Dodaj do ulubionych

Nowa trasa maratonu

30.06.09, 23:18
W imieniu mieszkańców os. Czecha i Rusa dziękuję za wsłuchanie się w ich
głosy, wreszcie nie będą nas zamykali w kordonie policji.
Obserwuj wątek
    • Gość: marcel Re: Nowa trasa maratonu IP: *.centertel.pl 30.06.09, 23:42
      od jakiegos czasu biegam, 20 km potrafie przebiec...maraton jest moim celem i megawyzwaniem, hehe nie wiem czy w tym roku sie do tego przygotuje no ale... mam pytanie gdzie moge sie zglosic ewentualnie czy sa jakies grupy biegaczy, z ktorymi mozna cwiczyc.pozdrawiam
      • Gość: zenek Tylko KB-maniac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 00:12
        Witaj marcel.
        www.kbmaniac.pl/
        O ile mnie nie myli, to Artur Kujawiński cytowany w notce, to słynny arti - szef
        KB-Maniaca.
        Poczytaj ich forum - to bardzo fajne chłopaki. I dziewczyny of korz.
        Spotykają się przy Malcie i czasem przy Rusałce.
        Bardzo ich polecam, chociaż z nimi nie biegałem. Ale to właśnie ta strona mnie
        zaraziła.
        Powinienem zakończyć - do zobaczenia na Maratonie, ale przygotowując się do
        tegorocznego biegu przeciążyłem kostkę i jestem wyoutowany, został mi w tym roku
        tylko rower.
    • Gość: cegla A tak naprawde zmiana trasy wynika z tego, ze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.09, 00:24
      odbywac sie bedzie przebudowa wiaduktu w Antoninku, a w dalszych planach -
      dewastacja okolic ul. Browarnej za pomoca 3 ramy
      • Gość: III rama nie tędy! ratujmy Antoninek i KobylePole przed III ramą IP: *.icpnet.pl 02.07.09, 06:27
        bo nam zabetonują ostatnie większe skrawki zieleni w okolicy Rataj,
        gdzie mieszka >100.000 ludzi. Przy Malcie to już beton wygrał:(
    • Gość: marek Nowa trasa maratonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 10:06
      To było niesprawiedliwe,że podczas maratonu tylko pół miasta było
      sparaliżowane. I dlatego teraz będzie prawie całe!
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Nowa trasa maratonu IP: 213.17.211.* 01.07.09, 10:28
      To się wypowiadaj za siebie a nie w imieniu wszystkich mieszkańców.
      Nie wszystkim to tak przeszkadzało.
    • Gość: biegacz cytadelowy jaki paraliz? IP: *.novum.amu.edu.pl 01.07.09, 12:11
      Nie przesadzajmy z tym "miejskim paraliżem". To raptem kilka godzin,
      jeden dzień w roku i jeszcze w niedzielę. A jakie korzyści!!
      Przecież to świetna, zdrowa forma promocji miasta. A nowa trasa temu
      sprzyja bo biegacze będą krążyć nie tylko jedną częścą miasta.
      Wreszcie prawidziwy poznański maraton! Malkontentom polecam się
      przyłączyć albo biegnąc albo kibicując. Po przbiegnięciu kilku
      kilometrów przechodzi zły humor i nerwy. Bieganie to świetna
      sprawa!!!!
      • lukask73 Raptem kilka godzin 01.07.09, 13:49
        Ostatnio jechaliśmy z małym dzieckiem w odwiedziny na os. Czecha. Z
        Estkowskiego nie pozwolili skręcić w JP2, mówili, że w Antoninku.

        W Antoninku nie pozwolili skręcić, mówili, że przez Swarzędz (sic!)

        W Swarzędzu, dzięki nowemu wiaduktowi kolejowemu i nowej ul.
        Kobylepole z Darzyboru do Szczepankowa udało się dojechać do trasy
        Kat. i przy os. Czecha na zjazd. Na zjeździe następni polucjanci
        każą jechać w lewo w stronę os. Lecha. Tam ostro zaprotestowałem (na
        żadnym z trzech dotychczasowych szlabanów nie było widać ani jednego
        biegacza). Pan polucjant okazał swe ludzkie oblicze i pozwolił
        skręcić w prawo (koło VW) z nakazem wjechania w osiedle w najbliższą
        uliczkę. Nie zapomniał przy tym dodać, że jeśli nie skręcę, to on
        powie następnemu stójkowemu, żeby dał mi mandat. Ot, charoszyj
        cieławiek, mogł zastrielit'.

        Ciekawe, jak sobie wyobrażasz czekanie w słońcu z małym dzieckiem (w
        samochodzie?), aż łaskawie nasi szybkobiegacze raczą przemierzyć
        wyznaczony im odcinek jezdni.

        Nota bene nie mam nic przeciwko bieganiu, nawet w maratonie, ale
        niech się to nie odbywa kosztem potencjalnie pół miliona pozostałych
        mieszkańców. Pamiętam, że kiedyś były strzeżone skrzyżowania ulic z
        trasą maratonu i jeśli przerwa między uczestnikami przekraczała 100
        metrów, przepuszczali po jednym samochodzie.

        A propos: czy bieganie po asfalcie i bruku nie nadweręża przypadkiem
        stawów?
        • Gość: pszem Re: Raptem kilka godzin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 14:28
          A nie mogłeś jechać w odwiedziny po maratonie???
          Nie wiedziałeś że będzie maraton?

          Po za tym źle pojechałeś. O to nie możesz mieć do innych pretensji.
          Gdybyś ominął centrum i pojechał królowej Jadwigi. Przez rondo Rataje, na trasę
          katowicką, potem zjazd i na wiadukt nad katowicką i już byś był. Za wiaduktem
          była śluza.

          A jak był Tour de Pologne to pewnie chciałeś jechać z kolażami?
          • lukask73 Re: Raptem kilka godzin 02.07.09, 00:43
            > Po za tym źle pojechałeś. O to nie możesz mieć do innych
            pretensji.
            > Gdybyś ominął centrum i pojechał królowej Jadwigi [...]

            Warto przed takimi uwagami pomyśleć obiektywnie. 1. Nie miałem
            powodu, aby spodziewać się utrudnień. Nawet jeśli ten maraton odbywa
            się co roku, pomyślcie o przyjezdnych, którzy mogą nawet nie mieć
            szansy się dowiedzieć o takim lokalnym święcie, które porusza w
            zasadzie garstkę ortodoksów i - trzeba przyznać - parę tysięcy
            kiboli. 2. Jak się mieszka np. w rejonie Zawady - Główna albo
            przyjeżdża np. z Murowanej, trasa przez Kr. Jadwigi jest naprawdę
            mało intuicyjna.

            > A jak był Tour de Pologne to pewnie chciałeś jechać z kolażami?

            Owszem, często mam w bagażniku albo na siedzeniu jakieś kolaże,
            najczęściej robione w przedszkolu przez moją pociechę.
        • mhadau1 Re: Raptem kilka godzin 01.07.09, 15:20
          A dlaczego postanowiliście jechać w odwiedziny akurat w dniu maratonu? Przecież data jest ustalona na rok przed tym sportowym wydarzeniem?
          • lukask73 Re: Raptem kilka godzin 02.07.09, 00:35
            > A dlaczego postanowiliście jechać w odwiedziny akurat w dniu
            > maratonu? Przecież data jest ustalona na rok przed tym sportowym
            > wydarzeniem?

            A ty wiesz, którego w przyszłym roku będzie maraton? A kiedy zaczyna
            się jarmark? A MTP? A festiwal teatralny?

            I nie pouczajcie mnie, czym powinienem jechać i czy wolno mi wybrać
            na odwiedziny moment, który mi pasuje. Po to się buduje ulice, żeby
            jezdnią jeździć, a chodzić (i biegać) chodnikiem. A nie, żeby
            zastanawiać się, czy na jezdni spotkam blokadę Samoobrony, czy może
            prezia Fryzjera w galotach. Telewizora nie posiadam i wiedzę o tym,
            którędy wolno jechać, czerpię z ustawy Prawo o ruchu drogowym i w
            miarę świeżej mapy.

            Jeszcze raz powtarzam: nawet kilkuset zapaleńców (gratuluję
            wytrwałości i życzę sukcesów) nie może decydować o życiu
            potencjalnie pół miliona innych ludzi. Dzisiaj zajmują publiczne
            drogi, a jutro może się okazać, że zajmują twoje konto, ponieważ
            miastu akurat zabrakło pieniędzy na stójkowych, którzy nie pozwalają
            jechać jezdnią.

            Ciekawe, czy pozwolą mi zamknąć choćby jedną ulicę, jeśli będę
            chciał zorganizować darmowy pokaz np. profesjonalnych latawców. Jak
            wiadomo, latawiec musi mieć wiatr albo musi być ciągnięty przez
            biegnącą osobę. Najlepiej do tego się nadaje ul. Dąbrowskiego, bo
            jest długa i prosta. Żeby się dobrze rozpędzić, zacznę już na rynku,
            przed pomnikiem Jana Nepomuka.

            Co do tramwaju, to zwracam uwagę, że przejazd w niedzielę przez całe
            miasto to co innego niż podskoczenie do centrum w zwykły dzień w
            godzinach szczytu. Jeśli miasto będzie realnie wdrażać politykę
            priorytetu dla komunikacji publicznej, chętnie przyklasnę i
            przestawię się na tramwaj. Oczywiście wtedy na taką wyprawę będzie
            można zarezerwować o połowę mniej czasu niż dzisiaj. Na razie
            mobilizuję władze do ulepszania komunikacji kupując regularnie
            sieciówkę, jednak ograniczam się do korzystania z niej wtedy, gdy w
            zamian dostaję szansę na racjonalny czas przejazdu. Natomiast żonę w
            ciąży pozwolę sobie zapakować do samochodu zawsze, aby nie zdawać
            się na łaskę schamiałych gimnazjalistów, którzy po skoku na
            siedzenie udają niewidomych. OK?
            • mhadau1 Re: Raptem kilka godzin 02.07.09, 14:48
              28.03.2010 - odbędzie się III Poznański Półmaraton. Datę półrocznego maratonu poznamy pewnie zaraz po zakończeniu tegorocznego.
              Nigdy nie stałem w korku w związku z festiwalem teatralnym. Artyści raczej nie wychodzą na ulice.
              Jeżeli postanowisz zorganizować pokaz profesjonalnych latawców i dostaniesz wszystkie zezwolenia - to będę stał w korku. Jestem też przeciez kierowcą i często stoję w naszych korkach - np. z powodu inwazji zakupocholików na Galerię Malta.
              Ostatnio były prowadzone ćwiczenia ratownicze straży pożarnej, i innych służb ratowniczych - na obwodnicy poznańskiej. Jak ważne są takie ćwiczenia, jak pomocne w ratowaniu ludzkiego życia - nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Za wyjątkiem - kierowców tkwiących w korku. Ale co? Zrezygnować z nich? Przeprowadzić je w nocy, na pustej ulicy - to i karetki szybciej przeciez dojada na miejsce ćwiczeń? Uprzedzić kierowców? Chyba nie.
        • Gość: :) Re: Raptem kilka godzin IP: *.icpnet.pl 01.07.09, 16:48
          trzeba bylo tramwajem jechac a nie wozic zad samochodem, to co ze
          male dziecko, znam ludzi ktorzy samolotami podrozuja z nowordkami
          wiec nie jecz ze tramwaj to dla malego dziecka smiertelne
          zagrozenie. (a jesli jest chore to nie targac dzieciaka na przyjecia
          a zostac z nim w domu) PS. nie zaliczaj mnei do tego pol miliona
          potencjalnych mieszkancow, ktorzy mogliby potencjalnie jeczec jak
          ty. mnie to cieszy ze w miescie cos sie dzieje i ze chociaz przez
          jeden dzien sa tu miejsca wolne od samochodowego smrodu. tyle w tym
          temacie
          • Gość: Poznan Rataje Re: Raptem kilka godzin IP: *.microsoft.com 02.07.09, 10:08
            W Demokracji - kazdy ma prawo robić to co chce zgodnie z obowiązującymi
            przepisami prawa. Jeśli chce wyjechać samochodem mam do tego pełne prawo -
            płace podatki za to żebym jeździł ulicami. A nie musiał tkwić w domu -
            kiedy jest ładna pogoda i akurat mam ochote na wyjazd nad jezioro np. albo
            do znajomych jak przedmówca. Utrudnienia dla Rataj były ogromne - każdy
            kto chciał cos zrobić w tym czasie dobrze o tym wiedział.

            Może w końcu ktoś by zaplanował bieg w innej części Poznania - może
            Winogrady, Piątkowo - cytadela to takie piękne miejsce. :-)

            Pozdrawiam
    • skrot.myslowy A może by tak mapkę... 01.07.09, 13:16
      Panie Redaktorze!
      • Gość: pszem Nowa trasa jest GORSZA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 14:14
        Trasa maratonu powinna być ciekawa. Powinna pokazywać miasto. Co z tego że
        będzie szybsza jak będzie nudna?

        Do tego obawiam się że ta trasa jeszcze bardziej zablokuje miasto, a już
        wcześniej były problemy niedzielnym wyjazdem poznaniaków do hipermarketów.
        Straszne :-)
        • Gość: cytadelowy mapka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 16:13
          faktycznie by się przydała. A może z Wolnicy skręcić w Al.
          Marcinkowskiego, potem na plac Wolności za okrąglakiem w dół (można
          odpocząć trochę) do Placu Ratajskiego i dalej Niepodległości...
          Chyba w tym miejscu grupa się rozciagnię i nie będzie tłoku? A
          maratończycy wbiegną bardziej w miasto...
      • Gość: zenek Ale Kolega leniwy... ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.09, 16:07
        Mr. Googiel wypluwa to w 3 sekundy.
        www.marathon.poznan.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=10&Itemid=5
        • Gość: pszem Czy ktoś się chociaż przejechał rowerem tę trasę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 04:58
          Bo ja jeżdżę tam często.
          Nienawidzę Katowickiej bo jest pod dłuuugą górkę i do tego jest wietrznie, bo na wysokim wiadukcie. Jak mogę to omijam.
          Na 37km taki podbieg??? To będzie gorsze od Warszawskiej.

          Dolna wilda i droga dębińska są płaskie ale nuuudne. Ludzie będą tam zasypiać. Już tam kiedyś biegłem.

          Nie jestem przeciwnikiem zmian.
          Zmiana trasy jest potrzebna ale obawiam się że trasa w takim kształcie to strzelenie sobie w stopę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka