rzuf 03.07.08, 22:56 chyba najlepszym sposobem uniknięcia takiego "szkodliwego kompromisu" byłoby odejście. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babilas Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? 04.07.08, 00:01 Ile próżności, zadufania i przeświadczenia o własnej nieomylności... > Nie stać mnie na kompromisy, które będą > szkodzić teatrowi i publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Re: pieszczoch komunistów - spadaj gwiazdo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 00:26 Pietraska to gwiazda komuny. Jak on mówi o misji to się chce śmiać. Niech z Kulczykiem założy prywatną operę. Facet już nie ma nic do roboty w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Od 8 lat to jest tylko dreptanie w miejscu. Nikt z dobrych muzyków i solistów nie chce z nim gadać. Jego buta i pycha są kosmiczne. A więc spadaj czerwona gwiazdo. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek1943 Re: pieszczoch komunistów - spadaj gwiazdo ! 04.07.08, 08:15 Ty baranku Pisowski jeszcze was brakowało w naszym Teatrze Wielkim.Ciemnogrodu nam nie trzeba a komunie dziękuj że zyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west stary obleśny kmiot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 09:06 zero samokrytycyzmu, skłócny z całym Poznaniem, nieprzyjazny, nie pomocny, arogancki, hamski, egocentryczny, niedyplomatyczny, możnaby wymieniać długo same złe cechy tego bufona, którem tylko zależy na kasie, ale nie na kasie Teatru Wielkiego nie nie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operoman Re: stary obleśny west IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.07.08, 13:42 Kompetentny, mający stałą, wierną publiczność, nieprzyjazny dla miernot, inicjator wielu wydarzeń artystycznych, wielka osobowość, znawca historii opery, teatru i muzyki, erudyta, świetny organizator, możnaby wymieniać długo same dobre cechy zawodowego Dyrektora Opery, którego aktywność, poświęcenie i działanie udowadnia jego profesjonalizm i dbałość o przekaz płynący ze sceny TW. w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: stary obleśny west IP: *.icpnet.pl 04.07.08, 14:10 a może prawda leży gdzieś pośrodku? nie byłby możliwy kompromis? co do repertuaru - szkoda, że "Andrea Chenier" zleciał... za to pewnie znów przez cały grudzień będzie wystawiana przydługawa akademia szkolna pod nazwą "Wigilie polskie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operoman Re: stary obleśny west IP: *.eranet.pl 04.07.08, 14:22 Pewnie, że bardzo szkoda Andrea Chenier, ale kto mógłby to przyzwoicie zaśpiewać, Pan Marzec ??? Niestety od dłuższego czasu - MASAKRA !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juanita Re: stary west IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 15:00 Nadchodzi taki czas, że warto zrobić miejsce młodym śpiewakom- tylko jest mały problem brak w Polsce tenorów dramatycznych i bohaterskich. Poza tym kto mógłby niby zaspiewać Andrea Chenier, niewiele lepszy Marek Szymański??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operoman bunt artystycznych miernot ! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.07.08, 13:20 Sytuacja w TW w Poznaniu przypomina znane już z przeszłości zdarzenia. Np. wyrzucanie przez "ostatnie pulpity" z Op.Krakowskiej dyr. Michnik. Czas pokazał jakie są tego skutki - wystarczy porównać to co się dzieje w Operze w Krakowie i Wrocławiu. Jest to bunt artystycznych miernot, "ostatnich pulpitów", które w ten sposób chcą leczyć własną niemoc i kompleksy (widać to jak na dłoni), przy okazji niszcząc zdobyty dorobek. Artystyczny Poznań i zespół Opery może boleśnie odczuć skutki tej awantury dopiero gdy zabraknie Pierasa (redukcja zatrudnienia w zespołach - zwłaszcza solistów, przedstawienia 2 razy w tygodniu - tak jak w Łodzi, Gdańsku, Szczecinie, Krakowie itd.), czego nie życzę Poznaniowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Babilas Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.icpnet.pl 05.07.08, 08:53 Operomanie, czy Ty nie widzisz, że nie ma czego niszczyć? Jaki dorobek? Henryk VI na łowach? Aurora? Ondyna? Faust Radziwiłła? I zwożenie jakichś kierdli na 'Wigilie polskie'... Festiwal Hoffmannowski dla pustoszejącej widowni? Jaki jest sens utrzymywania rozdętego ponad wszelką przyzwoitość zespołu solistów, gdy nie ma komu śpiewać? Jedyny pomysł Pietrasa na funkcjonowanie teatru to stawianie jakichś dziwactw, których (nie bez powodu) nikt wcześniej nie stawiał. Bizantyjskie relacje za kulisami, a na zewnątrz zadufanie i arogancja. No i ta nieporadność marketingowa - porównaj sobie chociażby właśnie z Wrocławiem. Lepiej było odejść w pełni chwały na początku dekady niż narażać się na publiczny pokaz odrywania dupy od stołka teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operoman Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 05.07.08, 10:57 TW w Poznaniu nie ma dorobku - no błagam litości. Panie Michale, trzeba przynajmniej starać sie opanować tą kipiąca nienawiść. Obok Hoffmannowskiego jest też Verdiowski festwal - Siffelio (polska Prapramiera), Otello, Aida, Bal maskowy i inne spektakle Straszny dwór, właśnie Fałst Radziwiłła, Wigilie (jeśli nie są akurat dla Pana to mają swoją publiczność i to ogromną!) ostatnia pramiera Romeo i Julia, zresztą cały repertuar baletowy, bo i wieczór Szymanowskiego i inne. Dorobkiem też jest poziom zespołu baletowego, stały i bardzo wysoki poziom chóru i niedawne odmładzające zmiany w orkiestrze. Niestety najgorzej jest z zespołem solistów śpiewaków, żeby nie powiedzieć MASAKRA. Są oczywiście też wpadki - te, które Pan wymienił, (chociaż czy jest wpadką zagranie na fesiwalu Hoffmannowskim opery Hoffmanna???) ale nie popełnia błędów tylko ten, który nic nie robi. Bronię Pietrasa, bo boję się, że na tej awanturze i Teatr i cały Poznań, czyli my wszyscy STRACIMY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Babilas Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 14:16 Nienawiść, operomanie? Raczej smutek i żal. Jak mam potrzebę iść do opery to jadę do Berlina (lub gdzieś dalej) - w Poznaniu ostatni raz byłem na Stiffeliu - choć pod Pegaza mam kwadrans spacerem. Pietras jest mi zupełnie obojętny (choć prywatnie uważam go za źle wychowanego narcyza), natomiast ostatnie lata "operetki za fontanną" to niestety równia pochyła. Oczywiście zgadzam się z Tobą, że protest jest typowym teatralnym "buntem halabardników" - ale tak się akurat składa, że halabardnicy mają rację. Ewa Podleś powiedziała kiedyś, że nie będzie śpiewać w teatrze, w którym największą divą jest dyrektor. Pietras poprzez bizantyjską politykę obsadowo - repertuarową, arogancję, pychę i butę (vide wszelkie wypowiedzi publiczne eskalujące konflikt) utracił możliwość skutecznego prowadzenia teatru. A samozaparcie z jakim przykleił dupsko do stołka raczej sympatii nie wzbudza. Nie ma też sensu straszyć się tym, że po Pietrasie będzie już tylko apokalipsa o jakiej się nawet świętemu Janowi nie śniło. Nie ma przecież sensu stawiać źle obsadzone chały przez sześć dni w tygodniu - co jest zdaje się głównym argumentem Pietrasa i jego apologetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: operoman Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 06.07.08, 12:25 Trudno traktować serio opinię kogoś kto jest w operze raz na rok (premiera Stiffelia była w X.2007r.), a formułuje oceny jakby nie wychodził z teatru. Ten fakt świadczy raczej o zupełnej nieznajomości tematu. Co mozna wiedzieć o "bizantyjskiej polityce obsadowo-repertuarowej" czy w ogóle o problemach teatru nie bywając w nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Babilas Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 16:04 > Trudno traktować serio opinię kogoś kto > jest w operze raz na rok (premiera > Stiffelia była w X.2007r.), a formułuje > oceny jakby nie wychodził z teatru. > Ten fakt świadczy raczej o zupełnej > nieznajomości tematu. W międzyczasie byłem kilkanaście razy w berlińskiej Deutsche Oper, kilka razy we wiedeńskiej Staatsoper, w hamburskiej Staatsoper, Warszawskiej Operze Kameralnej, Teatrze Wielkim w Warszawie, Teatrze Wielkim w Łodzi, operze w Kilonii, operze w Budapeszcie, operach w Bratysławie i Koszycach, a także nowojorskiej Metropolitan. Za dwa tygodnie wyjeżdżam do Włoch (Arena di Verona, Sferisterio w Maceracie i festiwal w Pesaro). Do Palais Pietras nie mam potrzeby frekwentować (właśnie z uwagi na te podnoszone przez "protestantów" problemy), choć kiedyś bywałem niemal stałym elementem wyposażenia. Szkoda mi czasu na oglądanie miernoty. Wiem, jak wygląda prawdziwa opera. > Co mozna wiedzieć o "bizantyjskiej polityce > obsadowo-repertuarowej" czy w ogóle o problemach > teatru nie bywając w nim. Co można wiedzieć, pytasz. Całkiem sporo - a ornitolog nie musi umieć fruwać. Ostatnią wielką premierą poznańską, która znalazła oddźwięk w operowym świecie to "Semiramida". Później trafiały się rzeczy wybitne (przynajmniej reżysersko - "Andrea Chenier"), sporadycznie zdarzały się cuda ("Les Indes Galantes") - ale to raczej na zasadzie wyjątku od reguły (którą jest zjazd w dół, w kierunku "Wigilii Polskich" i reżyserek Kolbergera). Piszesz, operomanie, że "najgorzej jest z zespołem solistów śpiewaków, żeby nie powiedzieć MASAKRA". Ktoś tych solistów musiał przecież przyjąć do opery na etaty, wylansować a potem tolerować. "Klarowny przekaz płynący ze sceny Pietrasa" (o którym piszesz w innym miejscu) to właśnie przyzwolenie na beztalencie, bezgust i dziadostwo. Zastanów się, operomanie, skoro piszesz o "operowych miernotach", dlaczego w otoczeniu Pietrasa nie ma miejsca na osobowości i indywidualności artystyczne. Jose Florencio, Marek Weiss -Grzesiński, Mariusz Treliński - wszyscy przecież na jakimś etapie swojej drogi artystycznej współpracowali z Pietrasem, a teraz litościwie odmawiają na jego temat komentarzy. A teraz jeszcze na deser fragment wywiadu jakiego udzielił Sławomir Pietras tygodnikowi "Przegląd" 11 września 2006: - Czego nie wolno robić dyrektorowi opery? - Nie może on rządzić w izolacji od zespołu. W Warszawie sytuację komplikuje fakt, że opinia załogi jest reprezentowana przez liczne związki zawodowe. Jednak to, co się stało, pokazuje, że w sprawach wspólnych dla wszystkich zespół potrafi wykazać jedność. - Myśli pan o referendum, które odbyło się w Operze Narodowej? - Tak. Od 36 lat kieruję teatrami operowymi i nie spotkałem się z przypadkiem, by ocena dyrekcji była tak katastrofalnie negatywna. Dyrektor Kazimierz Kord, który otrzymał najwięcej, bo prawie połowę głosów "za", też to zrozumiał. Gdybym ja w Poznaniu nie dostał przynajmniej 80% poparcia, chyba bym się powiesił na bramie teatru. ------------- Nie oczekuję wisielca na bramie teatru. Oczekuję jednak, że Pietras wreszcie odlepi zad od fotela i wzorem Bogusi Kaczyńskiej na emeryturze prowadzić będzie festiwale operowe w Sanoku, Będzinie, Czeladzi, niech pisze książki, artykuły, niech prowadzi audycje radiowe i telewizyjne. Przy wszystkich swoich wadach, jest on jednak znakomitym popularyzatorem opery. Dyrektorem opery też był dobrym. Swego czasu. Tylko nie potrafi zrozumieć, że ten czas już dawno minął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasjopeja Re: bunt artystycznych miernot ! IP: *.subscribers.sferia.net 06.07.08, 15:18 dokladnie tak!!lepiej miec 3 porzadne opery niz 10 fatalnych!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: *.umww.pl 04.07.08, 14:24 Ciekawe jest stanowisko radnych PiS na stronie klub-pis.umww.pl/ w sprawie Pana Pietrasa.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelniczka Re: Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: 85.222.86.* 04.07.08, 20:46 Pan Pietras powinien udac sie niezwlocznie na emeryture. Moze pokierowac Teatrem Dzieci Zaglebia w swoi, rodzinnym Bedzinie. A w Poznaniu niech zrobi miejsce komus z nowa wizja teatru. Odpowiedz Link Zgłoś
marek.es Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? 05.07.08, 18:42 www.balet.com.pl/taniec/goscie_slawomir_pietras.html Szczególnie ze stwierdzenia "z zawodu dyrektor" się uśmiałem. Kierowanie dużą, bo zatrudniającą prawie 500 osób firmą jest poważnym wyzwaniem. Jak widzę, pan Pietras nie bardzo sobie z tym radzi. Nie potrafi powiedzieć "nie" marnym śpiewakom,bezbarwnej orkiestrze.Czy kogoś w Europie zelektryzuje hasło o przyjeździe opery z Poznania? Obawiam się,że nie. Do opery chodzę raz w roku, tylko na występy artystów z Rosji. Do tego nie potrzebuję dyrektorów, sekretarek i zespołu. Bilety są wyprzedane pół roku naprzód. Może po prostu należy zlikwidować operę jako taką i zatrudnić parę osób, które potrafią zaprosić gwiazdy sztuki wokalnej? Z budżetem około 6 milionów euro chyba nie byłoby tak trudno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juanita Re: Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 14:56 Czy ktokolwiek jeszcze pamięta jak w atmosferze skandalu kilka lat temu odchodził reżyser Marek Weiss-Grzesiński, bo dyr. Pietras nie zniósł w swoim otoczeniu drugiej indywidualności? Już wtedy miano pożegnać Pietrasa, ale cudem i sprytem własnym mu się udało "przechować" na stanowisku. Pietras to utalentowany gracz, manipulator i dyktator, w dodatku megaloman i mitoman z rozbuchanym ego i manią wielkości, który ma przede wszystkim problem ze swoją chorobą...alkoholową. Nie przeczę, że za jego kadencji odbyło się kilka interesujących premier jak choćby Parsifal, Elektra, Diabły z Loudun czy Makbet, Ernani, Otello lub Stiffelio. Obok dzieł wielkich (ale średnio lub solidnie zrealizowanych) pojawiły się niewypały jak Upiór w operze, Student żebrak, Undyna czy Nędza uszczęśliwiona (reż. Kolberger). Za to nie odbyła się szumnie zapowiadana Faworyta Donizetti'ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otello Re: Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.08, 08:43 Pamietamy, pamietamy jak w podobnej atmosferze odchodził J.M.Florencio Junior i M.Treliński oraz kilkoro artystów którzy nie zdołali się porozumieć z dyrektorem-dyktatorem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aida Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: *.subscribers.sferia.net 06.07.08, 15:40 jedna dobra premiera(Romeo i Julia) na caly sezon to trochę za mało,już nie mówię o wystawianiu spektakli, na które przychodzi garstka osób i to pewnie jeszcze z darmowymi zaproszeniami:)Slawomir Pietras daje zarobic ale tylko sobie, pracowników ma za przeproszeniem głęboko w d....:)brak szacunku i chamstwo jest na porządku dziennym,dlatego czas na zmiany!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tancerka Opera: kiepskie są pieniądze czy dyrektor? IP: *.gprs.plus.pl 13.07.08, 00:09 W tych wypowiedziach jest dużo prawdy o Pietrasie.Zgubiła go pycha kolesiostwo i problemy alkoholowe. Odpowiedz Link Zgłoś