Dodaj do ulubionych

Róża nie wróciła do domu

21.08.09, 23:27
To jest szok. Gdzie my żyjemy? W świetle prawa można odebrać normalnym ludziom
dziecko? Przecież to jest koszmar w białych rękawiczkach. A więc kobieta po
ciężkiej ciąży i porodzie nie może sobie pozwolić na najmniejszy grymas na
twarzy, bo "personel uzna", że nie nadaje się do opieki dzieckiem i jest
pasywna???! To się nie mieści w głowie.
Obserwuj wątek
    • pan.zaskroniec Re: Róża nie wróciła do domu 22.08.09, 10:03
      Sąd znający sprawę wyłącznie z lektury akt stwierdził, że dziecko nie może
      wrócić do rodziców (bez rozmowy z nimi, bez osobistego osobistego zapoznania się
      z warunkami życia tej rodziny). Natomiast sąsiedzi, proboszcz, opieka społeczna
      i inni miejscowi mają zupełnie inne zdanie niż sąd. Coś tu nie gra a ja raczej
      dałbym wiarę, tym którzy rzeczywiście znają tę rodzinę, bo w świetle prawa to
      niestety można spać ze schodów.
    • emissarius Róża nie wróciła do domu 22.08.09, 11:18
      Okazuje się, że łatwiej jest odebrać dziecko, niż pomóc rodzinie. Ta sytuacja obrazuje, ile warte są te wszystkie programy pomocy rodzinom i dziesiątki instytucji, które mają takie zadania. To dość kompromitujący przypadek. Jeśli rodzice nie są w stanie zapewnić właściwej opieki maluchowi, to jakim cudem wychowali pozostałe dzieci, i jak o nie dbają?

      W Szwecji odbiera się rodzicom dziesiątki, setki dzieciaków z powodu klapsa, skargi dziecka, wątpliwego donosu czy "trudnej" sytuacji. Czy my ciągle musimy wzorować się na innych, choćby ich rozwiązania były kompletnie nieprzystające do naszych warunków i dzikie?
    • pister Róża nie wróciła do domu 22.08.09, 22:21
      Ciekawe skąd niby dziennikarze znają sytuację rodziny? Bo pojechali i
      porozmawiali raz czy drugi z rodziną?Bo popytali się sąsiadów?Księdza? Śmiechu
      warte te rzewne bzdury o pokrzywdzonym losie rodziny. Sąd zna sprawę 100x
      lepiej niż jakiś "dociekliwy" gryzipiórek co czerwonego pojęcia nie ma o
      temacie sprawy. Jeśli sąd drugiej instancji podtrzymał orzeczenie rejonu to
      nie są to decyzje z kosmosu i bezpodstawne. Oburza się towarzystwo
      bezdusznością sądu? to niby kto ma tymi sprawami się zajmować i na jakiej
      podstawie decydować o b.skomplikowanych sprawach rodzinnych? Dziennikarze???
      sąsiedzi?może czytelnicy za pomocą sms???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka