wislocki12
23.03.18, 23:23
"Już 1,5 tys. podpisów mieszkańców osiedla 1000-lecia zebrano pod petycją przeciw wyburzeniu kolejowej kładki nad torami przy dworcu Rzeszów Główny. Trafią one do prezydenta Rzeszowa, wojewódzkiego konserwatora zabytków i PKP SA. Protestującym udało się obronić kładkę przed usunięciem, ale obawiają się, że zostanie ona przeniesiona w inne miejsce na tyły dworca autobusowego. Na to zgody mieszkańców też nie ma."
Kładka o której mowa, to tzw. kładka kolejowa. Jeszcze na początku lat 50. była wyłączona z powszechnego użytku do wyłącznego służbowego użytkowania dla pracowników rozjezdni i biur kolejowych. Nie można było dojść nią do ul. Kochanowskiego.
Funkcję łącznika Staromieścia z miastem, oprócz wiaduktu, pełniła kładka łącząca Grunwaldzką z Sienkiewicza. Na początku lat 60. XX w., gdy powstawało osiedle Tysiąclecia, kładka została rozebrana, a jej rozebranymi elementami przedłużono kładkę kolejową do ul. Kochanowskiego.
W związku z powyższym, oczywistym się staje, że tylko przywrócenie kładki na osi Grunwaldzka - Sienkiewicza ma sens! Tędy zresztą biegła najstarsza droga na szlaku południe - północ!
I nie chodzi tu o tyły dworca autobusowego, a o linię Grunwaldzka - Sienkiewiicza... Więcej wyobraźni! :-)