Dodaj do ulubionych

Budynek ODN przetrwa?

23.04.08, 06:41
"Budynek, o który toczy się batalia, powstał w latach 1956-57. Zaprojektował
go jeden z bardziej znanych wówczas poznańskich architektów, Janusz Wellenger.
Ten sam, który stworzył Dom Technika przy ul. Wieniawskiego, a także osiedle
na Ratajach, czy niektóre pawilony MTP."

Och, tak, budynek NOT czy osiedla ratajskie to "wielkie" osiągnięcia.
Obserwuj wątek
    • Gość: RAUBER Zburzyć ODN, potrzebujemy wieżowców ekologicznych IP: *.spray.net.pl 23.04.08, 08:38
      Potrzebujemy ekologicznych wieżowców, im więcej tym lepiej i więcej zieleni pomiędzy nimi, coś podobnego do nowego budynku władz miejskich w Melbuerne niedawno opisywanego w "Wiedzy i życiu".

      Poznań w tym roku gości konferencje ekologiczną, może Urząd Marszałkowski pójdzie za ciosem i pomyśli o takim budynku, tak żeby dawać przykład i pokazać że skoro mozna w Melbuerne to w Poznaniu także.

      O ile nie podoba mi się większość akcji GW o tyle w coś takiego mogłaby sie zaangażować.
      • Gość: J Re: Zburzyć ODN, potrzebujemy wieżowców ekologicz IP: *.gotadsl.co.uk 25.04.08, 11:54
        Odpowiadasz na:
        Gość portalu: RAUBER napisał(a):

        > Potrzebujemy ekologicznych wieżowców, im więcej tym lepiej i
        więcej zieleni pom
        > iędzy nimi, coś podobnego do nowego budynku władz miejskich w
        Melbuerne niedawn
        > o opisywanego w "Wiedzy i życiu".
        >
        > Poznań w tym roku gości konferencje ekologiczną, może Urząd
        Marszałkowski pójdz
        > ie za ciosem i pomyśli o takim budynku, tak żeby dawać przykład i
        pokazać że sk
        > oro mozna w Melbuerne to w Poznaniu także.
        >
        > O ile nie podoba mi się większość akcji GW o tyle w coś takiego
        mogłaby sie zaa
        > ngażować.


        Czy naprawde nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze
        pojecie "ekologiczny wiezowiec" jest takim samym nonsensownym
        zaprzeczeniem jak "demokratyczna dyktatura" albo "wysoki liliput"?
        Przeciez wydawaloby sie ze jest rzecza oczywista chyba dla kazdego
        umiejacego choc troche samodzielnie myslec ze wiezowce sa
        najbardziej nieekologicznym znanym ludzkosci sposobem budowania.
        Najbardziej nieekologicznym i nieludzkim, tworzonym nie dla
        czlowieka a dla samochodu. Wysil choc troche ta swoja mala
        mozgownice i pomysl jaki wplyw maja wiezowce na ochrone krajobrazu,
        ktora jest przeciez czescia ekologii, pomysl o energii ktora bedzie
        wprawiac w ruch systemy klimatyzacyjne i windy, pomysl o
        materialozerczych systemach konstrukcyjnych, zabezpieczeniach
        przeciwpozarowych i setkach elementow wyposazenia technicznego
        ktorych nie potrzebuje zwykly budynek a do wyprodukowania ktorych
        potrzebna jest energia. Wreszcie pomysl o tym, ze wiezowce sa
        najlepszym sposobem na nierownomierne planowanie przestrzenne
        generujacym korki uliczne a co za tym idzie zwiekszona emisje spalin
        oraz roznego rodzaju spoleczne patologie. Czy naprawde jestes az tak
        maly intelektualnie ze wierzysz na slowo oszukanczym deweloperom
        reklamujacym swoj produkt jako "ekologiczny"?
    • Gość: student Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.eastwest.com.pl 23.04.08, 08:38
      Czy każda "osiągnięcie" polskich architektów epoki PRL-u - epoki, w
      której o zatwierdzeniu projektu nie decydowały względy estetyczno-
      praktyczne, a "notowania" projektanta w aparacie władzy będziemy
      chronić w imię źle rozumianej obrony tradycji? Skoro Gazeta
      Wyborcza za "osiągnięcie" atchitekta uznaje ratajskie bloki to
      jakim prawem aspiruje do dyskusji o estetyce?
      • Gość: xyz Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:48
        rataj trataj :D
      • grendelek Re: Budynek ODN przetrwa? 23.04.08, 09:53
        Gość portalu: student napisał(a):

        > Skoro Gazeta
        > Wyborcza za "osiągnięcie" atchitekta uznaje ratajskie bloki to
        > jakim prawem aspiruje do dyskusji o estetyce?

        Moze nie chodzi o same bloki, ale o zagospodarowanie przestrzeni? To sie chyba
        nazywa "lad architektoniczny". Mnie zawsze urzekala ilosc zieleni pomiedzy
        blokami na osiedlach Ratajskich. Dla porownania, obserwiwujac rozwoj nowych
        osiedli zielen jest ograniczona do trawnikow i niskich krzewow - vide osiedla na
        Polance i Katowickiej a nawet "mlodsze" od Rataj osiedla na Piatkowie. Do tego
        porzadek ukladu blokow - i w tym przypadku na Piatkowie panuje prawdziwy chaos.
        • Gość: ja Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.icpnet.pl 23.04.08, 10:55
          Sugeruję popatrzeć na googlemap jak wygląda ten chaos na osiedlach piątkowsskich, zamiast wypisywania bzdur
          • grendelek Re: Budynek ODN przetrwa? 23.04.08, 13:51
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Sugeruję popatrzeć na googlemap jak wygląda ten chaos na osiedlach piątkowsskic
            > h, zamiast wypisywania bzdur

            O do licha... z gory rzeczywiscie jakas logike tam widac... ale z poziomu gruntu
            juz nie bardzo. Ale sa to moje osobiste odczucia.
        • lmblmb Doskonałe porównanie. 23.04.08, 13:04
          grendelek napisał:

          > Gość portalu: student napisał(a):
          >
          > > Skoro Gazeta
          > > Wyborcza za "osiągnięcie" atchitekta uznaje ratajskie bloki to
          > > jakim prawem aspiruje do dyskusji o estetyce?
          >
          > Moze nie chodzi o same bloki, ale o zagospodarowanie przestrzeni?

          Zapewne, ale to nadal za mały argument.

          > To sie chyba nazywa "lad architektoniczny". Mnie zawsze urzekala
          > ilosc zieleni pomiedzy blokami na osiedlach Ratajskich. Dla
          > porownania, obserwiwujac rozwoj nowych osiedli zielen jest
          > ograniczona do trawnikow i niskich krzewow - vide osiedla na
          > Polance i Katowickiej

          Doskonałe porównanie. Z jednej strony mamy osiedla ratajskie, bez żadnej
          prywatności, w których wejście jest nieosłonięte z trzech możliwych stron, z
          drugiej strony mamy Polankę, która (za wyjątkiem bloków skierowanych na tramwaj)
          jest "dyskretna" - wejścia umieszczone są "z tyłu", a okna wychodzą na
          przestrzeń prywatna, zamkniętą.

          O tym, że na osiedlach ratajskich wjechać pod blok się nie da to chyba nie warto
          wspominać - prywatność i wygoda to rzeczy, o których ten pan chyba nie słyszał.
          • grendelek Re: Doskonałe porównanie. 23.04.08, 13:50
            lmblmb napisał:


            > > To sie chyba nazywa "lad architektoniczny". Mnie zawsze urzekala
            > > ilosc zieleni pomiedzy blokami na osiedlach Ratajskich. Dla
            > > porownania, obserwiwujac rozwoj nowych osiedli zielen jest
            > > ograniczona do trawnikow i niskich krzewow - vide osiedla na
            > > Polance i Katowickiej
            >
            > Doskonałe porównanie. Z jednej strony mamy osiedla ratajskie, bez żadnej
            > prywatności, w których wejście jest nieosłonięte z trzech możliwych stron, z
            > drugiej strony mamy Polankę, która (za wyjątkiem bloków skierowanych na tramwaj
            > )
            > jest "dyskretna" - wejścia umieszczone są "z tyłu", a okna wychodzą na
            > przestrzeń prywatna, zamkniętą.

            Jak prywatnosc? Siadzac sobie na balkonie patrzysz co sasiad z drugiego bloku
            wyczynia z sasiadka, co jedza na obiad albo co ogladaja na swojej 60 calowej
            plazmie... akurat to ostatnie jest autentycznym przypadkiem.

            Okna czesto wychodza na jedna i na druga strone bloku, wiec nie rozumiem co
            miales na mysli.

            Kilkunastokrotne odwiedziny u znajomych na Katowickiej uswiadomily mi, ze to
            jest super fajne, nowoczesne budownictwo, cieple, dbrze zaizolowane, etc. Ale
            uklad budynkow iscie przypomina nowoczesne kurorty nad MOrzem Srodziemnym -
            gesto upakowane blockhausy o zapewniajace minimum prywatnosci.

            > O tym, że na osiedlach ratajskich wjechać pod blok się nie da to chyba nie wart
            > o
            > wspominać - prywatność i wygoda to rzeczy, o których ten pan chyba nie słyszał.

            A po co masz podjezdzac pod blok? Tego wlasnie nie moge zrozumiec. Niektorzy
            najchetniej zaparkowali by na swoim polpietrze, gdyby nie waska klatka schodowa.
            Od parkowania sa parkingi a nie sciezki przy bloku. A jesli chodzi o
            przepriowadzki, karetki to dojazd jest bardzo dobry... o ile sciezka (chodnik)
            nie jest zastawiony przez aspolecznych, wygonidnickich typow.
            • lmblmb "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 24.04.08, 06:09
              grendelek napisał:


              > Jak prywatnosc? Siadzac sobie na balkonie patrzysz co sasiad z
              > drugiego bloku wyczynia z sasiadka, co jedza na obiad albo co
              > ogladaja na swojej 60 calowej plazmie... akurat to ostatnie jest
              > autentycznym przypadkiem.

              Byłeś kiedyś w mieszkaniu na os. Piastowskim albo Jagiellońskim? Jest
              identycznie. Porównywałem co te osiedla różni, a nie łączy, bo to drugie nie ma
              sensu.


              > Okna czesto wychodza na jedna i na druga strone bloku, wiec nie
              > rozumiem co miales na mysli.

              Mam wrażenie, że jednak nie byłeś na Piastowskim.

              > Kilkunastokrotne odwiedziny u znajomych na Katowickiej uswiadomily
              > mi, ze to jest super fajne, nowoczesne budownictwo, cieple, dbrze
              > zaizolowane, etc. Ale uklad budynkow iscie przypomina nowoczesne
              > kurorty nad MOrzem Srodziemnym - gesto upakowane blockhausy o
              > zapewniajace minimum prywatnosci.

              Porównujesz bloki z blokami, czy bloki z domkami na Grunwaldzie?

              > > O tym, że na osiedlach ratajskich wjechać pod blok się nie da to chyba ni
              > e wart
              > > o
              > > wspominać - prywatność i wygoda to rzeczy, o których ten pan chyba nie sł
              > yszał.
              >
              > A po co masz podjezdzac pod blok?

              Żeby wysiąść z samochodu i przejść do domu korytarzem. Klik, otwierasz bramę,
              zjeżdżasz pod blok do garażu, przechodzisz do domu schodami.

              > Tego wlasnie nie moge zrozumiec. Niektorzy najchetniej zaparkowali
              > by na swoim polpietrze,

              Nowomowę stosujesz. "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. Pod blokiem
              jest garaż - pod spodem.
              • grendelek Re: "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 24.04.08, 09:31
                lmblmb napisał:

                > > Jak prywatnosc? Siadzac sobie na balkonie patrzysz co sasiad z
                > > drugiego bloku wyczynia z sasiadka, co jedza na obiad albo co
                > > ogladaja na swojej 60 calowej plazmie... akurat to ostatnie jest
                > > autentycznym przypadkiem.
                >
                > Byłeś kiedyś w mieszkaniu na os. Piastowskim albo Jagiellońskim? Jest
                > identycznie. Porównywałem co te osiedla różni, a nie łączy, bo to drugie nie ma
                > sensu.

                Nie przesadzaj, bywałem na tych osidalech nie raz i nie dwa razy. Pomiedzy
                niskimi blokami sa szerokie pasy dosc gesto obsadzone wysoka roslinnoscia.
                Owszem, mozesz zajrzec do mieszkania sasiada, ale nie tak latwo, jak na Polance
                / Katowickiej / Milczanskiej sa waskie pasy wykorzystane jako drogi + parkingi +
                ew. maly trawniczek.

                > > Okna czesto wychodza na jedna i na druga strone bloku, wiec nie
                > > rozumiem co miales na mysli.
                >
                > Mam wrażenie, że jednak nie byłeś na Piastowskim.

                Owszem, sa mieszkania ("wewnetrzne" na klatkach schodowych) , ktore maja okna
                skierowane tylko na jedna strone, ale niby czego to dowodzi?

                > > Kilkunastokrotne odwiedziny u znajomych na Katowickiej uswiadomily
                > > mi, ze to jest super fajne, nowoczesne budownictwo, cieple, dbrze
                > > zaizolowane, etc. Ale uklad budynkow iscie przypomina nowoczesne
                > > kurorty nad MOrzem Srodziemnym - gesto upakowane blockhausy o
                > > zapewniajace minimum prywatnosci.
                >
                > Porównujesz bloki z blokami, czy bloki z domkami na Grunwaldzie?

                Bloki z blokami. Choc czesto w domkach masz jeszcze mniej prywatnosci (vide os.
                Lotnikow Wlkp).

                > > A po co masz podjezdzac pod blok?
                >
                > Żeby wysiąść z samochodu i przejść do domu korytarzem. Klik, otwierasz bramę,
                > zjeżdżasz pod blok do garażu, przechodzisz do domu schodami.
                >
                > > Tego wlasnie nie moge zrozumiec. Niektorzy najchetniej zaparkowali
                > > by na swoim polpietrze,
                >
                > Nowomowę stosujesz. "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. Pod blokiem
                > jest garaż - pod spodem.

                Aaaaa... teraz zalapalem... literalnie POD BLOK. Zgadzam sie, tak to wlasnie
                powinno wygladac, ale niestety, mowimy o osiedlach, ktore w wiekszosci
                powstawaly, kiedy takie ektrawagancje nie byly na porzadku dziennym.
                • lmblmb Re: "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 25.04.08, 07:00

                  > Nie przesadzaj, bywałem na tych osidalech nie raz i nie dwa razy.
                  > Pomiedzy niskimi blokami sa szerokie pasy dosc gesto obsadzone
                  > wysoka roslinnoscia. Owszem, mozesz zajrzec do mieszkania sasiada,
                  > ale nie tak latwo, jak na Polance

                  Zieleń ok, rzeczywiście jest, ale co do zaglądania do sąsiada to mam właśnie
                  odwrotne wrażenia. Byłem w dwóch mieszkaniach na Polance i oba były bużo
                  bardziej "prywatne" niż Piastowskie/Jagiellońskie.

                  > > > Kilkunastokrotne odwiedziny u znajomych na Katowickiej uswiadomily
                  > > > mi, ze to jest super fajne, nowoczesne budownictwo, cieple, dbrze
                  > > > zaizolowane, etc. Ale uklad budynkow iscie przypomina nowoczesne
                  > > > kurorty nad MOrzem Srodziemnym - gesto upakowane blockhausy o
                  > > > zapewniajace minimum prywatnosci.
                  > >
                  > > Porównujesz bloki z blokami, czy bloki z domkami na Grunwaldzie?
                  >
                  > Bloki z blokami.

                  Mnie osobiście Polanka daje większe poczucie prywatności. Może za dużo
                  nasłuchałem się narzekań na mieszkanie na Piastowskim.

                  > > Nowomowę stosujesz. "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. Pod blok
                  > iem
                  > > jest garaż - pod spodem.
                  >
                  > Aaaaa... teraz zalapalem... literalnie POD BLOK. Zgadzam sie, tak
                  > to wlasnie powinno wygladac, ale niestety, mowimy o osiedlach,
                  > ktore w wiekszosci powstawaly, kiedy takie ektrawagancje nie byly
                  > na porzadku dziennym.

                  Nie ma i kropka. A na Polance jest. Jaka to różnica? Dla pań istotna:
                  bezpieczeństwo.
              • lukask73 Re: "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 24.04.08, 10:41
                > Nowomowę stosujesz. "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku.
                > Pod blokiem jest garaż - pod spodem.

                Zwróć uwagę na takie zjawisko, że nawet w blokach, gdzie
                rzeczywiście są garaże podziemne, nie da się przejść chodnikiem,
                bo "oszczędnym" mieszkańcom szkoda kilkunastu-kilkudziesięciu
                tysięcy złotych. Skoro można parkować na chodniku / trawniku / placu
                zabaw - po co płacić? Tak się dzieje nie tylko w Poznaniu. Tam gdzie
                administracja nie bierze za mordę, jest gorzej, niż na Ratajach.

                Przejdź się na osiedle Przyjaźni. Tutaj przypadki parkowania na
                chodniku są sporadyczne, z reguły wzdłuż ulic. Ale to wynika z
                presji mieszkańców, którzy nie zgadzają się na rozjeżdżanie całego
                terenu.

                Telewizora sąsiada też nie da się raczej oglądać.
                • lmblmb Re: "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 25.04.08, 07:02
                  lukask73 napisał:

                  > Skoro można parkować na chodniku / trawniku / placu
                  > zabaw - po co płacić? Tak się dzieje nie tylko w Poznaniu.

                  Byłem z wizytą u kolegi samochodem i fakt, łatwo nie jest, ale parkowania "w
                  piaskownicy" nie było, po chodniku można było przejść.

                  > Przejdź się na osiedle Przyjaźni. Tutaj przypadki parkowania na
                  > chodniku są sporadyczne, z reguły wzdłuż ulic. Ale to wynika z
                  > presji mieszkańców, którzy nie zgadzają się na rozjeżdżanie całego
                  > terenu.

                  To niewiele zmienia jakość życia w tym komunistycznym blokowisku.
                  • lukask73 Re: "Pob blok" oznacza pod blok, nie obok bloku. 12.05.08, 10:03
                    Postkomunistyczne blokowisko ma zapewne wady (głównie niski komfort
                    budynków), ale tutaj nie ma malutkiej piaskownicy tuż koło śmietnika
                    przy zastawionym samochodami chodniku, jak często bywa
                    na "nowoczesnych osiedlach", gdzie odległość między
                    kapitalistycznymi blokami z trudem wystarcza na zorganizowanie
                    zieleni, chodnika i np. choćby jednej ławeczki.

                    Osiedla budowane w latach 70. i 80. mają o niebo lepszą jakość
                    urbanistyczną, często są wyposażone w parki, skwery, boiska, place
                    zabaw itd.

                    Tylko z samochodami może być problem, ale - jak już wyżej pokazałem -
                    da się z tym poradzić.
    • Gość: Azer Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.cs.put.poznan.pl 23.04.08, 09:03
      Wyburzyć! Ten budynek nie ma żadnych wartości architektonicznych poza tą, że
      powstał w pewnej specyficznej epoce. Mamy w Poznaniu inne znacznie lepsze
      przykładu socrealu (chociażby budynek wydziału Budownictwa Lądowego na PP),
      które warto zostawić. A tu przydałaby się nowoczesna, lekka i prosta konstrukcja
      - przestronniejsza i tańsza w utrzymaniu niż ten klocek.
      • Gość: ADR Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 10:13
        Kiedy Ci wszyscy konserwatyści wreszcie powymierają?! Przecież z
        takimi ludźmi Poznań nigdy nie stanie się nowoczesny i atrakcyjny
        dla turystów. Jakie wartości ma ten budynek dla przeważającej
        większości społeczeństwa?
      • Gość: naraz Re: Budynek ODN przetrwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 13:39
        Przepraszam, ale czegoś tu nie rozumiem... Otóż naraz ponury
        budynek rości sobie prawo (ustami tzw. historyków sztuki...) do
        miana zabytków, zaraz zostanie wpisany do grupy obiektów
        rewaloryzowanych, zaraz na jego remont znajdą się pieniądze (bo już
        jest na "stach" mediów i szalonych dziennikarzy), zaraz "posłowie"
        rozpętają lobbowanie itp... a wartościowe budynki secesyjne na
        Jeżycach, ciekawa zabudowa Staromiejska (Rybaki, Strzałowa,
        Kopernika, Garbary itd) będą sobie spokojnie niszczeć. Za to
        będziemy mieli wyremontowany pomnik socrealizmu ! Gratuluję
        Wszystkim tego pomysłu ... zafundujemy sobie pomnik głupoty ! A już
        mówiąc poważnie - wywalic tę chałupę i postawić dobry
        architektonicznie i funkcjonalnie budynek ... i, Kochani, nie
        tworzyć mitów !
        Arch.
    • renepoznan To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 23.04.08, 13:17
      "Zaprojektował go jeden z bardziej znanych wówczas poznańskich architektów, Janusz Wellenger. Ten sam, który stworzył Dom Technika przy ul. Wieniawskiego, a także osiedle na Ratajach, czy niektóre pawilony MTP."

      Taką rekomendacją spowodowaliście, że już nie ma żadnych argumentów za ochrona tego obiektu. Rataje i budynek NOT - jaja sobie z ludzi robicie????
      Wygłupił sie ktoś na potęgę.

      Tak naprawdę to chodzi o to, że na Alejach nie powinno być żadnego obiektu przewyższającego zabudowę sąsiednią - z wyłączeniem tego ohydnego hotelu. I to jest problem,że ktoś sobie chce postawić pomnik a mentalność ma takę, że im wyższy to lepszy bo w Warszawie tak budują.
      Juz Urząd Wojewódzki spieprzył widok ale on sie juz sypie więc pewno niedługo go rozbiorą. I jeszcze jest trochę cofnięty więc tak nie straszy.
      • grendelek Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 23.04.08, 13:55
        renepoznan napisał:


        > Tak naprawdę to chodzi o to, że na Alejach nie powinno być żadnego obiektu prze
        > wyższającego zabudowę sąsiednią - z wyłączeniem tego ohydnego hotelu.

        Rene... a widziales te "cuda", ktore Ataner wysatwil na terenie dawnego WORD'a?
        Ongis byl calkiem mily widok spod pomnika Armii Poznan na Cytadele. A teraz lita
        sciana.

        Gdyby tak "uruchomic" te starozytne haubuce stojace u wejscia na Cytadele,
        zburzyloby sie ten koszmar...
        ;-P
        • renepoznan Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 23.04.08, 19:38
          grendelek napisał:

          > Gdyby tak "uruchomic" te starozytne haubuce stojace u wejscia na Cytadele,
          > zburzyloby sie ten koszmar...

          Ja juz od dzieciństwa te "haubice" chciałem uruchomić. :):):)
          Tylko - jesteś pewien, że to haubice?????
          • grendelek Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 24.04.08, 09:25
            renepoznan napisał:

            > grendelek napisał:
            >
            > > Gdyby tak "uruchomic" te starozytne haubuce stojace u wejscia na Cytadele
            > ,
            > > zburzyloby sie ten koszmar...
            >
            > Ja juz od dzieciństwa te "haubice" chciałem uruchomić. :):):)

            A hustales sie tez na zwisajacych ogonach tych dwoch, ktore stoja najblizej wejscia na schody? ;-)

            > Tylko - jesteś pewien, że to haubice?????

            Akurat tego jestem pewien nawet bardziej niz smierci i podatkow. Nie jestem maniakiem, jak chlopaki *i dziewczyny) z grup rekonstrukcyjnych, ale "troche" sie na tym znam. Zona twierdzi, ze kupuje sobie gazety z golymi... statkami, czolgami, lokomotywami, etc. ;-)

            Ad rem... Haubica 155mm wz. 1917 Schneider
            • renepoznan Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 24.04.08, 14:42
              grendelek napisał:

              > A hustales sie tez na zwisajacych ogonach tych dwoch, ktore stoja najblizej wej
              > scia na schody? ;-)

              Pewno. Jak się fajnie celowało z tych haubic. Pamiętam, że kiedyś one chyba
              miały niektóre sprawne mechanizmy. Bo teraz już nawet pokręcić nie bardzo można. :)

              > Ad rem... Haubica 155mm wz. 1917
              Schneider

              Dzięki za informację. Zawsze sie zastanawiałem co to za "uzbrojenie" ale nigdy
              nie chciało mi sie szczegółowo dochodzić.
              • grendelek Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 24.04.08, 15:02
                renepoznan napisał:

                > Pewno. Jak się fajnie celowało z tych haubic. Pamiętam, że kiedyś one chyba
                > miały niektóre sprawne mechanizmy. Bo teraz już nawet pokręcić nie bardzo można
                > . :)

                Mechnizmy podniesienia raczej sprawne nie byly (brakowalo ktoregos z kolek
                zebatych), ale korba dawalo sie pokrecic!

                > > Ad rem... Haubica 155mm wz. 1917
                > Schneider
                >
                > Dzięki za informację. Zawsze sie zastanawiałem co to za "uzbrojenie" ale nigdy
                > nie chciało mi sie szczegółowo dochodzić.

                O tempora, o mores! Napisal to historyk z wyksztalcenia (OIDP)! ;-)))))))
                • renepoznan Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 24.04.08, 15:26
                  grendelek napisał:

                  > O tempora, o mores! Napisal to historyk z wyksztalcenia (OIDP)! ;-)))))))

                  O przepraszam. Ja jestem tylko historykiem amatorem - co zresztą widać :(:(:(:(
                  • grendelek Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 24.04.08, 15:42
                    renepoznan napisał:

                    > grendelek napisał:
                    >
                    > > O tempora, o mores! Napisal to historyk z wyksztalcenia (OIDP)! ;-)))))))
                    >
                    > O przepraszam. Ja jestem tylko historykiem amatorem - co zresztą widać :(:(:(:(

                    OK... zatem zle mi sie wydawalo! Musze Ci oddac sprawiedliwosc, ze ciekawostki
                    historyczne o Poznaniu propagujesz zawodowo, stad wlasnie moja pomylka.
      • Gość: optyledwiemista Re: Wyburzyć Urząd Wojewódzki i wybudować nowy IP: 89.174.186.* 23.04.08, 22:03
        Budynki A i B są w fatalnym stanie, na remont szkoda pieniędzy. Wyburzyć i
        wybudować od podstaw nowy. Marszałek nie chce wspólnej siedziby z Wojewodą, a
        Wojewoda ma coraz mniej zadań i mógłby z powodzeniem zmieścić się w ODN.
        • lukask73 O Wellengera chodzi? 24.04.08, 10:48
          Że też nikt nie postawił sobie pytania, po co tak naprawdę nam
          wojewoda i marszałek województwa? Przecież każdy z nich ma swoją
          bandę nikomu niepotrzebnych urzędasów. Usunąć duplikat,
          zdziesiątkować pozostałe towarzystwo i zaadaptować im
          reprezentacyjny budynek na rogu Czarnej Roli i Karbowskiej
          (www.wikimapia.org/#lat=52.434639&lon=16.945231&z=18&l=28&m=h&
          v=2)
      • dobrusia_to_ja Re: To G. Wyborcza pogrzebała budynej ODN!!!!!!! 25.04.08, 10:10
        renepoznan napisał:

        > Taką rekomendacją spowodowaliście, że już nie ma żadnych argumentów za ochrona
        > tego obiektu. Rataje i budynek NOT - jaja sobie z ludzi robicie????
        > Wygłupił sie ktoś na potęgę.

        Pomyślałam dokładnie tak samo. Nie rozumiem, jak można bronić czegoś tak
        nieciekawego i niepasującego do otoczenia. Nawet ostatnio zastanawiałam się, czy
        wreszcie ktoś weźmie się za usunięcie budynku NOT-u i postawienie w jego miejsce
        czegoś ciekawszego architektonicznie, ale widzę, że nie ma szans.
    • Gość: key Re: Budynek ODN przetrwa? IP: 217.153.53.* 23.04.08, 15:24
      Rataje to zieleniec w porównaniu z tym co się buduje teraz.
    • woytolo Turyści z całego świata przyjadą oglądać "zabytki" 23.04.08, 19:36
      Pan Pazder chyba nie nadązy oprowadzać.

      Za tych speców od socrealizmu tylko można się wstydzić!

      Nie wiedziałem, że GW to żelbetonowe wstecznictwo!
      • dobrusia_to_ja Re: Turyści z całego świata przyjadą oglądać "zab 25.04.08, 10:05
        woytolo napisał:

        > Nie wiedziałem, że GW to żelbetonowe wstecznictwo!

        Jeśli już, to "żelbetowe"!!
    • Gość: jack BWA pierwsze.... IP: *.icpnet.pl 24.04.08, 23:29
      gowno do wyburzenia
      • Gość: J Re: BWA pierwsze.... IP: *.gotadsl.co.uk 25.04.08, 17:17
        Tak, BWA nalezaloby jak najszybciej wyburzyc ale moim zdaniem
        dopiero w drugiej kolejnosci. Na pierwsze miejsce zasluguje
        niewatpliwie nowe skrzydlo Muzeum Narodowego ktore w swej brzydocie
        nie ma chyba w Poznaniu konkurencji, no chyba ze Wechta i Libeskind
        zbuduja to swoje 30-to pietrowe szkaradztwo obok rownie
        beznadziejnego wiezowca AE. A co do gmachu ODN to uwazam ze jest
        niezly, dobrze wpisuje sie w zalozenie Ringu i nalezy go pozostawic
        w swietym spokoju.
        • Gość: realista Re: wyburzyć nowe skrzydlo Muzeum Narodowego IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 19:35
          Nie łudź się - nie po to je trzydzieści lat budowano ;)

          Ale zasłonić je jakąś sensowną, nową fasadą (nawiązującą w jakikolwiek sposób i
          do starego budynku MN i do gmachu
          Biblioteki Raczyńskich) możnaby...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka