwektywy typu "mordercy". To
          właśnie on zwrócił mi uwagę na takie zagrożenie.
          To trudny sposób odżywiania się, ale o tym już niewiele się słyszy.

          > Inna sprawa - tu uwaga do wegetarian, że Trajan ma bez wątpienia rację, gdy
          > zwraca Wam uwagę (to poprzednim razem było), że niespecjalnie skuteczne jest
          > namawianie za pomocą wyzywania ludzi od morderców etc. Chyba lepiej i
          > skuteczniej jest namawiać, prezdstawiać pozytywne strony etc...

          Tu się zgadzam.


          Ale nie pisałbym, gdyby nie Twoja obrzydliwa uwaga o Hitlerze - wegetarianinie.
          >
          > Podobno to nawet jest prawdą, ale powiedz mi, w jakim celu przywołujesz takie
          > postacie? Niedawno obarczałes gejów winą za nazizm - słabe...

          Autor wątku przywołał słynnego wegetarianina. Ja przywołałem jeszcze
          słynniejszego. Cel: obśmiać posługiwanie się durnymi przykładami i wypowiedziami
          sławnych osób w celu podparcia karkołomnych tez i bzdurnych ideologii. Skoro
          tego nie zrozumiałeś, a jak widzę nie zrozumiałeś takiego zabiegu po raz drugi,
          to tylko i wyłącznie Twój problem.

          A Adolf naprawdę był wegetarianinem, podobnie jak Rohm był homoseksualistą.
          skoro ten fakt jest dla Ciebie obrzydliwy, to Twój problem.


          > Niedawno obarczałes gejów winą za nazizm - słabe...

          Tyle byłeś w stanie zrozumieć z tamtej dyskusji? O_O To ja już nie mam więcej pytań.
          Ktoś mi kiedyś zwrócił uwagę, że na forach piszę zbyt skomplikowanym językiem.
          Obśmiałem go, widać niesłusznie.

          • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 16:26
            >
            > Otóż mylisz się. Jest to poważne zagrożenie przy takiej diecie. A słyszałem o
            > tym od... wegetarianina. Takiego prawdziwego, normalnego roślinożercy, a nie
            > tępego ideologa w rodzaju wykrzykujących o nas inwektywy typu "mordercy". To
            > właśnie on zwrócił mi uwagę na takie zagrożenie.

            Łatwo zbić takie argumenty. Bo widzisz, ja sam jestem wegetarianinem (takim
            pasującym do Twojego opisu ;-)), czyli nie-ideologiem etc) od jakichś 20 lat.
            Stan zdrowia znakomity. Gram w piłkę regularnie, zdycham po meczu jak każdy z
            kolegów mięsożernych. Wielokrotnie przechodziłem badania lekarskie, choćby z
            racji znanego Ci mojego zawodu. Moja wegetarianska żona konsultowała się
            wielokrtonie z lekarzami, gdy była w ciąży. Nie było przeciwskazań (choć
            zdarzył się lekarz, który miał uwagi, ale łatwo było wyczuć, że są one
            motywowane właśnie swego rodzaju "ideologią".

            > To trudny sposób odżywiania się, ale o tym już niewiele się słyszy.

            Nie przesadzaj z tym "się słyszy", bo to brzmi, jakbyś znów spisku szukał. A w
            temacie - wegetarianizm był trudny, gdy zaczynałem, za czasów komuny. Dziś to
            łatwizna. Zaręczam Ci, że po kilku obiadkach w moim domu rzuciłbyś mięso w
            ciągu tygodnia. Nawet bym Cię chętnie zaprosił, ale... no jest pewne "ale".

            autor wątku przywołał słynnego wegetarianina posługując się przykładem
            pozytywnym (o przykładach pozytywnych napisałeś - cytuję: > Tu się zgadzam.
            Ty posłużyłeś się jednostkowym przykładem negatywnym, obrzydliwcem. Ot cała
            różnica.

            Rohm był homo, to wie każdy. I dlatego można gejów obarczać odpowiedzialnością
            za nazizm? Mniejsza o to, że osobną kategorią w obozach byli właśnie geje? No
            nic, jak chcesz... Zbyt trudnego języka - tu Cię uspokoję - to Ty na pewno nie
            używasz, fakt, że często bywa on niejasny czy nielogiczny, ale nie - zbyt
            trudny. Czy ja napisałem, że "tylko to zapamiętałem z tamtej dyskusji"? Nie,
            zapamietałem o wiele więcej - to tylko jeden z kwiatków. Ale może w tym wątku
            tego nie kontynuujmy ;-))
            • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 16:53
              > Łatwo zbić takie argumenty. Bo widzisz, ja sam jestem wegetarianinem (takim
              > pasującym do Twojego opisu ;-)), czyli nie-ideologiem etc) od jakichś 20 lat.
              > Stan zdrowia znakomity. Gram w piłkę regularnie, zdycham po meczu jak każdy z
              > kolegów mięsożernych. Wielokrotnie przechodziłem badania lekarskie, choćby z
              > racji znanego Ci mojego zawodu. Moja wegetarianska żona konsultowała się
              > wielokrtonie z lekarzami, gdy była w ciąży. Nie było przeciwskazań (choć
              > zdarzył się lekarz, który miał uwagi, ale łatwo było wyczuć, że są one
              > motywowane właśnie swego rodzaju "ideologią".

              Tym niemniej wciąż są przypadki wegetarian, którzy nie chcą/potrafią odpowiednio
              układać swojej diety i cierpią na wyżej wymienione dolegliwości. Nie wiem czy to
              jest czy nie jest zdrowa dieta, nie znam się na tym. Ale jak widać nie wszyscy
              sobie radzą z jej zbilansowaniem, skoro są przypadki dolegliwości na tym tle.
              Skoro jest to proste, tak jak twierdzisz, tym gorzej to świadczy o niektórych.

              > autor wątku przywołał słynnego wegetarianina posługując się przykładem
              > pozytywnym (o przykładach pozytywnych napisałeś - cytuję: > Tu się zgadzam.
              > Ty posłużyłeś się jednostkowym przykładem negatywnym, obrzydliwcem. Ot cała
              > różnica.

              Ale... O_o Co to ma do rzeczy? Znów jak zwykle jakaś uwaga z kosmosu...
              Zrozum, podpieranie swoich tez autorytetami jest śmieszne.
              Pitagoras - filozof i matematyk był wegetarianinem, czyli wegetarianizm jest
              dobry. Oskar Wilde - znany pisarz był homosiem, czyli homoseksualizm jest dobry.
              A ja mówię, że to bzdura. To żaden argument. Nie można stosować w merytorycznej
              dyskusji takich chwytów retorycznych, to nie dyskusja a propaganda A to dlatego,
              że równie dobrze można powiedzieć, że Hitler był wegetarianinem, a nazistowski
              wściekły pies Rohm był pedziem, w dodatku prekursorem dzisiejszej ideologii
              homosiów.

              Ty piszesz, że ja w ten sposób krytykuje wegetarian czy homosiów, przyrównując
              ich do nazizmu. Ba, implikuje homosiom winę za nazizm. W oczywisty sposób
              udowadniasz, że nic nie rozumiesz z tego co napisałem, mimo że już po raz
              kolejny łopatologicznie to tłumaczę. Podpieranie tez sławami, zamiast
              argumentami tak jak to czynią homoseksualiści jest po prostu śmieszne.

              > Zbyt trudnego języka - tu Cię uspokoję - to Ty na pewno nie
              > używasz, fakt,

              Też tak sądzę, dlatego właśnie Twoja niemożność zrozumienia prostych zdań mnie
              przeraża.
              • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 19:07
                Znam równiez przypadki, niezwykle liczne, osób jedzących mięso, które także
                odżywiają się niewłaściwie i nie są w stanie "zbilansować" swojej diety.
                Oczywiście i wegetarianie tacy się zdarzają. Po prostu wielu ludzi nie dba o
                swoje zdrowie.

                Jest to bowiem naprawdę bardzo proste. btw - przyszło mi pytanie o tego Twojego
                znajomego. Skoro on nie jest wege z powodu ideolo, a jednoczesnie obawia się o
                swoje zdrowie, czyli z przyczy zdrowotnych tez nie - jakie są więc przyczyny,
                dla których przestał jeść mięso? Tak z ciekawości pytam.

                co do merytoryczności dyskusji - w sumie masz rację. Pamiętaj jednak, że nie
                każdy na forum rozmawia tak merytorycznie jak Ty ;-))))), niektórzy sobie np.
                plotkują na luzie. Inna rzecz, że gdy ktoś przywołuje postacie wegetarian, aby
                dać przykłady, że są to ludzie wrażliwi etc, rózni artyści i tacy tam, to w
                jakiś sposób jest to uprawnione - choć oczywiście zgoda - to nie są przykłady,
                których można by użyć w pracy magisterskiej z technologii żywności.

                btw - gdy kiedyś tam pisałes o Rhomie, to nie pamiętam, abyś wtedy zbijał
                czyjes propagandowe przykłady. Raczej sam posłużyłeś się tego rodzaju
                argumentacją. Miło, że zauważyłeś jej wady.

                Mnie tam przeraża co innego. Na tym forum praktycznie nikt Cię nie rozumie,
                wszyscy nie chwytają Twoich "łopatologicznych przykładów", wszyscy mają "zakute
                łby". No to Ty sie chłopie marnujesz tutaj.

                a swją droga wiesz, że własnie dzieki temu wiem, że istotnie nie
                jesteś "pisowcem"? Myślę, że właśnie w ten sposób potrafię odgadnąć Twoje
                prawdziwe "sympatie" - kierując się tym słownictwem. Co dostanę jak zgadnę?
                • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 14.05.07, 19:47
                  > znajomego. Skoro on nie jest wege z powodu ideolo, a jednoczesnie obawia się o
                  > swoje zdrowie, czyli z przyczy zdrowotnych tez nie - jakie są więc przyczyny,
                  > dla których przestał jeść mięso? Tak z ciekawości pytam.

                  Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia dlaczego nie je mięsa. Ale słyszałem
                  kiedyś z przypadkiem osoby, która po prostu nie lubiła smaku mięsa, to też
                  ideologia i zdrowie nie muszą być jedynymi powodami.
                  A przy okazji - "wege". Skąd ta dziwna nowomowa?

                  > Inna rzecz, że gdy ktoś przywołuje postacie wegetarian, aby
                  > dać przykłady, że są to ludzie wrażliwi etc, rózni artyści i tacy tam, to w
                  > jakiś sposób jest to uprawnione - choć oczywiście zgoda - to nie są przykłady,
                  > których można by użyć w pracy magisterskiej z technologii żywności.

                  No właśnie między innymi o tym pisałem. Taki zabieg jest manipulacją, ponieważ
                  obok "wrażliwego" filozofa wegetarianinem był także pewien austriacki malarz
                  snujący podobnie jak filozof moralizatorskie wywody na temat wegetarianizmu i
                  który nie jest dobrym przykładem wrażliwości.

                  > co do merytoryczności dyskusji - w sumie masz rację. Pamiętaj jednak, że nie
                  > każdy na forum rozmawia tak merytorycznie jak Ty ;-))))), niektórzy sobie np.
                  > plotkują na luzie.

                  Zauważyłem takie tendencje w niektórych wątkach, z pewnych względów taka forma
                  zabawy na forum mi nie odpowiada, więc sie nie angażuje w "ploty". Ale jeżeli
                  ktoś rozpoczyna dyskusję na jakiś poważny temat, to wydaje mi się, że winna być
                  to przede wszystkim merytoryczna dyskusji.

                  > btw - gdy kiedyś tam pisałes o Rhomie, to nie pamiętam, abyś wtedy zbijał
                  > czyjes propagandowe przykłady. Raczej sam posłużyłeś się tego rodzaju
                  > argumentacją. Miło, że zauważyłeś jej wady.

                  Wtedy, podobnie jak teraz przykład Rohma podałem jako swoistą "przeciwwagę" dla
                  czyjejś propagandy. Nigdy nie twierdziłem że homoseksualiści są odpowiedzialni
                  za nazizm.
                  Chociaż pewien zachodni historyk (chyba homoseksualista, o ile dobrze pamiętam)
                  napisał książkę, w której dowodził, że wierchuszka ruchu nazistowskiego, to byli
                  homoseksualiści. Ile w tym prawdy? Nie wiem, książki nie czytałem. Tym niemniej
                  bawi mnie oburzenie spowodowane przypominaniem, że wśród wściekłych nazistów
                  byli homoseksualiści. Zwłaszcza, że owo oburzenie częstokroć towarzyszy
                  ukazywaniu "pozytywnych" przykładów homosiów z kart historii. Przeciwko takiej
                  schizofrenii i pseudo argumentacji protestuje.

                  > Mnie tam przeraża co innego. Na tym forum praktycznie nikt Cię nie rozumie,
                  > wszyscy nie chwytają Twoich "łopatologicznych przykładów", wszyscy mają
                  "zakute łby". No to Ty sie chłopie marnujesz tutaj.

                  Oj nie, nie Kazku. Jak do tej pory nie mogę się dogadać jedynie z Tobą,
                  ewentualnie z Gej.Skinem, który gwoli ścisłości nie uważa za stosowne stosować
                  argumentacji. Tak więc bez przesady, nie uda Ci się wmówić mi paranoi :)

                  > a swją droga wiesz, że własnie dzieki temu wiem, że istotnie nie
                  > jesteś "pisowcem"? Myślę, że właśnie w ten sposób potrafię odgadnąć Twoje
                  > prawdziwe "sympatie" - kierując się tym słownictwem. Co dostanę jak zgadnę

                  Hę?! Szczerze mówiąc nie wiem, co masz na myśli.
                  • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 10:19
                    > A przy okazji - "wege". Skąd ta dziwna nowomowa?

                    jaka tam nowomowa? skrót, jakich mnóstwo w internecie. Fakt, że środowiskowy
                    (cóż, taki wątek)

                    > No właśnie między innymi o tym pisałem. Taki zabieg jest manipulacją,

                    a nie przykładasz czasem zbyt poważnych kategorii do takich przykładów?
                    Inna rzecz -pisząc o Rhomie to tylko Ty jeden podawałeś przykład postaci - nikt
                    w tamtym wątku tego nie robił. Jak to jest że tak często zarzucasz innym to, co
                    sam robisz?
                    Nie wypominałbym Ci tego, gdyby nie była to postawa typowa dla polskiej prawicy.

                    Ja nie wiem, czy ten wątek z zasady miał być "poważną dyskusją" na temat. Raczej
                    go odebrałem jako zaproszenie na pewne imprezy - takich zaproszeń mnóstwo na
                    forach dyskusyjnych. Ale inne pytanie - Ty jesteś Trajan pewien, że wszystkie
                    Twoje posty, opinie i cytowane źródła spełniają warunki naukowości? :-))

                    Zwróć uwagę - w swym precyzyjnym i naukowym dowodzie podpierasz się argumentem
                    jednego znajomego wegetarianina, o którego motywacji do bycia wege nawet nic nie
                    wiesz, ale ponieważ to Twój znajomy, to jest "prawdziwy". Mnie też śmieszą i
                    nawet irytują ludzie, którzy wyzywają innych od morderców, ale nie bardzo wiem,
                    dlaczego to Twój znajomy jest "prawdziwy" , a oni nie. I dlaczego z jego zdaniem
                    tak bardzo się liczysz (że podajesz jako przykład na forum w swym
                    "merytorycznym" argumentowaniu), a ze zdaniem innych nie.

                    Ja Ci nie wmawiam paranoi - masz inne wady. Ale nie tylko ja "nie rozumiem
                    Twoich postów". tak się składa, że czytuję czasem wątki, w których się nie
                    wypowiadam. Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że rozumieją Cię ci, którzy się z
                    Tobą zgadzają, a nie rozumieją Ci, którzy mają inne opinie ;-)). Oczywiście ja
                    nie śmiem Ci niczego zarzucać. Bądź co bądź, jak ktoś ma inne zdanie, to
                    wiadomo, "zakuty łeb". Jest pewna grupa publicystów, którzy argumentację
                    zastępują tekstami typu "idioci nie wiedzą...". Zapewne obaj ich czytujemy (ale
                    ja za stary jestem, żeby mi imponowali).

                    > Hę?! Szczerze mówiąc nie wiem, co masz na myśli.

                    Myślę, że potrafiłbym w ciemno odgadnąć Twoje prawdziwe sympatie polityczne. Po
                    samym słownictwie i sposobie argumentacji (oczywiście -n ie jest to pis). Ale to
                    w istocie nieważne.
                    • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 12:54
                      "Inna rzecz -pisząc o Rhomie to tylko Ty jeden podawałeś przykład postaci - nikt
                      w tamtym wątku tego nie robił. Jak to jest że tak często zarzucasz innym to, co
                      sam robisz?
                      Nie wypominałbym Ci tego, gdyby nie była to postawa typowa dla polskiej prawicy."


                      Widzę Kazku, że jeden dzień przerwy od forum i już nie pamiętasz przebiegu
                      dyskusji. Zatem powtórzę jeszcze raz co napisałem dwa dni temu. Chociaż
                      myślałem, że tę kwestię już sobie wyjaśniliśmy:
                      "Zrozum, podpieranie swoich tez autorytetami jest śmieszne.
                      Pitagoras - filozof i matematyk był wegetarianinem, czyli wegetarianizm jest
                      dobry. Oskar Wilde - znany pisarz był homosiem, czyli homoseksualizm jest dobry.
                      A ja mówię, że to bzdura. To żaden argument. Nie można stosować w merytorycznej
                      dyskusji takich chwytów retorycznych, to nie dyskusja a propaganda A to dlatego,
                      że równie dobrze można powiedzieć, że Hitler był wegetarianinem, a nazistowski
                      wściekły pies Rohm był pedziem, w dodatku prekursorem dzisiejszej ideologii
                      homosiów."

                      Dlatego podałem te przykłady. I nie robię tego, co sam zarzucam innym, ponieważ
                      podaje je aby ośmieszyć i obalić pewną metodę "dedukcji". I naprawdę nie
                      rozumiem, czego Ty w tym co napisałem dwa dni temu nie zrozumiałeś.

                      "Zwróć uwagę - w swym precyzyjnym i naukowym dowodzie podpierasz się argumentem
                      jednego znajomego wegetarianina"

                      Nie przeprowadzam żadnego wywodu w temacie wegetarian, pisze jedynie to, co
                      słyszałem od kogoś. Mój znajomy jest dla mnie tak samo wiarygodny w temacie
                      wegetarianizmu, jak i Ty, a nawet bardziej, bo go znam osobiście. Nie mam
                      zamiaru zagłębiać się w "naukowe" dywagacje na temat wegetarianizmu, bo mnie ten
                      temat zupełnie nie obchodzi. Nie obchodzi mnie również dlaczego on, albo Ty nie
                      jecie mięsa. To nie telenowela brazylijska, ani babskie ploty! Czy żądasz ode
                      mnie, abym był kronikarzem życia moich znajomych?

                      Kazku, skoro uważasz, iż piszę o zagrożeniach ze strony wegetarianizmu z pobudek
                      ideologicznych, to jesteś po prostu śmieszny. Równie dobrze ja mógłbym napisać,
                      że Ty nie dopuszczasz do siebie krytycznych refleksji z pobudek ideologicznych.
                      Skoro negujesz opinię, iż źle zbilansowana dieta pozbawiona mięsa może skutkować
                      anemią czy innymi dolegliwościami, to Twoja sprawa. Ale uświadom sobie, chociaż
                      obawiam się, że możesz być do tego niezdolny, że nasza wiedza o mechanizmach
                      działania naszych organizmów nie jest tak duża jakbyśmy chcieli. I być może
                      prawdziwy wpływ jakiejkolwiek diety na nasze zdrowie pozostanie dla ludzi na
                      zawsze tajemnicą. Piszesz, że jeden z lekarzy u których byłeś miał zastrzeżenia
                      do Twojej diety, napisałeś również, że było to spowodowane jego ideologiczną
                      niechęcią do wegetarianizmu. A ja widzę po tym co o mnie napisałeś, że o
                      ideologiczne pobudki oskarżasz każdego, kto śmie zgłaszać do "wege" (paskudna
                      nowomowa) zastrzeżenia, albo chociaż zadawać pytania. Przerażasz mnie.


                      "Ja Ci nie wmawiam paranoi - masz inne wady. Ale nie tylko ja "nie rozumiem
                      Twoich postów". tak się składa, że czytuję czasem wątki, w których się nie
                      wypowiadam. Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że rozumieją Cię ci, którzy się z
                      Tobą zgadzają, a nie rozumieją Ci, którzy mają inne opinie ;-)). Oczywiście ja
                      nie śmiem Ci niczego zarzucać. Bądź co bądź, jak ktoś ma inne zdanie, to
                      wiadomo, "zakuty łeb". Jest pewna grupa publicystów, którzy argumentację
                      zastępują tekstami typu "idioci nie wiedzą...". Zapewne obaj ich czytujemy (ale
                      ja za stary jestem, żeby mi imponowali). "

                      Posuwasz się za daleko z typową dla siebie arogancją. Wiesz Kazku, jeżeli
                      uważasz, że nie zgadzając się z Twoją opinią, albo opiniami ideologicznie Tobie
                      zbliżonymi jestem zakutym łbem, to jest to Twój problem. Ja natomiast mógłbym
                      przywołać liczne sytuacje, gdy dyskutując z lewicowcami pisałem merytorycznie i
                      nawet nie doczekałem się odpowiedzi. I to nie jak w Twoim przypadku odpowiedzi
                      na argumenty, odpowiedzi w ogóle. I to jest ze strony pewnych moich adwersarzy
                      faktyczne niezrozumienie, ale nie mnie, a zasad dyskusji.

                      "Myślę, że potrafiłbym w ciemno odgadnąć Twoje prawdziwe sympatie polityczne. Po
                      samym słownictwie i sposobie argumentacji (oczywiście -n ie jest to pis). Ale to
                      w istocie nieważne."

                      Jesteś strasznie pewny siebie, to takie typowe...
                      Ale zamiast bawić się ze mną w w kotka i myszkę napisz wprost, co masz na myśli.
                      I nie wykręcaj się, skoro już zacząłeś ten temat, to go skończ. Napisz kogo
                      według Ciebie popieram. Ciekawe co wymyślisz? NSDAP, a może ONR? Może po prostu
                      NOP, albo Kononowicz?
                      • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 14:42
                        Trajan, Ty piszesz w zbyt wielu wątkach. Przeciez o tym Rhomie to mówilismy o
                        wątku sprzed jakiegoś pół roku ;-))
                        I wtedy właśnie sam posłużyłeś się tego rodzaju argumentacją. Nikt inny wtedy
                        tego nie robił.

                        > Nie przeprowadzam żadnego wywodu w temacie wegetarian, pisze jedynie to, co
                        > słyszałem od kogoś

                        no i wyobraź sobie, że niektórzy na forum robią to samo. Wtedy wobec nich masz
                        zarzuty o brak naukowości ;-)). Inna rzecz - no to po co sie w ogóle
                        zaangażowałeś w ten watek (i w poprzedni zbliżony), skoro temat Cię "w ogóle nie
                        interesuje". To pytanie zadałem Ci już w pierwszym poście.

                        każda źle zbilansowana dieta jest szkodliwa, mięsna również (banał). Nic więcej
                        nie pisałem. Nie byłeś przy rozmowie ze wspomnianym przeze mnie lekarzem, więc
                        trudno, byś to oceniał, zresztą rzecz nawet - może pamiętasz ;-)) -, nie
                        dotyczyła mnie.

                        Posuwasz się za daleko z typową dla siebie arogancją. Wiesz Kazku, jeżeli
                        > uważasz, że nie zgadzając się z Twoją opinią, albo opiniami ideologicznie Tobie
                        > zbliżonymi jestem zakutym łbem, to jest to Twój problem.

                        Tu już akurat naprawdę przesadziłeś. Nigdy nie nazwałem Ciebie "zakutym łbem".
                        Natomiast parokrotnie zostałem tak nazwany przez Ciebie - stąd cudzysłów. To
                        miło, iż zauważyłeś, iż to aroganckie.
                        W tym aspekcie trudno traktować poważnie Twoje przekonanie o merytoryczności. Ja
                        również wielokrotnie miałem przekonanie, że merytorycznie nie potrafisz
                        odpowiedzieć, więc posuwasz się do wyzwisk. A skoro w nawiasie były twoje słowa,
                        nie moje... może jest to dowodem?

                        UPR i Korwin - Mikke? Zgadłem? Oczywiście jeśli nie, to akurat nie ma to
                        znaczenia dla tego tematu, ale daj znać, bom ciekaw.

                        • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 15:02
                          > Trajan, Ty piszesz w zbyt wielu wątkach. Przeciez o tym Rhomie to mówilismy o
                          > wątku sprzed jakiegoś pół roku ;-))
                          > I wtedy właśnie sam posłużyłeś się tego rodzaju argumentacją. Nikt inny wtedy
                          > tego nie robił.

                          Przecież wtedy, tak samo jak teraz użyłam tego przykładu w charakterze
                          przeciwwagi dla przykładów działaczy pro-homo. Tak samo jak teraz miałem zamiar
                          ośmieszyć posługiwanie sie takimi przykładami i co więcej wtedy również
                          zaznaczyłem jaki cel mają moje wywody. Sam wymyśliłeś sobie, że próbuję wmówić
                          homosiom odpowiedzialność za nazizm.

                          > no i wyobraź sobie, że niektórzy na forum robią to samo. Wtedy wobec nich masz
                          > zarzuty o brak naukowości ;-)).

                          Ależ ja nikomu nie zarzucam braku "naukowych" argumentów. W ogóle nie mam
                          zamiaru poruszać tematu wegetarianizmu w kontekście dowodów, badań itp.
                          Gdzie moje rzekome zarzuty wyczytałeś?

                          Inna rzecz - no to po co sie w ogóle
                          > zaangażowałeś w ten watek (i w poprzedni zbliżony), skoro temat Cię "w ogóle nie
                          > interesuje". To pytanie zadałem Ci już w pierwszym poście.

                          Odpowiedz na to pytanie znajdziesz w moim pierwszym poście w tym wątku.
                          Zaangażowałem się w tępienie statsiarstwa na forum a nie w temat wegetarianizmu,
                          to Ty drążyłeś dyskusję :)

                          > Tu już akurat naprawdę przesadziłeś. Nigdy nie nazwałem Ciebie "zakutym łbem".
                          > Natomiast parokrotnie zostałem tak nazwany przez Ciebie - stąd cudzysłów. To
                          > miło, iż zauważyłeś, iż to aroganckie.
                          > W tym aspekcie trudno traktować poważnie Twoje przekonanie o merytoryczności. J
                          > a
                          > również wielokrotnie miałem przekonanie, że merytorycznie nie potrafisz
                          > odpowiedzieć, więc posuwasz się do wyzwisk. A skoro w nawiasie były twoje słowa
                          > ,
                          > nie moje... może jest to dowodem?

                          Jakoś nie przypominam sobie, żebym nazwał Cię zakutym łbem. A co do
                          merytorycznej dyskusji z Tobą, to przerabialiśmy to w pierwszych dniach maja,
                          ostatecznie nie raczyłeś odnieść się do moich argumentów w tamtej dyskusji,
                          dlatego ostrożniej zarzucaj brak merytorycznych argumentów.

                          > UPR i Korwin - Mikke? Zgadłem? Oczywiście jeśli nie, to akurat nie ma to
                          > znaczenia dla tego tematu, ale daj znać, bom ciekaw.

                          Widzisz Kazku, ja kilkakrotnie dawałem wyraz na forum, że do UPR mi niedaleko,
                          więc nie jest to żadna tajemnica :)
                          Tym niemniej poglądy polityczne to jest bardziej złożona sprawa i nie ma w
                          Polsce ugrupowania politycznego, którego program by mi odpowiadał w 100%, tym
                          niemniej do UPRowców mi najbliżej.
                          Co nie zmienia faktu, że jestem wrogiem posuniętego do n-tej potęgi
                          libertarianizmu i legalizmu jaki prezentuje w części swoich poglądów
                          Korwin-Mikke (legalizacja narkotyków itp).
                          • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 17:39
                            >
                            > Przecież wtedy, tak samo jak teraz użyłam tego przykładu w charakterze
                            > przeciwwagi dla przykładów działaczy pro-homo. Tak samo jak teraz miałem
                            zamiar
                            > ośmieszyć posługiwanie sie takimi przykładami i co więcej wtedy również
                            > zaznaczyłem jaki cel mają moje wywody

                            niestety, w wątku o ktorym mowa, nikt poza Tobą nie posługiwał się takimi
                            przykładami.
                            Podobnie dalej.

                            co to jest "statsiarstwo"? Teraz ja nie rozumiem terminu, więc pytam.

                            Trajan, ja znam bardziej twórcze zajęcia, niż przeglądanie starych wątków, choć
                            na upartego mógłbym to dla Ciebie zrobić. Niestety - nie wymyśliłem sobie tego.
                            Tego rodzaju "argumentami" ("zakuty łeb") posługiwałes się nierzadko. Ale może
                            to już przeszłość.

                            Widzisz Kazku, ja kilkakrotnie dawałem wyraz na forum, że do UPR mi niedaleko,
                            > więc nie jest to żadna tajemnica :)
                            Cóż, wierz lub nie, ja akurat tych Twoich postów nie czytywałem. Zgadłem to po
                            języku. Własnie te "zakute łby" są wskazówką. Jest pewien typ publicytsów,
                            którym się wydaje, że pisząc bzdety typu "wszystko jest proste tylko zakute łby
                            tego nie rozumiają" rozstrzygają wątpliwości. Korwin-Mikke jest tu przykładem
                            ewidentnym, i chyba to dlatego prawie nikt go nie traktuje poważnie, w sumie
                            może szkoda. Niemniej - zgadłem ;-)).
                            Pozdrawiam.
                            • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 18:57
                              > niestety, w wątku o ktorym mowa, nikt poza Tobą nie posługiwał się takimi
                              > przykładami.
                              > Podobnie dalej.

                              Przecież to oczywiste, dyskutowalismy o propagandzie homosiów i mój komentarz
                              dotyczył tego tematu właśnie. Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi, czy według
                              Ciebie nie można sie odnosić do wypowiedzi spoza wątku? Przecież dyskutując o
                              wypowiedziach homosiów musze się odniesc do nich właśnie.
                              Nie napisałem przecież, że odnosze się do Twoich wypowiedzi.

                              > co to jest "statsiarstwo"? Teraz ja nie rozumiem terminu, więc pytam.

                              Najoględniej mówiąc jest to zasypywanie forów internetowych informacjami
                              pozbawionymi treści, zaśmiecanie forum, np. tworzenie kilku watków na ten sam
                              temat miast skanalizowania wypowiedzi w jednym. Jeżeli ktoś zakłada dwa takie
                              same tematy w któych informuje o swoich imprezach, zamiast po prostu podbić
                              poprzedni wątek i w nim dodać nowe informacje, to coś takiego jest właśnie
                              statsiarstwem.


                              > Trajan, ja znam bardziej twórcze zajęcia, niż przeglądanie starych wątków,
                              choć
                              >
                              > na upartego mógłbym to dla Ciebie zrobić. Niestety - nie wymyśliłem sobie
                              tego.
                              >
                              > Tego rodzaju "argumentami" ("zakuty łeb") posługiwałes się nierzadko. Ale
                              może
                              > to już przeszłość.


                              Rozbawiasz mnie, czyli posługiwałem się "zakutym łbem", ale nie wiesz kiedy i
                              grzie i w ogóle to niewazne :D
                              Kazku, kiedyś mnie obraziłeś w sposób chamski, odpowiedziałem Ci, ale o ile
                              dobrze pamiętam to nie zakutym łbem. Chociaż być może komuś kto insynuuje innym
                              służalczość wobec komuny jak Ty to raczyłeś zrobić taki epitet by pasował, tym
                              niemniej nie przypominam sobie, bym go użył.
                              Jak łatwo przychodzi Tobie wmawiać innym przywary, a jednocześnie nie usiłujesz
                              nawet poczynić krytycznych refleksji nad swoja własną podstawą. Ale do tego już
                              się przyzwyczaiłem.

                              > Cóż, wierz lub nie, ja akurat tych Twoich postów nie czytywałem. Zgadłem to
                              po
                              > języku.

                              Czegoś nie rozumiem, moich postów nie czytujesz, ale pewien jesteś, że
                              adwersarze mnie nie rozumieją i zawsze pisze tak samo... :) Coś kręcisz.

                              > Własnie te "zakute łby" są wskazówką

                              Te mityczne zakute łby :D Teraz masz własną bajkę przeciw mnie, już widze, że
                              się zalęgła w Twojej głowie. Ech...

                              > tego nie rozumiają" rozstrzygają wątpliwości. Korwin-Mikke jest tu przykładem
                              > ewidentnym, i chyba to dlatego prawie nikt go nie traktuje poważnie, w sumie
                              > może szkoda. Niemniej - zgadłem ;-)).
                              > Pozdrawiam.

                              Wierz mi, nie ma wielu podobieństw pomiędzy tym co pisze a kategorycznym tonem
                              Korwina. Chociaż właśnie za ten kategoryczny ton, a nie populizm Korwinowi
                              należy się szacunek. Dobrym przykładem jest sprawa emerytur SBków, większosc
                              jego własnych zwolenników sie z nim nie zgadza w tym i ja, a on mimo to
                              pozostaje przy swoim. Za to m.in. go nalezy szanować obojetnie czy się z nim
                              zgadza, czy też nie, Korwin nie idzie za "głosem ludu", w efekcie co oczywiste
                              nie ma szans w wyborach, ale to juz jest cecha wrodzona demokracji. Ktoś kto
                              konsekwentnie głosi swoje poglądy i mówi ludziom prawdę miast tego co chcą
                              słyszeć wyborów nie wygra, nigdy.
                              • kazek100 Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 19:40
                                Trajan chłopie, żebyś Ty choć raz ustąpił ;-))
                                w takim razie każdy może się odnieść do każdej wypowiedzi spoza wątku i nikt
                                się z nikim nigdy nie dogada.

                                Kiedy posługiwałeś się tekstem zakuty łeb, to ja pamiętam dokładnie. Nie bardzo
                                chce mi się go jednak szukać, żeby wkleić. To był wątek skierowany do Rene w
                                którym pytałem o kwestie odwagi Geremka i Mazowieckiego. Pamiętasz, zrobiłem Ci
                                wtedy nawet cały katalog sympaycznych tekstów. Ale dobra, skoro nie chcesz tego
                                pamiętac, to uznaję, że podobnie jak ja uznajesz takie zachowania za nieetyczne
                                i nie było tematu.

                                btw - ów argument, że odwagę teraz prezentują ci, którym za komuny często jej
                                brakło, nie był skierowany personalnie do Cieie, ale pamiętam, że Cię zabolał.
                                Mnie nie sprawia przyjemności obrażania inncyh, więc jeśli zabolał, to
                                przepraszam. Aczkolwiek nadal jestem pewien, że pasuje do ogromnej ilości
                                współczesnych zwolenników lustracji.


                                > Czegoś nie rozumiem, moich postów nie czytujesz, ale pewien jesteś, że
                                > adwersarze mnie nie rozumieją i zawsze pisze tak samo

                                Trajan, przeczytaj moje słowa uwaznie. "Akurat tych postów nie czytałem". Cóż
                                nic nie poradzę - ja Twoje sympatie poznałem po języku, nie chcesz wierzyć, to
                                nie wierz. Warto jednak zdobyć się na chwilę refleksji.

                                > Wierz mi, nie ma wielu podobieństw pomiędzy tym co pisze a kategorycznym
                                tonem
                                > Korwina.
                                W tym co piszesz, czy w tonie? Bo w tonie to jest wiele podobieństw. Jak
                                wspomniałem, możesz nie wierzyć - Twoja sprawa.

                                Są w poglądach Korwina elementy, które i mi odpowiadają. Ale widzisz, dla mnie
                                jest pewna wartość także w słowie "kompromis". Trzeba bowiem zdawać sobie
                                sprawę, że tak czy owak żyjemy na jednym świecie (ależ w klimaty uderzam ;-
                                ))) ) i jakoś musimy współegzystować. Totalny indywidualizm i nieliczenie się z
                                nikim i z niczym jest ciekawe w przypadku artystów, niekoniecznie polityków. I
                                nie wiem, czy to powód do szacunku, czy raczej infantylizm. ja tam wolę ludzi
                                szanować za mądrość, niż za "kategoryczny ton". Cóz to za sztuka? Z tym, że tu
                                to już sie naprawdę wygłupiamy z tak dalekim odchodzeniem od tematu.

                                pozdrawiam i do zobaczenia w innym wątku.
                                • trajan_bez_ziemi Re: Zapraszamy na wegetariańskie imprezy :) 16.05.07, 20:30
                                  Ale dlaczego mam ustępować? Dyskutowaliśmy kiedyś o propagandzie homosiów. Ja
                                  przedstawiłem jeden z jej aspektów i skrytykowałem go. Po prostu, nic więcej.
                                  Przestaje rozumieć o co ci chodzi (poza tym, żebym ustąpił), mam napisać że tego
                                  nie było, albo że nie źle zrobiłem krytykując tamten aspekt propagandy
                                  przykładem Rohma? Ale dobrze, skoro chcesz skończyć, to zostawmy to.

                                  "Akurat tych postów nie czytałem"
                                  Masz rację, nie dojrzałem słowa "akurat". Ustępuję w tym punkcie :)

                                  > W tym co piszesz, czy w tonie? Bo w tonie to jest wiele podobieństw. Jak
                                  > wspomniałem, możesz nie wierzyć - Twoja sprawa.

                                  Wiesz Kazku, ja Korwina w zasadzie dość rzadko czytam, po prostu nie mam okazji
                                  przejąć jego stylu. A sam jego kategoryczny ton wydaje mi się być
                                  niedyplomatyczny, więc tym bardziej.
                                  Ja Twoje sympatie polityczne również mógłbym odgadnąć choćby w ogólności
                                  czytając co piszesz. Mam na myśli ""Polityka" tygodnikiem najlepszym jest" itp.
                                  Dlatego nie przywiązuj zbyt wielkiej wagi do tej metody dedukcji.

                                  > pozdrawiam i do zobaczenia w innym wątku.

                                  Ok, nie mam obiekcji, możemy zakończyć dyskusję w tym temacie. Również pozdrawiam.
    • xinga Do kazek100 i trajan_bez-ziemi 14.05.07, 20:39
      Do kazek100 i trajan_bez-ziemi
      Panowie,
      Pitagoras, którego tu kilkakrotnie wzywaliście nauczał: "Milcz, albo powiedz coś
      takiego, co jest lepszym od milczenia".
      Dzięki Wam za wielce "pouczającą" debatę ;)
      • kazek100 Re: Do kazek100 i trajan_bez-ziemi 16.05.07, 10:22
        Nigdy nie cytowałem Pitagorasa.

        Dyskutuję z Trajanem poza tematem - to prawda - doceń że próbowałem zwrócić
        uwagę koledze, który przedstawia obiegowe i nieprawdziwe opinie o
        wegetarianizmie, a czyni to z powodów ideologicznych.

        Niestety ten kolega miał rację, że nic nie osiągnięcie, jeśli argumentację
        będziecie zaczynać od wyzywania od morderców. Co mówię Ci ja - wegetarianin od
        ponad 20 lat.

        Życzę powodzenia w organizacji imprezy ;-))
    • Gość: kibic Gdzie dobra golonka po bawarsku? IP: *.poz.zigzag.pl 16.05.07, 11:12
      Sorry za wtręt w tym wątku ale może znacie w Poznaniu dobrą knajpę gdzie zjem
      dobrą golonkę po bawarsku. Oczywiscie chodzi mi o prawdziwą tj z gnatem i skórą
      a nie te wegetariańskie - w siateczce.
      Dzięki! I przepraszam autorkę ale tylko Twój wątek pasował do mego pytania.
      • spokojny.login Do kibic Re:: 16.05.07, 15:12
        Może tu:
        www.greenangels.org/rzeznia.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka