Gość: xeon
IP: *.spider.pl
26.06.03, 08:59
Jestem bardzo zawiedziony formułą w jakiej realizowany jest tegoroczny
festiwal. Kiedyś był to festiwal teatrów ulicznych, którego osią było jezioro
Malta i okolice. Widowiska plenerowe miały przyciągać ludzi na codzień nie
zaglądających do teatrów, uwielbiałem ten klimat poruszenia, a czasami
oburzenia w mieście, gdzie akcja teatralna rozpoczynała się za każdym rogiem.
Dziś niestety większość teatrów przeniosła się do zamkniętych sal, a za swe
przedstawienia żąda słonej opłaty (nawet 35 PLN), a Poznań niewiele się różni
od tego codziennego, zapyziałego miasta. Efekt jest taki, że festiwal zamyka
się w jakieś nieprzeniknionej skorupie, a to co jeszcze przyciąga do niego
ludzi to ta dwunastoletnia legenda i tradycja. Boję się, że Festival w tej
formule nie zagości na dłużej w naszym mieście.