domza2
29.08.11, 17:04
Właśnie odbyłam kilkudniowy objazd po przedszkolach prywatnych Rzeszowa, szukając odpowiedniego dla swojej córki. Są różne, gorsze i lepsze, robiące dobre i bardzo niekorzystne wrażenie, ale jedynie w "Tęczowej Polanie", gdy weszłam niezauważona usłyszałam, jak wychowawczyni krzyczy na dzieci agresywnym tonem, krzyczała, że mają się uciszyć i groziła, że nie pójdą na pole. Szybko stamtąd uciekłam. CHcę przestrzec rodziców, którzy jak ja szukają przedszkola, a także tych, którzy tam posyłają swoje pociechy. Nie wyobrażam sobie, bym miała płacić za to, aby ktoś tak krzyczał na moje dzieci. Niniejszym ostrzegam.