Dodaj do ulubionych

Rogalowy kataklizm na św. Marcinie

12.11.08, 23:42
taaa. praktycznie brak mozliwosci poruszania sie w promieniu 30 metrow od
sceny i na calej dlugosci sw Marcina przed Zamkiem plus rozjuszeni rodzice
narazonych na zmiazdzenie przez tlum dzieci, to wszystko bezcenne. dobrze, ze
chociaz wate cukrowa mozna bylo dostac i plastikowe rogi z diodami.
Obserwuj wątek
    • Gość: margolka Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 07:47
      Nareszcie prawdziwy artykuł o tym, co działo się 11 listopada na
      ulicy Św. Marcin i okolicach! Dodałabym jeszcze totalnie
      zdezinformowanych organizatorów i policjantów (to znaczy ja
      widziałam tylko jednego, ale widocznie jakiś wszechmogący musiałbyć,
      skoro miał poradzić sobie z wszystkimi pieszymi i samochodami),
      którzy ZUPEŁNIE nie mieli pojęcia, którędy przejdzie korowód.
      Niedość, że tego nie wiedzieli, to jeszcze wprowadzali w błąd ludzi,
      którzy nie wiedzieli w którym miejscu stanąć, żeby mieć szansę
      cokolwiek zobaczyć i tylko przebiegali z jednej strony ulicy na
      drugą. Totalna masakra. O tym, że ulica Kościuszki powinna być
      zamknięta przynajmniej od godziny 13 nie wspomnę. A tak piesi cudem
      uniknęli staranowania przez wściekłych kierowców a kierowcy, którzy
      nieopatrznie znaleźli się w tamtym miejscu przymusowo zostali na
      paradzie, bo szans na wyjechanie nie mieli prynajmniej przez
      godzinę. Gratuluję - Panu Przemysławowi artykułu, a organizatorom..
      organizacji.
      • Gość: 7 Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.icpnet.pl 13.11.08, 08:25
        Fajne było jeszcze to,ze zadaszenia straganów zasłaniały całą scene :)
        PIKNOTA BYŁA HEHE :)
        GRATULUJE ORGANIZATOROM.
    • Gość: Zawiedziony Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.office.allegro.pl 13.11.08, 08:28
      Pojechałem z 4 letnim dzieckiem. Ogólnie żałuję, że ciągnąłem tam dziecko, bo
      nic nie miało szans zobaczyć bez ryzyka zdeptania w tłumie. Wstyd mi też za
      nasze miasto przed tymi wszystkimi turystami, którzy akurat mieli nieprzyjemność
      przebywać w okolicy.

      1. Dlaczego nie został zagospodarowany plac przed UAM? W środku dnia (godzina
      15:00) nie było tam nic poza zdezorientowanymi ludźmi.
      2. Dlaczego stragany ustawiono na tak małej przestrzeni? Tam tłoczyło się tyle
      ludzi, że strach było tam wejść z dzieckiem. Ja przeszedem na drugą stronę i
      natychmiast powędrowałem w stronę Starego Rynku...
      3. Co robiły samochody na chodnikach przy UAM?
      4. Dlaczego na Kantaka, na św Marcinie i Gwarnej nie został zamknięty ruch kołowy?
    • Gość: JimiLolo Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.icpnet.pl 13.11.08, 09:02
      n-ty rok z rzędu naparzają w garnki z gwizdkami w ustach, na tle tłumów, które
      nic a nic nie widzą... TOTALNA PORAŻKA !
    • Gość: Gall Anonim Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 09:29
      Panie Przemysławie, ma pan 100% racji. Pełniej i lepiej nie mógłbym tego wyrazić.

      Dzień 11.10.2008 na świętym Marcinie był wręcz dniem symbolicznym - dniem pokazu
      ogromu beznadziei i impotencji włodarzy naszego miasta. Tak się składa, że
      przyjechała do mnie znajoma z Niemiec i niestety musiałem się wstydzić za to
      całe barachło niestety opłacane z kieszeni mieszkańców naszego miasta. Co by tu
      jeszcze spieprzyć, panowie?
      • Gość: pyra Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 09:41
        dokładnie - tak to było, a ułan Frankowski nawet nie potrafil spojrzeć w oczy
        poznaniakom. Po paradzie to co sie działo pod zamkiem to skandal - tłum ludzi,
        stojący w miejscu, wśród nich ubrudzeni posiadacze jakiś tłustych sznytek nie
        wiadomo z czym.
        Generalnie - wiocha. A co do tych niby poznaniaków, co to organizowali -
        przecież to nie są poznaniacy - to jakieś napływowe wykształciuchy nie wiadomo
        skąd, co to dostały robote w urzędzie i robią taki burdel za nasze pieniadze,
        jak u siebie na wsi.
        • szwendy Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 17:39
          Frankol jest Poznańczykiem z dziada pradziada, to samo Grobelny...pan nie obraża
          ludzi!Obrażaj zakochanych w sobie Poznaniaków, którzy woleli wybrać złodzieja -
          aferzystę trzeci raz niż profesora ekonomii.. no i macie jak macie pajace
    • l.george.l Za komuny tego nie było 13.11.08, 09:43
      Na paradach pierwszomajowych zawsze był porzóndek, a na straganach nie jakieś
      mdłe rogale, ale ambitna literatura. Nie trzeba było ganiać za jakimś świętym
      przebierańcem, bo było wiadomo, że prawdziwy sekretarz będzie stać na trybunie i
      każdy chętny, i kto nie zwiał z pochodu, może mu pomachać balonem, albo czerwoną
      szmatą.
      • Gość: andy Gazetowa katastrofa IP: *.171.37.10.static.crowley.pl 13.11.08, 09:56
        Artykul bardzo do rzeczy. szkoda tylko, ze gw musi sie posilkowac Czytelnikami,
        zeby miec cokolwiek interesujacego na lamach. Jak to mozliwe, ze tego bajzlu
        ktory mial miejsce na sw. Marcinie nie dostrzegla dziennikarka GW, a trafnie
        opisal to czytelnik(zreszta tu na tym forum, ktore zdaniem redakcji jest
        zbieranina oszolomow)?
        Swoja droga to ciekawe zjawisko: teraz to czytelnicy beda pisac, a dziennikarze
        czytac. Ci pierwsi za darmo, a ci drudzy za pieniadze. Doskonaly uklad.
    • Gość: poznaniak Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.centertel.pl 13.11.08, 10:07
      Oj przydałby się Pan MArszałek... oj przydał... d.. by tym urzędasom
      wygarbował..

      jaki Marszałek?? a własnie ten, którego tablica pamiatkowa jest
      umieszczona na wieży Zamku...

      jaka tablica?? a no właśnie ta pod którą leżały 3 pożal sie boże
      wymemłane wiązanki i paliły się 3 tanie lampioniki... a i metr dalej
      stał śmierdzący otwarty kosz na śmieci..

      klapa totalna, na straganach pościele, gacie, nielegalni handlarze
      balonami, a gdzie k.. była straż miejska?? czyż nie obowiazuje 11
      listpadaa ustawa o zakazie handlu??

      Panowie decydenci: żenada, kicz, klapa, prostactwo, wiocha!!

      i te pożal sie bosze "kremlowskie kuranty".. niby nic do nich nie
      mam, ale to tak jakby ktoś, wlazł na scenę i zaśpiewał "Katiuszę" w
      Dzień Niepodległości lub na placu czerwonym "Legiony"...
    • kontemplator07 Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 11:30
      Pan Groblewski mówi,że się nie da zamknąć Sw. Marcina "bo przecina
      miasto na pół" i generalnie jest zadowolony z "entuzjazmu"
      zgromadzonych mieszkanców. Tak więc imieniny Św. Marcina powinniśmy
      święcić na Golęcinie. Życzę Panu nadal dobrego samopoczucia a
      władzom miasta równie zadowolonych urzędników
      • Gość: Gall Anonim Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 11:36
        W niczym nie zmącone dobre samopoczucie to w ogóle domena urzędników miejskich i
        MPK. Tu mała oftopiczna przeklejka: www.tutej.pl/cms.php?i=33134

        Biletomat - niewypał
        Miał być supernowoczesny, uruchomiony z wielką pompą, a tymczasem nie ma go i
        nie wiadomo kiedy będzie. Pierwszy w Poznaniu biletomat miał 11 listopada stanąć
        przed Zamkiem. Okazało się, że MPK nie dopełniło formalności, zapominając, że
        obszar centrum jest pod ścisłą ochroną Miejskiego Konserwatora Zabytków...

        Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne chciało z podwójnego święta 11 listopada
        (Dzień Niepodległości i imieniny ulicy św. Marcin) zrobić potrójne. We wtorek
        miał bowiem stanąć pierwszy w mieście biletomat. Przystanek przy św. Marcinie
        nawet specjalnie do tego przygotowano. Wycięto kilkumetrowy odcinek barierki,
        umożliwiając ustawienie w tym miejscu jednego z 40 biletomatów. Będą z niego
        korzystać podróżujący w stronę centrum, bowiem maszyna ma stać na przystanku
        tramwajowym, linii 2, 3, 5, 13 i N21.

        Jednak stojąc na tym przystanku maszyny nie ujrzymy i biletu nie kupimy. A to
        dlatego, że... zapomnieć jest rzeczą ludzką. – Skupiliśmy się na technicznej
        stronie ustawienia biletomatów, sprawdzaliśmy czy w wybranych miejscach uda się
        biletomaty podłączyć – tłumaczy Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK. W tym skupieniu
        zapomniano, że wszelkie inwestycje w centrum miasta wymagają zgody Miejskiego
        Konserwatora Zabytków. Brak zgody wstrzymał technologiczną innowację i biletomat
        nie stanął.

        MPK nie ukrywa, że miało miejsce przeoczenie i jednocześnie zapewnia, że
        biletomaty będą w Poznaniu na czas, czyli do Świąt Bożego Narodzenia. Miejski
        Konserwator Zabytków nie ma zresztą zamiaru powstrzymywać inwestycji. – Pismo od
        MPK dotarło do nas dopiero w piątek. Aby się do niego odnieść potrzebujemy choć
        kilku dni – mówi Maria Strzałko, Miejski Konserwator Zabytków. – Generalnie nie
        ma problemu, ale maszyna powinna stać bliżej wiat przystankowych, zblokowana
        między nimi. Na pewno jednak na tym przystanku będzie mogła stanąć – dodaje.

        Ulica św. Marcin to nie jedyne miejsce, w którym postawienie biletomatu jest
        niepewne. MPK poprosiło o zgodę na ustawienie urządzenia przy skrzyżowaniu ulic
        Głogowskiej z Hetmańską, przed zabytkowym domem z salonem sukni ślubnych na
        parterze. – Przy takich decyzjach należy kwestię przeanalizować, ale wydaje się,
        że nie będzie problemu – powiedziała nam „na gorąco" badając sprawę Maria Strzałko
        • mloda_poznanianka Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 17:31
          pewnie, że mają dobre samopoczucie, ponieważ nie mącą go sobie nadmiernym
          zainteresowaniem, nie myślą po prostu o rzeczach mniej przyjemnych, niż wysoka
          pensyjka, ciepła posadka wymoszczona naszymi rzetelnie zarobionymi pieniędzmi....

          dlaczego ja za niefachowe wypełnienie moich obowiązków w pracy miałabym kary lub
          nagany, obciętą pensję a oni co ??? wieszają ozdoby uliczne na święta za ponad
          1,7 mln złotych tarasując niejednokrotnie ruch uliczny, zbombali święto Marcina,
          nie ustawili w zdeklarowanym terminie biletomatu i jeszcze nam pewnie podniosą
          opłaty za to i owo...
    • Gość: Artkas Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 11:39
      Wreszcie artykuł pokazujący prawdę!!!
      Czy to taki problem przewidzieć, orgaznizująć imprezę od kilku lat,
      że pojawią się na niej tłumy?! Już rok temu pisałem, że ci biedni
      ludzie, którym pozamykali markety w święta, wreszcie dostrzegli, że
      poza rozrywką w postaci marketu można też wybrać się w inne miejsca,
      choćby na Św. Marcin. Problem ten był już widoczny w zeszłym roku,
      ale wtedy jeszcze nikt go specjalnie nie poruszał.
      Czy nie można parady przenieść na al.Niepodległości, która mogłaby
      rozpoczynać się w okolicach Izby Rzemieślniczej i przechodząc przed
      zamkiem na Św.Marcinie, kończyłaby się na ul. Kościuszki?
      Obecnie jej przebieg po wąskiej, niejednolitej (krawężniki,
      torowiska, trawniki, płotki, itp.) ulicy jest już zdecydowanie
      niezadowalający, ludzie się przepychają, wbiegają na trasę parady,
      wchodzą wszędzie gdzie popadnie, wielu z nich niewiele widzi i w
      efekcie zamiast pozytywnego odbioru jest wręcz odwrotnie.
      Kolejna sprawa to od wielu lat zasłaniające scenę i powodujące
      ogromne "korki" wśród uczestników imprezy stragany, rozstawione w
      chyba najbardziej nieodpowiednim miejscu. Drodzy organizatorzy może
      należy dojrzeć do tego, że część ul. Św. Marcin należałoby zamknąć
      już dzień przed imprezą, skoro stagany trzeba ustawić wcześniej i je
      zlokalizować po stronie południowej ulicy, jest też sporo miejsca na
      Placu Mickiewicza.
      Impeza się rozrasta i należałoby pomyśleć o jej reorganizacji. Na
      całym świecie, w miastach z wiele większym ruchem niż w Poznaniu są
      też organizowane parady i tam nie ma problemu z zamknięciem ulic na
      czas imprezy.
      Jak długo my będziemy do tego dorastać?! Musi się stać jakaś
      tragedia?! Może trzeba czasem pomyśleć nad czymś nowym rozwojowym, a
      nie trzymać się twardo wyznaczonych ram?!
      Panowie i Panie organizatorzy, już niebawem kolejna impreza - WOŚP,
      tam też możnaby coś zmienić...
      • Gość: 7 Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.icpnet.pl 13.11.08, 12:30
        bardzo słuszne uwagi

        10/10
    • Gość: tcw Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.icpnet.pl 13.11.08, 12:42
      Zgadzam sie calkowicie z autorem reportazu. Jakim to trzeba byc pacanem, zeby
      organizowac koncert, gdzie scene widzi moze z 500 osob, a reszta oglada budki z
      hotdogami i goframi !!! LUDZIE !!! Za to ktos powinien beknac. Czy ktos widzial
      ile ludzi klelo na organizatorow w czasie koncertu ??
      I jeszcze jedna sprawa: czy zawsze na imprezach w Poznaniu "SZANOWNA POLICJA"
      dostaje od przelozonych nakaz jezdzenia nyskami na sygnale WŚRÓD TŁUMU
      ????!!!!!!!!!! Chory kraj, mowie Wam ! Po takim pokazie swoich umiejetnosci
      zarzadzania od razu powinien poleciec na zbity pysk i organizator i ten z
      policji co pozwala swoim ludziom jezdzic "po tlumie".
    • Gość: agent Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 14:21
      Bo Poznań jest maluczki
    • santamartin Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 14:25
      PANIE PREZYDENCIE NIECH PAN TO PRZECZYTA I WYCIĄGNIE WNIOSKI BO
      NAPRAWDĘ WSTYD DLA POZNANIA - GDYBY SZEDŁ PAN W TYM TŁUMIE TO
      SŁYSZAŁ BY PAN JAK O ORGANIZACJI TEJ IMPREZY, WYRAŻALI SIĘ LUDZIE.
      Organizacja naprawdę fatalna nie wiem kto jest za to osobiście
      odpowiedzialny, ale ja bym go od razu zwolnił - poprostu to była
      tragedia: tłumy ludzi, rodzice z dziećmi, przejeżdżajace tramwaje i
      samochody pomiedzy ludźmi - cud że się nikomu nic nie stało,
      stragany przed sceną (bardzo mądre rozwiązanie) - nic nie widać,
      nagłośnienie fatalne, zero jakiejś organizacji. Trzeba było albo
      zorganizaować ten koncert na pl. Wolności, albo zamknąć ulicę na 1
      dzień a scenę ustawić na szerokości dwóch jezdni, a stragany po
      bokach jezdni na chodnikach, wtedy na ulicy św. Marcin mogło by się
      zmieścić nawet kilkadziesiąt tysiecy ludzi i oglądać koncert w
      bezpieczny i komfortowy sposób. Gratuluję redaktorowi artykułu
      oddaję on bardzo dobrze nastroje ludzi, którzy chcieli się cieszyć
      tym dniem a zamiast tego byli...
    • Gość: GTomasso A co? Maratonu ludzie nie widzieliście? IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.08, 15:08
      Tam też nieopisany chaos, dekoracja rolkarzy i "wózkarzy" kompletnie na kolanie,
      wózkarze nawet pod sceną, miotając się pod nogami nic nie wiedzących ludzi... po
      czym oklaski 3(!) osób (bo taki chaos, że nikt nic nie wiedział), nikt im nawet
      ręki nie uścisnął (z tzw. oficjeli czy organizatorów.. tylko tzw hostessy
      wciskały kwiaty...).
      Tam byłem i to co zobaczyłem wprawiło mnie w zażenowanie... "największy"
      maraton? Być może, ale tylko pod względem ilościowym... jakościowo lipa! A
      słyszałem to od wielu przyjezdnych uczestników maratonu... po prostu żenada.

      A teraz słynny 11.11.'08 - głupoty, fuszery i żenady ciąg dalszy, ale w jeszcze
      "lepszym" wydaniu! Nie będę się o tym rozpisywał, bo tu już chyba wszystko
      zostało powiedziane... ale niemal tratowane dzieci w wózkach to już naprawdę
      skandal!

      Co to K.. ma być? 3ci świat??? Bo ja mam wrażenie, że 1-szy to się zdecydowanie
      oddala, a u nas coraz gorzej... oczywiście PR i "opakowanie" są coraz lepsze,
      ale właśnie organizacja, decydenci itp. ciągną nas w dół...

      Na wspomniane wyżej imprezy miasto wydaje masę pieniędzy, dzięki bliżej
      nieokreślonym "organizatorom" mnóstwo znajomych kolegów i kolesi może się łatwo
      nachapać niezłych pieniążków i innych fantów... i nie chodzi mi tutaj tylko o
      licznych pracowników UM i innych zakładów budżetowych miasta Poznania (bo tam to
      zgroza!), ale też o tych zwykłych "kolegów"... Natomiast to, że mieszkańcy
      dostają kichę, a Poznań coraz bardziej traci dystans do innych dużych osrodków
      miejskich już nikogo nie interesuje... ale żeby chociaż ktoś za to, na Boga,
      odpowiadał!!!

      Normalnie ręce opadają i żal gardło ściska...

      Jedynym wyjściem na te bolączki jest chyba niestety wykopanie całego obecnego
      "zarządu" miasta i przyjście jakichś nowych... i najlepiej niech będą z importu,
      bo u nas w mieście jest już chyba za dużo "układów" i "układzików", na których
      korzystają tylko wtajemniczeni, a cała poznańska społeczność zdecydowanie
      traci... Ci, co rządzą, robią już to od wielu lat, za długo, bo już im d* do
      stołków przyrosły, a oni sami obrośli schematami i minimalizmem... no bo w końcu
      ich pensje i przyszłość nie zależą od kreatywności, zaradności, umiejętności
      planowania, ba!, nawet elementarnej wiedzy z dziedzin którymi się zajmują...
      tutaj wystarczy dobra znajomość, odpowiednio długi "staż" w instytucjach
      miejskich itp. ;)

      Podsumowując - czekam na zmiany (change! ;P) i mam nadzieję, że takich jak ja
      jest znacznie więcej! Jak tak dalej pójdzie to nigdy nie będziemy normalnym,
      ładnym i dobrze prosperującym średnim miastem na "europejskim" poziomie... a
      bardzo bym chciał, żeby moje miasto właśnie takie było i nie zmuszało ludzi
      takich jak ja do myślenia o zmianie miejsca zamieszkania...
    • przemkowar Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 16:09
      Dziękuje wszystkim, którzy nie tylko przeczytali mój artykuł, ale także zgadzają
      się co do jego treści. Cieszę sie, że jest trochę ludzi w Poznaniu którzy
      dostrzegają bałagan, absurdy organizacyjne kompletną niewydolność Straży
      Miejskiej, Policji. Przecież to wszystko fatalnie wpływa nie tylko na wizerunek
      miasta ale zwyczajnie przeszkadza w codziennym życiu. Bo to są często małe
      rzeczy, ale kurcze życie składa sie ze szczegółów!!!Przykład. Empik, dawny teatr
      niemiecki, Esplanada. Co za idiota zamontował pomiędzy pierwszym filarem a
      barierką od strony Placu Wolności kosz na śmieci.
      Przecież to jawny sabotaż, dodatkowo utrudniający płynność ruchu.
      wystarczyłoby przesunąć ten kosz pół metra dalej w kierunku Pl.Wolności. i tego
      typu spraw można by wymieniać bez liku.
      Oczywiście zadowolone urzędaski z Koziej Wólki,podobne Groblewskiemu będą trąbić
      wszędzie jak to oni dbając o porządek zwiększyli liczbę koszy na śmieci i cieszy
      ich że styczność przechodniów z koszami sie zwiekszyła...
      To przerażające że niektórzy urzędnicy w ogóle nie rozumieją, nie czują tego
      miasta. Zadowoleni i bezkarni rządzić będą ślepo dalej a ludzie pozbawieni
      pomocy służb miejskich zmuszeni będą wziąć sprawy w swoje ręce. Często by sie
      bronić staną sie Strażnikami Teksasu.
      Wtedy dopiero sie oczy niektórym pootwierają.
      Ale fakt działać trzeba, skoro nie można liczyć na miejskie służby i odważne
      nowoczesne decyzje rady miejskiej.
      Wszystkim dziękuje za poparcie mojego stanowiska w tej sprawie. Widać nie tylko
      mnie leży na sercu stary poznański ład i porzundek.
      Ciesze sie że nie jestem sam.
      Do zobaczenia na froncie walki o piękniejszy Poznań.

      • Gość: Poznaniak Re: Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 22:08
        Nie wiem, kim Pan jest, ale chce na Pana głosować w przyszłych wyborach
        samorządowych!!!
    • Gość: niucio Rogalowy kataklizm na św. Marcinie IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.11.08, 16:29
      Witam Wielkopolan, 11 listopada wpadliśmy z żoną na idiotyczny, jak
      się okazało, pomysł żeby pojechać do stolicy Wielkopolski trochę
      zobaczyć "większego świata" niż tn, który mamy na codzień.
      Spakowałem żonę i trzyletnią córkę obiecująć jej w nawiności swej
      świetną zabawę i że kupimy piękne baloniki. Dziecko jak to dziecko
      uwierzyło. Co się działo w Poznaniu to wiadomo, totalna rozpierducha
      i bałagan total. Nikt nic nie widział, zero informacji co i gdzie
      się działo, ale najboleśnieszy problem był z ...balonikami,
      musieliśmy odstać kilkanaście minut w kolejce żeby kupić dziecku
      jakiś badziew od pijango i chamskiego typa. Nie udało się nam kupić
      legendarnych rogali, ale to sobie odbiłem po powrocie do domu, bo
      bez problemu kupiłem w cukierni. Aha nie napisałem że mieszkam w
      Zielonej Górze i że nie byłem po raz pierwszy na Waszym święcie, ale
      pierwszy raz doświadczyłem takiego "bałaganu" (jakże to delikatne
      określenie).
      Drodzy Wielkopolanie jeśli chcecie dobrze i bezpiecznie się bawić na
      tego typu imprezie to zapraszam na Winobranie, trwa ono 9 dni na
      początku września. Zapraszam też organizatorów z Poznania niech
      zobaczą jak można zorganizować taką imprezę.
      A już więcj nikt mnie nie namówi do wyjazdu 11 listopada do
      Paznania, no chyba że ksiądz zada mi taką pokutę na spowiedzi.
      Pozdróffka ;)
    • ejtej Rogalowy kataklizm na św. Marcinie 13.11.08, 16:54
      Miały stanąć biletomaty. Współczuję ludziom spoza Poznania, którzy nie mieli
      gdzie zakupić biletu. MPK potrafi wciąż podnosić ceny za bilety oraz kary za
      jazdę bez biletów, ale nie robi nic by ułatwić ludziom zakup biletu. Sama
      sprzedawałam bilet na Głogowskiej/Hetmańskiej. Wstyd.
    • szwendy otwórzcie oczy - tak jest we wszystkim! 13.11.08, 17:03
      Bardzo fajny artykuł...ale z drugiej strony to wina samych poznaniaków...wybrali
      trzeci raz złodzieja, który nic dla tego miasta nie robi,a tylko udaje, że
      "Poznań ma renomę" - ja o renomie Poznania w Polsce nie słyszałem, a mam taką
      pracę, że poruszam się po miastach całego kraju..mieszkańcy Poznania chwalą się
      Starym Browarem, że to największa atrakcja miasta - przepraszam, ale to jest
      sklep, ładny bo ładny ale sklep! Nigdy nie słyszałem w Poznaniu o ambitnych
      projektach muzealnych, centrach naukowych, sztuki. Macie interesującą unikalną,
      wolnościową i pozytywistyczną historię, a muzeum Czerwca 56 można zwiedzić w 7,
      5 minuty. Przepraszam, ale ani turystów ani ludzi chcących zrobić coś poza
      zjedzeniem rogala/ wypiciem piwa nie przyciągniecie. To miasta wymaga
      radykalnego zarządzania i kogoś kto nie siedzi ciągle w stolicy wielkopolski bo
      ciągle u was zachwyt nad waszym miastem. A znam wielu młodych ambitnych ludzi z
      Poznania, którzy wyjechali albo do Berlina albo do Warszawy...A to bardzo źle.
      Przed wojną Poznań miał rolę państwowotwórczą, były 2 dzienniki opiniotwórcze
      ogólnopolskie, a dziś rola Poznania jest mniejsza niż trójmiasta czy Wrocławia.
      Nie wiem, ale życze Wam lepszego prezydenta i trochę intelektualnego fermentu !
      • Gość: fan zamku ZAMEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.08, 18:05
        No cóż, trudno spodziewać się kulturalnych fajerwerków, skoro CK Zamek jest tak
        skostniałą instytucją. Dobrze, że chociaż zagrały dobre zespoły na koniec, ale
        dzieje się na co dzień znacznie więcej w prywatnych klubach, niż w Zamku, który
        swoje fundusze w większości wydaje na utrzymanie własnych pracowników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka