Dodaj do ulubionych

jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc

07.08.09, 06:30
Hej, niestety, najprawdopodobniej będę miała cc. Wczoraj mała ważyła
już 4600, a z zasady powyżej 4500 robią cc. Pierwszą córkę urodziłam
sn i miałam nadzieję, że teraz też tak będzie. Nie ukrywam, że boję
się cc i mam wiele pytań:
-jak wygląda cc na Polnej?
-czy za to, że mąż wchodzi na górę i czeka przed salą też płaci się
jak za poród rodzinny?
-jak długo nie można wstawać po cc?
-czy na Polnej dają po cc od razu dziecko?
-czy zakładają cewnik? jeśli tak to po jakim czasie go wyciągają?
-czy są problemy z karmieniem piersią po cc? (to akurat nie dotyczy
tylko Polnej)
-ile dób leży się po cc?

Będę wdzięczna za odpowiedzi, bo jak będę wiedziała czego się
spodziewać, to mam nadzieję, że nie będę sią tak bardzo bała.
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • 77kaktus77 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 07.08.09, 09:13
      Cześć
      Cesarkę na Polnej miałam tydzień temu w piątek. Spróbuję Ci
      odpowiedzieć na parę pytań. Do domu wypuścili mnie już po 3 dobach
      (w poniedziałek) ale to chyba tylko dlatego że mała leżała na
      oddziale pośredniej opieki noworodka (musiała brać antybiotyk i
      wyszła w środę po południu). Pokarm dostałam dopiero po 4 dniach
      więc mała już jest przyzwyczajona do butli ale z wielkim trudem
      próbuję ję przestawić.Cewnik zakładają i wyciągają jak jesteś w
      stanie samodzielnie wstać z łóżka i dojść do toalety. Każą wstawać
      po 12 godzinach od zabiegu. Dziecko od razu dostajesz do siebie, no
      chyba, że nie masz siły. Co do męża to nie wiem bo rodziłam sama,
      ale jeżeli nie będziecie mieli opłaconego porodu rodzinnego nie
      będzie mógł Cię odwiedzić na tej sali pooperacyjnej wybudzeniowej.
      Pozdrawiam
      • monika_81 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 07.08.09, 09:55
        Wielkie dzięki za odpowiedź. Mam nadzieję, że nie będzie tak źle...
        Pozostaje czekać.
        pozdrawiam
        • pelzaczkowa Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 11.08.09, 20:18
          Za obecnosc meza na pooperacyjnej buli sie tak jak za porod rodzinny,
          bo wiadomo ze fartuch ochronny w tej samej cenie ;-)

          Ja wyszlam dopiero w 7 dobie, bo mlody mial zoltaczke.
          Ciecie mialam o 9ej i wieczorem chcialam wstac, ale z powodu
          krwotoku w trakcie operacji, zobaczylam tylko ciemnosc i wstalam
          dopiero rano po wzmocnieniu kroplowkami.
          Najwieksza ulge dawalo popsikanie rany Octaniseptem (warto
          zaopatrzyc sie w niego do domu), a najwieksza bariera psychiczna
          bylo wyprostowanie sie do pionu lekcewazac przemozne wrazenie, ze
          swieza blizna peknie- nie peknie:-)

          Corke urodzilam 4130g silami natury, syn urosl wiekszy i tez
          zdecydowano o cesarce, i dobrze bo majac 4670g do wycisniecia nie
          mialabym gwarancji, ze wyjdziemy bez szwanku.

          Powodzenia!
          • fifufifu Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 11.08.09, 23:53
            ja rodzilam cc (po 16h sn zdecydowali sie na cc - polozenie odgieciowe, pepowina
            w okol tlowia i 3950g) na Lutyckiej i
            - mala przyniesli mi do pokazania i przystawienia godzine po operacji
            - cewnikowali przed cc juz na znieczuleniu i odcewnikowali po kilku godzinach
            - po 12h wstalam i przeszlam na inny oddzial do swojego pokoju
            - mala dostalam do pokoju w 2 dobie na kilka godzin, w 3 moglam ja zatrzymac na noc
            - byla dopajana na noworodkowym mlekiem modyfikowanym (laktacja przyszla z
            opoznieniem 5 dniowym)
            - mala miala problem z przystawieniem sie (w szpitalu karmili ja przez smoczek z
            wielka dziura, tak ze 40ml pochlaniala w minute) - stad sie wkurzala i nie
            chciala pic z piersi (bo tak szybko nie lecialo) - rozwiazaniem okazalo sie
            sciaganie mleka pompa laktacyjna (z wypozyczalni 4-6 zl doba www.cafebocian.pl -
            uniknelam zapalenia! bo w 5 dobie mialam straszny nawal pokarmu) i podawanie
            malej mojego mleka w butelce wolnoprzeplywowej TommeeTippee (wyprofilowanej jak
            piers matki).
            - jak przyzwyczailam mala do smaku mojego pokarmu z butli - po pewnym czasie
            zalapala ze z piersi leci to samo i bez problemu ja przystawiam.

            Powodzenia :)
            - tam za porod rodzinny sie nie placi
            • monika_81 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 12.08.09, 11:38
              Dzięki dziewczyny za odpowiedź. :) Ja nadal czekam na skurcze. Teraz
              mała już pewnie będzie miała z 4900, więc cc nie uniknę. Zresztą
              teraz to bym się bała rodzić sn.
              A swoja drogą 150 zł za fartuch na Polnej to trochę przesada. Ale
              wiadomo, że obecność męża po jest bezcenna i każda z nas to zapłaci.
            • gabunia21 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 27.09.09, 21:01
              hej dziewczyny.........
              miałam CC na polnej 3 m-ce temu, i była to operacja niezaplanowana,
              nawet nie brałam takiego rozwiązania pod uwagę. Oto moja historia:
              na porodówce wylądowałam o 21.00 z bólami, opłacony poród rodzinny,
              ładny pokoik do rodzenia i zainteresowanie położnych.skurcze co
              jakiś czas, doglądanie położnych, lekarza, dolargan - raczej na
              uspokojenie, dużó chodziłam, często pod natryskiem. Tak minęła mi
              cała noc. dopiero okoł południa stwierdzili, że cała akcja jest już
              zbyt długa więc przebili mi pęcherz - kurcze ile to litrów płyów to
              człowiek sobie sprawy nie zdaje - i poszła akcja porodowa, ale mój
              synus w ostatnim momencie okręcił się pośladkowo - i panika! Położne
              mnie dusiły po brzuchu, potem lekarz aby odkręcić Malca - a on nic!
              prawie godzine próbowali i nic, dochodziło zagrożenie
              niedotlenieniem, ja wyczerpana, bez sił, katastrofa. miałam
              szczęście, że akurat zwolnił się anestezjolog - SZYBKO NA SALE
              OPERACYJNĄ, DOSTAŁAM ZOO w kręgosłup, jedno ukłucie i po krzyku,
              byłam świadoma coze mna robią ale nic nie czułam. przed oczami
              miałam parawanik a oni mnie cieli. w 30 min wysswobodzili Malude -
              Igorka, zabrali na badanie i itp, a ja do szycia. wszystko było ok.
              potem położyli mnie na sali pooperacyjnej. znieczulenie schodziło ze
              mnie ok 6h, dziwne uczucie bo od pasa w dół mimo woli ciała miałam
              śmieszne drgawki, częsły mi się nogi........ po 12h od porodu
              przewieźli mnie na polożniczy III, i tam dostałam już synka do
              siebie - wspaniałe uczucie. zdjęli mi cewnik, pielegniarka pomogla
              mi wstac, umyc sie pod natrykiem, przebrac. ogólnie wszysko spoko.
              całą CC i po wspominam dobrze. dziecko ssało pierś, pokarm był, a
              nawał jego w 2 dobie. najgorsze jest wstawanie po CC, boli troszkę
              rana, w sumie dziwne uczucie ciagnięcia się tego zszycia.do domu
              wrócilismy na 4 dobe. mam ładną małą blizne tóż nad wzdórkirm
              łonowym, cięcie w tzw. ,,usmieszek" nie widoczne spod wyższych figi.
              szwy miałam rozpuszczalne, z wyjątkiem dwóch zewnętrznych, które
              zdjęli mi już na wyjście ze szpitala. do ogólnej sprawności w
              stawaniu i chodzeniu doszłam po około tygodniu. więc ja sobie bardzo
              chwale CC. przy następnym porodzie prawdopodobnie także będzie
              konieczność CC bo stwierdzili tzw. ,,NIEWSPÓŁMIERNOŚĆ PORODOWA -
              ZAMAŁA, WĄSKA SZYJKA MACICY W STOSUNKU DO PRZEJŚCIA PRZEZ NIĄ
              DZIECKA". więć dziewczyny nie ma się czego bać. dla pewości wspomnę,
              że nie miałam opłaconej, umówionej żadnej położnej, ani lekrza.
              lekarz prowadzący ciąże też nie był polnej!nikomu nie dałam ani 1
              złotówki. jestem bardzo zadowolona z opieki. lekarzem prowadzącym
              ciąże był T. Urbaniak, z jgo opieki także jestem zadowolona i cały
              czas jestem jego pacjentką. chodze na NFZ w przychodzi przy parku
              Sołackim - plac Spiski 1. przyjmuje on tam 3x w tygodniu
              • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 28.09.09, 10:57
                dzięki, pocieszające to co piszesz. Ja mam wyznaczoną cesarke na 19
                października i już jestem cała spanikowana :-(
    • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 24.08.09, 17:43
      A jak wyglądają odwiedziny po cc? W jakich godzina mąż może przyjść i zobaczyć
      malucha?
      • monika_81 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 25.08.09, 11:35
        Ja już jestem w domu. Po cc dziecko dostaje się od razu (po zbadaniu
        i zważeniu). Na sali wybudzeniowej może z Tobą siedzieć cały czas
        mąż, trwa to ok. 6 godzin. Potem mama wraz z dzieckiem zostaje
        przewieziona na oddział położniczo-ginekologiczny. Tam odwiedziny są
        od 15 do 18, a w weekend chyba nawet trochę dłużej.
        Ja po cc leżałam 3 pełne doby, w niedzielę o 11.38 miałam cc, a w
        środę o 12 wyszłam do domu (ku mojemu własnemu zdziwieniu).
        • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 25.08.09, 15:46
          Super, bardzo Ci dziekuję za odpowiedź. Przede mną jeszcze (a może
          już tylko) 8 tygodni i jestem cała w stresie...
          • monika_81 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 25.08.09, 17:01
            No to życzę powodzenia! I nie stresuj się na zapas, nie jest tak
            źle! :)
    • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 29.09.09, 10:48
      A mam jeszcze pytanie do dziewczyn po cc na Polnej - czy po wyjęciu
      Maluszka położyli Wam go chociaz na chwilkę na brzuszku, czy od razu
      neonatolog, Apgar, itp. a dziecko dopiero po 12 godzinach
      dostałyście?

      I kiedy mąż może zobaczyć potomka, zrobić zdjęcie, wziąć na ręce,
      policzyć paluszki...? ;-)
      • gabunia21 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 29.09.09, 19:55
        po CC zazwyczaj kładą Ci Malenstwo na piersi ale tylko na chwilke,
        potem zabieraja Je do oczyszczenia i przebadania, czsto naswieltaja
        takze lampa. moj maz od razu robil zdjecia malemu,schowany za
        drzwiami od sali operacyjnej i widzial caly zabieg przez szybe.
        • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 29.09.09, 20:57
          to mąż może przez szybę obserwować cały zabieg cc? na Polnej?
          • gabunia21 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 30.09.09, 00:45
            osoba towarzysząca niestety nie może byc przy zabiegu CC, ale moj
            małżonek jest taki cwany, że ubrany w fartuch, czepek, maske na
            twarzy po wielogodzinnym porodzie został niezuważny przez personel
            szpitala i obserwowal wszystko za dzwi - szybe od sali operacycjnej,
            a miesci sie ona kilka dzwi obok od sal porodowych, to jeden
            oddzial, mial jakby szczesie, ze nikt na niego nie zwracal zbytniej
            uwagi
            • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 30.09.09, 10:35
              Ten Twój mąż to spryciarz ;-) dzięki za odpowiedź. Mnie do cc
              zostało 19 dni, jestem cała w stresie...
              • gabunia21 Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 30.09.09, 13:00
                naprawdę nie ma się czego obawiać. jesteś przytomna, wiesz co się
                dzieje, chociaż nic nie widziśż, moja CC trwała jakąś godzinke.
                zanim Cie znieczulą, czas jak zacznie działać, potem cięcie, wyjęcie
                Malca i zszycie. jedynym trochę nieprzyjmnym momemtem jest samo
                znieczulenie - musisz wygiąć się do przodu, kregoslup musi być w
                tzw. ,,koci grzbiet" i wkłucie się w między kręgi z igłą - to jedyne
                ukłucie jest troche nieprzyjemne. reszta to już tylko kwestia czasu
                i potem przytulenia Maleństwa. podanie znieczulenia może być troszkę
                nieprzyjemne, bo jak ci się wkłuwają to człowiek ma odruch
                prostowania się, a nie można bo anestezjolog musi podać Ci je
                przecyzyjnie. u mnie dopiero z 3 razem poszło ok, zawsze prostowałam
                się, tak jakby ktoś Cię szczypał. ale nie takie straszne. więcej
                wiary i odwagi, wszystko będzie ok. ja mam panike przed
                stomatologiem, jak idę do dentysty musze wziąść cos na uspokojenie,
                a rodzić przez CC mogłabym zawsze! powodzenia i mniej stresu,
                • bolutiebolutie Re: jak wygląda cc na Polnej i pobyt po cc 01.10.09, 15:12
                  Kurczę, żeby to było tak proste jak piszesz... ;-) To chyba normalny
                  objaw, że boisz się nieznanego... Tyle się człowiek naczyta o
                  niemiłych położnych, o studentach zaglądających w krocze, o braku
                  miejsc i odsyłaniu do innych szpitali... że ogólnie może nie boisz
                  się samego zabiegu ale wszystkiego co związane z cc i pobytem w
                  szpitalu... Ja co prawda mam wyznaczony dzień i godzinę przez mojego
                  lekarza z Polnej, ale... nigdy nic nie wiadomo :-(
                  • bondyrka Do Gabunia!!!! 16.10.09, 12:49
                    Czy moglabys podac mi numer telefonu do rejestracji tam gdzie przyjmuje na NFZ
                    dr.Urbaniak,jaki tam maja sprzet usg i czy robi on usg podczas kazdej wizyty?

                    • gabunia21 Re: odp. bondyrka 16.10.09, 22:43
                      Urbaniak na nfz przyjmuje w poradni. ul. plac spiski, tel.(61)
                      8478727 poradnia mieś∟ci się przy lini tramwajowej w/w parku
                      sołackiego - drugi przystanek przy parku, tuz przy ulicy. jak
                      pamiętam usg miałam robione chyba 3-4 razy podczas ciąży -
                      standardowo wg, kalendazra badań podczas ciązy. byłam zadowolona.
                      chociaż prawdą jest, że wizyty u doktorka są szybkie, czeka na niego
                      wiele pacjentek, ma się wrażenie na hurtowe przyjęcia, ale jeśli
                      masz jakieś pytania to pytaj jak siedzisz już na fotelu, zawsze
                      odpowie i udzieli rady. pozdrowionka
                      • bondyrka Re: odp. bondyrka 18.10.09, 11:43
                        Bardzo Ci dziekuje a jak usg? Jaki tam maja sprzet?
                        • aanidaa Re: odp. bondyrka 20.10.09, 13:00
                          dziewczyny - napisałyście dużo
                          ale nie wiem nadal:
                          - jak i kiedy opłacić poród rodzinny?
                          - ile to kosztuje?
                          - co należy zabrać dla malucha (ciuszki?, kosmetyki?, pieluchy? - czy to tylko
                          na wyjście czy na czas pobytu?)
                          - co zabrać dla siebie ? (podkłady poporodowe?, wkładki laktacyjne?, podpaski, etc?)
                          też czeka mnie cc na Polnej - w grudniu - warto się przygotować...
                          • moondrive Re: odp. bondyrka 20.10.09, 23:18
                            jak i kiedy opłacić poród rodzinny?- w izbie przyjęć jest kasa i płacisz jak przyjedziesz rodzić
                            ile to kosztuje?- 150zł poród rodzinny
                            co należy zabrać dla malucha (ciuszki?, kosmetyki?, pieluchy?- niedrapki,chusteczki do pupy- całą reszta jest na miejscu, a dopiero na wyjście ubranko (położna ubiera dzidziusia, więc nie musisz się tym martwić:)
                            co zabrać dla siebie ? (podkłady poporodowe?, wkładki laktacyjne?, podpaski,etc?)- wkładki laktacyjne, maść do brodawek (np.bepanthen, maltan), jakiś delikatny płyn do higieny intymnej. podkładów nie musisz zabierać, jak tylko potrzebujesz to dostajesz od pielęgniarek.

                            Powodzenia:) jeżeli będziesz miała jakieś pytania to pytaj :)
                            • aanidaa Re: odp.moondrive 22.10.09, 10:43
                              o - dzięki!
                              a też to przechodziłaś?
                              ciekawi mnie ile widzi mąż na cesarce? (mój jest wrażliwy i na widok skalpela
                              czy krwi w chwilę mdleje... badam grunt - wytrzyma /nie wytrzyma :))
                              • mikamikamika Re: odp.moondrive 22.10.09, 20:42
                                spokojnie, maz tak naprawde widzi tylko dziecko.
                                na sale cieciowa wchodzi w momencie kiedy dzidzius juz jest na swiecie, zbadany
                                przez neonatologa. wtedy moze obejrzec maluszka, zapytac o ego stan i tak
                                naprawde w tym momencie z sali wychodzi. jesli nie bedzie sie krecil, an co z
                                reszta nikt mu tam nie pozwoli,nie zobaczy nic wiece,poza 3 osobami przy stole
                                operacyjnym ktore szczelnie beda zaslaniac Twoje wnetrznosci;)
                                • moondrive Re: odp.moondrive 22.10.09, 21:49
                                  spoko:) wnętrzności mąż nie widział ;) bo w tym momencie to dzidziuś zasłania
                                  cały świat :):):)
                                  a tak poza tym to po 12 godzinach wywoływania porodu i prawie zerowych
                                  skurczach, to ta cesarka to to co najlepsze mogło mi się przydarzyć i
                                  generalnie jestem zadowolona z pobytu i opieki na Polnej.
                                  Powodzenia :)
                              • bolutiebolutie Re: odp.moondrive 24.10.09, 17:12
                                Dopiero wczoraj wyszłam po cesarce ze szpitala, więc mam wszystko na
                                świeżo. Mój mąż został zaproszony na salę aby obejrzeć Małego
                                podczas badania i zrobić kilka fotek. Oczywiście z czystej
                                ciekawości łypnął w moim kierunku i zobaczył (znam to z Jego
                                relacji) dziurę w brzuchu i w naczyniu łozysko z pępowiną, dookoła
                                masę ludzi (stażyści, studenci, itp - łącznie chyba ze 12 osób
                                całego personelu). Potem cały świat przesłonił Mu nasz synek :-)

                                Reasumując - jeśli Twój mąż jestz tych wrażliwców - niech nie będzie
                                zbyt ciakawski ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka