zupa_dnia 27.07.09, 23:08 Pisz panie Wybieralski mniej o wiele, ale lepiej. Jest Pan nie-do-u- czo-ny! Bledy historyczne pomine, ale sutenera sie nie da, no po prostu, nie da. Dwie minuty smiechu i pytanie "gdzie byl redaktor?". Bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cehaem Pruskie porządki. Co po nich zostało? 27.07.09, 23:37 Wojny na architekture nie bylo. Po prostu dwie spolecznosci zyly (w czesci) odrebnym zyciem i potrzebowaly odrebnych instytucji kulturowych. Cesarz w 1902 tylko oglosil decyzje o zniesieniu wyjatkowych praw budowlanych na przedpolu fortecy. Decyzje podjeto juz wczesniej. Zreszta wtedy to juz nawet Bramy Berlinskiej nie bylo. A w 1888 r. Wilhelma II nie bylo w Poznaniu. Przyjechal rok pozniej. W 1888 miasto odwiedzila jego matka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teodor Re: Prusacy w Poznaniu IP: 95.108.41.* 28.07.09, 03:59 Fakt... "Sutenera" to hit artykułu. A w sutenerze zapewne urzędował jakiś podły suteren. Może warto pomyśleć o zatrudnieniu jakigoś korektora w redakcji lub choćby o zakupie słownika? Odpowiedz Link Zgłoś
brytnej Sutener 28.07.09, 10:26 No jak to, przeciez pan redachtór wyraznie pisze, ze prostytutki w burdelach musialy poddawac sie badaniom. A te, ktore badan nie przeszly, mieszkaly z zawilgoconymi (lubrykantem?) robotniczymi sutenerami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wesoły inkwizytor Suteren w sutenerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 12:48 :DDDD Gość portalu: Teodor napisał(a): > Może warto pomyśleć o zatrudnieniu jakigoś korektora w redakcji > lub choćby o zakupie słownika? No chyba niestety nie. Nie po to przeprowadzano rok temu czystki w Agorze, żeby teraz kupować jakieś słowniki czy zatrudniac profesjonalistów, którzy wiedzą co piszą, a nie tylko piszą co wiedzą (bo ci co piszą to wiedzą, jak widać, niewiele). Zgadza się - hit roku, warto o nim pamiętać przy przyznawaniu rocznych "Pyr". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Prusacy w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 06:43 Może p.Redaktor jest jakimś dys? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko 500 marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 07:18 To ma być sporo? 500 z 140ml to jest 0,000003571. Powiedzmy, że ktoś dziś ma duży dom z ogrodem, bardzo dobry samochód, trochę oszczędności.. czyli majątek na jakieś 3mln zł... Wychodzi 10,71zł... mieli gest, nie ma co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cehaem Re: 500 marek IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 28.07.09, 09:20 > To ma być sporo? > 500 z 140ml to jest 0,000003571. > Powiedzmy, że ktoś dziś ma duży dom z ogrodem, bardzo dobry samochód, trochę > oszczędności.. czyli majątek na jakieś 3mln zł... > Wychodzi 10,71zł... mieli gest, nie ma co... 1. 500 marek odpowiadalo wtedy polrocznym zarobkom poznanskiego robotnika 2. Cesarz, jak kazdy wladca zreszta, na biezaco wydawal spore sumy na dzialalonosc tzw. charytatywna. W latach 70. XIX w. w okolicach Poznania spalila sie szkola. Gmina byla biedna i nie stac bylo ja na odbudowe, wiec zwrocono sie o pomoc do dworu. W efekcie Wilhelm I z wlasnej kieszeni pokryl koszty wynoszace kilka tysiecy marek. Dokladano do budowy kosciolow, spore sumy otrzymywaly kluby sportowe, zwiazki weteranow czy domy pomocy i opieki spolecznej. Wreszcze potezne sumy szly na utrzymanie krolewskich teatrow. Rowniez inni czlonkowie rodziny przeznaczali czesc swego apanazu. Kobiety domu panujacego oplacaly tzw. "Freibett" w szpitalach, gdzie przejmowaly koszty leczenia okreslonej ilosci ubogich, a nastepca tronu wspomagal finansowo kase emerytalna dla biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Skąd te miliony 29.07.09, 08:20 > W efekcie Wilhelm I z wlasnej kieszeni pokryl koszty > wynoszace kilka tysiecy marek. Dokladano do budowy kosciolow, > spore sumy otrzymywaly kluby sportowe, zwiazki weteranow czy > domy pomocy i opieki spolecznej. Wreszcze > potezne sumy szly na utrzymanie krolewskich teatrow Jeśli kolega taki zorientowany, to proszę o informację, czy majątek cesarski był zasilany z podatków ściąganych od ludu pod przymusem, czy też pomnażał się w efekcie działalności gospodarczej lub choćby lichwy (bądź co bądź dobrowolnej). Pytam poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAF Re: Skąd te miliony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 15:14 lukask73 napisał: czy majątek cesarski był zasilany z podatków ściąganych od ludu pod przymusem,(...) Pytam poważnie. Osobiscie nie spotkałem jeszcze nikogo, a mieszkam pośród ludu, kto chciałby płacić podatki dobrowolnie. Obojetnie jakie porzadki by panowały czy feudalne czy kapitalistyczne podatki zawsze ściaga sie pod przymusem. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Skąd te miliony 31.07.09, 12:18 Ja akurat mam (nie)przyjemność obracać się również pomiędzy kilkoma osobami, które z przekonaniem płacą podatki, bo wierzą, że dzięki nim rząd może zapewnić im szczęście. Osoby te być może chętnie płacą podatki, bo dzięki szczekającym w TV pieskom rządu są przekonane, że te podatki są niskie. Już pisałem kilka dni temu, że nawet jeśli uda nam się zarobić jakoś stówę bez podatku (np. dostając darowiznę od rodziny), wydając ją w restauracji płacimy od razu 18 zł podatku (w dalszych etapach więcej), na stacji benzynowej ponad 50 zł, a w monopolowym: ponad 90 zł. Odpowiedzi na moje pytanie nadal brak. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Pruskie porządki. Co po nich zostało? 28.07.09, 07:44 Wenn die Steine reden könnten, würden sie Geschichten erzählen von den gute alte Zeiten I to nie tylko po niemiecku... - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wlkp Prusy to Wlkp,Wlkp to Prusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 09:51 Wielkopolanie to zarowno mieszkancy polskojezyczni jak i niemiecko jezyczni.Nie ma czegos takiego jak Wielkopolanie i Prusacy.Wielkopolskie rodziny to wlasnie polaczenie niemieckosci i zachodniopolskosci w kulturze ,religi,wychowaniu,jezyku czy w ksztaltowaniu zycia. Wielkopolanami napewno nie sa zabuzanie ,ktorych mentalnosc i kultura jest przeciwstawna do wielkopolskiej a nawet wroga i niszczaca nasz wielkopolski Heimat Odpowiedz Link Zgłoś
mmmmmm000 Czy za opisywanie Poznania (zwłaszcza historii) 28.07.09, 10:06 muszą się zabierać ludzie spoza tego miasta? Tak Paswewicz jak i autor "Wyborczej" (jak z resztą większość redaktorów) mają z Poznaniem tyle wspólnego, że tylko tu mieszkają. Niech się zaintereują własnymi miastami i regionami, z których pochodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Przybysze czyli Galony IP: 192.35.79.* 28.07.09, 17:09 Po pierwszej wojnie swiatowej Poznan liczyl mniej niz dwiescie tysiecy dusz. Jako zadbane i chlonne miejsce przyciagal przybyszow z innych regionow Polski, szczegolnie ubogiej Galicji (stad te Galony). Moj ojciec przyjechal z Zaglebia zwerbowany to wojska, ozenil sie z miejscowa panna i zostal na zawsze. Zamienil sie w lokalnego patriote i byl dzialaczem spolecznym. Wikipedia: 1875: 60,998 1900: 117,033 1918: 156,091 1939: 274,155 1946: 268,000 2000: 572,900 1875: 60,998 inhabitants 1900: 117,033 inhabitants 1918: 156,091 inhabitants[1] 1939: 274,155 inhabitants 1946: 268,000 inhabitants 2000: 572,900 inhabitants May 2002: 578,900 Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Poproszę o konkretne argumenty "przeciw" 29.07.09, 10:05 mmmmmm000 napisał: > muszą się zabierać ludzie spoza tego miasta? Poproszę o konkretne argumenty "przeciw". Argumentem "za" jest to, że Wielkopolska ma największy odsetek asymilacji, tj. przyjezdni identyfikują się z miejscem zamieszkania. Przestań więc bredzić jak Warszawiak ("panie, ja tu od czech pokoleń mieszam") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prusacy Re: Prusacy w Poznaniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:05 W Poznaniu pozostali potomkowie (nieliczni)Prusaków (Niemców nie Bambrów), którzy żyją jeszcze w Poznaniu i przez te wszystkie lata tworzą specyficzny klimat Poznania. Zostali w Poznaniu bo tak chcieli, dzisiaj o ich pochodzeniu świadczą tylko niemiecko brzmiące nazwiska. Jestem jedną z tych osób. Pruski poznańczyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAUBER Re: Prusacy w Poznaniu IP: *.spray.net.pl 29.07.09, 11:08 No to jest nas dwóch, zgłasza się fanatyczny Polak o mentalności niemieckiej i prusackiej. Poznań to mój Heimat a Wielkopolska Vaterland. Porządek musi być! W rozwoju, w prawie, a nawet na ulicy od której trzeba zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Preussens Gloria 28.07.09, 19:51 Dla wszystkich Prusaków - zarówno tych z rodowodem jak i tylko tych mentalnych: www.youtube.com/watch?v=d_D1mYBBHgM :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek.es Re: Preussens Gloria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 20:23 Też miałem ten link podesłać. Dodam,że marsz powstał po zwycięstwie Prus na Francja w 1871 roku. Do dziś jest chyba najsłynniejszym parademarschem. Aby nie było tak słodko dołączę inny link www.youtube.com/watch?v=kMmQ3jT-TOk. A myślałem,że najwięcej hitlerowców na m2 jest w Paragwaju... Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Preussens Gloria 29.07.09, 00:02 Gość portalu: marek.es napisał(a): "...myślałem,że najwięcej hitlerowców na m2 jest w Paragwaju..." Kojarzenie Preussens Gloria z Hitlerem jest równie niedorzeczne co zestawianie Mazurka Dabrowskiego z Jaruzelskim ogłaszajacym wprowadzenie stanu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 007 no to mamy coś w rodzju pandemii...pruskiej IP: *.icpnet.pl 31.07.09, 18:48 >>Według Muzeum Miejskiego we Wrocławiu, rozbiory Polski to "przyłączenie nadgranicznych ziem", a Prusacy nie byli tacy źli, ponieważ przyczynili się do rozwoju miasta i "asymilowali" mniejszości narodowe. Najwyraźniej dlatego zdecydowano, żeby ich tradycja była właściwie wyeksponowana, więc zwiedzający mogą zobaczyć pieczołowicie odrestaurowane pokoje dawnej siedziby Hohenzollernów, którzy tak niesławnie zapisali się w historii Polski. Otwarta niedawno w Muzeum Miejskim wystawa stała "1000 lat Wrocławia", której jednym ze sponsorów jest Niemieckie Towarzystwo Kulturalno-Społeczne, zbiera dobre recenzje w prasie, więc wydawałoby się, że warto ją obejrzeć. Jednak zwiedzający, posiłkując się obszernym przewodnikiem po wystawie, mogą być cokolwiek zaskoczeni, kiedy przemierzając salę pruską ekspozycji, przeczytają w nim, że rozbiory to "wcielenie" przygranicznych terenów przez Fryderyka II wespół z carycą Katarzyną. - Te "przygraniczne tereny" stanowiły niemal połowę państwa pruskiego - przypomina prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. << www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20090731&typ=po&id=po01.txt Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: no to mamy coś w rodzju pandemii...pruskiej 01.08.09, 02:24 ciekawe czy w Szczecinie jest tablica upamietniajaca caryce Katarzyne.. pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_II_Wielka W koncu tam urodzona..Mnostwo wielkich Niemcow urodzilo sie na w Polsce.nie?he,he... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zjadaczpyr Re: no to mamy coś w rodzju pandemii...pruskiej IP: *.pool.einsundeins.de 01.08.09, 17:50 Niech sie Poznan w koncu przyzna-to wlasnie tam najwiecej mieszkancow ma " dziadka w Wehrmachcie".O cesarskiej armi nie wspomne. W kazdej powiesci o I wojnie na nich natrafisz. Najslynniejsza oczywiscie "Im westen nichts Neues" ale ostatnio spotkalem ich w "Aus großer Zeit" Waltera Kempowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś