Dodaj do ulubionych

Propozycja...

10.04.05, 19:36
...taka nieśmiała... cichuteńka...
Otóż czy nie dałoby się założyć podforum pod tytułem „JPII”?
Tam nie tonęłyby w śmieciach wypowiedzi niegodnych pomysły na tematy wiadome.
A tak...
No czym u licha różni się propozycja nadania jakiejś ulicy imienia JPII od
jakże nowatorskiej propozycji nazwania tejże ulicy Aleją JPII?
Nie wspominając już o wszelakiej maści różnych placach czy pomnikach.
Tam też znawcy tematu mogliby snuć opowieści o udokumentowanych zjawiskach
nadprzyrodzonych, których jak mniemam posypie się teraz oj posypie!
Podforum takowe nie byłoby też kalane obecnością takich niecnot mizernych jak
np. moja skromna, choć wirtualna osoba.

Przypuszczam jednak, że propozycja ma z góry skazana na niepowodzenie.

Najniższe ukłony!
Tak sobie tylko marzycielsko snujący M.J.
Obserwuj wątek
    • Gość: marlo Re: Propozycja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 19:46
      lecz się człowieku, twój cyznizm jest porażajacy, jeśli ci nie pasuje to założ
      sobie nocnik na głowę, może to ci pomoze
    • Gość: ines Re: Propozycja... IP: 80.51.255.* 10.04.05, 20:33
      Cóż dziwnego, że w tydzień po śmierci Papieża większość wątków dotyczy jego?
      Załóż taki o innym absorbującym Cię temacie. Póki co Ci "umęczeni" żałobą
      potrafia tylko atakowac w mniej lub bardziej wybredny sposób tych, którzy
      przeżyli śmierć JP II. I zakładać wątki okołopapieskie- Twój wątek taki jest.
    • Gość: bartol Re: Propozycja... IP: 168.12.253.* 10.04.05, 21:18
      Jedno jest tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=677
      a drugie tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28538
    • Gość: MF Re: Propozycja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 21:28
      Cholera, MJ kojarzy mi się z Marianem Jurczykiem... :/
      • comma Re: Propozycja... 10.04.05, 23:53
        dla obrażających Mjota, oburzających się na otwarte sklepy itp. Przeczytajcie i
        rozważcie w swych sercach:
        www.voxdomini.com.pl/valt/p-ew/01-mt-23.htm
        • Gość: ines Re: Propozycja... IP: 80.51.255.* 11.04.05, 00:22
          Dziwna sprawa. Nie podobają się Wam liczne papieskie wątki, ale w ostatnich
          dniach wpisujecie sie właśnie do nich lub sami zakładacie. Logiki za grosz .
          Przecież jak sami zauważyliście życie toczy sie dalej. Może warto było założyć
          nie związany zupełnie z tym tematem wątek. Mjota nie obraziłam, do sklepów w
          niedzielę nie chodzę (nie ze względów religijnych wcale, dobijają mnie te
          wrzeszczące tłumy) . A w ogóle do hipermarketów sporadycznie (tylko żeby kupić
          produkty niedostępne w supermarketach).Nie wiem jaki zwiazek ma ten link z
          wątkiem Mjota? Zbyt prosty podział. Jeśli ktoś poruszony ostatnimi
          wydarzeniami to- żarliwy katolik(a raczej udający kogoś takiego), moherowe
          berety itp. Ja np. nie rozumiem dlaczego kierujesz uczestników forum do tego
          linku zakładajac ich/moją religijność.
          • comma Wiem, że nie rozumiesz 11.04.05, 00:37
            I nie dziwi mnie to. Zupełnie niepotrzebny ten słowotok.
            • Gość: ines Re: Wiem, że nie rozumiesz IP: 80.51.255.* 11.04.05, 00:46
              Miła jesteś bardzo;) A ja nie obrażam przynajmniej, tylko zgodnie z założeniami
              forum próbuję dyskutować. No więc jak? Podejmiesz dyskusję czy pójdziesz w
              kierunku obrażania adwersarza. Nie rozumiem czemu miał służyć ten link w TYM
              wątku. I może jeszcze odpowiesz(albo Ci którym przeszkadzają liczne watki
              papieskie) dlaczego zabierasz/zabieracie w nich głos? Ciekawam niezmiernie. Nie
              wiem i nie rozumiem .
              • mjot1 ...nie rozumiesz... 11.04.05, 12:55
                „propozycja” była ze wszech miar szczerą i bez podtekstów.
                Lecz ile osób tyle zdań a nawet i więcej. To stara prawda i oczywista.
                Oczywistym jest też, że każdy uważa, iż to jego właśnie zdanie jest jedynie
                słuszne.
                Oczywiście uważam, że to ja mam rację inaczej gęby bym nie otwierał czy po
                próżnicy nie stukałbym w klawisze :-)
                Starałem się oględnie rzecz wyłuszczać jedynie delikatnie co nieco sugerować.
                Widzę jednak, że chyba zbyt niezrozumiale myśl swą artykułuję.
                Comma dała wyraźniejsze wskazówki zdawałoby się, że jasne i bliższe sercu być
                winny. Lecz i na to jedynie dźwięk głuchy dał się słyszeć niczym odgłos grochu
                ciśniętego o ścianę.

                Może więc tak?
                Ostatnimi dniami zewsząd płynęły deklaracje o zmianie na lepsze, o pojednaniu,
                o miłości, o...
                Oto nawet dzicz stadionowa szaliki powiązawszy w kształt krzyża pomrukiwała coś
                tam o miłości i braterstwie.
                A każdy klaskał a każdy się cieszył chwilą podniosłą i znikąd apelu o
                opamiętanie.
                A ja pytam jak można było do tego dopuścić?
                Jak można było pozwolić by składano obietnice bez pokrycia? Obietnice z góry
                skazane na fiasko.
                I pal licho „szczerość” deklaracji składanych w stosunku do bliżej
                nieokreślonych „bliźnich”.
                Lecz co z przyrzeczeniami danymi sobie? Tymi, których nie jest się w stanie
                dotrzymać.
                Czyż naprawdę nie dostrzegacie spustoszeń, które coś takiego niesie za sobą?
                Czyż Wy o Światli naprawdę nie wiecie, co dzieje się z człowiekiem, który
                przestaje wierzyć sam sobie?
                Czy naprawdę sądzicie, że „wnętrze” czy sumienie mają jedynie nieliczni a
                zwykły tłum jest ich pozbawion?
                Cóż Wy chcecie zbudować z ludźmi, którzy tracą szacunek sami do siebie?
                To ma być ta odmiana? Czy naprawdę o to w tym wszystkim idzie by ludzie poczuli
                się winni?

                Któż u licha ciężkiego mógłby mieć w tym interes? I to interes najzwyklejszy w
                prosty sposób przeliczalny na dobra materialne.
                Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

                Słyszymy zewsząd, że przez ostatnie dwadzieścia kilka lat świat się nam oto
                odmienił.
                Czyli że co? Poprzednio świat trwał niezmiennie?

                Najniższe ukłony!
                pewnie już nie odzyskania... Kompletnie zatracony M.J.
                • Gość: ines Re: ...nie rozumiesz... IP: 80.51.255.* 11.04.05, 16:26
                  Nadal i tak niewiele rozumiem dlaczego sugerowałeś załozenie podforum co
                  odczytałam jako zirytowanie tematyką JPII na forum. Traktujesz chyba forum jako
                  miejsce do spełniania jakiejś misji. Inni ludzie forum dyskusyjne traktują jak
                  forum dyskusyjne. Czyli gorący temat ma wiele wątków. Ot i tyle. Śmieszne
                  byłoby dokonywanie rachunku sumienia na forum dyskusyjnym.
                  Parodii z ważnych spraw nie zwykłam robić . Czyli wtykać nos w cudze serca,
                  wiarę , sumienia. Powątpiewać w czyjąś szczerość , głębię wiary. Oceniać,
                  wykpiwać . I odkrywać na forum swoje serce. Bo kimże ja jestem by to robić? Bo
                  kimże i Wy jesteście ?
              • comma Komplementy możesz sobie darować ;) 11.04.05, 13:07
                Nie zamierzam niczego ci wyjaśniać, bo moim zdaniem nikt nie jest zwolniony od
                myślenia. To naprawdę nie boli. A ciekawość, to pierwszy stopień do piekła :-)))
                Życzę miłego dzionka :-)
                • Gość: autor Re: Komplementy możesz sobie darować ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 13:55
                  nooo, świat się zmienił dzięki JPII, bardzo. Wszyscy katolicy wzięli sobie do
                  serca nakazany szacunek do Żydów jako starszych braci w wierze jak Papież
                  nakzaywał
                • Gość: ines Re: tak myślałam...:)) IP: 80.51.255.* 11.04.05, 16:31
                  Niestety nie dasz rady pociągnąć dyskusji merytorycznej.
                  Próba przytyków personalnych+ bezradność. Skoro lubisz przysłowia to :"jeśli
                  się powiedziało A trzeba powiedzieć B". I poćwiczyć erystykę.
                  Miłego popołudnia:)
                  • comma skoro twierdzisz, ze myslalas - nie neguje 11.04.05, 21:01
                    I tu wracamy do punktu wyjscia. Bo ja powiedzialam wszystko co mialam do
                    powiedzenia. I A, i B, oraz reszte alfabetu. A ze nie zrozumialas - to juz
                    twoja sprawa. Przeczytaj sobie jeszcze raz, tym razem uwaznie. Dla mnie to juz
                    EOT. Dobrej nocy :-)
                    • Gość: ines Re: skoro twierdzisz, ze myslalas - nie neguje IP: 80.51.255.* 11.04.05, 21:35
                      Twoja postawa wiele tłumaczy. Unikanie odpowiedzi też jest jakąś odpowiedzią i
                      daje wyobrażenie o piszącym. Te Twoje linki, przysłowia, przytyki personalne.
                      Czy nie prosciej byłoby na proste pytania dać proste odpowiedzi? Wątki o JPII
                      są irytujące, ale dlaczego sie wpisujesz?
                      Jakaż głęboko humanistyczna postawa szacunku dla drugiego człowieka przenika
                      Twoje odpowiedzi skierowane do mnie;-)Też podeślę Ci moze niebawem jakiś fajny
                      link;))) Tylko niekoniecznie zwiazany z religią, ale postawa dobra dla innych
                      chyba w naszym kręgu kulturowym obowiazuje wszystkich. Przeczytaj te pełne
                      złosliwości Twoje uwagi, a potem jak to napisałaś "rozważ to w swoim sercu".
                      czyli mówiac krótko fajnie zacząć od siebie, czyż nie? Ja tam takich linków nie
                      podrzucam, nie radzę co kto ma robić ze swoim sumieniem, ale Ty skoro to robisz
                      moze zaczniesz od siebie właśnie.
    • Gość: tykas Re: Propozycja... IP: *.ostnet.pl 16.04.05, 10:54
      bardzo dobry pomysł
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka