Dodaj do ulubionych

mit wschodniej i zachodniej Polski

15.06.09, 17:55
tu w Poznaniu jest niesamowity mit wschodniej i zachodniej Polski ,
wschodnią uwaza sie za biedna zachodnia za bogatą . Tylko jak to ma sie
do tego ze jak wjezdzasz do Rzeszowa od strony Krakowa to piekna
szeroka rowniutenka droga , szeroka, sam Rzeszow czysciutki i bogaty ,
to samo w Przemyslu czy Lublinie natomaist zachodnie miasteczka w
zachodniej Polsce to raczej bida oprocz Lubina i Glogowa . Gorzow Wlk
czy Legnica o wiele gozrej prezentuja sie niz te miasta na wschozdie .
Skad wiec tem mit biedy na wschodzie i bogactwa na zachodzie?
Obserwuj wątek
    • Gość: RAF Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.09, 18:18
      kefutde napisała:

      Gorzow Wlk czy Legnica o wiele gozrej prezentuja sie niz te
      miasta na wschozdie. Skad wiec tem mit biedy na wschodzie i bogactwa
      na zachodzie?


      To proste - miasta, które wymieniasz leżą na tzw Ziemiach
      Odzyskanych, zasiedlonych po wojnie ludnością z wschodnich kresów II
      RP - a więc tych którzy pochodzą z terenów jeszcze dalej na Wschód
      niż Rzeszów, Przemyśl czy Lublin. Oni zasiedlając te niegdyś zadbane
      tereny doprowadzili je do stanu jaki obecnie widzimy.

      Nie do końca to też jest wina tych ludzi - ostatecznie przez całą
      komunę straszono ich powrotem Niemców - co zesztą niektórzy czynią
      do dzisiaj - co prowadziło do poczucia tymczasowości i raczej
      wegetacji - nie na swoim, niż do poczucia bycia prawdziwym
      gospodarzem ziemi na którą rzuciły wichry historii
      • Gość: olsztyniak Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: 91.104.99.* 16.06.09, 00:37
        Swieta prawda to co napisales.To samo dotyczy Olsztyna
        • Gość: Włodek z Grunwaldu mit wiejski? IP: *.icpnet.pl 17.06.09, 20:31
          Zastanawiając się nad tymn wydaje mi się, że tak właśnie jest. Nie sposób nie
          dostrzec potężnej różnicy w gospodarce wsi tych obszarów. Oczywiście złożoną
          kwestię ziem poniemieckich już wspomniano (wystarczy przypomnieć sobie Wrocław
          jeszcze dziesięć lat temu, ale też zobaczyć Wrocław dziś, miasto, które w
          większości względów dogoniło już Kraków, czy Trójmiasto).
          Tym bardziej wydaje mi się to prawdopodobne, że mimo pochodzenia 20-25%
          społeczeństwa od drzew szlacheckich, to społecznie, materialnie przez generacje
          zdecydowana większość społeczeństwa żyła życiem chłopskim z takowymi
          odniesieniami. A utrata korzeni to dobre kilka pokoleń pracy.
          Oczywiście wciąż nie da się niezauważyć różnicy w PKB między zachodnimi
          Poznaniem, Bydgoszczą, czy Gdynią, a Kielcami, Białystokiem, czy Lublinem. Ale
          różnice regionalne w Polsce są mniejsze i to znacznie niż w wielu krajach
          Zachodniej Europy. W końcu my Wielkopolanie już ładnych parę dekad na to płacimy
          ;-) I na zdrowie! To nie boli. Boli za to, że płacimy też na Warszawę.
      • Gość: olsztyniak Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: 91.104.99.* 16.06.09, 00:37
        Swieta prawda to co napisales.To samo dotyczy Olsztyna
      • Gość: IDF Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: *.chello.pl 17.06.09, 23:01
        Ty cfaniaku,pochodzący bezpośrednio od Piastów wielkopolskich,
        powiedz lepiej ile nakradli na Śląsku i Pomorzu rdzenni poznańscy
        czy mazowieccy szabrownicy i złodzieje,napisz ile wywieźli.Przez
        całe lata komuny nikt złotówki nie dał na "ziemie wyzyskane" a teraz
        niektórzy się dowartościowują.Proszę oszczędź analiz.Kolega z
        Rzeszowa ma kompleksy i szuka pocieszenia a ty wyjeżdżasz z tekstami
        o wyższości jednych nad drugimi.
        Jeśli kogoś wkurza podział zachód vs wschód, to z pretensjami do
        bezmyślnych mediów i durnych redaktorów, bo tylko tam słyszę o
        takim "kryterium".Jeżdze po Polsce i koszmarne miejsca widuję
        wszędzie,widzę także,że przybywa schludnych i zadbanych miast,
        niezależnie od regionu.Nie twórzcie wojenek i nie posługujcie się
        głupimi stereotypami.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu "cfaniak" IP: *.icpnet.pl 19.06.09, 19:41
          Wyklarujmy dwie rzeczy:
          - Różnice jeszcze po drugiej wojnie między wschodem i zachodem były ponoć
          uderzające, dziś są jeszcze widoczne. Moja rodzina została wywieziona do GG pod
          Garwolin. Trochę relacji też osobistych poznałem. Ale to nie jest tworzenie
          barier, lecz stwierdzanie faktów. Różnice w pkb są do dziś uderzające, lecz
          skutecznie niwelowane. A wypowiedź RAF to egzemplifikacja powiedzonek opartych
          na stereotypach.
          - Poznań i Wielkopolska nikogo nie szabrowała, ale po dziś dzień od 90 lat
          dokłada sowicie do rozwoju całej Polski. I jako do niedawna najzamożniejsi się
          nie skarżymy. Ale pisanie tak jak to ująłeś jest plugawe, więc lepiej cofnij to
          co napisałeś, inaczej sam utrwalasz fałszywy stereotypowy obraz "zazachodniaka".
          • Gość: IDF Re: "cfaniak" IP: *.chello.pl 20.06.09, 12:59
            Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):
            > Wyklarujmy dwie rzeczy:
            Jestem za.
            > - Różnice jeszcze po drugiej wojnie między wschodem i zachodem
            były ponoć
            > uderzające, dziś są jeszcze widoczne.
            Nie interesuje mnie bezmyślna, obstrukcyjna dyskusja na temat, gdzie
            jest więcej linii kolejowych lub połączeń drogowych itp.Niech sobie
            ludkowie z Lubelszczyzny czy Małopolski z mozołem budują swoją małą
            ojczyzne, a ja będe cieszył się ich sukcesami.
            > A wypowiedź RAF to egzemplifikacja powiedzonek opartych
            > na stereotypach.
            Wypowiedź >raf<, to bełkot śremskiego humanisty,świadomie lub nie
            powtarzany za bolszewicką propagandą.Oczywiste przecież,że ludzie
            wypędzeni z własnej ziemi i majątków na wschodzie byli najgorszymi
            wrogami systemu i sojusznika cccr.Trzeba było rozpowszechnić
            kłamstwa i oszczerstwa, że mieszkali w ziemiankach i są ostatnią
            hołotą.
            > - Poznań i Wielkopolska nikogo nie
            szabrowała,
            Tak, to niewystępujący w duszach dumnych Wielkopolan,kłopotliwy i
            wstydliwy fakt.Rozumiem ,że masz stosowne źródła potwierdzające
            tezę,że żaden z przodków dzisiejszych mieszkańców Wlkp. nie wywoził
            z sasiedniego Dolnego Śląska czy Pomorza Zach. całych drzwi z
            framugami,okien, maszyn rolniczych i mnóstwa innych rzeczy, jak to
            powszechnie miało miejsce na ziemiach wyzyskanych.Nie zależy mi na
            tym,żeby kłuć Poznaniaków w oczy niewygodną historią lub tworzyć na
            forum poznań odpowiednie wątki.Reaguję tylko na teksty i postawe
            życiową czystej krwi potomka króla
            Przemysła.
            > więc lepiej cofnij to
            > co napisałeś, inaczej sam utrwalasz fałszywy stereotypowy
            >obraz "zazachodniaka"
            Nie muszę nic utrwalać ,siedzicie w steretypach po uszy,zobaczcie
            czasem dalej niz do Gostynia.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: "cfaniak" IP: *.icpnet.pl 20.06.09, 16:39
              Gość portalu: IDF napisał(a):
              > > uderzające, dziś są jeszcze widoczne.
              > Nie interesuje mnie bezmyślna, obstrukcyjna dyskusja na temat, gdzie
              > jest więcej linii kolejowych lub połączeń drogowych itp.Niech sobie
              > ludkowie z Lubelszczyzny czy Małopolski z mozołem budują swoją małą
              > ojczyzne, a ja będe cieszył się ich sukcesami.

              Rzecz nie w obstrukcji, a w ocenie poziomu cywilizacyjnego, gdyż to było tematem
              wątku. Pewne kwestie są mierzalne, łatwo ocenić. Ale zupełnie inną sprawą jest
              przydawanie im wartościowania, a takie wartościowanie może być bezemocjonalne,
              albo może służyć leczeniu kompleksów, czy poprawianiu sobie humoru po osobistej
              porażce itd, itd. Ludzie różni są, a nikt ideałem nie jest. Dokładnie tak samo
              jest z trollami z Twojego Wrocławia, którzy wchodzą tu na poznańskie forum
              hordami (przeciętnie raz na dwa tygodnie jest jakaś awantura) podając jedne
              prawdziwe argumenty, inne wydumane, ale nie ma to znaczenie, gdyż udowadniają
              sobie wyższość kosztem innych ludzi, a jedynym celem jest się dowartościować.
              Przykład? Dyskusji nie podlega, że Wrocław ma największy po Warszawie budżet w
              kraju (słyszałeś na pewno wrzawę jaką rok, czy dwa temu wywołała ta informacja w
              Gazecie Sawki), ale oczywiście odnieść to trzeba do faktu, że aglomeracja
              wrocławska jest jedną z najbardziej skupionych w Polsce (relatywnie niewielka,
              choć coraz większa, liczba ludzi i firm aglomeracji usadowiona jest pod
              miastem), gdy poznańska i warszawska są na przeciwległym biegunie.

              > > A wypowiedź RAF to egzemplifikacja powiedzonek opartych
              > > na stereotypach.
              > Wypowiedź >raf<, to bełkot śremskiego humanisty,świadomie lub nie
              > powtarzany za bolszewicką propagandą.

              Skrytykowałem wypowiedź RAFa, więc powtarzać się nie będę. Jednak pamiętam
              komunę i zapewniam Cię nie dyskryminowała ona ziem odzyskanych, nie stawiała
              Wielkopolski za wzór. Choć Wrocław był najmniej dofinansowanym z polskich miast
              za komuny (pewnie Cię zaskoczę,że drugim takim z dużych miast poszkodowanym
              przez brak centralnych inwestycji był Poznań), to jednak ziemie odzyskane
              dostały ogromne środki finansowe począwszy od lat 70-tych. Oczywiście można
              znaleźć przypadki zaniedbań jak Nowa Sól, czy Żagań-Żary, ale z drugiej strony
              wystarczy spojrzeć na skalę inwestycji w Jeleniej Górze, Zielonej Górze,
              Koszalinie czy Szczecinie. Już ponad dekadę temu któreś z ministerstw
              przygotowało takie opracowanie, na które w jakiejś publikacji powoływał się ktoś
              z poznańskiej AE. Niestety nie pamiętam już jaki to był tytuł.

              Oczywiste przecież,że ludzie
              > wypędzeni z własnej ziemi i majątków na wschodzie byli najgorszymi
              > wrogami systemu i sojusznika cccr.

              Stopień infdoktrynacji był wówczas (przynajmniej w Zielonogórskiem) bardzo duży,
              akceptacja systemu również wysoka.

              Trzeba było rozpowszechnić
              > kłamstwa i oszczerstwa, że mieszkali w ziemiankach i są ostatnią
              > hołotą.

              ?

              > > - Poznań i Wielkopolska nikogo nie
              > szabrowała,
              > Tak, to niewystępujący w duszach dumnych Wielkopolan,kłopotliwy i
              > wstydliwy fakt.Rozumiem ,że masz stosowne źródła potwierdzające
              > tezę,że żaden z przodków dzisiejszych mieszkańców Wlkp. nie wywoził
              > z sasiedniego Dolnego Śląska czy Pomorza Zach. całych drzwi z
              > framugami,okien, maszyn rolniczych i mnóstwa innych rzeczy, jak to

              Nie cwaniacz próbując ściągnąć dyskusję na boczny tor. Przestępczość była i jest
              wszędzie. Natomiast wywożenie to praktykowali przede wszystkim najpierw
              opuszczający Niemcy, a potem opuszczający Rosjanie (najpierw z firmy dziadka w
              zachodniej Wielkopolsce Niemcy wywieźli dwie żeliwne maszyny, a potem Armia
              Radziecka wywiozła resztę, gdyż już wrócili z Guberni). Zresztą nie pisz
              banialuk o wywożeniu czegokolwiek do Wielkopolski, gdzie szabrownicy mieli pod
              ręką majątki Niemców stanowiących przed wojna 30% ludności, czy na Mazowsze
              dokąd z ziem zachodnich jechałoby się przy ówczesnych środkach komunikacji 2-5 dni.
              Natomiast przy porównaniu regionów odpuść sobie zarzucanie czegokolwiek
              Wielkopolsce, która długo łożyła dużo więcej do wspólnej kasy niż do niej wpływało.
              Do tego antagonizujesz Wielkopolskę i Dolny Śląsk, co jest krótko mówiąc
              dziwactwem, gdy 30% mieszkańców Wrocławia pochodzi z Wielkopolski.

              > forum poznań odpowiednie wątki.Reaguję tylko na teksty i postawe
              > życiową czystej krwi potomka króla
              > Przemysła.

              Reaguj adekwatnie, a nie tak samo jak on.

              > Nie muszę nic utrwalać ,siedzicie w steretypach po uszy,zobaczcie
              > czasem dalej niz do Gostynia.

              Bardzo obiektywne stwierdzenie... Bardzo często jestem we Wrocku i znam miasto
              rzedkłbym dobrze.
    • lucyferciu Re: mit wschodniej i zachodniej Polski 15.06.09, 18:20
      kefutde napisała:

      > tu w Poznaniu jest niesamowity mit wschodniej i zachodniej Polski,
      > wschodnią uwaza sie za biedna zachodnia za bogatą .

      Nie masz wrażenia, że coś ci się we łbie poprzewracało?:P
      Większych bzdetów to już dawno nie czytałem.
    • Gość: mapo Coś w tym jest IP: *.icpnet.pl 17.06.09, 18:27
      Fakt, coś w tym jest. Poznaniacy często uważają Poznań i Wielkopolskę za
      region dużo bogatszy niż miejsca, w których nigdy nie byli, a które
      mogłyby ich nieźle zaskoczyć - np.ilością nowych domów, samochodów i dróg.
      A szkoda - zawsze warto najpierw widzieć, a potem wyrażać osąd.
      Faktem natomiast jest, że we wschodniej (choć jakże pięknej) Polsce jest
      rzadsza sieć połączeń kolejowych i szybkich dróg. Dlatego UE wpompuje w 5
      wschodnich województw kupę kasy.
      • Gość: hella Re: Coś w tym jest IP: *.icpnet.pl 19.06.09, 19:51
        ale bogactwo to nie tylko drogi i ilośc samochodów. tutaj raczej chodzi też o mentalność ludzi. nie da się ukryć, że jadąc na wschód od strony poznania to już jak się wjeżdża w dawne województwo koninskie to na wioskach, w obejsciach jest nieco gorzej niż w b. poznańskim, a już jak sie wjedzie w mazowieckie, albo kieleckie to masakra. co z tego, że drogi są wyremontowane, że wiecej samochodów jak nawet przy nowym domu jest jakoś tak zaniedbanie, a jeżeli chodzi o stare domy to zdecydowanie więcej jest chat (w dosłownym tego słowa znaczeniu) i chatynek niż w b. poznańskim i ogólnie w zach. Pl.

        jest takie powiedzenie "od konina azja sie zaczyna" i jadąc przez polskę i obserwując mijane wioski nie trudno zgodzić się z tym twierdzeniem. naprawdę róznice są zauważalne.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Coś w tym jest IP: *.icpnet.pl 19.06.09, 20:01
          Też byłem pod wpływem tego powiedzonka, dopóki moja znajomość wschodniej Polski
          ograniczała się do Warszawy, piotrkowskiego, skierniewickiego. Ale od kiedy
          przejechałem Wisłę i często tam zaglądam, to zdecydowanie tego nie potwierdzam.
          Nawet na wsiach, gdzie różnice widać najbardziej. Na Lubelszczyźnie, Podlasiu,
          czy Podkarpaciu gdzie gospodarstwa klepią biedę przez ogromne rozdrobnienie w
          rolnictwie niezwykle częstym widokiem są skromne domki, nawet drewniane, ale
          zadbane jak w Wielkopolsce, czy na Opolszczyźnie. Za to między Warszawą,
          Toruniem a Łodzią zdarza się nierzadko widzieć dobrze prosperujące rodziny (co
          widać po "atrybutach"), ale poziom dbałości jest znacznie niższy. A ziemie
          poniemieckie to melanż. Tak samo miasta. Takich dziur jak w Łodzi, czy Warszawie
          się w biedniejszych Olsztynie, czy Lublinie nie uświadczy.
        • Gość: mapo Re: Coś w tym jest IP: *.icpnet.pl 20.06.09, 19:40
          w lubelskiem jest pełno nowych domów i ja żadnych różnic "w obejściu" nie
          widzę w porównaniu z poznańskiem. Pensje są tam niższe, ale widzę, że
          wiele osób mimo to bardzo dobrze sobie radzi.
          > jest takie powiedzenie "od konina azja sie zaczyna" i jadąc przez polskę
          i obse
          > rwując mijane wioski nie trudno zgodzić się z tym twierdzeniem. naprawdę
          róznic
          > e są zauważalne.
          Dziś to powiedzenie świadczy tylko o ignorancji i zadufaniu w sobie
          mówiącego, o jego nieznajomości kraju, o zacofaniu mentalnym
          • Gość: Włodek z Grunwaldu powodów do samozadowolenia nie ma IP: *.icpnet.pl 20.06.09, 20:03
            Chyba niestety masz rację, że podstawowym problemem jest to, czy w postrzeganiu
            świata się korzysta z przekazów społecznych (rodzinnych/środowiskowych), czy
            własnych doświadczeń. Nie zgodzę się, ze w przeciętnej miejscowości różnic nie
            widać, ale na pewno nie jest to nic dramatycznego. W Poznaniu mamy mnóstwo
            przykładów narastającej bylejakości (nie potrafię tego nie skojarzyć z
            tumiwisizmem typowym dla rządów Grobelnego), rozjeżdżenia wszystkiego co się da
            przez samochody, rozdeptania trawników, wyklepania klepiski i ścieżek. Brzydoty
            w Poznaniu jest tak samo dużo jak w innych częściach kraju, nie jesteśmy jakoś
            szczególnie bardziej dbali o otoczenie w mieście. Jedynie pieniądze sprawiają,
            że więcej jest nowych chodników, trawników niż w innych miastach. W dzielnicach
            willowych każdy dba o trawniczek za płotem, ale dbałość o trawniczek przy
            chodniku to już tylko u niektórych. Na wsiach jest lepiej i to zdecydowanie.
            Widać wsie, gdzie sąsiad sąsiadowi zaczął znów udowadniać jak on to zadbać
            potrafi. Ale Poznaniacy wymagają reedukacji z idei estetycznego miasta. I nic
            nie zmienia, że gdzieś jest gorzej. Od Niemców, Austriaków, Szwajcarów,
            Francuzów i Anglików dzieli nas przepaść. Ale powodów do samozadowolenia nie ma.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu ranking miast - brawa dla Rzeszowa IP: *.icpnet.pl 19.06.09, 19:45
      www.przekroj.pl/pub/files/miasta_tabela_03.pdf
      forum.gazeta.pl/forum/w,67,96799476,96799476,Ranking_miast_w_Przekroju.html
      Ale także dla Olsztyna i Białegostoku. Bardzo przeze mnie lubiany Lublin wypadł
      przeciętnie. Jednak potwierdza się obraz Śląska, czyli regionu zaniedbanego,
      dającego dużo pkb, ale poza kwitnącymi gospodarczo Katowicami w większości
      jednak wymagającego rewitalizacji.
    • kolczasty_nemo Re: mit wschodniej i zachodniej Polski 19.06.09, 21:53
      To już przeszłość. Wielkopolska trochę przespała ostatnie 20 lat.
    • Gość: rzeszów Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: 82.160.117.* 19.06.09, 22:55
      fakty są takie: PKB na Podkarpacku jest niższy niż w dajmy na to wielkopolsce -
      to raz, drugi fakt: województwo podkarpackie rozwija się o 2-3 pkt procentowe
      wolniej niż województwa zachodnie. Ponadto bazą (o ile dobrze rozumuję) do
      wyliczania PKB jest obecny poziom rozwoju to 1% procent PKB więcej w
      wielkopolsce to nie to samo co 1 % PKB więcej na podkarpaciu. Dystans więc nie
      tylko że nie maleje pomiędzy regionami w polsce ale się wręcz pogłębia.
      To tyle co do liczb. Natomiast zgodzę się że "wizulalnie" podkarpackie wsie
      wyglądają o niebo lepiej niż na podlasiu,w łódzkim czy na mazowszu. Nie wiem z
      czego to wynika (może to jednak jeszcze pamiątka po zaborach - rosyjskim i
      austriackim) ale tak jest. Procentuje też brak większych migracji ludności co
      miało miejsce na tzw. ziemiach odzyskanych.
      • pan.nikt Re: mit wschodniej i zachodniej Polski 19.06.09, 22:58
        bo na Podkarpaciu mówili i mówia "ten wrócił ze "stanów" ten tam siedzi a ten sie wybiera"
        Ot cała prawda.
        • pan.nikt Re: mit wschodniej i zachodniej Polski 19.06.09, 22:59
          i tak jest od przynajmniej 100 lat
          • Gość: konrad Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 13:42
            Można rzec; ciepło, cieplej, gorąco.
            Fakt że na podkarpaciu PKB jest niższy nie oznacza że ludzie są
            biedniejsi bo kilkudziesiędzioletni zastrzyk zielonych procentuje do
            dzisiaj.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: mit wschodniej i zachodniej Polski IP: *.icpnet.pl 21.06.09, 23:56
              Nie mam doświadczenie z Podkarpaciem, gdyż pierwszy raz w zyciu zajrzałem tam
              dopiero w tej dekadzie. Jednak od ludzi stamtąd słyszałem, że dopiero otwarcie z
              Ukrainą wyrwało ich region z odwiecznej peryferyjności.
    • tutuna A to a propos cywilizacji 20.06.09, 17:19
      lub jej braku.... :-)))

      wyborcza.pl/1,87648,6713144,Co_sie_czai_na_rozstaju.html
      • tutuna Re: A to a propos cywilizacji 20.06.09, 17:20
        Nie wartościując oczywiście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka