dj.rydzyk
16.07.06, 15:08
Drogie Panie,
Przez długie lata żyłem w przekonaniu, że moje dodatkowe centymetry - mam na
myśli wzrost - to wielki atut. Tak było do dzisiaj. Buszując po Waszym forum
dowiedziałem się ile problemów mają ludzie wysokiego wzrostu - wielkie dzieci,
ciansotę w autobusach i kłopoty z ubraniami, no i nieszczesny choć mocno
kontrowersyjny deficyt guliwerów.
Przyzjam, że trochę tego nie rozumiem? Co to za cena w postaci kłopotów z
kupnem sukienki albo pantofli w porównaniu do satysfakcji jaką, jak sądzę ,
dają Wam faceci oglądający się zaa Wami na ulicy albo zazdrosny wzrok ich
niskich żon?