nnatasza 01.04.09, 18:31 Dziewczyny, mam pytanie odnośnie dra Puacza: czy u którejś z Was był przy porodzie? Jak się spisał? Czy maiłyście zzo, no i oczywiście za ile ? Będę wdzięczna za wszelkie informacje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
whitepaco Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 03.04.09, 20:28 Jezuuuuuuu dziewczyny przestańcie!!!! Narzekacie na służbę zdrowia a same spiralę nakręcacie! Tak zapłać i na pewno lepiej Ci poród odbierze. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
nnatasza Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 11:32 whitepaco - jeżeli nie masz nic do napisania w temacie, to po co te komentarze? Nie pytam czy płacić i nie narzekam tez na służbę zdrowia. To mój drugi poród i poprzedni też miałam ze swoim lekarzem. Moja decyzja i mój problem - nic ci do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
whitepaco Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 17:10 Jak jesteś już doświadczona pod tym względem i zapewni Ci to komfort to najlepiej uzgodnić to z lekarzem i jego przede wszystkim o to zapytać ;-)) Ja Tobie napiszę np. że wziął 4000 zł i był rewelacyjny!!I co? Zapłacisz ? Bo naprawdę warto ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nnatasza Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 18:07 Przecież naturalne jest to, ze będę rozmawiać o tym ze swoim lekarzem. Ale forum to wymiana doświadczeń, prawda? Chciałabym poznać opinie dziewczyn, które u TEGO lekarza rodziły. Może jest nie słowny i nie przyjeżdża, gdy np.rodzisz w nocy, może nic nie robi wyręczając się położna, a kasę bierze. Jest mnóstwo rzeczy, których on sam mi nie powie. Interesują mnie właśnie subiektywne odczucia osoby, która urodziła dziecko przy tym lekarzu i tyle. Pozdrawiam i życzę więcej dystansu. Odpowiedz Link Zgłoś
toffix Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 18:39 Kobieto, zastanów się, co robisz. Forum to jest wymiana doświadczeń, ale kto się na forum chwali, że popełnił przestępstwo? I jeszcze wkopuje lekarza, który też popełnił przestępstwo. Bo to jest przestępstwo. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
nnatasza Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 20:03 Nie popadajmy w paranoję (jest pełno postów dotyczących zarówno położnych i lekarzy), poza tym skoro ja godzę się zapłacić daną kwotę lekarzowi za obecność przy porodzie , a on od niej odprowadza podatek, czy to jest przestępstwo? Nie wiem, nie dyskutuję. Wiadomo, że asysta "swojego" lekarza, bądź położnej jest powszechna. Najważniejsze są dla mnie doświadczenia dziewczyn dotyczące tego lekarza (mogły przecież trafić na jego dyżur). Cenę poznam i tak sama. Toffix, po co ten wzrost ciśnienia i złośliwość? Wesołych świąt, kobieto. Odpowiedz Link Zgłoś
maggi111 Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 21:29 Uważam,że wymiana doświadczeń i ogólnych wiadomości na forum jak najbardziej powinna mieć miejsce. Natomiast wymienianie nazwisk i kwot jest nie w porządku. Wkopujemy i lekarzy i położne. Nie bardzo rozumiem o jakim podatku tu mowa. Spodziewasz się faktury albo rachunku? Odpowiedz Link Zgłoś
toffix Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie, jaki koszt 05.04.09, 22:48 No właśnie, pierwsze słyszę, żeby w "państwowym" szpitalu lekarz świadczył prywatne usługi i wystawiał za to faktury. Gdybyśmy mówiły o prywatnym szpitalu i kosztach, jakie tam trzeba ponieść za asystę "swojego" lekarza przy porodzie to nie mówiłabym o przestępstwie. Póki co, o ile mi wiadomo, takie zdarzenia to lewizna i nikt za to podatku nie płaci. Jest to zwykła łapówka i jest karalne. Co więcej, jak zauważył już ktoś wcześniej, ma wpływ na jakość usług "państwowych", niestety zły wpływ. Podniesienie ciśnienia w moim przypadku jak najbardziej wskazane. Dziękuję za życzenia świąteczne i również życzę wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
suede.shoes whitepaco,toffix 06.04.09, 07:29 Szacunek, kobiety. Bo dotychczas wydawalo mi sie, ze chyba jako jedyna w Poznaniu uwazam placenie lekarzowi/poloznej (na lewo, bez faktury) za przestepstwo:/ PS. A ze tak swiatecznie sie w tym watku zrobilo, to wesolych swiat wszystkim:P Odpowiedz Link Zgłoś
toffix Re: whitepaco,toffix 06.04.09, 10:18 Dzięki za wsparcie, myślałam, że zaraz tu mnie za to zjedzą. Już kiedyś był tu taki wątek, gdzie wywiązała się na ten temat dyskusja. też wtrąciłam swoje trzy grosze. Trzeba jednak pamiętać, że to, o czym piszemy to JEST obiektywnie przestępstwo. Nasza opinia nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
whitepaco Re: whitepaco,toffix 06.04.09, 15:30 Jeżeli chodzi o działaność prywatną lekarzy to jest "wolna amerykanka" i nie wierzę,że uczciwe podchodzą do sprawy i rozliczeń. Ja za każdy dodatkowo zarobiony grosz muszę odprowadzić podatek.Lekarze też - jeżeli mają zarejestrowaną działalność ale problem w tym,że nikt ich nie kontroluje i nikt nie wie i nikt do tego nie dojdzie bez odpowiednich regulacji ile powinni tego podatku odprowadzić.Czy ktokolwiek z nich podaje faktyczną liczbę przyjętych osób?? Na pewno nie! I tu jest problem. Dlaczego inni mogą mieć kasy fiskalne a oni nie? Nnatasza napisała,że jak ona mu zapłaci za poród to on się z tego rozliczy ????Gdzie i komu? Wykorzysta dodatko sprzet państwowy i leki państwowe a ona będzie wdzięczna,że fachowo się nią zajął. I to mnie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
nnatasza Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie 06.04.09, 19:58 Dziewczyny, prawda jest taka, że najlogiczniejszym dla mnie by była możliwość "doubezpieczenia się" - czyli rzecz, o której w naszym Państwie mówi się od dawna. Skoro kogoś stać na to i godzi się z płaceniem wyższej składki za komfort - np. asysta własnego lekarza, obecność anestezjologa i zzo za opłatą. Zadowolone by było Państwo (wyższe wpływy z podatków), szpital, lekarz i pacjent. Zgadzam się z większością przytoczonych argumentów - jedyne co mnie poddenerwowało to forma wypowiedzi. Czy dyskusja musi zawsze osiągać taką temperaturę? Wiem, że horomony w nas buzują :), ale mam wrażenie (i nadzieję zarazem), że część dziewczyn twarzą w twarz zinną osobą w ten sposób nie rozmawia. Pytanie jest faktycznie głupie - właśnie ze względu na możliwość wkopania niechcący własnego lekarza. Za to przepraszam, ale z możliwości obecności swojego lekarza przy porodzie nie zrezygnuję - może wyjściem będzie właśnie poród w prywatnej klinice. Wątku zlikwidowac się niestety nie da - chyba, że któraś ma wiedzę i w tym temacie :) Pozdrawiam Natasza Odpowiedz Link Zgłoś
suede.shoes Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie 06.04.09, 22:03 nnatasza napisała: > Dziewczyny, prawda jest taka, że najlogiczniejszym dla mnie by była możliwość > "doubezpieczenia się" - czyli rzecz, o której w naszym Państwie mówi się od > dawna. Skoro kogoś stać na to i godzi się z płaceniem wyższej składki za komfor > t > - np. asysta własnego lekarza, obecność anestezjologa i zzo za opłatą.< No pewnie, takie coć to by inna bajka była i pierwsza bym z tego korzystała przy nastepnym porodzie. Ale cóż, widocznie szpitalom i lekarzom opłaca się tak jak jest teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
toffix Re: dr Puacz - obecnosc przy porodzie 06.04.09, 22:15 Zgadzam się - może gdyby nie mieli tej całej lewej kasy to doczekalibyśmy się dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeń. Wówczas i ja chętnie bym skorzystała. I moje dodatkowe świadczenia byłyby legalne, opodatkowane i bez szkody dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś