Dodaj do ulubionych

Plan dla pl. Wiosny Ludów

IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.09, 20:16
Plan zabudowy pl Wiosny Ludów jest niedorzeczny.Czy z całego placu nie można
zrobić jednej wielkiej przestrzeni publicznej,z jedną centralną dominantą np
ekstrawagancką fontanną lub ciekawą instalacją jakiegoś artysty.Do tego mała
architektura, odpowiednia iluminacja i będzie cacy.Po co zabudowywać plac?
Obserwuj wątek
    • Gość: techno-log Re: Plan dla pl. Wiosny Ludów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 23:59
      Głupie pytanie. Dla zaspokojenia próżności władz, dla pieniedzy.
      Poznaniem nikt nie rządzi, Poznań jest zarządzany. Miasto powinno
      mieć wizjonerski plan stworzenia tej przysłowiowej "przestrzeni
      publicznej", stworzenia miasta do życia, a nie ogłaszać kolejne
      pseudokonkursy na zagospodarowanie kawałeczków. Marzeniem władców
      miasta Poznania jest powrót do wyglądu z lat dwudziestych -
      prowincjonalnego stutysięcznego miasta pruskiego z wąskimi ulicami.
      A kolejny pomysł do zrealizowania (na razie śpi bo kasa pusta) to
      obudowanie okolic Teatru Polskiego. Powietrza i rozsądnie
      zorganizowanej przestrzeni - tego potrzebujemy.
      Ps. Pomysł na parking jest schizofrenicznie sprzeczny z ideą
      eliminowania ruchu z centrum miasta. Jakiś szalony ekspert od ruchu
      wymyślił i niestety zrealizował, że jedyny wyjazd z centrum (Plac
      Wiosny Ludów) prowadzi wąziutką zastawioną samochodami ulicą
      Krysiewicza przy której jest Szpital dziecięcy.
      Apartamentowce - ww. Plac to doskonałe miejsce do mieszkania.
      Następne postawmy na w środku Kaponiery, albo na przedłużeniu dworca
      PKP.
      Pytanie: Czy zarządcy kończyli kursy partyjne czy szybkie szkoły
      byźniesu - efekt taki sam.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Dobra, dobra! To już było... [długie] IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 15:44
        Już byli tacy moderniści, którzy nam Poznań w latch 70-tych powyburzali, żeby
        robić na siłę kopię Moskwy, czy Paryża. Robiono tak z Warszawą, z Gdańskiem, z
        Wrocławiem, ze Szczecinem, robiono z częściami Budapesztu, robiono z
        Bukaresztem. Nie dziękuję.

        Wolę kameralność Amsterdamu, Brukseli, Londynu, Mediolanu, Rzymu, niż
        pretensjonalność współczesnych następców Hausmanna. Tak! Podobają mi się stare
        miasta pełne ciasnych, spokojnych uliczek, które w dzień tętnią rytmem ludzi
        pracujących w pobliskich biurach wpadających na kawę, a wieczorem do pubu, zaś w
        weekendy wypełnionych ludżmi chodzącymi na zakupy. Są ludzie, którzy chcą
        mieszkać w takich miejscach, a są inni, którzy wola wynieść się pod miasto. Przy
        szerokich arteriach, pustych, pozbawionych ludzi, a przepełnionych samochodami
        nikt nie chce mieszkać.

        Gość portalu: techno-log napisał(a):

        > Głupie pytanie. Dla zaspokojenia próżności władz, dla pieniedzy.
        > Poznaniem nikt nie rządzi, Poznań jest zarządzany. Miasto powinno
        > mieć wizjonerski plan stworzenia tej przysłowiowej "przestrzeni
        > publicznej", stworzenia miasta do życia, a nie ogłaszać kolejne
        > pseudokonkursy na zagospodarowanie kawałeczków.

        Zgadzam się, że wizji brak. Ale Twoja wizja była by zagładą charakteru Poznania.
        Poznań ma unikalne, największe w Europie jednorodne przestrzenie XIX wiecznego
        budownictwa eklektycznego - Centrum-Wildę-Łazarz-Jeżyce. I nie wolno ich
        zniszczyć, a trzeba odbudować.

        > Marzeniem władców
        > miasta Poznania jest powrót do wyglądu z lat dwudziestych -
        > prowincjonalnego stutysięcznego miasta pruskiego z wąskimi ulicami.

        A marzeniem ludzi zafascynowanych USA jest budowa wysokościowców na Wolnych
        Torach, które będzie widać z każdego punktu w mieście. Jak to mawiają Niemcy -
        "Nein Danke!"
        Jak takie coś wygląda łatwo zobaczyć we Frankfurcie nad Menem, mieście, które
        podobnie jak Wawa w 90% zostało zburzone i centrum tak zabudowano. Od lat
        70-tych władze trudzą się jak mogą by miastu przywrócić charakter miasta.
        Biura i nowoczesność TAK, ale w miejscach doskonale skomunikowanych i poza
        ścisłym centrum, np. na obrzeżach II ramy. Miejsce pod wysokościowiec Poznań
        Forum jest dobre. Koło niego niech powstają następne. I Poznań potrzebuje 3,4
        takie centra biurowe,z których łatwo tramwajem będzie się dostać do dzielnic
        mieszkalnych albo do prakingów park-and-ride. Nawet w Paryżu i Londynie La
        Defence, City i Doklands powstały w odległości 3-5 km od centrum.

        > A kolejny pomysł do zrealizowania (na razie śpi bo kasa pusta) to
        > obudowanie okolic Teatru Polskiego.

        I bardzo dobrze. To miejsca na architekturę najwyższej klasy. I powrót do
        odbudowania tkanki miejskiej zniszczonej podczas wojny. Jeśli nie czujesz, że
        tam czegoś brakujesz, to nie czujesz miasta, w którym mieszkasz. To JEST Europa,
        nie USA!!! Mamy przeszłość i tożsamość.

        > Ps. Pomysł na parking jest schizofrenicznie sprzeczny z ideą
        > eliminowania ruchu z centrum miasta. Jakiś szalony ekspert od ruchu
        > wymyślił i niestety zrealizował, że jedyny wyjazd z centrum (Plac
        > Wiosny Ludów) prowadzi wąziutką zastawioną samochodami ulicą
        > Krysiewicza przy której jest Szpital dziecięcy.
        > Apartamentowce - ww. Plac to doskonałe miejsce do mieszkania.
        > Następne postawmy na w środku Kaponiery, albo na przedłużeniu dworca

        Trzy sprzeczności w trzech zdaniach!
        1. w pierwszym krytykujesz pomysł budowania parkingu w strefie uspokojonego
        ruchu ją autoryzując, choć akurat parking tylko dla użytkowników budynku jest z
        nią zgodny.
        2. w drugim krytykujesz chwaloną wcześniej strafę ograniczonego ruchu, gdyż
        wylot przez Krysiewicza jest elementem koncepcji i skutecznie zmniejsza
        przepływowość ruchu w centrum. Poza tym - wyjazdy są dwa, Krysiewicza jest
        znacznie mniej używana niż Podgórna, główny wyjazd z tej części miasta.
        3. Jeśli krytykujesz centrum jako miejsce do mieszkania, to po kiego doczepiasz
        się do nieprzestrzegania organiczonej strefy postoju?

        Kompletnie nie rozumiem Twojej wizji i obawiam się, że jest sprzeczna
        wewnętrznie. W każdym razie, jeśli szukasz przestrzeni, to z pl. Wiosny Ludów
        przejdź się 1 km na północ na Cytadelę, albo 1 km na zachód nad Bogdankę. Tam
        jest przestzeń. A pozwól nam fascynatom starych miast cieszyć się ciasnotą.

        Poza tym przyjmij proszę do wiadomości, że są miasta, gdzie zaszczytem jest
        mieszkanie w centrum, w odległości 500 m od głównych punktów miasta. Mieszkania
        tam kosztują najwięcej i nie są wynajmowane turystom. Jeśli się zastanawiasz,
        gdzie mieszkają tacy idioci, to spieszę z podaniem, że spora część
        najzamożniejszych mieszkańców mieszka w centrum: Wiednia, Berlina (od ok. 1995),
        Monachium, Bolonii, Florencji, Rzymu, Treviso, Verony, Vicenzy, Parmy,
        Mediolanu, Genewy, Zurychu, Brukseli, Hagi, Amsterdamu, Londynu, Kopenhagi i
        Sztokholmu. I mieszkańcy ci nie potrzebują apartamentowców z ochroną i wysokimi
        płotami pod napięciem mimo, że należą do elit finansowych, a Polska jest krajem
        o najniższej przestępczości w Europie.
    • Gość: Adamo Plan dla pl. Wiosny Ludów IP: *.adsl.inetia.pl 06.03.09, 01:07
      Rozumiem, choć absolutnie nie popieram ekonomicznych argumentów władz miasta.
      Znów widać, że interes społeczny zdecydowanie różni się od ekonomicznego.

      To, że przed Wojną występowała tu zabudowa, nie oznacza że na siłę trzeba do
      tego wracać.
      Większość Poznaniaków przyzwyczaiła się do tej przestrzeni (choć dziś zaniedbanej).

      Ładnie urządzony skwer wpisywałby się w ciąg odświeżonej ulicy Podgórnej, a
      zabudować można by narożnik placu, gdzie funkcjonuje parking (przy ul. Wysokiej).

      Poza kwestią podziału przestrzeni publicznej/prywatnej, denerwujący jest
      następujący fakt.
      Od lat narzeka się, że w centrum brakuje nowoczesnych, podziemnych parkingów, a
      aut przybywa. Szykuje się latami plany podkopywania rynków (np. Bernardyński,
      Wielkopolski) parkingami podziemnymi, ale poza finansami, przeszkadza opór kupców.
      Dlaczego więc, zamiast zaprojektować pod pl. Wiosny Ludów parking podziemny,
      przykrywając go ładnym skwerem, forsuję się koncepcję zabudowania go kolejnym
      budynkiem, który dodatkowo przyciągnie do centrum kolejne dziesiątki aut (a
      wiadomo, że standardowe parkingi pod biurowcami projektowane są na 20-30%
      samochodów, które dany budynek "obsługują"), "resztą niech się martwi miasto"...

      Brak słów...
      Czy naprawdę, znów dla kilku(nastu) milionów złotych, poświęci się część
      przestrzeni publicznej, idąc linią najmniejszego oporu, czyli zalewając betonem?
      Jakieś statyczne jest to podejście władz...
      Może najwyższy czas mocno przewietrzyć gmach na pl. Kolegiackim?:)
      • campo.di.fiori Re: Plan dla pl. Wiosny Ludów 06.03.09, 20:59
        > Większość Poznaniaków przyzwyczaiła się do tej przestrzeni (choć dziś zaniedbanej)

        g... prawda, ja się nie przyzwyczaiłem

        > Dlaczego więc, zamiast zaprojektować pod pl. Wiosny Ludów parking podziemny,
        przykrywając go ładnym skwerem, forsuję się koncepcję zabudowania go kolejnym
        budynkiem, który dodatkowo przyciągnie do centrum kolejne dziesiątki aut (a
        wiadomo, że standardowe parkingi pod biurowcami projektowane są na 20-30%
        samochodów, które dany budynek "obsługują")

        to może kiedyś zobacz w ilu procentach zajęty jest parking pod Kupcem, cały cza
        świeci się światełko "parking wolny"

        P.S.
        Lubię wąskie uliczki w centrach miast, jak zachce mi się przestrzeni jadę w
        góry, albo do lasu.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Brawo! IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 15:59
          Ja tak krótko i treściwie nie potraffię ;-)

          campo.di.fiori napisał:
          > > Większość Poznaniaków przyzwyczaiła się do tej przestrzeni (choć dziś zan
          > iedbanej)
          >
          > g... prawda, ja się nie przyzwyczaiłem

          Większość Polaków przyzwyczaiła się do ubytku po wyrwanym zębie. Tym też się
          różnimy jeszcze od Europejczyków. Takie widoki są częste za to w Azji.

          > > Dlaczego więc, zamiast zaprojektować pod pl. Wiosny Ludów
          > parking podziem
          > to może kiedyś zobacz w ilu procentach zajęty jest parking pod Kupcem, cały cza
          > świeci się światełko "parking wolny"

          Mieszkańcy zapełnią swoje miejsca w 100%. A pracownicy małych biur w 30%, czyli
          szefowie, adwokaci itd. Zaś inni pracownicy niech do centrum przyjeżdżają
          tramwajem. I taniej, i szybciej, i bardziej ekologicznie. Oczywiście w brodę
          będzie pluć sobie ktoś kto się wybudował pod miastem. Ale nie płaci on już
          podatków w mieście, więc miasto nie ma pieniędzy by się o niego martwić... Może
          niech wymusi na wójcie swojej gminy sfinansowanie przedłużenia linii tramwajowej?

          > P.S.
          > Lubię wąskie uliczki w centrach miast, jak zachce mi się przestrzeni jadę w
          > góry, albo do lasu.

          Centrum 1000-letniego miasta powinno wyglądać jak centrum 1000-letniego miasta,
          a nie jak Moskwa.
          • Gość: my z posen Re: Brawo! IP: *.icpnet.pl 08.03.09, 15:01
            No widzisz, czasem się z moi zgadzasz.
            :))
          • eli63 Garaże i jeszcze raz garaże 15.03.09, 22:13
            Podstawową sprawą jest zapewnienie centrum garaży podziemnych i pl. Wiosny Ludów
            jest jednym z ostatnich miejsc, które mogą być na to wykorzystane. Mówię o
            garażach ogólnodostępnych. To nie ma nic wspólnego ze strefą ograniczonego
            postoju. Po prostu w centrum nie ma miejsca na samochody dla mieszkańców
            centrum. Po zamknięciu sklepów, nadal nie ma gdzie zaparkować. Bez parkingów,
            nasze centrum nie odzyska świetności. Kto dziś zamieszkuje przyrynkowe
            kamienice? Biedota, że użyję dosadnego słowa.
            Czy piszący powyższe posty, a tak miłujący historyczne centrum Poznania, byliby
            gotowi zamieszkać w kamienicy na Wrocławskiej czy Szymanowskiego? Nie. A głównym
            powodem byłoby to, że nie ma gdzie zaparkować.
            PS. Parking w Kupcu ma zaporową stawkę 5 zł za godzinę, bo Kupcowi nie zależy na
            tym żeby ktokolwiek tam parkował, oprócz tych, dla których zostawić 10-15 zł
            jednorazowo nie stanowi problemu. Stawki za parking koło szpitala na Krysiewicza
            są identyczne.
            Dlatego centrum pozostanie krainą penerów.
    • Gość: alex Plan dla pl. Wiosny Ludów IP: *.icpnet.pl 06.03.09, 19:18
      chcemy skwerów i parków w centrum! a nie ciagle beton! w dodatku w marnym architektonicznie wykonaniu.

      BTW plac wiosny ludow jest chyba najbardziej spieprzonym kawalkiem centrum poznania jesli chodzi o projektanckie pokraki tam stojące

      boszsz!
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Plan dla pl. Wiosny Ludów IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 16:09
        Zgoda. Kupiec kiepski, narożnik Podgórnej/Sw.Marcin poprawny. Mam nadzieję, że
        narożnik Krysiewicza/Półwiejskiej będzie ciekawy (był juz taki, ale
        zleceniodawca była pieniaczem). Ale tak to jest jak władze miasta puszczają
        wszystko na żywioł. Ja wpływałbym na inwestora by stworzył kupił porządny
        projekt, wsparł bym konkurs architektoniczny. Są miasta, gdzie władze to
        potrafią i chcą. Poznańskie władze Grobelnego mają podejście olewackie.
    • Gość: zed A ja sie zastanawiam - co z prawem do własności ? IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 14:18
      Skoro plac ma prywatnych właścicieli, to jakim prawem "miasto"
      decyduje co tam ma być zbudowane i jak zabudowane.
      A może najpierw należałoby to uzgodnić z właścicielami?
      Może chociaż z nimi porozmawiać?
      Później znowu będzie, że znajdzie się właściciel, który się nie
      zgodzi by ktoś za niego decydował o jego własności i będzie druga
      buda z kurczakami, a na właścicielu (który słusznie ma prawo
      decydować o swojej własności) będzie się psy wieszać, że burak, że
      blokuje rozwój mista, itd - tylko, że zamiast na początku ustalić
      zasady gry to właścicieli stawia się przed faktami dokonanymi.
      A może tak zadecydujmy, co wybudować na działkach Grobelnego,
      Kruszyńskiego i Frankiewicza? A potem zaproponujemy im jakiś "teren
      zastępczy". Na pewno sie ucieszą...
      • Gość: Włodek z Grunwaldu pawo własności...jest IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 16:04
        I jak każde prawo jest ograniczone wolności innych. A miasto i jego plany to
        plany nas wszystkich jako wspólnoty. Jeśli ktoś będzie wałkoniem jak pan B od
        kurczaków, to nic na to nie poradzimy. Czas tylko wprowadzić podatek od wartości
        nieruchomości, tzw. katastralny, gdyż Polska jest wśród nielicznych w OECD,
        które tego podatku nie mają. Pan B musząc płacić spory podatek za wart sporo
        grunt, na który nie zarobiłby kurczakami, czy pseudo-parkingiem zastanowiłby się
        szybko jak znaleźć chętnego wspólnika do inwestycji, albo by się gruntu pozbył.
        • Gość: nie zaloguje się Czyli prawo własności nie jest prawem IP: 195.20.110.* 09.03.09, 08:27
          I jeżeli Ty coś posiadasz, a ktoś inny stwierdzi, że to co Ty
          posiadasz jest potrzebne innym ludziom, co tego czegoś nie mają - to
          zamiast tamci sobie to coś kupić to można Tobie to coś zabrać i dać
          innym.
          Pięknie.
          Dobrze, że w tym kraju są jeszcze w miare niezawisłe sądy.
          Nie pochwalam tej budy z kurczakami, ale skoro Pan B wygrywa sprawy
          przed sądami, to znaczy, że prawo własności jest więcej warte niż
          Tobie się wydaje, a zanim ktoś zacznie zagospodarowywać teren
          należący do kogoś innego - to najpierw powinien zapytać o zgodę i
          zdanie właścicieli.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu tradycyjnie krytykuję Grobelnego, ale tu pochwała IP: *.icpnet.pl 07.03.09, 15:49
      Centrum miasta niech wróci do wyglądu jak je widział urbanista. Czas zamknąć
      etap wojny. A krytycy niech się może doszkolą z historii architektury i
      urbanistyki, wybiorą się zobaczyć kilkanaście równie starych jak Poznań
      europejskich miast, a potem myślą nad miejscami, gdzie w Poznaniu lokować
      nowoczesne rozwiązania planistyczne. Centrum musi być centrum. Polska jest
      krajem tak ubogim w świadectwa przeszłości, że 200-letnie założenie
      urbanistyczne będące jednym z elementów tożsamości trzeba chronić.
      • campo.di.fiori Re: tradycyjnie krytykuję Grobelnego, ale tu poch 08.03.09, 15:00
        Mam nadzieję, że masz nza myśli p. Czarneckiego
        • wlodekzpoznania Re: tradycyjnie krytykuję Grobelnego, ale tu poch 09.03.09, 09:13
          Oświeć mnie kim jest pan Czarnecki? Chwalę (bardzo rzadko niestety) tych ludzi
          spośród kierujących miastem, którzy potrafią przeciwstawić się ogólnej tendencji
          w jaką wprawił miasto zarząd prezydenta Grobelnego. Ludzi, którym się jeszcze
          coś dla miasta chce. Z reguły takich (wielu, wielu takich) można znaleźć wśród
          obywateli, nie_urzędników. Natomiast zarząd jest bierny w trosce o miasto, albo
          podejmuje szkodliwe decyzje.

          Choć kolejny wyjątek z ostatnich tygodni to prezydent Kruszyński i jego decyzja
          o wstrzymaniu zaangażowania w budowę wiaduktu na Plewiska, który mieszkańcom
          miasta do niemal niczego nie jest potrzebny
          Teraz korzysta z niego 45% Poznaniaków, w pozostałej części służy mieszkańcom
          gmin Dopiewo <Skórzewa, Wysogotowa, Palędzia, Dąbrówki> oraz Komorniki
          <Plewiska, Komorniki, Wiry>. Natomiast po rozbudowie Głogowskiej, która jest na
          ukończeniu oraz po zbudowaniu III ramy od Głogowskiej do Grunwaldzkiej na 2012 z
          tego wiaduktu korzystać będzie może 15% Poznaniaków, gdy gminy Komorniki i
          Dopiewo oczekują od Poznania pokrycia większości kosztów budowy. A miastu
          potrzebne są inwestycje drogowe nawet w samym centrum, czy inwestycje w
          tramwaje, zamiast ułatwiać mieszkańcom przenosiny na peryferia i dalsze
          zubażanie budżetu miasta.
          • Gość: my z posen Raczej kim był IP: *.icpnet.pl 09.03.09, 20:36
            Władysław Czarnecki...
            zawdzięczamy Mu np. układ uliczek na Sołaczu i wiele więcej,
            no ale, jednak trzeba w posen mieszkać wiele lat, by kojarzyć....

            P.S.
            Zmyliło mię to, żeś użył słowa Urbanista niechcący, a ten Pan był właśnie
            Urbanistą...
            • Gość: posener Re: Raczej kim był IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 11:01
              Zawdzięczamy mu rzeczywiście bardzo wiele (dobrego), ale akurat nie układ
              uliczek na Sołaczu. To tak gwoli ścisłości.
              • Gość: my z posen Re: Raczej kim był IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 18:25
                Zauważ, że Steuben pracy nie dokończył, a dokończył to, no właśnie... kto?

                P.S.
                Ponad rok mieszkałem vis-a-vis will Steinbacha, tuż koło kościoła Św. Anny.
                Przyznaję, że w plombie, która zajęła pół tego ładnego ogrodu, ale poranny widok
                na oświetloną słońcem willę, pergole i po lewo prawdziwą wozownię z (jak mniemam
                mieszkaniem dla chaffeaure'a i jego zapewne żony, gospodyni domu) napawała
                porannym optymizmem.
                :)

                --
                "Patrioci zawszę mówią o umieraniu za kraj, a nigdy o zabijaniu za kraj."
                /Bertrand R./

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka