Dodaj do ulubionych

Jezuici chcą odbudować klasztor

20.08.07, 00:19
"Ks. Noszczak cieszy się z dobrej atmosfery rozmów z władzami i żartem
zauważa: - Urząd Miasta pracuje dziś w dawnych pomieszczeniach kolegium
jezuickiego. Może więc jakaś rekompensata od miasta nam się należy?"

Czy to wymaga jakiegos komentarza?
Obserwuj wątek
    • Gość: mirkrup Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 07:10
      Jezuici chcą odbudować klasztor Dominikanó? We łbach im się poprzewracało?
      Następny skok na kasę.
      • Gość: wielkopolanin odbudować klasztor IP: 83.238.194.* 20.08.07, 08:12
        Można odbudowac Synagogę dla kilkunastu żydów to dlaczego nie
        chrześcijański klasztor? I jedno i drugie to historia Poznania.
        Lepsze to niż istnienie placu do załatwiania się psów - jak napisała
        redakcja. POPIERAM
        • kazek100 Re: odbudować klasztor 20.08.07, 10:21
          Można, niemniej uwaga cytowanego księdza jest idiotyczna - chyba, że
          to naprawde miał być taki żarcik.

          regularnie słyszę, że np budynek OSB (ten sam kompleks bydunków, co
          urząd miasta) należy do KK. KK próbował go zresztą odzyskiwać
          wszelkimi i prawnymi, i pozaprawnymi sposobami. Mimo totalnego
          wpłuwu KK na życie w kraju, jednak przegrał wieloletni proces. A
          jednak nadal takie bzdury słyszy się od niektórych przewodników,
          którym jakoś nie przeszkadza, że budynek odbudowano za społeczne
          pieniądze, na niekościelne potrzeby... typowe.
        • Gość: Takitamniepoznania Re: Synagoga została wybudowana za państwowe pieni IP: 89.174.186.* 20.08.07, 23:04
          Synagoga została wybudowana za państwowe pieniądze. Z Wilusiowej kasy, w czasie
          germanizacji. Germanizowano nie tylko Polaków, ale także Żydów. W tym okresie
          nadawano im niemieckie nazwiska i fundowano synagogi.
    • Gość: p Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.eastwest.com.pl 20.08.07, 08:28
      poika napisał:
      > Czy to wymaga jakiegos komentarza?

      A jak mniej wiecej to samo pisano przy synagodze to juz takich pytań
      nie zadawałeś. Ciekawe dlaczego?

      • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 09:54
        Bo inni juz krzyczeli, moje ciche pytanie o komentarz i tak by zostalo
        niezauwazone. Skok na kase jest skokiem na kase, niewazne skad sie odbija.
        Faktem jednak, ze czarni zdaja sie miec wieksza trampoline. Jesli panstwo do
        czegos doklada, to ma powinno miec relatywna kontrole nad przedsiewzieciem i
        zyski. Jesli w tym przypadku miasto mialoby osiagac zyski z kompleksu i hotelu,
        to jak najbardziej moze inwestowac. W przeciwnym wypadku wypad do skladek
        okolicznych parafii badz kasy z kapituly w Watykanie.
        Ciekawe, ze jak kiedys poszczegolne zakony skakaly sobie do gardel, to w obliczu
        potencjalnych zyskow, nagle staja murem nad pokoscielna scheda (czasem
        domniemana badz jedynie w ichniej opinii).
        Swoja droga Twoj post to typowa odpowiedz nozyc - ja tylko spytalem czy to
        wymaga jakiegos komentarza. Ty odpisales, jakbym napisal takowy (negatywna
        opinie na temat zakus klechow na dobra doczesne), czego nie zrobilem.
        Dotychczas. Gratuluje wyobrazni, nie szkoda jednak marnowac wakacji na
        zgadywanie co inni mieli na mysli?
        • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 15:05
          poika napisał:

          > Skok na kase jest skokiem na kase, niewazne skad sie odbija.
          > Faktem jednak, ze czarni zdaja sie miec wieksza trampoline.

          Poiko to naprawdę Twoja argumentacja?????????????????????
          • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 15:46
            Argumentacja? To nie byl argument, to byla artykulacja pewnego obrazu jaki mozna
            uzyskac czytujac o roznych przekretach zwiazanych z np. oddawaniem "naleznych"
            obiektow klerowi. Byc moze te afery to tylko jakis maly procent, ale i tak
            wrazenie pozostaje przykre. Taka lyzka dziegdziu. Po Kulczyku i pomocy mu
            udzielonej (w sumie watpliwej i wynikajacej z niskiej ceny sprzedanego gruntu)
            syskusja ciagnela sie miesiacami z epitetami typu zlodziej, kretacz itd. Jak sie
            czyta o gruntach przekazywanych kosciolowi za symboliczna zlotowke na podstawie
            jakis dziwnych roszczen, troche sie pozlorzeczy i sprawa zamknieta. o tyle
            dziwne, ze w niektorych przypadkach te obiekty laduja na rynku ponownie z
            zupelnie inna metka i cena. Jak wspomnialem - moze to tylko gile na bialym polu,
            ale nastrajaja mnie do ostroznosci i takich a nie innych uprzedzen.
            Argumentem moze jednak byc strona ekonomiczna - jesli inwestor (w tym przypadku
            Jezuici) nalega lub prosi o wsparcie urzedu miasta czy gminy, to chyba to miasto
            ma prawo miec w zamian za rzekoma pomoc jakis zysk z tej inwestycji, prawda?
            Szczegolnie, ze wspomniane obiekty mialyby miec charakter czysto komercyjny -
            vide hotel. Nie mowiac juz o tym, ze wszelka pomoc powinna miec jasne kryteria i
            powinna badz porownywalna do pomocy udzielonej jakiemukolwiek innemu podmiotowi
            - to nie sa prywatne pieniadze urzednikow majacych takie czy inne wyznanie, ale
            pieniadza pochodzace ze skladek wszystkich mieszkancow i panstwa, w ktorym,
            przynajmniej teoretycznie, istnieje rozdzial struktur wladzy od kosciola (czy
            raczej, teoretycznie hehe, kosciolow).
            Przypuszczam, ze gdyby tym inwestorem bylaby jakas osoba prywatna i domagala sie
            pomocy finansowej czy jakiejkolwiek innej od urzedu, to znalazloby sie wielu
            przeciwnikow i wnikliwych obserwatorow weszacych mozliwa korupcje ("Kulczyk
            zainteresowany odbudowa zakonu dominikanow - hotel i centrum kongresowe w
            odnowionej i uprzatnietej okolicy"). A mozliwy wtedy zart z cyklu "spodziewam
            sie pomocy, bo prezydent mieszka w domu, ktory ode mnie kupil" albo "bo jest
            moim dalekim krewnym" albo "bo bral udzial w ceremonii zaslubin mojej pociechy
            na pokladzie samolotu", zostalby chyba odebrany raczej negatywnie, niezaleznie
            od poczucia humoru tego inwestora.
            Czy nie mam racji?
            • Gość: maciek poznań Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 00:58
              Ale jesteś zacietrzewiony burak...
    • dzakarta Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 08:52
      Chcą odbudować i zagarnąć teren ale za nasze pieniądze, nie za swoje!
    • Gość: miarecki Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.aria.pl 20.08.07, 09:17
      a moze skwer porzadny tam zrobc a nie wszystko wokolo zabudowywac, jakas
      paranoja, Wechta zabudowuje Warte - przejscie tylko dla nowobogackich kretynow,
      ktorzy mega drogie kiepskie mieszkania wykupia, teraz na jedyym skwerze w tym
      rejonie powstanie jakies paskudztwo, a gdzie ludzie maja usiasc i wypoczac.
      Trzeba potraktowac ten skwer jak namiastke krakowskich Plant
      • Gość: maciek Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:00
        Ja bym go potraktował jak namiastkę Central Parku. Nawet oczko wodne
        można zrobić z psich szczyn.
    • Gość: Marek Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 09:22
      Proszę aby pani Strzałko zobaczyła co wywinęli mieszkańcy kamienicy
      przy Głogowskiej/Berwińskiego (widok od strony parku
      Wilsona).Zamontowali nowe okna, tylko że każdy inne.Widok jest
      porażający.Później może się wypowiadać na temat klasztoru.
    • Gość: antyklerykał Pazerność i łgarstwo czarnych sukinsynów IP: *.icpnet.pl 20.08.07, 10:43
      Kasata zakonu nastąpiła w 1773 roku a majątek został przejęty
      zgdonie z prawem przez KEN, czyli organ Państwa Polskiego. To się w
      głowie nie mieści jaki oni kłamią w żywe oczy a ciemny lud to kupuje.
      • Gość: zuza Re: Pazerność i łgarstwo czarnych sukinsynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 16:51
        pomylil Pan zakony, w 1773 roku nastapila kasata zakonu ale jezuitow
        (obecny UM), a omawiany klasztor nalezal do dominkanow, ktorych
        przesiedlono troche pozniej.
      • Gość: maciek Re: Pazerność i łgarstwo czarnych sukinsynów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:04
        Jasne... Za Bieruta też państwo "zgodnie z prawem" zawłaszczało...
        Ale lewak ci z otrzu patrzy. Żadnego poszanowania dla Świętego Prawa
        Własności. Lewaku daj mi dwie stówy - prawem kaduka oczywiście :-)
        Zrezsztą i tak zaraz to wytną Ci lewacy z GW...
    • Gość: poznaniok Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 11:20
      bardzo dobry pomysł, ostatnio historia dobrze sprzedaje się turystycznie,
      przydałby się tekst wyjaśniający historię tego miejsca. szkoda, że wybudowano
      klocek przy garbarach (wielka/dominikańska).
      • Gość: f swietny pomysl wole jezuitow niz synagoge IP: *.eastwest.com.pl 20.08.07, 11:29
        Wole moja kulture niz Zydowska kulture ktora walczyla z Polska. Stop
        odobudowie synagogi.
    • ponury-piesniarz Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 11:48
      A ja uważam, że odbudowa tego klasztoru do świetny pomysł. Wszystko,
      tylko nie to co teraz w tym miejscu jest. Syf i wstyd po prostu. Co
      ciekawe, ze zawsze przy takich informacjach pojawiają się komentarze
      o jakichś skwerach, "plantach" i pustych przestrzeniach w środku
      miasta. Jak ktoś chce wielkich skwerów to niech się wyniesie z
      Poznania do puszczy koło Promna.
      • Gość: J Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.gotadsl.co.uk 20.08.07, 12:18
        Swietny pomysl, dziwie sie ze juz wczesniej nikt na niego nie wpadl.
        Popieram go rownie goraco jak i pomysl odbudowy Synagogi. Jest
        bardzo waznym dla przestrzeni miejskiej aby te dwa miejsca zostaly
        wreszcie uporzadkowane. Miejmy nadzieje, ze sprawa zostanie szybko
        doprowadzona do szczesliwego konca i zla wola ludzi chorych na
        fanatyczna nienawisc do Kosciola i tym razem nie zwyciezy.
    • biboy7 Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 12:46
      O jak szybko odezwali się antyklerykałowie, szczególnie smutne to że
      nie znają księdza Noszczaka. Może gdyby poznali jego humor to
      zmienili by zdanie. W tym poznańskim zakonie Jezuitów mieszka bardzo
      skromnie (czytaj biednie) kilku braci przy kościele, który jest tak
      pusty wiernymi jak kościoły w Holandii (powód nie jest to kościół
      parafialny).
      A troska tak biednego poznańskiego zakonu o uporzadkowanie skweru
      powinna bardziej zasługiwać na uznanie niż krytykę w czambuł.
      Tymbardziej że maja tam powstać pomieszczenia urzyteczności
      publicznej.
      Co do skwerów polecam lepsze rozeznanie się w tematach
      urbanistycznych, rozumiem że przesiadywanie wśród zieli przy tak
      ruchliwym skrzyżowaniu miałoby należeć do przyjemności.Gratulacje!
      i na koniec może poczekajmy nad wynikami jeszcze nie rozpisanego
      konkursu a następnie dyskutujmy o czymkolwek.
      • Gość: maciek Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:10
        Lubię wypoczynek na ruchliwym skrzyżowaniu, obesrany przez gołębie i
        z butami oblepionymi psią kupą. Zawszę chodzę tam z moimi dziećmi i
        żoną. Stoimy na tym skwerze i kontemplujemy jego piękno

        PS.z której wspólnoty jesteś??? ;-)
    • lukask73 zostałyby zaadoptowane na hotel 20.08.07, 12:58
      Panie Bojarski, adoptuje się dzieci, a nie pomieszczenia.
    • Gość: Markus Z watykanu szefo patrzy... IP: *.20.energis.pl 20.08.07, 15:08
      Ciekawe czy z watykanu szefo rzuci jakas kasse ? Jak juz chca odbudowac sobie
      swiatynie to niech to robia za swoje. I tak samo powinno byc z synagoga. Jak se
      chca odbudowac to powinni to zrobic z wlasnej kassy. Miejscowki jakby nie bylo
      bardzo atrakcyjne a przy niskiej frekfencji w swiatyniach a co za tym idzie
      nizszym wplywom finansowym taki zarobek na hotelu w centrum jest niezlym kaskiem
      dla KK lub Ż.
      • Gość: Belfegor Re: Z watykanu szefo patrzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:14
        Z tego co mi wiadomo to w tych nowopowstałych budynkach będą odbywać
        się spotkania tajnych katolickich paramasońskich grup katechetyczno-
        wypranomózgowych. Ja bym na tą czarną bandę uważał, bo mogą nam
        jeszcze Poznań zrechrystianizować.
    • Gość: feliks d. Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.07, 16:14
      a grunt w centrum miasta za darmochę co!~po wszystko wyciągają te swoje lepkie łapy
    • pan.nikt Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 16:27
      Grunt był Jezuicki.
      Jak utracony????

      A, że chcą budować z pomocą wiernych.
      To chwał im i wiernym


      A jak kogoś to nie interesuje, nie musi płacić i może jako niezainteresowany "wziąć mordę w kubeł"

      Włozyłeś grosz do budowy świątyni???
      Odezwij się.
      Nie włsożyłeś, to o co chodzi???

      A powtarzam grunt był zakonu.
      I ciekawe co na to miłosnicy ŚWIĘTEGO PRAWA WŁASNOŚCI????
      • pan.nikt Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 16:30
        Bo tak mówiąc szczerze
        Liberałem fajnie być
        Jak jest moje, albo kumpla, to "spieprzazć narody",
        ale jak jest koscioła, to wojna.

        Ot dwulicowość liberałów.
        • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 16:50
          Ulatwie Ci trudne czytanie calego tekstu:

          "Jezuici chcieliby nabyć od miasta dwie działki o powierzchni ponad 4 tys. m kw.
          przylegające do północnych murów swoich zabudowań i je zagospodarować."

          Na swoim terenie niech robia co chca. Kwestia jest sposob nabycia kolejnych
          gruntow. Nie byloby artykulu gdyby inwestycja dotyczyla wlasnych terenow i zadna
          pomoc ze strony miasta nie bylaby "mile widziana".
          • pan.nikt Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 16:54
            CHCĄ NABYĆ??
            W czymm problem???
            • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 17:04
              w niczym. ktos widzi jakis problem? troche wyrazonej obawy nad wycena i mozliwym
              lepszym traktowaniem niz innego inwestora, rozwazania na temat rozmiaru i
              sposobu oczekiwanej pomocy od miasta i troche humoru. Ja tez nie widze problemu...
              Inna maszyna, nadal capslock zepsuty?
              • Gość: budujcie pięknie Re: niech budują pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:40
                Poznań potrzebuje pięknych budynków nie w stylu hotelu Sharaton i budynku Globis
                Wechty - najbrzydszych budynków Europy
    • biboy7 Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 18:25
      Ooo! co za poziom dyskusji proponują antyklerykałowe może zamiast zamulać forum
      umówicie się z ludźmi od Rydzyka czy Młodzieży Wszechpolskiej na bluzgi. Ten sam
      poziom.

      A w temacie bardzo cieszy mnie wykorzystywanie środków unijnych do szeroko
      pojętej renowacji zabytków czy jest to synagoga, kościół, opera czy wiatrak. I
      dla przykładu nie muszę wcale być fanem opery by popierać ten pomysł wystarczy
      zauważyć,że dzięki takim remontom miasto staje się piękniejsze. truizm.
      • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 19:48
        biboy7 napisał:
        > A w temacie bardzo cieszy mnie wykorzystywanie środków unijnych do
        szeroko
        > pojętej renowacji zabytków

        Wreszczie po antyklerykałach - frustratach normalni ludzie zaczęli
        sie wypowiadać.
        Ciekaw jestem jak plany Jezuitów zgrane zostaną z tymi koncepcjami
        jakie m/innymi GW prezentowała a dotyczace całej tej strony ul.
        Solnej.
        • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 22:10
          > Wreszczie po antyklerykałach - frustratach normalni ludzie zaczęli
          > sie wypowiadać.

          Auc... hehehe... ja tylko proponuje obserwacje poczynan w tym temacie. Jesli sie
          uda Jezuitom bez naciagania spolecznej kasy poprawic status tych terenow z
          pozytkiem dla wszystkich, prosze bardzo...
          Jeszcze nie slyszlem, zeby troska o stan publicznej kasy podpadala pod
          antyklerykarizm. Jakas alergia na krytyke? :-)
          • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 20.08.07, 22:51
            poika napisał:
            > Jeszcze nie slyszlem, zeby troska o stan publicznej kasy podpadala
            pod
            > antyklerykarizm. Jakas alergia na krytyke? :-)

            Nie poznaję mojego byłego dyskutanta. Od finezyjnej dyskusji do
            prymitywnego czepiania sie słówek i całkowitego niezrozumienia żartu
            czy lekkiego słowa. Do zaślepienia typowego dla tępego fanatyka.
            Który poika jest prawdziwy????
            PS. Gdyby tak interpretować Twoje wpisy jak ty zinterpretowałeś
            słowa tego ksiedza to mozna powiedzieć, że oceniasz innych po swoim
            postepowaniu. Powiedz kogo okradłeś? Bo na pewno okradłeś. A tak
            wogóle czy to moralne, że złodziej i rabuś wypowiada się na forum?
            Mam dalej ciagnąć czy zrozumialeś?
            • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 21.08.07, 10:12
              > Nie poznaję mojego byłego dyskutanta. Od finezyjnej dyskusji do
              > prymitywnego czepiania sie słówek i całkowitego niezrozumienia
              > żartu czy lekkiego słowa. Do zaślepienia typowego dla tępego
              > fanatyka. Który poika jest prawdziwy????

              w Twoim przypadku kulturalna owieczka od czasu do czasu jedynie uciekajaca z
              niewygodnych dyskusji, nagle zamienila sie w wilczura obnazajacego kly w obronie
              czci i wiary dobrego kosciola. Ktory Rene jest prawdziwy? Oto jest pytanie.
              A powaznie. Na tym forum sa, byly i beda poruszane wszelakie tematy, ale tylko
              niektore tematy wzburzaja to grono internetowe w stopniu wrecz zadziwiajacym -
              najwyrazniej styk kosciola, polityki i biznesu jest jednym z nich.
              A do meritum - Rene czy z reka na sercu powiesz, ze nie slyszales o oddawaniu
              gruntow kosciolowi za prawie friko, o mataczeniu przy oddawaniu "zrabowanych"
              dobr, o probach przymilenia sie kosciolowi podejmowanych przez politykow
              wszystkich formatow i wszelkich partii itp. itd.? Jesli mimo wszystko reka Ci
              nie uschla ani serce nie stanelo, a odpowiedz brzmi, ze nie slyszales, to
              podaruj sobie ta dyskusje, jak pare innych wczesniej. Tym razem jednak z powodu
              nie tyle braku argumentow co "braku plaszczyzny porozumienia", widzenia roznych
              swiatow, abo wrecz istnienia w roznych.
              Ja o takich wypadkach slyszalem i slysze. Czasem sam widze na bliskich parafiach
              i smiem twierdzic, ze taki dowcip jest albo prowokacja, albo po prostu
              niesmaczny albo wypowiedziany przez czlowieka niezdajacego sobie sprawy ze
              swojego czlonkowstwa w kosciele katolickim i istniejacych przekretach w historii
              kosciol<->polityka (ciekawe, ze znajac moje poczucie humoru pewnie mozna by bylo
              dostrzec przekore i kpine w moim tekscie raczej niz probe sadzenia kogokolwiek,
              ale kto by tam chcial analizowac moje poczucie humoru). Z calym szacunkiem dla
              tego Jezuity - nie znam go (gdyby kazdy na tym forum mogl sie wypowiadac tylko
              bedac obeznanych z dokladnym zyciorysem i znajomoscia poczucia humoru kazdej
              komentowanej czy krytykowanej - to slowo Cie chyba zabolalo, a znaczy tyle co
              ocenianie, omawianie - to pojawialyby tu sie moze jedynie obituaria).
              Przeczytalem tekst przypisywany temu klesze, polaczylem pewne fakty (niechby
              chociaz dziennikarskie - jakas nowa forma prawdy) i uslyszalem dzwonki alarmowe.
              Nie trzeba byc antyklerykalem, zeby widziec mozliwosc przegiecia po ilus tam
              podobnych przykladach. I jak bardzo niewlasciwe byloby posadzanie o probe
              przegiecia finasowego bogu ducha winnego Jezuity, o tyle ostroznosc w stosunku
              do przedstawiciela tej nie zawsze grajacej uczciwie organizacji jest
              uzasadnniona. Tak jak w przypadku kolejnej inwestycji Wechty (inna lokalizacja,
              inni wykonawcy, inny projekt - ta sama firma matka), tak w przypadku prosby i
              zartu o "spodziewanej przysludze" po prostu zalecam ostroznosc. To ze inwestorzy
              akurat naleza do takiej organizacji czy innej naprawde nie ma zadnego znaczenia.
              Naprawde wolalbym sie mylic. I nie w tym nic z zaslepienia.

              > PS. Gdyby tak interpretować Twoje wpisy jak ty zinterpretowałeś
              > słowa tego ksiedza to mozna powiedzieć, że oceniasz innych po swoim
              > postepowaniu.

              Nie bardzo wiem skad ten pomysl oceniania innych po swoim postepowaniu - to
              jakis wymysl albo wynik analizy na poziomie roznym od mojego, wlaczywszy dwa w
              gore i w trzy dol - mozesz sprecyzowac?

              > Powiedz kogo okradłeś? Bo na pewno okradłeś. A tak
              > wogóle czy to moralne, że złodziej i rabuś wypowiada się na forum?
              > Mam dalej ciagnąć czy zrozumialeś?

              Te bzdury o kradziezy mozesz rozwinac, jak juz prosilem. Co do moralnosci i
              prawa do wypowiedzi - chyba sie Wasc zagalopowales. Po pierwsze co ma piernik do
              wiatraka. Po drugie - "kto jest bez winy..."? "Argument" obosieczny, bez
              wchodzenia w detale.
              • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 22.08.07, 22:02
                poika napisał:

                > Rene czy z reka na sercu powiesz, ze nie slyszales o oddawaniu
                > gruntow kosciolowi za prawie friko, o mataczeniu przy
                oddawaniu "zrabowanych"
                > dobr, o probach przymilenia sie kosciolowi podejmowanych przez
                politykow
                > wszystkich formatow i wszelkich partii

                O dziwnym finasowaniu kościoła słyszałem - głównie chodzi mi o
                niechlubne pieniadze na swiatynie Opatrznosci w Warszawie. Ale z
                tego nic nie wyszło. O innych przsypadkach naprawdę nie słyszałem.
                Podaj moze troche konkretów to bedzie łatwiej rozmawiać. Bo hasła
                typu "Wszyscy wiedzą, że ..." są dość trudne. Potraktuj mój apel
                poważnie. Naprawdę chciałbym poznać jakies fakty bo ja się z nimi
                nie spotkałem. Pisze poważnie. Tylko na Boga. Nie podawaj mi
                przykładów zwrotu zrabowanej własnosci jak np zwrot zrabowanycyh z
                kościołów dzieł sztuki.
                Z drugiej strony - jeśli sie oddaje (a nie daje) to chyba zawsze za
                pełne froko a nie "prawie"? Jeślis ukradł to okradziony ma płacić?
                To troche mafie przypomina a chyba nie sugerujesz, że III RP to była
                mafia.

                Ale z innej strony - zmieniając temat. Jak nazwiesz działanie takie
                kiedy na włascicielu wymusza się 20-lub 30 letnie uzywanie rzeczy
                bez jakiejkolwiek opłaty. Po prostu za darmo. To jest złodziejstwo -
                prawda????
                Jak myslisz, czy własciciel miałby prawo do wywalenia takiego
                szantarzysty na zbity pysk?
                • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 22.08.07, 23:13
                  Musze przyznac, ze jestem zaskoczony - albo faktycznie nie znasz badz ignorujesz
                  doniesienia, do ktorych sie odnosilem, albo bawisz sie w kota i gryzonia.
                  Rozumiem, ze kierujesz dyskusje na nieco inne tory. I to w sumie nieco rozbiezne.
                  Jeden to oddawanie zagrabionego - temat rzeka, chociazby wlaczajac nieco
                  kontrowersyjne oddawanie majatkow polskiemu kosciolowi na ziemiach poniemieckich
                  czy wyliczanie kosciolow postawionych za tego nieslawnego PRL-u - ten motyw
                  raczej nie pasuje to orginalnego tematu (chyba sie zgodzimy, ze Jezuici nie maja
                  zadnych praw do rzeczonego kawalka gruntu, jedynie chca go wykorzystac pod
                  inwestycje).
                  Drugi tor to te rzeczone przekrety - zapewne swiadomie kierujesz mnie w strone
                  zrodel typu tygodnik Urbana, Racjonalista itp., zeby moc je zdyskredytowac
                  kpiacym twierdzeniem, ze sa niewiarygodne, lewackie i antyklerykalne, co juz Ci
                  sie zdarzalo. Wiec po prostu na to nie pojde. Chyba, ze stwierdzisz, ze jesli
                  nie umiem podac takich przykladow to ich nie ma - wtedy faktycznie zadam sobie
                  trud poszukania i podania kilku przypadkow, i na Tobie spocznie ciezar
                  udowodnienia ich nieprawdziwosci :-). Wiedzac jak rzadko "tuba Urbana" przegrywa
                  w sadach, bede zyczyl powodzenia. Oczywiscie oboje wiemy, ze na to pojdziesz,
                  wiec zostawny temat i uzgodnijmy, ze faktycznie zyjemy w innych swiatach,
                  przynajmniej o roznych filtrach informacyjnych. Na dodatkowa trudnosc w
                  ustaleniu wspolnej plaszczyzny dyskusji, moze nakladac sie roznica w
                  postrzeganiu przekretow - dla mnie wywalanie miejskich pieniedzy na kolejny
                  pomnik JP2 czy organizacji jakiejs katolickiej imprezy przeczy konstytucyjnemu
                  rozdzialowi panstwa i kosciola, a tym samym podpada pod przekret. Jak mniemam Ty
                  bys takich sytuacji w ten sposob nie zakwalifikowal. Tak czy tak, ja, czytujac
                  sporadycznie "lewackie i antyklerykalne" czasopisma, wyrobilem sobie niezbyt
                  pozytywny obraz poczynan niektorych przedstawicieli kosciola katolickiego w
                  dziedzinie po- badz odzyskiwania majatkow, faktycznie badz tylko rzekomo
                  odebranych kosciolowi przez wladze PRL-u. Stad tez taka, a nie inna reakcja na
                  poczucie jezuickiego humoru. Moze faktycznie nie zrozumiesz dlaczego.
                  Moge tylko dodac, ze bodajze nie ma mozliwosci odwolania od wyrokow komisji ds.
                  zwrotu mienia kosciola katolickiego (stad tez kazdy kontrowersyjny werdykt
                  wzbudza wiekszy oddziek w wiadomych mediach). Przyklad dzialania tej komisji
                  majatkowej: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4423220.html
                  • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 10:10
                    poika napisał:

                    > Musze przyznac, ze jestem zaskoczony

                    Ja też. Myslałem, że podrzucisz mi konkretne sytuacje. I w tym
                    właśnie problem. Wiekszość operuje ogólnikami a na pytanie o
                    konkrety reaguje tak jak ty. No cóż. Faktycznie to temat rzeka.

                    Odzyskiwanie majatków koscielnych. Bardzo skomplikowany temat. I
                    wybacz. Znam go dość dobrze - w przeciwieństwie do Ciebie. Więc
                    gwarantuję tobie,że odzyskiwany jest tylko niewielki fragment
                    zagrabionych posiadłosci. Nie zdajesz sobie sprawy z ilu
                    nieruchomosci kosciół rezygnuje ze względu na potrzeby społeczne czy
                    inne. Tylko, że o tym nikt nie napisze. Bo to niewygodne. Lepiej
                    wyciagnąć i opisać jakiś przypadek gruntów zamiennych i
                    podkreslanie, że to nie była właśnośc kościoła. A ze to czasem
                    zwykłe pole w zamian za grunty miejskie to juz nikt nie wie.
                    Przyznam się,że szykowałem na Ciebie pułapkę tym pytaniem o
                    uzytkowane za darmo grunty. Ale ją zgrabnie ominąłeś.

                    Nie jestem slepy. Nie twierdzę,że nie było przekrętów. Świetnie
                    sobie zdaję sprawę, że kościół to także ludzie z wszystkimi ich
                    ułomnosciami. Stella Maris najlepszym przykładem. Ale powiedz mi jak
                    mozna dyskutować z zdaniem takim jak Twoje - bez wiekszego
                    uzasadnienia?
                    Kwestia pomników JPII. Idiotyzmem i głupotą niewyobrażalną było ich
                    stawianie za zycia papieża. Zgoda na to to wielki błąd kościoła.
                    Tylko, że uswiadom sobie, że tylko część tych pomników była stawiana
                    z inicjatywy koscioła. Duża część z inicjatywy ludzi czy władz
                    lokalnych. Dlaczego to robili? Chyba nie zawsze ze szczytnych
                    celów . Czy o to też obwiniasz kosciół?

                    Dałeś przykład z warszawy o oddaniu terenu. A zwróciłeś uwagę na to,
                    że to było oddanie zagrabionej własności? czyzbys popierał
                    twierdzenie, że zwrot to tak ale złodziej ma zdecydować co zwraca?
                    Ciekawa koncepcja moralności i prawa. Jakim argumentem jest to, że
                    zagrabione mienie było potrzebne nastepcy tego, który kradł. Czy jak
                    tobie ukradną samochód i złodziej go potrzebuje to nie musi
                    zwracać????????? Powiedz szczerze a nie ideologicznie.
                    Wyrobiłeś sobie negatywny obraz kościoła i jego spraw materialnych.
                    Nic na to nie poradzę i chyba nie ma sensu próbować Cie przekonać.
                    Ale jako człowiek inteligentny powinieneś wyrabiać sobie opinie na
                    podstawie faktów i ich analizy a nie tylko bezmyslnie przejmować
                    twierdzenia dziennikarzy do tego poparte jednostronnie dobranymi
                    argumentami. Nic nie jest tak proste jak się niektórym fanatykom
                    wydaje. Zdajesz sobie przecież z tego sprawę.

                    Co do terenu przy jezuitach. Poza sporem jest, że to teren miejski i
                    sprzedany byc powinien komercyjnie. A ewentualne ulgi mogą być
                    jedynie takie jakich by udzielono kazdemu chcacemu zagospodarować
                    ten ważny dla miasta teren.
                    Żart tego jezuity nie brał pod uwagę reakcji takich jak ty i w tym
                    zakresie był błędem. Ale wyciaganie z tego takich wniosków jakie
                    wyciągano na tym forum (nie twierdzę, że ty) przypominało
                    ciąg "pseudo" logiczny jaki próbowałem przedstawić w jednym z swoich
                    wpisów.

                    No dobra. Wypisałem się,. I tak Ciebie nie przekonam a pełnej mojej
                    wiedzy na te tematy to tu przedstawić nie mogę. Ale byłbys
                    zaskoczony jak inny niz Twoje wyobrazenia jest obraz rzeczywistości.
                    • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 11:19
                      > Ja też. Myslałem, że podrzucisz mi konkretne sytuacje. I w tym
                      > właśnie problem. Wiekszość operuje ogólnikami a na pytanie o
                      > konkrety reaguje tak jak ty. No cóż. Faktycznie to temat rzeka.

                      Nadal moge to zrobic, jednakze zrodlem beda niewygodne Ci media. Nie bardzo wiem
                      rozumiem Twojej logiki - prosisz o przyklady, wiedzac, ze najprawdopodobniej
                      zbedziesz je jako podane z niewiarygodnych zrodel, a jednak twierdzisz, ze
                      takich przykladow by nie bylo. To, ze nie wszystkie przypadki znajdowane w "Nie"
                      mozna znalezc opisane w GW czy gdzie indziej nie swiadczy o tym, ze sa
                      nieprawdziwe. Poza tym, ktore zrodlo uznalbys za wiarygodne?

                      > Odzyskiwanie majatków koscielnych. Bardzo skomplikowany temat. I
                      > wybacz. Znam go dość dobrze - w przeciwieństwie do Ciebie. Więc
                      > gwarantuję tobie,że odzyskiwany jest tylko niewielki fragment
                      > zagrabionych posiadłosci. Nie zdajesz sobie sprawy z ilu
                      > nieruchomosci kosciół rezygnuje ze względu na potrzeby społeczne
                      > czy inne. Tylko, że o tym nikt nie napisze. Bo to niewygodne.
                      > Lepiej wyciagnąć i opisać jakiś przypadek gruntów zamiennych i
                      > podkreslanie, że to nie była właśnośc kościoła.

                      Pisalem o swojej percepcji i wspomnialem o czerwonych gilach na sniegu badz
                      lyzce dziegdziu. Opinie sie wyrabia na podstawie opisanych negatywnych
                      przypadkach i chyba nie zaprzeczysz, ze na przykladach buduje sie stereotypy.
                      Tak samo jak nie wszyscy lekarze to lapowkarze, tak pewnie nie wszystkie akcje
                      zwrotu majatkow pokoscielnych nie sa obarczone jakimis przekretami. Byc moze po
                      prostu padlem ofiara takiego stereotypu, ale nie jest to ani jedyny temat, ani
                      nie jestem jedynym, ktory kiedykolwiek doswiadczyl budowania ogolnej teorii na
                      kilku przypadkach. Nawet jesli ogolna teoria jest bledna, majac kilka przykladow
                      moge miec podwyzszone wymagania do przejrzystosci kolejnych zobowiazan i inwestycji.

                      > Przyznam się,że szykowałem na Ciebie pułapkę tym pytaniem o
                      > uzytkowane za darmo grunty. Ale ją zgrabnie ominąłeś.

                      A wiec jednak. Czyli zamkniecie pulapki byloby zwyklym odrzuceniem przykladow
                      czy jednak bys podjal merytoryczna walka korzystajac ze swojej bogatej wiedzy?
                      Mozemy sprobowac na jednym przykladzie: jagoda.nie.com.pl/art9286.htm. W
                      skrocie: redaktor kwestionuje prawo kosciola do tego obiektu, ktory obecnie jest
                      wykorzystywany przez Dom Pomocy Spolecznej i jest jedynym domem dla
                      uposledzonych osob, ktory z racji przejecia obiektu przez kosciol sa wyrzucani
                      na bruk (jezyk jest typowy dla gazety Urbana, ale stalego bywalca forum nie
                      powinien szokowac, powinines umiec wylowic sens miedzy bluzgami). Czy kosciol ma
                      rzeczywiste prawo do tej nieruchomosci? Jak wyglada kierowanie sie dobrem
                      spolecznym w tym przypadku? Masz szanse zniszczyc jeden z przykladow, na ktorych
                      oparlem swoja opinie o zapedach kosciola.

                      > Nie jestem slepy. Nie twierdzę,że nie było przekrętów. Świetnie
                      > sobie zdaję sprawę, że kościół to także ludzie z wszystkimi ich
                      > ułomnosciami. Stella Maris najlepszym przykładem. Ale powiedz mi
                      > jak mozna dyskutować z zdaniem takim jak Twoje - bez wiekszego
                      > uzasadnienia?

                      Teraz chyba Cie pomyslunek wyprowadzil na manowce. W tym samym akapicie
                      przyznajesz, ze byly przekrety i zaraz potem twierdzisz, ze nie mam podstaw do
                      wyrabiania sobie opinii ani, ze nie umialbym podac zadnych przykladow. Widzisz
                      bezsens? Chyba, ze do opisanych przekretow nie moglbym dotrzec, co w jakis
                      pokretny sposob wydaje mi sie mozliwe (w 4RP wiara w uklad nie jest czyms
                      nadzwyczajnym).

                      > Kwestia pomników JPII. Idiotyzmem i głupotą niewyobrażalną było ich
                      > stawianie za zycia papieża. Zgoda na to to wielki błąd kościoła.
                      > Tylko, że uswiadom sobie, że tylko część tych pomników była
                      > stawiana z inicjatywy koscioła. Duża część z inicjatywy ludzi czy
                      > władz lokalnych. Dlaczego to robili? Chyba nie zawsze ze szczytnych
                      > celów . Czy o to też obwiniasz kosciół?

                      Ja pisalem o styku kosciol-polityka-biznes. Jak moge obwiniac kosciol o to, ze
                      jakis urzednik czy polityczyna postanowi sie przypodobac i wydac spoleczne
                      pieniadze na pozytek kosciola. Jedyny zarzut moglby byc, ze kosciol mimo
                      wszystko z takich sytuacji zdaje sie korzystac, co psuje mu opinie. Ale jak
                      pisales to tylko ludzie. Jak ludzi tez ich traktujmy - z taka sama
                      podejrzliwoscia i podlegajacych temu samemu prawu RP.

                      > Dałeś przykład z warszawy o oddaniu terenu. A zwróciłeś uwagę na
                      > to, że to było oddanie zagrabionej własności? czyzbys popierał
                      > twierdzenie, że zwrot to tak ale złodziej ma zdecydować co zwraca?

                      Znowu wyciagasz jakies niestworzone wnioski. Przyklad byl z dzialalnosci komisji
                      majatkowej, nie negowalem prawa kosciola do tych gruntow. Jedynie kilka innych
                      rzeczy zwraca uwage: sposob przekazania bez udzialu jednej z zainteresowanych
                      stron, brak mozliwosci renegocjacji czy odwolania co ponoc kloci z kilkoma
                      prawami podstawowymi i rzekome kierowanie sie przez kosciol dobrem spolecznym -
                      tutaj jest to slabo uwidocznione.

                      > Ciekawa koncepcja moralności i prawa. Jakim argumentem jest to, że
                      > zagrabione mienie było potrzebne nastepcy tego, który kradł. Czy
                      > jak tobie ukradną samochód i złodziej go potrzebuje to nie musi
                      > zwracać????????? Powiedz szczerze a nie ideologicznie.

                      Wyluzuj, z jednego przykladu budujesz ambone do gwiazd. Przeciez nie pisalem
                      nigdzie, ze prawo wlasnosci powinno byc naginane czy lamane. Te peany sa
                      niepotrzebne.

                      > Wyrobiłeś sobie negatywny obraz kościoła i jego spraw materialnych.
                      > Nic na to nie poradzę i chyba nie ma sensu próbować Cie przekonać.

                      Doskonale podejscie. Czemu zgaduje, ze to nie ostanie slowo w tej dyskusji.

                      > Ale jako człowiek inteligentny powinieneś wyrabiać sobie opinie na
                      > podstawie faktów i ich analizy a nie tylko bezmyslnie przejmować
                      > twierdzenia dziennikarzy do tego poparte jednostronnie dobranymi
                      > argumentami. Nic nie jest tak proste jak się niektórym fanatykom
                      > wydaje. Zdajesz sobie przecież z tego sprawę.

                      Fanatycy sa wszedzie, po kazdej ze stron. Ty zdaje sie przyjmujesz jedna strone
                      i uwazasz, ze to ja sie myle. Jak najbardziej naturalne i nie ma nic wspolnego z
                      inteligencja, bardziej z madroscia.

                      > Co do terenu przy jezuitach. Poza sporem jest, że to teren miejski
                      > i sprzedany byc powinien komercyjnie. A ewentualne ulgi mogą być
                      > jedynie takie jakich by udzielono kazdemu chcacemu zagospodarować
                      > ten ważny dla miasta teren.

                      Dokladnie to co chcialem przekazac.

                      > Żart tego jezuity nie brał pod uwagę reakcji takich jak ty i w tym
                      > zakresie był błędem. Ale wyciaganie z tego takich wniosków jakie
                      > wyciągano na tym forum (nie twierdzę, że ty) przypominało
                      > ciąg "pseudo" logiczny jaki próbowałem przedstawić w jednym z
                      > swoich wpisów.

                      Jak sam wiesz kazdy wyciaga wnioski na podstawie wlasnych wyrobionych opinii,
                      przekonan i dostepnych informacji. Jako czlowiek inteligentny (to tylko za Toba,
                      nadal uwazam, ze poprawna ocene daje madrosc nie bystrosc) powinienes sobie
                      zdawac sprawe, ze takie reakcje jak moja sa do przewidzenia i sa normalne. Nie
                      wiem jak wytlumaczysz wiec swoja gwaltowna reakcje?

                      > No dobra. Wypisałem się,. I tak Ciebie nie przekonam a pełnej mojej
                      > wiedzy na te tematy to tu przedstawić nie mogę. Ale byłbys
                      > zaskoczony jak inny niz Twoje wyobrazenia jest obraz
                      > rzeczywistości.

                      Rzeczywistosc. Mamy tylko mozliwosc odbioru rzeczywistosci przez niedoskonale
                      zmysly i narzedzia intelektu. Jak rozumiem Tobie udalo sie dotrzec, pomimo tych
                      ograniczen, do sedna. Gratuluje.
                      • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 14:51
                        poika napisał:

                        >
                        >
                        > Rzeczywistosc. Mamy tylko mozliwosc odbioru rzeczywistosci przez niedoskonale
                        > zmysly i narzedzia intelektu. Jak rozumiem Tobie udalo sie dotrzec, pomimo tych
                        > ograniczen, do sedna. Gratuluje.

                        Chciałem szerzej odpowiedzieć ale sobie daruję. Wiem, że zinterpretujesz to jako
                        uchylanie sie od dyskusji ale podejmę to ryzyko.
                        Natomiast co do powyższej uwagi. A nie przyszło Tobie do głowy, że nie chodzi o
                        ułomność narzędzi postrzegania ale po prostu o fakt, że o tych sprawach wiem
                        trochę więcej niż inni i mam większe dane do oceny sytuacji?
                        Ja swoje konkluzje opieram na konkretnej (i dość dużej)wiedzy na ten temat z
                        terenu Wielkopolski. Ty swoje konkluzje opierasz na pojedynczych przykładach z
                        Nie czy Faktów i Mitów. Nie oceniam tych pism. Niech kazdy ich uczciwość i
                        rzetelność sam oceni.
                        • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 15:56
                          > Chciałem szerzej odpowiedzieć ale sobie daruję. Wiem, że
                          > zinterpretujesz to jak o uchylanie sie od dyskusji ale podejmę to
                          > ryzyko.

                          Czyli w sumie do niczego nie doszlismy. Tak jak mozna sie bylo spodziewac. Czemu
                          jednak zostalem zrugany jako antyklerykal, to do teraz nie rozumiem.

                          > Natomiast co do powyższej uwagi. A nie przyszło Tobie do głowy, że
                          > nie chodzi o ułomność narzędzi postrzegania ale po prostu o fakt,
                          > że o tych sprawach wiem trochę więcej niż inni i mam większe dane
                          > do oceny sytuacji?

                          Skromnoscia akurat w tej wypowiedzi nie grzeszysz. Nie bardzo wiem skad ma mi
                          przyjsc do glowy Twoja ogromna wiedza w tym temacie, skoro wczesniej o niej nie
                          pisales, a tu na jej poparcie mam tylko Twoje slowo. Chyba moze sobie wyobrazic
                          siebie w podobnej sytuacji, gdy ktos na Ciebie najpierw naskakuje, potem nie
                          chce wdawac sie w dyskusje poczym konczy twierdzac, ze i tak ma wieksza wiedza i
                          powinienes mu uwierzyc na slowo. Jakby nie bylo, probujesz zmienic moj, byc moze
                          subiektywny, punkt widzenia nie uzywajac zadnej argumentacji poza stwierdzeniem,
                          ze jestem niedoinformowany. Z walka ze stereotypami potrzeba wiecej niz faktow,
                          ktorych nawet nie podales. Zreszta ilebys nie dodal miodu do beczki, i tak smak
                          calosci juz jest zepsuty przez te przyslowiowa lyzke.
                          Przez chwila wykazales odrobine rozsadku, gdy stwierdziles, ze moich pogladow
                          pewnie nie uda Ci sie zmienic. Trzymaj sie tego. I reaguj lagodniej w
                          przyszlosci nauczony doswiadczeniem. Nadal uwazam, ze niepotrzebnie zmianiales
                          sygnaturke.

                          > Ja swoje konkluzje opieram na konkretnej (i dość dużej)wiedzy na
                          > ten temat z terenu Wielkopolski. Ty swoje konkluzje opierasz na
                          > pojedynczych przykładach z Nie czy Faktów i Mitów. Nie oceniam tych
                          > pism. Niech kazdy ich uczciwość i rzetelność sam oceni.

                          Na pojedynczych przykladach, ktorych nie mozesz badz nie chcesz obalic. Nie i
                          podobne czasopisma oceniales juz wielokrotnie i nie sciemniaj, ze tego nie
                          robisz teraz.

                          A poza tym o czym jest ta cala dyskusja?
                          Czy ja jestem przeciwny tej calej inwestycji? Nie.
                          Czy ja stwierdzilem, ze w tym przypadku dojdzie do przegiecia? Raczej nie.
                          Czy nazwalem caly kosciol banda zlodziei? Nie.
                          Czy stwierdzilem, ze kosciolowi nie nalezy sie zwrot ichniego majatku, gdy ma do
                          tego uzasadnienie? Nie.
                          Czy nie spodobal mi sie dowcip Jezuity? Tak, bo niejako polaczyl sie z ogolnym
                          pogladem, ze politycy wraz z kosciolem moga czasem dokonywac przekretow.
                          Czy namawialem, zeby Jezuici zostali potraktowani gorzej niz jakikolwiek inny
                          inwestor? Nie.
                          Czy chcialem, zeby rozwoj tej inwestycji podlegal kontroli? Jak najbardziej.
                          Czy pokazalem, ze operuje na jakis subiektywnych wrazeniach odnosnie styku
                          kosciola i pieniedzy? Tak, ale czy to jakas wielka skaza albo czy czyni ze mnie
                          antyklerykala?
                          Wiecej czytania tekstu, mniej pustych przestrzeni pomiedzy linijkami.
                          • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 16:07
                            poika napisał:

                            > Z walka ze stereotypami potrzeba wiecej niz faktow,
                            > ktorych nawet nie podales.

                            W kulturze europejskiej jezeli podnosi się jakieś oskarżenie
                            (chocby nieuczciwość w zdobywaniu majatku) to do oskarzajacego
                            należy udowodnienie tego zarzutu. Zarzuciłeś KK nieuczciwość ale nie
                            podałeś zadnego realnego faktu tylko zarządałeś bym ja udowodnił
                            swoje twierdzenia - przeciwne Twoim.
                            Gratulują dobrego samopoczucia. Tylko, że to azjatyckie zwyczaje i
                            mam nadzieję, że u nas nie zagoszczą.
                            No cóż. Nic dodać nic ująć.
                            • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 23.08.07, 16:51
                              > W kulturze europejskiej jezeli podnosi się jakieś oskarżenie
                              > (chocby nieuczciwość w zdobywaniu majatku) to do oskarzajacego
                              > należy udowodnienie tego zarzutu. Zarzuciłeś KK nieuczciwość ale
                              > nie podałeś zadnego realnego faktu tylko zarządałeś bym ja
                              > udowodnił swoje twierdzenia - przeciwne Twoim.

                              Nie odpuscisz, a wydawalo mi sie, ze mozemy juz to zamknac. Nie podalem
                              przykladow, bo oboje wiemy, ze bylyby ze zrodel, ktore bys zdyskwalifikowal, bez
                              zadnych argumentow. Sam przyznales, ze prosba o przyklady to byla tylko pulapka.
                              Niemniej taki przyklad podalem, nawet na jego temat sie nie zajaknales.
                              Sam napisales, ze zdarzaly sie przekrety w kosciele i przy przekazywaniu
                              majatku. Ja dodalem, ze na podstawie takich przekretow wyrobilem sobie
                              subiektywny poglad na temat uczciwosci kosciola. Moj poglad. Za moje poglady
                              nikt nie idzie do wiezienia ani nie plonie na stosie, jak to sie kiedys zdarzalo.
                              Wyjasnilem Ci skad taki stereotyp u mnie sie wzial. Prawie sie pokajalem, ze u
                              siebie widze negatywne skutki uogolniania i rozciagania odpowiedzialnosci na
                              caly kosciol za kilka, byc moze odosobnionych przypadkow. Ty z uporem dziecka
                              badz lepszej sprawy placzesz, ze oskarzam kosciol o nieuczciwosc (zreszta
                              statystycznie rzecz biorac to jest prawda, bo takie przypadki mialy miejsce,
                              wiec przynajmniej do konca uczciwy nie jest; problemem byloby gdybym twierdzil,
                              ze kosciol zawsze i w kazdej sytuacji jest nieuczciwy, ale to jest zupelnie inne
                              twierdzenie, ktore tu z mojej klawiatury nie padlo). Zreszta oskarzenie kosciola
                              o nieuczciwosc jest tako dobrze umotywowane jak twierdzenie przeciwne. Kosciol
                              nie jest ani dobry ani zly, jest zbiorem ludzi, ktorzy z natury przyjmuja kolor
                              gdzies miedzy czernia i biela.
                              Poniewaz masz problem ze zrozumieniem tego co chce napisac, to wyraze jeszcze
                              raz, moze dobitniej: "tak, przyjmujac poglady zaczerpniete z roznych zrodel,
                              uwazam, ze w niektorych przypadkach kosciol potrafi grac nieuczciwie i
                              wykorzystywac swoje wplywy w polityce i spoleczenstwie; te przypadki, pewnie
                              poprzez brak przeciwnych, pozytywnych przykladow, spowodowaly, ze stworzylem u
                              siebie pewnien subiektywny, niekorzystny, byc moze krzywdzacy, obraz kosciola i
                              jego dazen do od- badz pozyskania majatku". Przeczytaj to dokladnie ze dwa razy.
                              Zwroc uwage na slowa "niektorych", "potrafi", "u siebie", "subiektywny" itp.
                              Moge dodac, ze dostrzegam mozliwy blad w takim a nie innym widzeniu roznych
                              kwestii, ale musisz mi uwierzyc na slowo, ze tak jest - zapewniam Cie mam
                              wieksza wiedze na to co sie dzieje w mojej glowie, niz Tobie sie wydaje.

                              > Gratulują dobrego samopoczucia. Tylko, że to azjatyckie zwyczaje i
                              > mam nadzieję, że u nas nie zagoszczą.
                              > No cóż. Nic dodać nic ująć.

                              Widac Twoja wiedza na temat azjatyckich zwyczajow nie dorownuje tej na temat
                              koscielnych roszczen. Oskarzanie Azjatow o jakies barbarzynskie praktyki, to tez
                              stereotyp. Przypomne, ze chrzescijanstwo wzielo sie wlasnie z Azji.
                              W kazdym poscie prezentujesz inny humor czy nastroj. Od plujacego zolcia na
                              klawiature walczacego z cieniami klerykala, po zdolnego do dyskusji adwersarza,
                              z jakimis stanami posrednimi. Daj sobie na wstrzymanie, jak nie wiesz co albo
                              jak napisac.
                              Po raz kolejny odesle Cie do Twojej poprzedniej sygnaturki.
                              • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 24.08.07, 14:53
                                poika napisał:

                                > Sam przyznales, ze prosba o przyklady to byla tylko pulapka

                                Zakończmy faktycznie bo trudno wyskutować z "wiarą" w przekręty,
                                złodziejskie prywatyzacje, zwroty majątku i wszechmoc układu. :):):)

                                Ale protestuję przeciwko przekręcaniu moich słów. Pułapką było
                                pytanie o ocenę 20-30 letniego uzywania nieruchomosci bez zapłaty a
                                nie pytanie o przykłady. Przekręciłeś moje słowa i juz w odpowiedzi
                                na tak przekrecone zdanie z Twojej klawiatury popłynął potok łatwych
                                argumentów. No nic.
                                Kończmy.
                                • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 24.08.07, 15:10
                                  > Zakończmy faktycznie bo trudno wyskutować z "wiarą" w przekręty,
                                  > złodziejskie prywatyzacje, zwroty majątku i wszechmoc układu. :):):)

                                  Sam wspomniales o takowych przekretach, wiec te wiare przynajmniej dzielimy.
                                  Zlodziejskie prywatyzacje to inny temat - ta dzialka zajmuje sie pan.nikt.
                                  Wszechmoc ukladu tez nieco z innej bajki.

                                  > Ale protestuję przeciwko przekręcaniu moich słów. Pułapką było
                                  > pytanie o ocenę 20-30 letniego uzywania nieruchomosci bez zapłaty a
                                  > nie pytanie o przykłady.

                                  Masz racje w ferforze dyskusji przeinaczylem tekst o pulapce - wyszlo w drugim
                                  czytaniu. Przepraszam. Co zmienia jedynie tyle, ze nie podalem ilus tam
                                  opisanych w "Nie" przykladow naduzyc. Reszta pozostaje bez poprawek.

                                  > Przekręciłeś moje słowa i juz w odpowiedzi na tak przekrecone
                                  > zdanie z Twojej klawiatury popłynął potok łatwych argumentów. No
                                  > nic.

                                  Argumenty nie opieraly sie na tym przekreceniu. Nawet ja nie umialbym
                                  wyprowadzic wywodu na ten temat bazujac jedynie na podstawie przynety z
                                  retorycznej pulapki, ktora nie zadziala.

                                  > Kończmy.

                                  Jak najbardziej. Wycofajmy sie z gory upatrzone pozycje, w poczuciu, ze oboje
                                  wyszlismy z potyczki zwyciesko (-:
                                  • renepoznan Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 24.08.07, 15:47
                                    poika napisał:

                                    > w poczuciu, ze oboje
                                    > wyszlismy z potyczki zwyciesko (-:

                                    Niestety. Ja poniosłem całkowitą klęską. Próbowałem przenieść
                                    dyskusję z sfery propagandy na sferę faktów. I poniosłem całkowitą
                                    klęskę. Nikt nie był zainteresowany faktami.
                                    :(:(:(:(:(
                                    Jak chcesz to odpowiedz by mieć ostatnie słowa. Ja juz naprawde
                                    kończę.
                                    • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 24.08.07, 16:06
                                      > Nikt nie był zainteresowany faktami.

                                      To prawie brzmi jak samokrytyka, heh.

                                      > Jak chcesz to odpowiedz by mieć ostatnie słowa. Ja juz naprawde
                                      > kończę.

                                      Bo wiesz, ze przypomne przyklad, ktory podalem a do ktorego sie nie odniosles
                                      :-). Twierdzenie o braku argumentow zostawiam jako chybione, mimo ze wiem, iz
                                      kilka przykladow nieprzykladnego dzialania nie przesadza o calej dzialalnosci
                                      kosciola i na jego rzecz, wystarczaja one jednak do budowania subiektywnych
                                      opinii. Opinii, ktorych z jakiegos powodu mi sie odmawia i na ktorych podstawie
                                      przylepia jakies jaskrawe etykietki :-).
                                      W moich okopach wlasnie otwarto zdobycznego szampana.
                                      • Gość: kibic Recenzja IP: *.poz.zigzag.pl 27.08.07, 12:29
                                        Ciekawa rozmowa. Dwóch wierzacych. Jeden wierzy w Boga - Rene. Drugi
                                        wierzy w prawdziwość swoich opinii - Poika. Szkoda, że
                                        skończyliście. Ubaw był niezły.
                                        • poika Re: Recenzja 27.08.07, 15:01
                                          Wiara w boga ma sie nijak do oceny jego kosciola - to mozna bez wielkiego
                                          wysilku umyslowego oddzielic. Rene swego czasu pokazal, ze do takiego
                                          rozroznienia jest zdolny, wiec w dyskusje mozna sie wdac.
                                          Wiara we wlasne opinie (teraz to juz we wszystko sie wierzy - w sumie idac tym
                                          tropem kazdy negujacy moje zdanie obraza moje uczucia religijne... :-) ) - nie
                                          pisalem, ze mam racje w swoich osadach, ale nie mam zamiaru ich zmieniac tylko
                                          na zadanie kogos komu sie one nie podobaja. Szczegolnie, gdy zdaje mi sie
                                          nakreslilem podstawy i mechanizmy je tworzace, a ktorych nikt nie obalil.
                                          Jeszcze nie slyszalem o przypadku, w ktorym argument typu "nie masz racji, bo ja
                                          mam racje, bo wiem wiecej" przekonala kogolwiek do zmiany opinii o czymkolwiek.
                                          Chyba, ze otoczenie dyskusji stanowil alkohol, mnostwo tkanki miesniowej i chec
                                          oznaczenia rewiru.
                                          Rozumiem jednak bol, ze sie niektorym ta rozrywka skonczyla. Teraz pozostaja
                                          telenowele albo Giertychowskie lektury... Nie zalamujmy sie, moze urodzi sie cos
                                          nowego - dyskusja o lekturach tez byla wciagajaca, aczkolwiek miejscami
                                          (rowniez) malo konkretna i znizajaca sie do definicji znaczenia slow i sloganow.
                                          Ewentualnie mozna samemu sie wdac w jakas dyspute, zamiast ganic innych za brak
                                          nowych podniet intelektualnych... :P
          • Gość: pit Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 23:12
            poika zacytuje Twoje własne słowa: uderz w stół a nożyce się odezwą.
            Poczytaj sobie większość komentarzy a zobaczysz jaka nienawiść się z
            nich sączy do kleru. Po za tym informacja do wszystkich innych
            negatywnie nasyawionych, tam nie ma ani słowa o budowie świątyni,
            mowa jest o galerii sali konferencyjnej itp czyli rzeczach z których
            mogą korzystać wszyscy. Czy to ważne kto buduje? Chyba raczej ważne
            co, bo gdyby ten sam pomysł przedstawiła prywatna osoba i też
            starała się o wsparcie to na pewno byście wszyscy twierdzi że to
            super pomysł. Życzę wam wszystkim choć odrobiny rozumu!
            • poika Re: Jezuici chcą odbudować klasztor 21.08.07, 10:23
              za odwiedzi innych nie biore odpowiedzialnosci, stad tez ich opinie nie
              podlegaja pod moja "jurysdykcje". Ja tez nigdzie nie napisalem, ze pomysl jest
              bee, bo to Jezuici itd. Pomysl jest pewnie dobry (esteta, architektem itd.
              jestem mialkim) i na pewno poprawilby obraz rozwazanych terenow. Mnie
              zaintrygowalo jedynie, zartem czy nie, dopominanie sie o pomoc i ewentualne
              lepsze traktowanie ze wzgledu na zajmowanie pomieszczen po Jezuitach. Byc moze
              to jest tylko dowcip, ale wpisujacy sie w historie niechlubnych przekretow
              zwiazanych z przekazywaniem dobr materialnych kosciolowi i czesto
              nieuzasadnionych pomocy finansowych. I tak jak nie twierdze, ze mamy do
              czynienia z podobna historia tutaj, to obserwacja jest wskazana. Lepiej dmuchac
              na zimne.
              A co do traktowania tej inwestycji jak kazdej innej - prosze bardzo. Niech
              zakupia tereny w drodze przetargu, wybuduja zgodnie z planem i Poznaniacy
              poddadza krytyce na wzor kazdego innego tworu. Do zyczen rozumu (dorzuce wiecej
              niz odrobine) oczywiscei sie dolaczam.
      • Gość: maciek Re: Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:20
        A Unia bierze pieniądze z kosmosu, czy z piwnicy? Bo ja byłem
        przekonany, że z moich podatków. Oddać mi moje podatki, a ja chętnie
        sam z własnej nieprzymuszonej woli dołożę się na przebudowę tego
        obsranego placu :-)
    • Gość: jan2komnen Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.izacom.pl 20.08.07, 21:33
      To świetny pomysł. Można by pójść o krok dalej i np. wysiedlić
      ludność Poznania - historia znała takie wypadki (Phnom Penh w
      Kambodży), wyburzyć całą zabudowę a w jej miejsce postawić kościoły,
      synagogi, zamki Przemysła, pomniki, obeliski i szeregowce ale żeby
      nie było za wesoło to te ostatnie jedynie w standardzie
      deweloperskim ale za to po cenach europejskich ha, ha.
    • Gość: Mentor Jezuici i Dominikanie to niebezpieczne zakony IP: 195.116.182.* 27.08.07, 13:01
      W Szwajcarii np. ich działalność jest zakazana, jako najbardziej
      agresywnych w działaniu zakonów. To ekspansyne zakony katolickie.
      Nie dopuśćmy by jezuici próbowali rządzić w Poznaniu.
    • Gość: Andrzej Jezuici chcą odbudować klasztor IP: *.nll.se 05.09.07, 11:58
      Strasznie sie ciesze i trzymam kciuki! Jest to jeden z najlepszych
      pomyslow o jakich ostatnio slyszalem!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka