syn_babilonu2 10.04.05, 11:19 msza w ostrowcu świętokrzyskim, kilka wątków na tym forum.... czas żałoby i zadumy minął... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: xyz Re: wracamy do monotonii życia codziennego IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 11:26 Wracamy do komisji sejmowych, bełkotu reklam, codziennego zakłamania, wycierania sobie pysków przez różne indywidua papieskim imieniem, "idolów", familiad, mydlanych oper, rozmów niedokonczonych, marketowych promocji i niedzielnych nabożeństw przy kasach sumpermaketów, zapominania że Żyd to według JP II "starszy brat w wierze", do bełkotu o "misji stabilizacyjnej w Iraku", modlenia sie o wiadome wizy itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: wracamy do monotonii życia codziennego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 14:15 a wy kim jesteście, nie widzicie w swoim oku belki a szukacie zdzbła u innych? Odpowiedz Link Zgłoś
egri Re: wracamy do monotonii życia codziennego 10.04.05, 14:39 tu chyba o drzazge chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
syn_babilonu2 Re: wracamy do monotonii życia codziennego 10.04.05, 11:27 przepraszam, nie msza a 'mecz pojednania'... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: wracamy do narodu wybranego IP: *.tehnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 16:32 rzeczywiście - w piśmie stoi jak byk "O wy obłudnicy - widzicie źdźdbło w cudzym oku a belki w oku swoim nie czujecie " czy jakoś tak .... Wracamy do codzienności - i będzie pewno jak zawsze. Chociaż nie - coraz wiecej wraca stara mesjanistyczna śpiewka - jak to jesteśmy narodem wybranym, jak to sie zaczęlismy miłować po śmierci, jak to wzrosła ilość cudownych zdarzeń w przeliczeniu na osobę i kilometr kwadratowy... Obiecałem sobie być lepszy, wiecej mówić przepraszam, dziękuję, olewać złośliwców itd... Ale w ten naród wybrany nie wierze... i już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ines Re: wracamy do monotonii życia codziennego IP: 80.51.255.* 10.04.05, 17:51 Oczywiście, że czas żałoby minął. Dlaczego tak ma nie być? Żadna religia (chyba:) nie nakazuje wiecznie smucić się i być zadumanym, ale czas żałoby jest człowiekowi potrzebny. Oczywiście nie nakazuję nikomu żałoby po JPII jeśli nie czuł żalu po stracie. Sądziłam jednak naiwnie, że dla poczucia duchowości i człowieczeństwa, że się tak górnolotnie wyrażę każdemu przyda się taki odwyk od zgiełku miasta, huczących hipermarketów, sieczki w radiu i durnych programów w TV. I można było wykorzystać ten czas jako odwyk właśnie , a nie żałobę. Ale każdy robi jak chce. Śmieszne są te rozważania typu "czy to zmieni Polaków" wypowiadane przez 3/4 społeczeństwa polskiego. Śmieszna jest bowiem forma- tak jakby te słowa odnosiły się do innych, bo przeciez "ja jestem dobry, uczciwy"...Chcielibyśmy, żeby cały swiat wokół nas zmienił się na lepsze a nie zauważamy, że każdy z nas tworzy jego cząstkę. Nie wymagajcie drodzy forumowicze za dużo , a jeśli już to od siebie. Ja mam tak mnóstwo różnych wad, że z łatwoscią przychodzi mi tolerowanie wad innych. Odpowiedz Link Zgłoś