IP: *.pul.tke.pl 11.02.04, 00:00
Zgadzam sie wdużej mierze z Autorką artykułu. Odnosze wrażenie, ze obecnie
lekarze swe działania podejmuja wyraźnie na pokaz. Jako argumentów używają
pacjentów. Zasłaniaja sie dobrem pacjentów - zwrotem , który w ich ustach
jest wyświechtany. pacjenci. Kontaktując się ze swoimi lekarzami sami sobie
wyrabiaja o nich zdanie. Opinia o nich niestety nie jest najlepsza. Pieniądze
zasłoniły im oczy.
Ciekaw jestm , czy w sytuacji, gdy do systemu ibezpieczeń społecznych
wszedłby prywatny ubezpieczyciel pozwoliłby sobie na strajki lekarzy, ich
ciągłe utyskiwaniai pretensje? Wątpię. A niestety moi drodzy lekarze, wiele
wskazuje na to ,że tak niedługo będzie. Wiec teraz sobie protestujcie apotem
módlcie się, żeby jakis prywatny inwestor chciał z wami zarzec umowę. Dla
nich możecie okazac się mało wiarygodni. Popatrzcie co się dzieje z zakładami
pracy, gdzie odbywały sie głosne strajki. Nie ma ich. Pozdrowiam iżycze
dalszego dobrego samopoczucia.
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Komentarz IP: 195.116.249.* 11.02.04, 10:52
      Lekarze rodzinni od 5 stycznia pracują bez jakiejkolwiek umowy tylko na
      podstawie porozumienia z Ministrem Zdorwia i Prezesem NZS z 6.01.2004.
      Porozumienie to przewidywało podpisanie umów do 26.01.2004. Nie stało się tak
      tylko i wyłącznie z winy opieszałości NFZ. Lekarze ponoszą koszty badań,
      personelu, lokalu mimo iż nie mają żadnej formalnej umowy! Wszystko na słowo
      honotu dane przez ludzi, którzy honoru prawdopodobnie nie mają! Czy
      zaprzestanie działalności w takiej sytuacji można nazwać strajkiem? Proszę
      podać inną metodę uzyskania wpływu na NFZ niż zagrożenie zaprzestaniem
      wykonywaniem działalności bez podstaw prawnych i umownych.
      Pna Latawiec chciał sobe załatwić d...krytkę w postaci pisma, że dostanie
      pieniądze. Dlaczego tylko on jeden spośród wszystkich dyrektorów NFZ nie
      uwierzył swojemu szefowi?
      A jakie d...krytki mają lekarze, którzy od miesiąca działają bez umowy? Jakże
      łatwo ich teraz podstawić pod ścianą i powiedzieć: "Hej łapiduchy -
      nawystawialiście recept efundowanych na tysiące zł bez umowy - albo podpiszecie
      ją na naszych warunkach albo obciążymy Was kosztami refundacji leków,
      przysyłając komorników do Waszych mieszkań".
    • Gość: przedsiębiorca Re: Komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 19:51
      Oczywiście prywatne ubezpieczenia byłyby bardzo dobre ale jednocześnie bardzo
      drogie i dla niewielu dostępne (tak jak to się dzieje w USA). Sądzę, że
      lekarze z Polski raczej nie powinni się obawiać o swoje miejsca pracy. Po
      otwarciu unijnego rynku pracy to właśnie oni będą wyjeżdżać na tzw Zachód a
      jednocześnie trudno sobie wyobrazić, żeby do Polski przyjechało wielu lekarzy
      niemieckich, skandynawskich czy brytyjskich.
    • Gość: Rozsądny Re: Komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 20:17
      To co się działo i dzieje w tej sprawie nie można nazywać strajkiem. W tych
      wszystkich artykułach i niektórych komentarzach przewija sie tęsknota za
      siermiężnym, "starym układem" z rozlatującymi się państwowymi przychodniami
      rejonowymi. Teraz w większości podstawowa opieka lekarska jest sprywatyzowana i
      do takich sytuacji kiedy kontrakt nie jest podpisany i przychodnie będą
      zamknięte lub będą leczyć typowo komercyjnie (czytaj odpłatnie) będzie
      dochodzić coraz częściej. Krytykowanie takiego stanu rzeczy to jak krytykowanie
      wolnej prasy i np. tęsknota za cenzurą.
    • Gość: pacjent Re: Komentarz IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.02.04, 21:10
      To są te słowa na które oczekiwałem pisząc na forum Gazety swoje
      opinie.Dziękuję.
      • Gość: Rozsądny Re: Komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 22:35
        Dobrze, że są tacy pacjenci ktorzy myślą ekonomicznie a nie tylko nawołuiją za
        powrotem socjalizmu, prywatne ubezpieczenia chyba rozwiążą sprawę tylko, że
        części obywateli nie będzie wówczas stać na leczenie
    • Gość: yeti Re: Komentarz IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 11.02.04, 23:20
      Komentarz jest stronniczy do bólu. Lekarze nie posiadając umowy z NFZ nie byli
      zobligowani do udzielania świadczeń. Od ponad miesiąca pracują na wariackich
      papierach, wystawiając nieprawne skierowania i recepty, a jeżeli przerwą na
      parę godzin pracę mówi się o wilkim strajku. Strajk dotyczy relacji pracownika
      z pracodawcą, a NFZ pracodawcą nie jest. Jest dysponentem naszych składek i
      jego psim obowiązkiem było pozawierać umowy w terminie. Urzędnicy z NFZ liczyli
      na to, że uda im się zastąpić niesfornych lekarzy potulnymi pracownikami
      publicznych ZOZ-ów, gdzie na wyścigi wpisywano ponownie do statutów podstawową
      opiekę zdrowotną. To się nie udało i nigdy się nie uda, bo coraz mniej jest
      chętnych na ciężką harówę w służbie zdrowia za mizerne bądź przeciętne
      wynagrodzenie. Pani redaktorka powinna to wiedzieć, że już teraz setki lekarzy
      i pielęgniarek wyjeżdża z Polski na Zachód. A więc jeśli Polacy chcą już
      niedługo leczyć się u lekarzy ukraińskich i rosyjskich (bo tylko tacy przyjadą
      do Polski) niech dalej walczą z lekarzami i wieszają na nich psy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka