l.george.l
12.11.07, 23:11
„Z miejsc publicznych powinny zniknąć krzyże, religia z publicznych
przedszkoli i szkół, obchodom świąt państwowych nie powinny towarzyszyć
ceremonie religijne. Dla całkowitego wyjaśnienia sytuacji właściwe wydaje się
wprowadzenie podatku kościelnego jako podstawy finansowania związków
wyznaniowych przez ich uczestników. Chodzi też o wypracowanie takich
politycznych obyczajów, by ostentacyjne uczestnictwo w obrzędach religijnych
reprezentantów państwa po prostu nie uchodziło” pisze Kinga Dunin
www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4660375.html
Rozumiem, że większości postulatów nie da się załatwić na szczeblu lokalnym,
ale chodzenie z kropidłem po mieście można chyba sobie podarować.