Dodaj do ulubionych

burdel na dworcu PKP

29.09.07, 09:27
to co działo się wczoraj na poznańskim Dworcu Głównym można opisać
tylko jednym słowem: burdel. Większość pociągów miała opóźnienia
dochodzące do 20-30 minut, w tym nawet pociągi z Wrocławia czy
Torunia, czyli miast oddalonych od naszego miasta prawie o "lata
świetlne" ;-/ Po ponad pół godzinie oczekiwań na przyjazd osobówki z
Torunia, na peron 4b (przy okazji dowiedziałem się, że jest w
Poznaniu taki peron, położony notabene na kompletnym zadupiu, bez
żadnej tablicy i z jednym ledwie rzężącym megafonem), czyli ten na
którym pojawić miał się pocią z Torunia, wtoczył się jakiś
opuszczony Intercity. Na szczęście Panowie w pomarańczowych
uniformach dostali informację, że pociąg z Torunia wjedzie na peron
6. I w tym właśnie momencie wjechał. Oczekujący go ludzie biegiem
rzucili się przez tory w jego stronę.

Czy w tej cholernej firmie, ktoś zastanawia się w ogóle jak należy
traktować klientów???? Całe szczęście, że już niedługo będą nas
mogły wozić "Deutsche Bahny" i obyśmy je ujrzeli na naszych dworcach
jak najwcześniej. A PKP kij w oko na pożegnanie! ://
Obserwuj wątek
    • Gość: pasazer Re: burdel na dworcu PKP IP: *.icpnet.pl 29.09.07, 09:58
      kiedy z dworca zostana usunieci wszelkiej masci smierdzacy, pijany,
      spiacy po katach osobnicy ?

      mam juz dosyc zatykania nosa przy mijaniu takich osob.

      o spoznieniach nawet nie wspomne, bo jezdze pociagami bardzo czesto
      i sa one wrecz notoryczne
    • poika Re: burdel na dworcu PKP 29.09.07, 11:35
      nie mam doswiadczenia z DB, ale DSB w Kopenhadze potrafi stworzyc podobna
      atmosfere zagubienia i zaklopotania. Pociagi zmieniajace po dwa razy peron przed
      przyjazdem, opoznienia ponad godzinne, przypadkowe (sic!) urlopowanie czesci
      obslugi DSB powodojace braki kadrowe i dodatkowe problemy na stacji, zostawianie
      konduktorow na peronie przez pociagi (wprawdzie widzialem to tylko raz, ale mina
      konduktora bezcenna), zaledwie jakies 30% pociagow odjezdzajacych o czasie
      (reszta ma przynajmniej kilkuminutowe opoznienia) czy wrecz znikajace pociagi
      bez ostrzezenia - jest na ekranie informacja, czas odjazdu mija, pociagu nie ma,
      informacja znika bez zadnej informacji werbalnej czy innej (smiesznia wygladaja
      pracownicy DSB tak samo zdziwieni jak pasazerowie). Chociaz pradopodobnie IC i
      EC sa chyba traktowane nieco lepiej niz pozostale (nie znikaja, ale sa opoznione
      i nie zawsze z przypisanych im peronow), co nie zmienia za bardzo obrazu.
      Chyba jedynym powodem dla ktorego to jeszcze dziala jest liczba pociagow, jesli
      jeden wypadnie, to nastepny jedzie za najwyzej 30 minut i przyzwyczajenie
      autochtonow do takiego serwisu.
      Po tym moim trzymiesiecznym kontakcie z DSB moge powiedziec, ze swoje
      krytykujecie, innych nie znacie :-)
      • Gość: tsuranni Re: burdel na dworcu PKP IP: *.icpnet.pl 29.09.07, 16:35
        no zgoda (duńskich kolei nie znam kompletnie), ale to chyba nie
        oznacza, że trzeba takie bajzle bezwarunkowo akceptować? Swoje
        krytykujemy, bo ze swoich korzystamy. DSB niech Duńczycy krytykują ;)
    • Gość: g kij w oko milosnikom rozdzek! IP: *.eastwest.com.pl 29.09.07, 14:30
      • Gość: tsuranni Re: kij w oko milosnikom rozdzek! IP: *.icpnet.pl 29.09.07, 16:19
        płyń frustracie
        • Gość: g ale zaczarujesz mnie rozdzka co pozyczlesz od rabi IP: *.eastwest.com.pl 29.09.07, 23:53
          rabina? bardzo boje sie takich rozdzek
    • stypendysta Re: burdel na dworcu PKP 29.09.07, 16:08
      tsuranni napisał:

      > Czy w tej cholernej firmie, ktoś zastanawia się w ogóle jak należy
      > traktować klientów???? Całe szczęście, że już niedługo będą nas
      > mogły wozić "Deutsche Bahny" i obyśmy je ujrzeli na naszych
      > dworcach jak najwcześniej.

      Gó... Beger prawda! Nawet Deutsche Bahn (zresztą robiąca bokami i dlatego szukająca nowych rynków) będzie musiała jeździć po trasach Polskich Linii Kolejowych, a pasażerów zabierać i wysadzać na dworcach i peronach należących do spółek-córek PKP. W sumie co element kolei, to inna spółka, a to dla nich bedzie kłopot co nie miara. Prędko okaże się, że Niemieckie Koleje zrejterują gdzie pieprz rośnie, tzn. albo ruszą na Wschód, albo wycofają się za Odrę i Nysę (Łużycką).

      Jedno jednak trzeba Niemcom przyznać - o tabor dbają, ale na naszych 'podróżnych' - zwłaszcza pomeczowych i postmilitarnych - jest on za dobry i za drogi.


    • Gość: glu Re: burdel na dworcu PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 14:50
      Szukałem tego burdelu i niestety nie potrafiłem znaleźć, musiałem
      się obyć oglądaniem pornosów.
      • Gość: rezyser83 Re: burdel na dworcu PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 18:02
        heheheh dobre usmialem sie!!

        Pozdrawiam!(ale nie PKP)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka