przesmiewca-lux
19.02.14, 12:15
Może mi ktoś wytłumaczyć o co oni przelewają krew?
Jak widzą najbliższą przyszłość swojego państwa?
Przecież tam giną ludzie za nic i o nic. Chyba, że ja czegoś nie wiem. Uświadomcie mnie - proszę.
Na wejście do UE Ukraina nie ma żadnych szans. Owszem jakieś umowy stowarzyszeniowe mające na celu rozkradzenie przez unijne koncerny resztek majątku narodowego, zrobienie z Ukraińców stada taniej siły roboczej i siły nabywczej najgorszego, unijnego szajsu, którego juz nawet Polacy nie chcą kupować. Tak, ale na tym koniec.
Reformy wewnętrzne i zmiana rządów? Kto by tam nie doszedł do władzy i jakiej nie byłoby konstytucji, to i tak nic się nie zmieni poza nazwiskami korytożerców.
Ukraińskie społeczeństwo przez 70 lat sowieckiej okupacji zostało zdegenerowane w stopniu trudnym do wyobrażenia. Następne ponad 20 lat samostanowienia kompletną degenerację tylko pogłębiło. Wszechobecny alkoholizm, złodziejstwo, cwaniactwo i niewyobrażalna korupcja to jedynie wierzchołek góry lodowej.
Czego ci ludzie tak naprawdę chcą? Do wejść do UE nie mają szans. Walczą o wolność, ale od kogo chcą ją uzyskać? Od samych siebie?