Dodaj do ulubionych

Cytadelę okupują fani Radiohead

25.08.09, 17:56
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • cre-ep Jasne-lepiej wstrzymac ruch na ulicy zeby ... 25.08.09, 22:16
      ulicą mógł przejechać, w asyście policji, autokar pełen śmiesznych,
      tanich ludzi z równie tanimi szalikami, którym do szczęscia
      wystarczy plebejska rozrywka na stadionie.
      • Gość: kronopio77 Szkoda tylko, że nic nie było widać... IP: *.chello.pl 26.08.09, 08:29
        W sektorze II nie było już nic widać... Kto wpadł na pomysł, żeby na równym terenie postawić scenę tak nisko? Muzycy znajdowali się praktycznie na poziomie widzów, więc nawet gdyby wszyscy byli tego samego wzrostu, i tak nie byłoby ich widać... Telebimy (te po bokach sceny) również wisiały za nisko! Trzeba było stać na palcach, żeby je zobaczyć.
        • Gość: Aga Re: Szkoda tylko, że nic nie było widać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 11:01
          Nie jestem wielką fanką Radiohead,ale koncert bardzo mi się podobał, szczególnie
          ostatni Creep, ale...

          Byłam w II strefie i nic nie widziałam. Scena zdecydowanie za nisko. Jak się
          cofnęłam, widziałam telebimy, ale na nich była jakaś artystyczna układanka, a
          nie to, co rzeczywiście dzieje się na scenie. Czytając zachwyty jak to muzycy
          zmieniali instrumenty i inne, to mi się przykro robi, że tego nie widziałam.
          Apeluję do organizatorów, żeby ekrany jednak wyświetlały scenę, żeby wszyscy
          mogli zobaczyć, co tam się dzieje.

          No i wyjście - masakra. Acz muszę pochwalić MPK za sprawne przewożenie
          uczestników koncertu. Na przystanku nie czekałam nawet minuty, bo co chwilę
          podjeżdżał autobus. Tak trzymać!

          • paperclips Re: Szkoda tylko, że nic nie było widać... 26.08.09, 23:08
            bylam w III sektorze i nie widzialam nic poza swiatlami z gornej czesci sceny. za male telebimy, za nisko wiszace, za nisko scena, nawet stawanie na palcach nie pomagalo. mialam wrazenie, ze omija mnie to wydarzenie, ze mimo ze zaplacilam nienajmniejsze przeciez pieniadze, to duza czesc widowiska mnie omija. ogladam to teraz na zdjeciach, a w Poznaniu muzyka musiala wystarczyc i wystarczyla, bo dzwiekowo bylo swietnie, muzycznie fantastycznie.
      • dobrusia_to_ja Re: Jasne-lepiej wstrzymac ruch na ulicy zeby ... 26.08.09, 09:13
        cre-ep napisał:

        > ulicą mógł przejechać, w asyście policji, autokar pełen śmiesznych,
        > tanich ludzi z równie tanimi szalikami, którym do szczęscia
        > wystarczy plebejska rozrywka na stadionie.

        A Ty myślisz, że kolejorz_nie_ma_szans jest kibicem Lecha?? Przecież to jego
        największy wróg. Na jego wypowiedzi nie warto reagować:)
      • Gość: Michu Re: Jasne-lepiej wstrzymac ruch na ulicy zeby ... IP: *.promag.com.pl 26.08.09, 09:54
        Ot burak sie odezwal.

        Zapraszam za tydzien do Manieczek.
    • fotosmak Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 25.08.09, 22:44
      marny koncert :-( Po 10 utworach wyszedłem z żoną. Pić piwo przy
      muzyce popowej można w każdej knajpie w Polsce. Stevie Wonder
      potrafi bardziej poderwać publiczność do zabawy niż te smutasy.
      Stratay kasy, czasu i .... ładnej pogody.
      Inna sprawa to ta ekologiczność tego festynu. Od cholery kubków po
      piwie na trawie, pełne pojemniki nieposegregowanych śmieci i ...
      organizacja. Na każdym normalnym europejskim koncercie można podejść
      z piwem pod scenę. Na tym parakoncercie były strefy w których tylko
      było można pić piwo. Takie trochę dziecinada. Ale cóż, Poznań ma
      jeszcze daleko do organizacji koncertów na dobrym poziomie. Kto był
      chociażby na Openerze czy jarocinie wie o czym piszę....
      A wszystkim zachwyconym zadam pytanie, dlaczego stałem w kolejce
      wychodząc na zewnątrz festynu po 10 utworze?

      pozdrawiam,

      Michał
      • Gość: hanka Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.nott.cable.ntl.com 26.08.09, 00:04
        i pierwsza rzecz jaką musiałeś zrobić, to skomentować to na forum gazety. jak
        szkoda Ci i pogody i kasy na taki koncert, i jeszcze narzekasz że piwa nie można
        pić gdzie się chce, to po kiego czorta się tam pakowałeś?? ludzie chodzą na
        takie wydarzenia muzyki posłuchać, a nie piwsko chlać, więc następnym razem, daj
        sobie na wstrzymanie drogi Michale.
      • Gość: mozgy Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.icpnet.pl 26.08.09, 01:05
        mój drogi, taka ustawa jest o imprezach masowych, a nie czyjeś kaprysy
      • Gość: nikkolano Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 02:39
        Mam wrażenie, że dla Ciebie najważniejsze było w tym wszystkim piwo.
        Współczuję ;-)
        Moim zadaniem genialny koncert.
        Pozdrawiam również,
        Nik.
      • mariuszet Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 26.08.09, 07:12
        Nie byłem na koncercie, ale zadam ci pytanie: po co w ogóle tam poszedłeś-aby
        napić się piwa?
      • dobrusia_to_ja Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 26.08.09, 09:15
        fotosmak napisał:

        > marny koncert :-( Po 10 utworach wyszedłem z żoną. Pić piwo przy
        > muzyce popowej można w każdej knajpie w Polsce.

        Tak trudno wytrzymać przez 2 godz. bez piwa?
      • rilian Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 26.08.09, 12:39
        Michale, doradzam na przyszłość wiejskie wesele, będziesz mógł się napruć,
        podejść pod samą scenę i pobawić się. biedaczku, pomyliłeś adresy...
      • Gość: Kuba Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 00:21
        fotosmak napisał:

        > marny koncert :-( Po 10 utworach wyszedłem z żoną. Pić piwo przy
        > muzyce popowej można w każdej knajpie w Polsce. Stevie Wonder
        > potrafi bardziej poderwać publiczność do zabawy niż te smutasy.
        > Stratay kasy, czasu i .... ładnej pogody.
        > Inna sprawa to ta ekologiczność tego festynu. Od cholery kubków po
        > piwie na trawie, pełne pojemniki nieposegregowanych śmieci i ...
        > organizacja. Na każdym normalnym europejskim koncercie można podejść
        > z piwem pod scenę. Na tym parakoncercie były strefy w których tylko
        > było można pić piwo. Takie trochę dziecinada. Ale cóż, Poznań ma
        > jeszcze daleko do organizacji koncertów na dobrym poziomie. Kto był
        > chociażby na Openerze czy jarocinie wie o czym piszę....
        > A wszystkim zachwyconym zadam pytanie, dlaczego stałem w kolejce
        > wychodząc na zewnątrz festynu po 10 utworze?
        >
        > pozdrawiam,
        >
        > Michał

