mefisto999
25.05.07, 12:19
Chcecie znać prawdę o nalocie policji na akademiki PP. Oto ona:
Nalot nie był wynikiem "intensywnej pracy policji".
Prawda jest taka że sieć komputerowa w akademikach PP była nadzorowana przez siedmiu webmasterów. Pewnego dnia szesciu webmasterów się zgadało i postanowiło wywalić z interesu siódmego.
Ten siódmy się wku...ił, spisał imiona inazwiska oraz dane osobowe pozostałej szóstki i przekazał listę policji.
Kolesiowi zemsta wyszła pierwszorzędna jednak jego radość trwała któtko.
Na Politechnice Poznańskiej są obecnie rozwieszane plakaty ze zdjęciem, danimi osobowymi i numerem telefonu "donosiciela"
KOLEŚ NA PRZESRANE NA CAŁEJ UCZELNI
I DOBRZE MU TAK.
Swoja drogą jakim trzeba być pacanem żeby donosić na kolege z akademika, przecież akademiki są jak małe miasteczka na zadupiu, tam nie da się byc anonimowym a wieści roznoszą się lotem błyskawicy.