Gość: obserwator
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.10.12, 20:20
Kandydat PiS na premiera rządu technicznego przypomniał, że "wśród ośmiu priorytetów ewentualnego rządu, który powstałby po ewentualnym przegłosowaniu wotum nieufności, na trzecim miejscu znalazła się edukacja i wychowanie". "Bez prawdziwej i pogłębionej reformy - rewolucyjnej - w sferze edukacji i wychowania nie przezwyciężymy tych problemów, przed którymi Polska stoi - powiedział. - W moim rozumieniu stoimy w tej chwili w punkcie krytycznym - jeżeli Polska się nie zacznie rozwijać w inny sposób, to istnieje niebezpieczeństwo, że na stałe pozostaniemy w gronie tych krajów, które się nazywa peryferyjnymi. Cywilizacyjnie przegramy".
- Musimy przede wszystkim starać się zreformować nasze państwo oddolnie, poczynając od systemu edukacji i wychowania. A podstawą tej reformy jest przyjęcie pewnego kanonu wartości i modelu człowieka, który powinien być wychowany w naszym modelu edukacyjnym - powiedział.
Jak wyjaśnił, "musi to być kanon w miarę otwarty i pluralistyczny, ale jednocześnie oparty na tych wartościach, które przeciwstawią się zagrożeniom cywilizacyjnym i kulturowym, z którymi mamy do czynienia, jak np. wykluczenie społeczne oraz presja kultury materialistycznej, konsumpcyjnej". Według Glińskiego, "to wszystko uderza w polską szkołę i nie zostanie rozwiązane, jeżeli polska szkoła nie będzie nowoczesna i doinwestowana".