        Tak to jest jak ludzie lecą na nazwę znanej kapeli.
        Słyszysz Radiohead i odbierasz to jak "Madonna"!!! Jest znana nazwa trzeba się
        pokazać; Karol z 3 piętra ma bilet na 3 sektor; a tam, kupie se na 2 to Karolowi
        żyłka z zazdrości pęknie. Myślisz że będzie SZOŁ że będą skakać po scenie, rękę
        Ci uścisną przywitają się z każdym z osobna... U Madonny był samochód na
        estradzie; mówią że na Radiohead ma być czołg, a dodatkowo rowerem można sobie
        podjechać to też niezły szpan. Do tego spódnica i ReyBeny i już możesz mknąć
        przez Poznań na SZOŁ. Może nawet York jak Bono będzie próbował nam wejść do dupy
        i rzuci kilka zdań, że Polska to najwspanialszy naród w Europie (a co tam; na
        świecie!!!)...
        No i Michale drogi jak wielkie musiało być Twoje rozczarowanie kiedy po 10
        piosence okazało się że to nie SZOŁ to tylko wybitny koncert jednego z
        najważniejszych brytyjskich zespołów w historii... eh...
        • Gość: bambina Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 07:42
          No tak, lepiej by było, żeby, odwrotnie niż U2, was w tę ... kopnął,
          wtedy byłaby zabawa... Najłatwiej podkreślić wyjątkowość
          swoich "idoli" obrażając wszystkich innych.

          Gazeto, czy po każdym koncercie będziesz pisać, że to był koncert
          dekady? Znaczy dziesięciu dni, tak? Może zgrabniej będzie "Koncert
          tygodnia"?
          • Gość: Kuba Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 13:48
            Gość portalu: bambina napisał(a):

            > No tak, lepiej by było, żeby, odwrotnie niż U2, was w tę ... kopnął,
            > wtedy byłaby zabawa... Najłatwiej podkreślić wyjątkowość
            > swoich "idoli" obrażając wszystkich innych.

            To nie są moi idole. Słucham tego zespołu (poza kilkoma piosenkami które znałem
            wcześniej z radia) od miesiąca może dwóch. Ale trzeba mieć świadomość, że nie
            wszyscy tak jak Bono czy inni "szołmeni" pokroju Madonny czy innych Britney
            'wchodzą publiczności w dupkę". Są kapele które po prostu grają koncert i
            Radiohead to jest jedna z nich. Jak ktoś liczył na "SZOŁ" a gustuje w popowych
            gwiazdkach mógł się zawieść, to fakt, ale jeszcze bardziej bezsprzecznym faktem
            jest to że trzeba być niesamowitym ignorantem żeby liczyć "widowisko" na
            koncercie Radiohead. Podkreślam po raz kolejny; nie każda kapela musi mieć
            idealny kontakt z fanami, to po pierwsze a po drugie ciężko mieć idealny kontakt
            z 30-40tys ludzi... gdzie Ci z ostatnich rzędów ledwo widzą scenę...

            > Gazeto, czy po każdym koncercie będziesz pisać, że to był koncert
            > dekady? Znaczy dziesięciu dni, tak? Może zgrabniej będzie "Koncert
            > tygodnia"?
            Może to fakt, z tą dekadą to przegięcie, ale na pewno koncert roku. Zdaj sobie
            sprawę że to wybitna grupa i grała do tego czasu w Polsce RAZ - 15 lat temu. KPW?
      • Gość: LA Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:01
        fotosmak napisał:
        > Na każdym normalnym europejskim koncercie można podejść z piwem
        pod scenę. Na tym parakoncercie były strefy w których tylko było
        można pić piwo. Takie trochę dziecinada.


        osobiście wolę nie, dziękuję za ewentualność oblania mnie piwem
        przez sąsiąda, którego ktoś nieumyślnie popchnie podczas klaskania
        lub podrygiwania w rytm muzyki


        > A wszystkim zachwyconym zadam pytanie, dlaczego stałem w
        kolejce wychodząc na zewnątrz festynu po 10 utworze?


        ta kolejka dokąd była, do czego, czyżby do wyjścia?
        fakt, to wąskie przejście to był wielki minus organizacyjny. mam
        nadzioeję, że ludzie nie pomdleli tam. wyjście z I strefy trwało
        chyba z godzinę, co?
    • fotosmak Marny festyn :-( 25.08.09, 22:45
      marny koncert :-( Po 10 utworach wyszedłem z żoną. Pić piwo przy
      muzyce popowej można w każdej knajpie w Polsce. Stevie Wonder
      potrafi bardziej poderwać publiczność do zabawy niż te smutasy.
      Stratay kasy, czasu i .... ładnej pogody.
      Inna sprawa to ta ekologiczność tego festynu. Od cholery kubków po
      piwie na trawie, pełne pojemniki nieposegregowanych śmieci i ...
      organizacja. Na każdym normalnym europejskim koncercie można podejść
      z piwem pod scenę. Na tym parakoncercie były strefy w których tylko
      było można pić piwo. Takie trochę dziecinada. Ale cóż, Poznań ma
      jeszcze daleko do organizacji koncertów na dobrym poziomie. Kto był
      chociażby na Openerze czy jarocinie wie o czym piszę....
      A wszystkim zachwyconym zadam pytanie, dlaczego stałem w kolejce
      wychodząc na zewnątrz festynu po 10 utworze?

      pozdrawiam,

      Michał
      • Gość: nunumu Re: Marny festyn :-( IP: *.tvk.torun.pl 25.08.09, 23:14
        Malkontent!!!
      • alfalfa Re: ja Ciebie nie rozumiem 25.08.09, 23:17
        poszedłeś na koncert a nie słuchałeś wczesniej ich muzyki? Ja
        słuchałem i dlatego nie poszedłem. Marudzisz bez sensu kolego.
        A.
        • Gość: penarthroad Re: ja Ciebie nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 18:30
          właśnie ja też zachodzę w głowę, nigdy nie wydałabym tyle pieniędzy po to, żeby
          ponad 2 godz. stać na otwartym terenie, gdzie ryzyko uderzenia pioruna w czasie
          burzy jest, i tłumnie też, więc ktoś może na Ciebie kichnąć np., kiedy nie znasz
          muzyki i nie wiesz na co się decydujesz...a następnie zjechać wszystko równo za
          brak możliwości picia piwa pod sceną.
          Ja jestem fanką, grali bosko, tłum reagował rewelacyjnie, efekty świetlno -
          filmowe pierwsza klasa, repertuar jak w dziesiątkę, gdyby nie zbyt nisko
          osadzona scena i jakaś tragedia przy opuszczaniu terenu byłaby 100 procentowo
          piękna noc.
      • Gość: Max Re: Marny festyn :-( IP: 213.156.120.* 25.08.09, 23:45
        Michał,
        Twoja opinia - Twoja sprawa. Ale jedna uwaga. W Polsce NIGDZIE nie
        podejdziesz pod scenę z piwem, gdy impreza biletowana jest na bodaj
        więcej niz tysiąc osób. Taki kraj. Taka ustawa o imprezach masowych
        i tyle. To stąd śmieszne ogródki piwne, w których mozna się na
        miejscu napić piwa, a dopiero potem wrócić na koncert :(
        Swoją drogą: grali nieźle, oj nieźle! :)
        • Gość: mjkl Re: Marny festyn :-( IP: 83.238.109.* 26.08.09, 08:32
          na heineken openerze mozna lazic z piwem wszedzie i pic.
          a jeszcze prztyczek odnosnie koncertu - stojac w 2 sektorze, mimo moich 178cm
          nie bylo widac praktycznie zadnego z muzykow (telebimy pomijam). scena powinna
          byc usytuowana zdecydowanie wyzej. koncert poza tym bardzo fajny.
          ps. pozdrowienia dla podrozujacych pospiesznym o 220 do warszawy :)
          • Gość: PS Re: Marny festyn :-( IP: *.man.poznan.pl 26.08.09, 11:53
            Nowa ustawa weszla w zycie z dniem 1 sierpnia 2009. Opener byl na
            poczatku lipca. Za rok takze na openerze nie bedzie mozna chodzic z
            piwem pod scene.
            • Gość: sss Re: Marny festyn :-( IP: *.devs.futuro.pl 26.08.09, 12:24
              Przystanek Woodstock odbyl sie 31.07-02.08 a wiec ustawa juz obowiazywala i
              jakos nie bylo problemu z piciem piwa gdzie sie chce. Byl wydzielony ogrodek
              piwny i tylko tam byly parasole i sprzedawali piwo ale kto chcial mogl pic piwo
              gdzie sie mu tylko podobalo.
              • dobrusia_to_ja Re: Marny festyn :-( 26.08.09, 12:54
                Gość portalu: sss napisał(a):

                > Przystanek Woodstock odbyl sie 31.07-02.08 a wiec ustawa juz obowiazywala i
                > jakos nie bylo problemu z piciem piwa gdzie sie chce.

                Jednak chyba przyznasz, że Woodstock to zupełnie co innego.
                • Gość: sss Re: Marny festyn :-( IP: *.devs.futuro.pl 26.08.09, 13:07
                  Oczywiscie ze tak. Moja odpowiedz dotyczyla tylko stwierdzenia ze na zadnej
                  imprezie w Polsce nie mozna pic piwa gdzie sie chce. Otóż jedna jest :) pzdr
                  • Gość: jo Re: Marny festyn :-( IP: *.centertel.pl 26.08.09, 23:08
                    ale mowa jest o biletowanych imprezach :)
          • Gość: svenson Re: Marny festyn :-( IP: *.chello.pl 28.08.09, 06:25
            A co ja miałem powiedzieć mając 173cm? ;) Stałem prawie przy barierkach II
            sektoru i co z tego, jeśli przede mną byli wysocy ludzie stojacy na
            podwyższeniach barierki :) Cośtam widziałem ale fakt, że pozostaje pewnien
            niedosyt :) Rada: jechać na kolejny koncert i kupić bilety na I strefę ;)
            i Dzięki za pozdrowienia - miałem miejscówkę na podłodze :)
        • Gość: olobo Re: Marny festyn :-( IP: *.chello.pl 26.08.09, 23:33
          > W Polsce NIGDZIE nie podejdziesz pod scenę z piwem, gdy impreza
          > biletowana jest na bodaj więcej niz tysiąc osób. Taki kraj. Taka
          > ustawa o imprezach masowych i tyle.

          Bredzisz chłopie, można pić piwo pod sceną legalnie na innych
          imprezach masowych w tym roku np.: Openerze, Jarocin Festivalu czy
          bodajże na Janes Addiction również w Poznaniu. O imprezach typu
          koncerty zamkniete w klubach nie wspomnę ...
          • Gość: Kuba Re: Marny festyn :-( IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 00:20
            > Bredzisz chłopie, można pić piwo pod sceną legalnie na innych
            > imprezach masowych w tym roku np.: Openerze, Jarocin Festivalu czy
            > bodajże na Janes Addiction również w Poznaniu. O imprezach typu
            > koncerty zamkniete w klubach nie wspomnę ..

            Bredzisz chłopie. W Jarocinie była identyczna sytuacja z ogródkami piwnymi.
      • Gość: ja Re: Marny festyn :-( IP: 94.127.104.* 25.08.09, 23:57
        Skoro wyszedłeś tzn. że nie znałeś ich utworów. A po co isc na koncert skoro nie jest się fanem takiej muzyki? Poza tym chodzisz na koncerty po to zeby pić piwo? Hm...wydaje mi się, że powinno chodzic o muzykę...
        • Gość: CaRLO Re: Marny festyn :-( IP: *.aster.pl 26.08.09, 18:24
          Lanserka, poszedł na koncert żeby się pochwalić że był a później pomarudzić, wolą tacy podstarzałych u2 lub nie potrafiącą śpiewać madonne. A argumenty, że koncert u2 lub madonny były lepsze, bo więcej ludzi uważam za debilne, od kiedy to wyznacznikiem jest ilość sprzedanych biletów lub płyt cd.
      • Gość: agnes Re: Marny festyn :-( IP: *.icpnet.pl 26.08.09, 01:08
        Jak przyszedłeś na FESTYN, to nie dziw się, że KONCERT Cie rozczarował.Zgadza
        się-Radiohead to smutasy, jak spodziewałeś się porwania do tańca to trza było
        wydać pieniądze na FESTYN PIWNY z udziałem kogoś, kto śpiewa pop (w
        przeciwieństwie do Radiohead, o czym zdaje się nie wiesz).Mam nadzieję, że Ty i
        Tobie podobni(łącznie z panem z 2 sektora, który pytał swoją połowicę, o to czy
        będzie śpiewała kobieta...) wyciągną z tego koncertu wnioski na przyszłość i
        zanim stracą kasę, czas i pogodę zapoznają się z minimum repertuaru i specyfiką
        zespołu. Radiohead dzięki, że przyjechaliście!!!
      • Gość: Marilla Re: Marny festyn :-( IP: 195.20.110.* 26.08.09, 08:57
        Zgadzam się. Nic ciekawego. Bajzel jak zwykle. Tona śmieci. I to
        wszystko koło cmentarza żołnierzy. Czy Cytadela to miejsce na takie
        festyny? Nie wydaje mi się. Niech idą na Malte czy Łegi Dębińskie. A
        ni w środku miasta taką zadymę z byle powodu robią.
      • Gość: replay Re: Marny festyn :-( IP: 83.1.81.* 06.09.09, 14:37
        ...Jeśli ktoś znając twórczość Radiogłowych idzie z nastawieniem na
        zabawę przy piwku to musi być rozczarowany...kiedy doskonale zagrany
        koncert okazuje się nie być festynem...żałosne!
    • tor-tilla Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 25.08.09, 23:11
      Eeeee tam korki, jest już późno, wprawdzie na koncercie mnie nie ma, bo
      pracuję, ale zza okna słyszę bardzo dobrze Creep. Ech, co za kawałek...
      • Gość: jack Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 09:35
        "ale zza okna słyszę bardzo dobrze Creep. Ech, co za kawałek..."

        Zapewniam że mają dużo lepsze, jak choćby "True love waits" albo "Jigsaw..." "House of cadrs" albo nieziemski "Exit music (for a film)". Niestety nie mogłem być na koncercie i szczerze tego żałuję...
        ),;
        • tor-tilla Re: Koncert roku: Radiohead zaczęli grać! 26.08.09, 11:57
          Dzięki, poszperam w necie i posłucham ;)
    • ekofanka To był koncert dekady! Radiohead grali OK 25.08.09, 23:40
      Przed koncertem zebrano ponad 1000 podpisów pod kartką do Premiera z hasłem: Zmieniaj siebie, a nie klimat!
      więcej na portalu www.chronmyklimat.pl/
      • otec1 Z tą ekologią to bym nie przesadzał 26.08.09, 00:48
        Przez koncert wiedziałem, że będą problemy z komunikacją to zamiast
        MPK pojechałem do pracy własnym autem. Ile było takich jak ja? Na
        pewno dużo. Autobusem utknąłbym gdzieś tam w korku i się spóźnił
        więc wolałem pojechac autem okrężnie ale chociaż na czas.
    • otec1 koncert roku? gdzie i kiedy? 26.08.09, 00:15
      No chyba poważne nadużycie pisząc, że to koncert roku. Grają może i
      fajnie ale niestety jest to zespół niszowy. Dużo więcej ludzi było
      na niedawnych koncertach Madonny i U2.
      • Gość: kosi było pięknie IP: *.echostar.pl 26.08.09, 00:31
        ...to co za rok? R.E.M.;)
        • Gość: jendrek Re: było pięknie IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 00:49
          Bardzo byłem ciekawy jaki to będzie koncert.
          Prześli moje najśmielsze oczekiwamia. Pod każdym względem.I jeszcze
          na koniec Creep, niesamowite. Oni są magiczni.
          Takiego czegoś nie było nigdy w Poznaniu.
          • Gość: nowicka Re: było pięknie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 00:59
            calkiem niedawno drogi Michale u mnie na wiosce gral Tercet Egzotyczny.
            Spodobaloby Ci sie.

            Mnie zenowali starsi panowie przewracajacy sie o wlasne nogi, ewidentna omylka w
            doborze planu na wieczor.

            Coz mozna powiedziec. for a minute there i lost myself!
        • Gość: Oldas Re: było pięknie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 00:59
          Ach chciałby się R.E.M.! W tym miejscu , z taką pogodą! A koncert
          był bardzo dobry! Nie jestem fanem , ale 2-gi kawałek i przedostatni
          to grenialne rzeczy, a poza tym świetnie było słychać. Dla
          malkontentów, plenerowe koncerty z darmochami , to i narzekania są!
          Smutasy! Przecie mogliście chociaż przeczytać o jaki zespół chodzi.
          Było pięknie! A na The Cure w wawie i na Morrisseyu w Wawie to się
          działo! No działo się ! Wspomnenie
      • Gość: Jack Re: koncert roku? gdzie i kiedy? IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 09:42
        A jakie tłumy walą na disco! ho ho, toż to dopiero musi być fantastyczna muzyka, sądząc po ilości klietów - najlepsza na świecie!
        ...
        Madonna - efekt produkcji sztabu ludzi
        U2 - zachodząca gwiazda już, kolejne piosenki i płyty są coraz słabsze, brak im świeżości, kręcą w kółko podobne kawałki. Muzyka fajna ale...
        • dobrusia_to_ja Re: koncert roku? gdzie i kiedy? 26.08.09, 12:59
          Gość portalu: Jack napisał(a):
          > U2 - zachodząca gwiazda już, kolejne piosenki i płyty są coraz słabsze, brak im
          > brak im świeżości, kręcą w kółko podobne kawałki.
          Tu się z Tobą absolutnie nie zgodzę, ale masz prawo do własnego zdania.
      • Gość: filip golarz Re: koncert roku? gdzie i kiedy? IP: 80.54.38.* 26.08.09, 16:44
        tak... to dopiero wyznacznik jakości koncertu... jedna z głupszych wypowiedzi na
        ten temat jakie słyszałem.
      • Gość: Kuba Re: koncert roku? gdzie i kiedy? IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 00:28
        otec1 napisał:

        > No chyba poważne nadużycie pisząc, że to koncert roku. Grają może i
        > fajnie ale niestety jest to zespół niszowy. Dużo więcej ludzi było
        > na niedawnych koncertach Madonny i U2.

        A kto powiedział że wyznacznikiem tego czy był to koncert dekady czy roku jest
        liczba osób? W takim układzie w Twoim rozumieniu koncertem dekady jest spotkanie
        papieża w Krakowie na błoniach tam było podobno milion ludzi...
    • dr.europa Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie to 26.08.09, 00:58
      zespół w stylu melancholijnego U2, tak samo wtórny, ale to nie jest ważne - grunt, że fanom się podobało i chciało im się przyjechać z całej Polski. I dobrze. Zastanowiło mnie natomiast najebane, lokalne buractwo jeżdżące samochodem, z okien wyzywające ludzi idących na koncert. Dopóki Poznań będzie miastm chołoty kojarzonym z podpoznańską wsią Manieczki (najlepiej byłoby tam wybudować dla nich lokale zastępcze), dyskoteką Alcatraz itp. oraz dresem z pittbulem, dopóty śmiech wśród przyjezdnych będzie wzbudzało hasło "Poznań know how" za 3 mln publicznych pieniędzy zresztą (agencja reklamowa Just). Dziękujemy Ci Panie Buraku Grobelny! Wyczyściłeś miasto z inteligencji i nikt myślący już tu nie wróci. Mam nadzieję, że po przyszłych wyborach w końcu uda się uwolnic to miasto od ciebie i tobie podobnych. Amen.
      • Gość: Poznań how Know! Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 01:01
        Tak powinno być!
        • Gość: bubblemilk Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.09, 11:57
          Widać, że Poznań wyczyszczony z inteligencji, skoro ten tutaj intelygent bez
          błędów ortograficznych pisać nie umie...

          PS. Nie jestem zagorzałą fanką Radiohead, ale porównywanie ich do U2 to wyraz
          niekompetencji - sorry...
          • dobrusia_to_ja Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t 26.08.09, 13:02
            Gość portalu: bubblemilk napisał(a):
            > PS. Nie jestem zagorzałą fanką Radiohead, ale porównywanie ich do U2 to wyraz
            > niekompetencji - sorry...
            Nie widzę powodu, by porównywać te dwa zespoły. Są całkowicie różne, więc jaki
            to ma sens?
      • otec1 To miasto już się samo czyści od dawna 26.08.09, 01:25
        Nie wiem czy czytałeś oststnie statystyki jak spada liczba
        mieszkańców Poznania. Fakt, że dużo z nich (w tym ja) pracuje w
        Poznaniu i po prostu dojeżdża do pracy, ale wolę mieszkać poza
        miastem i jest to mój świadomy wybór i bardzo sobie chwalę to
        rozwiązanie. Niestety Poznań ma mało do zaoferowania i przegrywa
        znacznie choćby z Wrocławiem czy Trójmiastem. O Krakowie czy stolicy
        nie wspomnę.
        • Gość: Golf Re: To miasto już się samo czyści od dawna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 01:35
          tiaaaaa, właśnie Radiohead było tego potwierdzeniem. Skoro ci tu tak źle, to
          przeprowadź się pod krakówek. Droga wolna, nikt cię nie trzyma.
          • otec1 Re: To miasto już się samo czyści od dawna 26.08.09, 01:46
            Nie mówię, że jest tu mi źle i nie muszę iść do Krakówka. Po 11
            latach mieszkania w centrum Poznania wyniosłem się odrobinę za
            granicę miasta. I jestem bardzo zadowolony z tej decyzji.
        • hektor_wektor Re: To miasto już się samo czyści od dawna 26.08.09, 01:35
          > rozwiązanie. Niestety Poznań ma mało do zaoferowania i przegrywa
          > znacznie choćby z Wrocławiem czy Trójmiastem. O Krakowie czy stolicy
          > nie wspomnę.

          Nie bronie jakoś przesadnie Poznania, ale ciekaw jestem co takiego proponuje Ci
          Wrocław i Kraków. Napisz, bo chciałbym jakoś zestawić moje oczekiwania z innymi
          opiniami.

          h_w
          • otec1 Re: To miasto już się samo czyści od dawna 26.08.09, 01:54
            Może to moje subiektywne odczucia, ale zawsze te miasta o krok
            wyprzedzały Poznań, a trochę już żyję na tym świecie. I jak pamietam
            zawsze było tak, że Poznan jak ten szczeniak dreptał za tymi
            miastami żeby je dogonić. Przykład? Ile lat już trwa temat pod nazwą
            termy maltańskie? Drugi przykład? Debilna komunikacja; ile czasu
            trwa zagospodarowanie tzw. wolnych torów? W Krakowie zrobili to
            troszkę szybciej. Przykładów możnaby mnożyć
            • hektor_wektor Re: To miasto już się samo czyści od dawna 26.08.09, 07:46
              otec1 napisał:

              > Może to moje subiektywne odczucia, ale zawsze te miasta o krok
              > wyprzedzały Poznań, a trochę już żyję na tym świecie. I jak pamietam
              > zawsze było tak, że Poznan jak ten szczeniak dreptał za tymi
              > miastami żeby je dogonić. Przykład? Ile lat już trwa temat pod nazwą
              > termy maltańskie? Drugi przykład? Debilna komunikacja; ile czasu
              > trwa zagospodarowanie tzw. wolnych torów? W Krakowie zrobili to
              > troszkę szybciej. Przykładów możnaby mnożyć

              Wiesz, mieszkasz w Poznaniu i widzisz na bieżąco pewne niedociągnięcia. Obawiam
              się, że gdybyś mieszkał we Wrocławiu, to lepiej doświadczałbyś problemów
              zakorkowanego miasta, itp. W przypadku Krakowa też coś by się znalazło.

              Szczerze mówiąc gdy mowa o problemach Poznania, to spodziewałbym się czegoś na
              temat mieszkańców, lokalnej mentalności. To, że termy nie powstały do dnia
              dzisiejszego, a z wolnymi torami sprawa ciągnie się od lat, jakoś mnie nie
              dziwi. Tego nie zrzucałbym na poczet typowo poznańskiego 'syfu'. To raczej
              fragment typowo polskiej nieporadności. To samo masz we Warszawie - dom
              kupiecki, we Wrocławiu, Łodzi, itp.

              Oczywiście można sobie życzyć bardziej dynamicznego prezydenta i zmian w lepszym
              kierunku. Oby!

              h_w
            • Gość: zefka Re: To miasto już się samo czyści od dawna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:03
              ta.. 5 lat studiowałam we Wrocławiu i polecam się tam przeprowadzić jak Ci tak
              źle w Poznaniu. Powita Cię wspaniały korek, niezorganizowana komunikacja
              miejska, niewyznaczone torowiska, mega dziury w nawierzchni. Poznań wyprzedza
              Wrocław zarówno jeśli chodzi o infrastrukturę jak i gospodarkę.
        • dr.europa Właśnie o to mi chodzi. To miasto zostało 26.08.09, 01:36
          wyjałowione m.in. przez politykę buraka z wąsem (czyt. Grobelnego). Centrum = żule = drogie lokale do kupienia = banki + drogie sklepy. żenada na maxa.
      • Gość: dr. know - how Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: *.echostar.pl 26.08.09, 02:18
        Amen. Nie byłoby czego dodawać gdyby nie fakt,że poznańskie buractwo dresowe to
        elektorat Grobelnego....Poziom tych idiotów to ścisła czołówka krajowa - gorzej
        być już nie może. Wyzywanie uczestników koncertu, gdy samemu słucha się
        odmóżdżonego densu albo niedorozwiniętego bełkotu pseudo hip- hopu??Moje
        gratulacje;).Zresztą tak zazwyczaj bywa, ze przy okazji jakichś masowych imprez
        buractwo wypływa na wierzch ( w końcu maja szansę ``pokazać się``szerszemu gronu
        ;).I tyle, bo dłuższe poruszanie tak nędznego tematu jak lokalni idioci może
        przyprawić o nadkwasotę...
      • Gość: merlin Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: 194.50.123.* 26.08.09, 13:54
        Twoje niewyszkane słownictwo i poziom wypisywanych mądrości wyraznie
        swiadczy o tym iz masz wiele wspolnego z opisywanym przez Ciebie
        poznanskim chamstwem.Tylko pogratulować.
      • Gość: Kuba Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 00:32
        dr.europa napisał:

        > zespół w stylu melancholijnego U2, tak samo wtórny, ale to nie jest ważne - gru
        > nt, że fanom się podobało i chciało im się przyjechać z całej Polski. I dobrze.
        > Zastanowiło mnie natomiast najebane, lokalne buractwo jeżdżące samochodem, z o
        > kien wyzywające ludzi idących na koncert. Dopóki Poznań będzie miastm chołoty k
        > ojarzonym z podpoznańską wsią Manieczki (...)

        No oczywiście, bo hołota to jest tylko w Poznaniu, w Warszawie, Łodzi, Krakowie
        czy Wrocławiu z takimi palantami sie nie spotkasz... Jasne.
      • Gość: svenson Re: Pie...nie kotka za poocą młotka :) Dla mnie t IP: *.chello.pl 28.08.09, 06:34
        Widać maiłem szczęście, bo na nich nie trafiłem. Za to spotkałem miłego chłopaka
        w dredach, który pokierował mnie na Cytadelę (dzięki jeśli to czytasz) oraz
        grupke młodzieży na dworcu PKP - jeden pytał czy mam 50gr albo papierosy, nie
        miałem drobnych i nie palę więc myślałem że się przyczepią, ale grzecznie
        życzylismy sobie miłej nocy :) Póki co z Poznaniem mam tylko miłe wspomnienia :)
    • hektor_wektor O losie słodki... 26.08.09, 01:33
      O losie słodki ile tu marudzenia i stękania. Sporo zupełnie nie na temat. Ale wiadomo, każda pora, każde miejsce dobre na narzekanie. Tak po polsku, prosto z na-wątrobia, prosto z serca.

      Koncert? Stałem za płotem, bo nie miałem kasy na bilet. Szczerze mówiąc, koncert wydał mi się bardzo poprawny. Zagrali to czego można było się spodziewać. W sumie, hit za hitem - jeśli chodzi o repertuar Radiohead. Ciężko się czegokolwiek uczepić, ale mnie to jakoś nie rzuciło na kolana. Może gdyby akurat koncert pokrył się z chwilami zachwytu nad Kid A, OK Computer, Amnesiac.

      Sumując: było dobrze, ale koncertem dekady ja bym tego nie nazwał. Myślę, że autor tekstu też o tym wie, ale nie zawsze można napisać, to co się do końca chce.

      Fajnie brzmiał Creep z oddali. Gdzieś między kamienicami za Św. Wojciechem.

      h_w
      • Gość: polak Nie wiem czy to był koncert dekady... IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:31
        ale "Muzyka przyprawiała o ekstazę" jest na pewno tekstem dekady:)
    • agneskej Alter- electrockowo :) 26.08.09, 01:41
      Było dokładnie tak jak się spodziewałam w pozytywnym tego słowa znaczeniu
      :)Tzn.angielsko-oksfordzko-alternatywnie-electrockowo. Jak się komuś nie
      podobają takie klimaty albo przynajmniej nie potrafi ich uszanować, to czuł
      pewnie "...don't belong here". Mam tylko nadzieję, że radiogłowi wyspiarze aż
      tak tego nie odczuli (na, co mogłoby wskazywać ost.Creep)i jeszcze do Nas wrócą!!!
      • Gość: Albaaa Re: Alter- electrockowo :) IP: *.coplan.fr 26.08.09, 08:50
        Zgadzam się w 100%. Było po prostu fantastycznie!!! Jakość
        nagłośnienia po prostu rewelacyjna - przy takim rodzaju muzyki to w
        ogóle dla mnie majstersztyk ekipy od nagłośnienia. No a sam
        koncert...pozostanie w sercu - ponad dwie godziny niesamowitego
        stanu upojenia muzyką...
    • ouaille To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 02:02
      mi tam się podobało ale z tą dekadą to przegięli..
      troszkę bardziej rzeczową recenzję znajdziecie tu:
      ezoterycznypoznan.pl/news/556/16/Radiohead---3-slowa-o-koncercie/
    • deela Re: Cytadelę okupują fani Radiohead 26.08.09, 04:49
      trza sie bylo wybrac na manieczki droga pyro
      to cos w twoim stylu widocznie\
      a propos yebanych to moglabym to samo powiedziec o stoczniowcach, pielegniarkach
      gornikach itd ktorzy na zmiane blokuja wawe
      a co do koncertu = kto nie byl ten gapa :)
    • Gość: mieszk3 Re: Cytadelę okupują fani Radiohead IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 08:00
      Radio co? To juz 100 razy lepszy byl Armin w sobote, ale o nim oczywiscie ani
      slowa w gazecie. Nawet o mistrzostwach swiata w wioslarstwie!
      • Gość: marian123 Re: Cytadelę okupują fani Radiohead IP: *.tbs-net.rekin.net 26.08.09, 10:28
        Sorry, Armin? :D
        Tutaj jest mowa o zespole, który używa instrumentów i posiada śpiewającego
        wokalistę. Armin to tylko zwykły DJ, nawet jeśli bardzo znany, to muzyk z niego
        żaden. Nie ma się czym podniecać.
        Sam nie jestem fanem Radiohead i na koncercie nie byłem, ale bez przesady -
        porównywać zespół do jakiegoś DJa? Żarty.
        • Gość: mieszk3 Re: Cytadelę okupują fani Radiohead IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 15:37
          dla Twojej wiadomosci, Armin jest takze producentem, czyli TWORZY muzyke, nie
          wazne ze nie uzywa do tego gitary, nie wszystko sie kreci wokol niej.
          • Gość: marian123 Re: Cytadelę okupują fani Radiohead IP: *.icpnet.pl 26.08.09, 16:49
            Jest producentem, a nie muzykiem. Produkuje ją, ze stworzonych przez
            kogoś wcześniej sampli, fragmentów muzyki. Prawda? Więc co z niego za
            muzyk?
            Producent, DJ, może i tak. Ale sam muzyki nigdy nie STWORZYŁ, jedynie
            POSKLEJAŁ ;D

            Pozdrowienia.
            • Gość: iG Re: Cytadelę okupują fani Radiohead IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:00
              klejąc też można tworzyć, z kolei komponowanie lub instrumentalne wytwarzanie
              muzyki nie musi wcale być twórcze

              inna sprawa, że porównywanie armina van buurena z Radiohead, to jak zestawianie
              świni z astronomią
    • mamnadziejezetanazwajestwolna Przereklamowany koncert 26.08.09, 08:00
      Jak to był koncert 15 lecia, a muzyka zespolu na wysokim poziomie swiatowym,
      to uwierzę nawet, ze Grobelny jest dobrym i uczciwym prezydentem.
      • Gość: Muezza Re: Przereklamowany koncert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 14:21
        Byłeś tam?
      • Gość: rocca Re: Przereklamowany koncert IP: *.sptelek.com.pl 26.08.09, 19:11
        Nie masz wyjścia, musisz uwierzyc
    • tome_lew Re: Cytadelę okupują fani Radiohead 26.08.09, 08:01
      Było wspaniale! Na "Creep" totalnie fantastycznie. Zostałem do samego końca,
      mimo, że to też nie do końca są moje muzyczne klimaty. Mam nadzieję, że będzie
      więcej takich imprez.
      • Gość: Mnemonique Support też niezły - Moderat rządzi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:06
        • Gość: penarthroad Re: Support też niezły - Moderat rządzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 18:48
          podpisuję się całym sercem
          muzycznie ta noc to "evertything in it's right place"
    • Gość: e koncert był taki sobie IP: *.icpnet.pl 26.08.09, 09:00
      Widziałam zespół parę lat temu w Berlinie, tuż po wydaniu "Hail to the Thief" i
      byli w znakomitej formie. Wczoraj wydawali się nieco zdekoncentrowani i przez to
      momentami bardziej anemiczni w tych bardziej anemicznych momentach ;) Być może
      to, że nie czułam jakoś atmosfery ani relacji energetycznej między zespołem a
      publicznością wynikało ze skali. Moim zdaniem sama impreza - za duża. Tak to
      jest jak się chciwie sprzeda miliony biletów a potem nawet zespołu nie widać -
      równie dobrze mogliby grać w innym mieście a nam pokazać się w internetowej
      transmisji.
      Ale organizacja bardzo dobra. Uprzejma ochrona, nienachalnie rozmieszczone budki
      z jedzeniem. Co do dojazdu nie wiem, bo przymaszerowałam pieszo ;)
    • drmuras Nie ma się co obrażać, każdy ma jakieś braki ... 26.08.09, 09:01
      Cieszę się że mogłem posłuchać na żywo zespołu, o którym jeszcze nie tak dawno
      pisano że nie przyjedzie do Polandu. Dostałem to czego się spodziewałem +
      kilka spotkań z dawno nie widzianymi znajomymi. CZy ktoś może wie skąd
      Radiohead wytrzasnął loopa z polskim podkładem o treści : nie ma się co
      obrażać, każdy ma jakieś braki i musimy się uzupełniać. To takie jakby
      podsumowanie naszego codziennego malkontenctwa.POzdrawim
      • Gość: Gość Re: Nie ma się co obrażać, każdy ma jakieś braki IP: *.ipartners.pl 26.08.09, 09:54
        Spod sceny wyglądało na to, że za instrument posłużyło zwykłe przenośne radio z
        teleskopową antenką podłączone do samplera, więc być może loopem był pierwszy
        lepszy znaleziony fragment jakiegoś "gadanego" programu który właśnie leciał?

        • Gość: me Re: Nie ma się co obrażać, każdy ma jakieś braki IP: 78.8.139.* 26.08.09, 17:11
          dokładnie tak było, ćzęsto tak robią, jonny znajduje jakąś "gadaną"
          stację i wplata fragment w utwór, kiedyś robił tak przed climbing up
          the walls.
      • Gość: gość Re: Nie ma się co obrażać, każdy ma jakieś braki IP: *.snopkowska6.lublin.pl 27.08.09, 10:46
        "CZy ktoś może wie skąd
        > Radiohead wytrzasnął loopa z polskim podkładem o treści : nie ma się co
        > obrażać, każdy ma jakieś braki i musimy się uzupełniać. "
        -to byl po prostu odbiornik radiowy nastrojony na polską audycję.często tak
        robią w utworze "the national anthem".
    • mdalenka To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 09:40
      Często bywam na różnych koncertach, byłam również na wspomnianym tu
      U2 i wg mnie to faktycznie był najlepszy koncert ost. 10 lat. Bez
      zbędnego gwiazdorstwa, pustych słów (patrz Bono), 2 godziny
      rewelacyjnie nagłośnionego koncertu. Publika w I sektorze też
      spisała się na medal, miałam wrażenie, że nie było tam przypadkowych
      osób, chyba zgrupowały się bliżej stanowisk z piwem...Miało być
      smętnie i pieknie i tak było. Bo to taka muzyka właśnie. Mam
      nadzieję, że Radiogłowi nie każą na siebie czekać kolejnych 15 lat.
      • Gość: dana swietny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 09:52
        doskonaly koncert. dziekuje wszystkim, ktorzy tez tak uwazaja. a narzekacze won
        do manieczek albo na koncert zespolu "boys" do miedzychodu.
        • amazonka.pl Re: swietny 01.09.09, 12:58
          Zgadzam się, to było niesamowite wydarzenie. Swoją drogą cieszą te ostatnie
          koncerty w Polsce takich gwiazd jak U2 czy właśnie Radiohead - i cieszy to, że
          ambitna muzyka ma tylu w Polsce fanów. Ja zacząłem ich słuchać od niedawna i
          zacząłem od tej płyty -
          www.amazonka.pl/britpop/in-rainbows-digipack--99900109881.bhtml
    • lichot Radiohead zagrali 25 utworów 26.08.09, 11:03
      Ten koncert mnie zahipnotyzował. Dopiero później dotarło do mnie, w czym uczestniczyłem. To było niesamowite.
      swoją drogą - czy ktoś może zapisał utwory, które grali (i ich kolejność)? pomóżcie..
      • jaroslawb11 'Setlista' jest w internacie 26.08.09, 11:21
        www.setlist.fm/setlist/radiohead/2009/cytadela-city-park-poznan-poland-bd7a59a.html
        • lichot Re: 'Setlista' jest w internacie 26.08.09, 11:32
          wielkie dzięki JAROSLAWB11 :)
      • Gość: kara Setlista IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.09, 15:57
        1. 15 Step
        2. There There
        3. Weird Fishes/Arpeggi
        4. All I Need
        5. Optimistic
        6. 2+2=5
        7. Street Spirit (Fade Out)
        8. The Gloaming
        9. Myxomatosis
        10. Paranoid Android
        11. Videotape
        12. Nude
        13. Karma Police
        14. Bangers + Mash
        15. Bodysnatchers
        16. Idioteque
        17. Everything In Its Right
        Encore:
        18. You and Whose Army?
        19. These Are My Twisted Words
        20. Jigsaw Falling Into Place
        21. I Might Be Wrong
        22. The National Anthem
        Encore 2:
        23. Reckoner
        24. Lucky
        25. Creep
      • Gość: MrRadiomind Re: Radiohead zagrali 25 utworów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:54
        link do setlisty z Poznania
        www.setlist.fm/setlist/radiohead/2009/cytadela-city-park-poznan-poland-bd7a59a.html
    • gradenkowa To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 11:19
      "Uwielbiam" tę pismaczą egzaltację. "Koncert dekady". Ciekawie kiedy
      znów użyją tego górnolotnego określenia...
      Żeby nie było - nie mam nic do Radiohead, bo to dobry zespół.
    • mietowe_loczki ? 26.08.09, 11:25
      "Po prostu Thom Yorke nie daje dwóch takich samych koncertów."

      Nie znam zespołu, który zagrałby dwa koncerty z taką samą setlistą.
      • lichot Re: ? 26.08.09, 11:35
        no coś Ty? przecież to prawie norma. Ostatnie 2 koncerty King Crimson w Polsce(Poznan i Warszawa) w 2000 - zagrali CO DO NUTY I CO DO SEKUNDY identycznie. Jak z resztą na całej trasie
        • rilian Re: ? 26.08.09, 12:38
          taaa... i żeby było dowcipniej, potem wydali dwa oddzielne albumy koncertowe dla
          każdego z nich. bredzisz.
    • norvek To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 11:32
      Panie redaktor! Pan przeczytałeś swój tekst po napisaniu? Żenua!
    • zulianka82 To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 12:12
      Bylo bosko!!!
      Utwory:

      1. 15 Step
      2. There There
      3. Weird Fishes/Arpeggi
      4. All I Need
      5. Optimistic
      6. 2+2=5
      7. Street Spirit (Fade Out)
      8. The Gloaming
      9. Myxomatosis
      10. Paranoid Android
      11. Videotape
      12. Nude
      13. Karma Police
      14. Bangers + Mash
      15. Bodysnatchers
      16. Idioteque
      17. Everything In Its Right
      Encore:
      18. You and Whose Army?
      19. These Are My Twisted Words
      20. Jigsaw Falling Into Place
      21. I Might Be Wrong
      22. The National Anthem
      Encore 2:
      23. Reckoner
      24. Lucky
      25. Creep
    • scyg To był koncert dekady! Radiohead grali OK 26.08.09, 14:25
      Jeśli grali tylko OK, to skąd koncert dekady?
      • Gość: jo Re: To był koncert dekady! Radiohead grali OK IP: 217.153.207.* 26.08.09, 15:52
        Radiohead zajebiste ale ORGANIZACJA KONCERTU beznadziejna:

        droga na cytadele nieoznakowana
        blędne info o rzekomych 20 minutach pieszo z dworca
        megakolejki po picie
        WIDOCZNOŚĆ BEZNADZIEJNA scena za nisko, nic nie bylo widac w 2
        sektorze.
        Telebimy za male, za nisko
        Telebimy nie pokazywaly artystow w planie ogolnym ani w przerwach
        miedzę kawałkami.Szkoda, bo większość ludzi tylko na telebimach
        mogłaby zobaczyć ten koncert.

        Szkoda że talenty organizatorskie skonczyly sie na ściagnięciu
        zespołu do Polski
        • Gość: arbeit Re: To był koncert dekady! Radiohead grali OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.09, 17:57
          Dokładnie. Polska to kraj, w którym koncert Radiohead był na absolutnym szczycie
          listy koncertowych życzeń olbrzymiej części słuchających muzyki ludzi(również
          mojej)- vide coroczne spekulacje dot. Openera: czy wreszcie przyjadą?. Poznańska
          Malta (bo tak, jeśli rozumiem, nazywa się agencją organizująca koncert) nie
          tylko nie stanęła na wysokości zadania. Dzięki niej możemy już nigdy nie
          zobaczyć Radiogłowych w Polsce zważywszy, że przez 6 lat nie udało się ich
          ściągnąć potężnemu AlterArt-owi.
          Wszystkie uwagi jo jak najbardziej słuszne. Co do kłopotów
          techniczno-organizacyjnych dodałbym brak oddzielnych wejść na sektory,
          niedoinformowaną ochronę (wszak FOSA, słynna efołesej, znana jest bywalcom OFF
          FESTIVALU jako instytucja, która ośmiesza imprezę - ochroniarze sprawiają
          wrażenie nastolatków, emerytów i rencistów z łapanki, zapinanie opasek przez
          ochronę, zamiast w wyznaczonych punktach, brak dystrybutorów bądź stoisk z WODĄ
          w poszczególnych sektorach. O kompletnym braku pomysłu na identyfikację, brak
          mapek, standów i ulotek na dworcu PKP i innych, podstawowych dla każdego
          bardziej profesjonalnego organizatora świadczeniach nie wspomnę.
          Jest jednak sprawa ważniejsza. Radiohead udało się ściągnąć do Poznania dzięki
          temu, że "Poznań dla Ziemi" jest imprezą promującą proekologiczne
          zachowania.Zespół stawia organizatorom szereg wymagań koniecznych do
          zrealizowania: sortowanie śmieci, ekologiczne pojemniki na żywność, parking dla
          rowerów, zachęcanie do korzystania z komunikacji publicznej itp. Może wydawać
          sie to nieprawdopodobne, ale organizatorzy nie spełnili poprawnie ani jednego z
          powyższych postulatów grupy.
          Więc po kolei:
          - śmieci: organizatorzy mieli zacząć wpuszczać ludzi o 16.00 (zaczęli przed
          18.00), na cytadeli zgromadziło się więc mnóstwo osób, które czekały na otwarcie
          bram. Organizatorzy zapewnili piwo (oczywiście w plastikowych kubkach), ale
          zapomnieli o koszach na śmieci. Efekt: jedyny parkowy kosz w okolicy przysypany
          górą śmieci. Warto nadmienić, że nikt nie zostawiał po sobie odpadów - wszyscy
          znosili je na kupkę wokół tego jednego, biednego kosza.Może dopiero na terenie
          samego koncertu będą pojemniki do segregacji? - staramy się odczytać
          niezrozumiałe intencje organizatorów. Nic bardziej mylnego. Jedyny,
          profesjonalny pojemnik do segregacji odpadów to był pojemnik na szkło białe i
          szkło kolorowe. Nie muszę dodawać, że absolutnie żadnych szklanych opakowań nie
          wolno było wnosić i nikt niczego w szkle nie srzedawał...
          - pojemniki na żywność i napoje: zwykłe, plastikowe kubki i tacki. Bez komentarza.
          - parking dla rowerów. Pomimo, że panowie z FOSY stali jak kołki przy bramie
          każdy, kto przyjechał przed 16.00 na rowerze otrzymywał informację, że parking
          zostanie otwarty o 16.00. I nie ważne, że skoro przyjechał wcześniej oznacza to,
          że chciałby ustawić się do kolejki, by wejść wcześniej i uniknąć tłoku
          totalnego. Co chwila zdenerwowani rowerzyści utyskiwali na organizatorów, że
          zrobili ich w balona. Efekt? Rowery poprzypinane do różnych parkowych rurek na
          Cytadeli.
          - komunikacja masowa. W mieście podobno funkcjonowała niezawodnie - nie wiem,
          nikt nie poinformował mnie, skąd odjeżdżają autobusy na PKP (byłem w POZnan*iu,
          mieście know-how - swoją drogą ironiczny wymiar tego zupełnie bezsensownego
          logotypu i hasła, gratulacje dla włodarzy za wybranie niedorozwiniętej agencji
          reklamowej - po raz pierwszy.
          Najlepsze jednak było jeszcze przede mną. Otóż zakupiłem, podobnie jak kilkaset
          osób (bliżej 1000 , niż 500) bilet na pociąg pospieszny do Krakowa na 2:23.
          Pociąg wjeżdża na peron i cóż się okazuje? Są tylko 2 wagony 2 klasy, 1 nie ma w
          ogóle, reszta to kuszetki i sypialne. 80% ludzi z ważnymi biletami (również na 1
          klasę, której nie było) została na peronie, reszta "szczęśliwców" wsiadła i
          przepraszam za porównanie, ale nasuwa się samo - niczym transport do Oświęcimia,
          w potwornym ścisku, udała się w 8-godzinny rejs do Krakowa. Pretensje o to mam
          oczywiście do PKP i ich chorego systemu, który nie liczy liczby sprzedanych
          biletów na pociągi nieobjęte rezerwacją miejsc, sprzedaje bilety jak leci widząc
          chyba, że ludzie w całym kraju kupują bilet na dany dzień i daną godzinę, ale
          przede wszystkim należy - znów - winić organizatorów, którzy nie tylko nie
          zadali sobie trudu poinformowania PKP i PKS o wzmożonym ruchu, ale nie zrobili
          niczego w kierunku uruchomienia dodatkowego pociągu/PKS-ów.
          Kończąc tę wyliczankę błędów, które popełniono przy organizacji koncertu
          stwierdzam, że miasto Poznań (rękami członków Malty) nie wykorzystało okazji, by
          pokazać 40 000 ludzi z całej Europy, że rzeczywiście jest "miastem know-how".
          Mało tego, miasto stało się smutną, ironiczną karykaturą hasła, za pomocą
          którego stara się wypromować w PL.
          Co do samego koncertu, oczywiście niesamowity. Nie bardzo wiem, jak to się
          stało, że przyszły na niego "pikniki" - przecież to nie madonna i U2...
          • Gość: jaaa Re: To był koncert dekady! Radiohead grali OK IP: 212.180.139.* 26.08.09, 23:42
            Kubki nie były z plastiku, tylko ze skrobi kukurydzianej! Sprawdź,
            zanim oś napiszesz. Mnie udało się znaleźc na dworcu tablicę
            informacyjna i dotrzeć bez problemu. Na pewno dostaniesz oficjalne
            przeprosiny, że nikt nie podstawił Ci limuzyny. Nie da się żyć bez
            narzekania, co?
          • herr_pixi Wszystko prawda 27.08.09, 00:05
            Arbeit,
            wszystko co napisałeś to szczera prawda. Organizacja imprezy była słabiutka. W
            pewnym momencie, wychodząc z koncertu, znalazłem się razem z żoną pod siatką,
            bez wyjścia, a z tyłu napierała masa ludzi. Trochę mi kolana zmiękły w tym
            momencie, ale na szczęście, ludzie zachowywali się rozsądnie. Jednak jeżeli ktoś
            liczy jedynie na rozsądek tłumu to kiedyś może się mocno zdziwić.
            Co do koncertu, to trudno zachować obiektywność, gdy się czeka 15 lat a do
            twórczości Radiohead podchodzi bezkrytycznie (nic na to nie poradzę, bo RH to
            mój zespół nr 1 i tak już pozostanie), jednak gdy czytam tytuły w stylu "koncert
            dekady" krew mnie trochę zalewa. Takie teksty budzą zachwyt u fanów i agresję u
            wszystkich innych słuchaczy muzyki. Jak można układać rankingi koncertów tak
            różnych wykonawców jak U2, Madonna czy też Radiohead? Jakie kryteria oceny
            należało by przyjąć? Niestety, redaktor ma tego świadomość, takie są prawa rynku
            i marketingu (tak jak w boksie, przynajmniej 2 walki stulecia co roku). Następny
            koncert dekady już jesienią.
          • Gość: LA Re: Radiohead grali OK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:57
            dodam do minusów wyliczonych przez arbeita
            za nisko ustawiona scena i wyjście wąskim gardłem
            cud, że się ludzie nie potratowali
            ale z koncertu jestem oczywiście zadowolona
    • laszlo.z.hajduszoboszlo Który to już koncert roku? 26.08.09, 16:37
      Który to już koncert roku w tym roku? Bo byly juz Faith No More, U2, Madonna.
      Wiec ten chyba 4. Dobrze licze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka