opax
18.02.09, 21:42
Szlag mnie trafił, gdy dostałem z parafii kościoła rzymsko - katolickiego w
Poznaniu na Os. St. Żegrze życzenia w związku z 25 rocznicą ślubu. I nie o to
chodzi, że od 5 lat jestem rozwiedziony. Chodzi o to, że nigdy nie miałem
żadnego kontaktu z tą parafią. Nigdy nie przyjmowałem księdza po kolędzie -
mimo tego, że co roku nachalnie nagabują mnie informacją, że ksiądz będzie
chodził po kolędzie a w tym dniu zaglądają do mnie chłopcy - ministranci z
zapytaniem, czy przyjmę księdza. Zawsze odpowiadam, że nie życzę sobie wizyty
klechy w moim domu.
W jaki sposób mogę się pozbyć nachalności klechów, którzy usiłują wyłudzić
pieniądze? W jaki sposób spowodować, by nie prowadzili kartoteki mojego
mieszkania? Poradźcie.
Opax