Dodaj do ulubionych

Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu nie?

IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 23:09
Postanowiłem napisać coś pourlopowo, żeby miękko przejść do skrzeczącej
rzeczywistości. Tak się tu od czasu do czasu sympatycznie rozwodzicie nad
rzeszowskimi tramwajami (myślę że kiedyś będą!), że i ja swoje trzy grosze
dołożę :-). Ponieważ widzę zabierają tu głos specjaliści, więc poczytałem w
necie trochę na ten temat. A żem człek raczej konkretny, powiem tak: jak ma
coś takiego powstać, to powinno być nowocześnie i funkcjonalnie, a nie dla
ozdoby.
Podobno nowoczesny tramwaj ma być po pierwsze pojemny, po drugie zwrotny, po
trzecie szybki, po czwarte cichy i po piąte niezależny od korków ulicznych,
czyli na wydzielonym pasie. Jak ktoś by chciał coś takiego robić u nas, to ja
nie widzę - poza finansami - jakiś niemożliwych do pokonania problemów.
Trzeba by się tylko pozbyć sentymentalnego bajania o tramwajach kluczących
bocznymi uliczkami czy pasami wzdłuż torów kolejowych i zdecydować na parę
drastycznych (bardziej emocjonalnie niż ilościowo, ruchów w Śródmieściu).
Czyli jednak wejść z trakcją do centrum. Popatrzmy jak by to wyglądało:

- Dąbrowskiego: gdyby nam nie było żal: kamienicy na rogu Chrzanowskiej i
w/w, trzech kamienic ( w tym jednej "pseudo") pomiędzy Reformacką i parkiem,
następnie starych garaży jednostki wojskowej, potem kamienicy i ewentualnie
domu na rogu z Wincentego Pola i zamkniętych na głucho szaletów nieco dalej -
przestrzeń jest
- Lisa-Kuli (serio!): gdybym był urbanistą, raczej nie zadrżałaby mi ręka nad
zabudową pomiędzy Zamkiem i tąże ulicą. Nic szczególnego. Wygląda to na oko
na przeciętne budynki z lat dwudziestych. A pomyślcie: jedziesz od
Cieplińskiego: otwarty widok na Zamek na "przegięciu" ulicy - zamek nocą
super podświetlony. Jedziesz od Dąbrowskiego - to samo. Właśnie w tamtym
rejonie mógłby byc przystanek i początek corso spacerowego w kierunku
al.Lubomirskich i 3 Maja. Takie łagodne przejście pieszego traktu ze strefy
ruchu do strefy pieszej, zabytkowej u podnóżny pięknie oświetlonego nocą
zamku. Tak samo otwarty widok na zamek z mostu zamkowego przez usunięcie
ruder na wylocie Hetmańskiej i Lenartowicza. A pod nim jeżdzą tramwaje... Na
Lisa-Kuli trzeba by jeszcze poświęcić jedną kamieniczkę naprzeciw policji i
zlikwidować przystanki autobusowe pod zakładami graficznymi. (ten od
Cieplińskiego można by przesunąć przed rondo, tam gdzie był kiedyś z
likwidacją obecnego pod budowlanką) W sumie nie tak tragicznie wiele.
- Piłsudskiego: jadąc od Mostu Lwowskiego trzeba by poświęcić poaustriackie
rozsypujące się koszary i przylegającą do nich atrapę skrzydła ZUS-u z
psującym się zegarem (w sumie nie wiem czy tam jest coś oprócz dodatkowego
wejścia i korytarza). Potem wesoły gmach dawnej "Jutrzenki" i kamienicę z
apteką. Odsłonięta zabudowa ulicy Nowe Miasto (i okolicy, łącznie np. z
Placem Wolności) mogłaby się stać przedmiotem konkursu architektonicznego
rozstrzygającego co ma tam ładnego, stylowego i jednocześnie godnego
śródmieścia wojewódzkiego miasta mogłoby powstać w miejsce starych
parterowych slumsów. Połączyć by to można z konkursem na zabudowe dworca i
okolic, o których piszecie. Przystanek autobusów trzeba by wcisnąć głębiej w
skwer pomiędzy Kolejową i Żeromskiego. Może trzeba by przerobić schody do
Sądu Apelacyjnego: z boku a nie całą szerokością wprost na ulicę. I jeszcze
zostają nam 2 narożne kamienice na przecięciu z Asnyka. Tyle.
Reszta to poszerzanie ulic i wydzielanie pasa na 2 tory i co jakiś czas
przystanki na środku. Jest na to miejsce.
- Mosty. Trochę wąskie gardło. Gdyby do trzech: zapory, zamkowego
i "lwowskiego" dodać z boku dodatkowe konstrukcje na jedną jezdnię, to
na "starych" miejsca na torowisko byłoby aż nadto. Trasy dojazdowe dałoby się
wyprofilować, bo miejsce jest. Wiadukty można by było poszerzyć przez
nadwieszenie chodników po bokach. Tarnobrzeski mógłby pewnie wymagać
przeprofilowania (zmniejszenia stromizn)
- Zajezdnia na Lubelskiej, za obecną bazą MPK. W pobliżu są linie przesyłowe,
które mogłyby doprowadzać prąd transformowany do trakcji na prąd stały. A
tramwaje np. takie: www.igkm.com.pl/pl/tra03.htm


No a teraz niech ktoś mi powie, ile to by w sumie kosztowało :-)? Pewnie z
roczny budżet miasta, albo i więcej. Pewnie jakieś 500-600 mln zł.(?) A może
więcej? I gdyby myśleć o tym serio, kto miałby wyłożyć takie pieniądze? Na
razie jedyne co by można serio zrobić, to nie zabudowywać terenów w sposób
uniemożliwiający powstanie tam tramwajów w przyszłości i budować te nowe
drogi, które mają być dwupasmowe - z szerokimi pasami dzielącymi. Sądzę, że
gdyby nagle urwał się worek z pieniędzmi, np. z śniącej się niektórym po
nocach Unii Europejskiej, a w Rzeszowie znalazły władze znajdujące się
pośrodku pomiędzy stanem pesymistycznego marazmu i optymistycznego
szaleństwa, Rzeszów zyskałby nowoczesną i dobrze służącą mieszkańcom sieć
tramwajową, którą można by potem, wraz z rozwojem miasta i potrzeb
sukcesywnie rozbudowywać, jak to teraz np. robi właśnie... Elbląg. Wówczas
tramwaje byłyby trzonem obsługi najbardziej zatłoczonych linii, a autobusy
pełniłyby głownie rolę uzupełnienia transportu miejskiego. Torowiska i
trakcja powinny przy tym tworzyć spójną sieć umożliwiającą dostosowanie tras,
bez specjalnych nakładów, do potrzeb.
A teraz, uwaga, próbki różnych możliwych tras:
1. Wyzwolenia, Okulickiego, Krakowska, Cieplińskiego, Lisa- Kuli, Kopisto,
Rejtana, Sikorskiego, Robotnicza (przez Łukasiewicza przecież nie da rady!).
Mamy obsłużone Nowe Miasto i Baranówkę i Uniwerek - największy full ludzi.
2. Jak wyżej z Baranówki, ale zamiast na most zamkowy - przez Dąbrowskiego i
Powstańców W-wy. Mamy 2-gą część Nowego Miasta, Politechnikę i Baranówkę.
3. Jak obecne "koło", tyle że raczej bez kołowania :) na dworzec i z
przystankiem postojowym np. koło Politechniki
4. Z zajezdni na Lubelskiej przez Marszałkowską, Piłsudskiego, Rejtana,
Kopisty, Dąbrowskiego, Powstańców Warszawy, Sikorskiego, Robotnicza rejon
skrzyż. z Łukasiewicza. Mamy rozładowanie Marszałkowskiej, ewentualnego
Staromieścia i śródmieścia, no i aspekt rekreacyjny na pętli - spacerki na
zaleskie górki z panoramą Rzeszowa i do znajdującego się w pobliżu np. ogrodu
botanicznego. :-)

Taki układ sieci można by potem sukcesywnie rozbudowywać wraz z rozwojem
miasta.
Eeech... może faktycznie warto by kiedyś tak zaszaleć...?

PS Uprasza się marudliwie nie drwić i nie cyniczyć - ogórkowy i przedwyborczy
sezon mamy - pomarzyć patriotyczno-lokalnie po urlopie chyba wolno? Podobno
do wielkich przedsięwzięć trzeba odrobinę szaleństwa, by się kiedyś mogły
ziścić naprawdę... :-) A może znajdzie się tu jakiś specjalista, który
wypowie się poważnie na temat kosztów i możliwości technicznych :).
Pourlopowo pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 22.07.02, 01:35
      Rzeszów z wyjątkiem kilku miejsc jak np.odcinek ulicy Piłsudskiego na odcinku
      od ZDZ do Urzędu Wojewódzkiego ma dość korzystne warunki na to aby jeździły
      tramwaje. Częściowo rozładowałyby one korki w naszym mieście jeśli torowiska
      zostałyby zbudowane w miejscu trawników ulic takich jak.np.Okulickiego.
      Ruch autobusowy chociaż częściowo przejęłyby tramwaje a to pozwoliłoby na
      odciążenie ulic naszego miasta kiedy przewóz osób zostałby przeniesiony
      na tramwaje.No i oczywiście zmniejszyłoby to emisję spalin do atmosfery.
      Jakby rada miasta się sprężyła to Rzeszów byłby pierwszym miastem na ścianie
      wschodniej które miałoby tramwaje.
      Co do kosztów budowy to wpierw rada miasta musiałaby poważnie wziąść pod uwagę
      propozycje poruszane przez jawo w wątku ,,Powiększyć obszar Rzeszowa''.No i
      zrealizować to.To jest punkt wyjścia do podejmowania jakichkolwiek
      poważniejszych inwestycji w tym budowy tramwajów w naszym mieście.Na sam
      początek proponowałbym zbudowanie jednej linii na trasie o najwiekszej
      częstotliwości kursowania autobusów a później sukcesywnie rozbudowywać sieć.
      Bo zbudowanie na razie jednej linii to jest w zasięgu naszego miasta.
      W Częstochowie do dzisiaj jest tylko jedna linia tramwajowa a miasto liczy 270
      tys.mieszkańców.
      • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 06:37
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Rzeszów z wyjątkiem kilku miejsc jak np.odcinek ulicy Piłsudskiego na odcinku
        > od ZDZ do Urzędu Wojewódzkiego ma dość korzystne warunki na to aby jeździły
        > tramwaje. Częściowo rozładowałyby one korki w naszym mieście jeśli torowiska
        > zostałyby zbudowane w miejscu trawników ulic takich jak.np.Okulickiego.
        > Ruch autobusowy chociaż częściowo przejęłyby tramwaje a to pozwoliłoby na
        > odciążenie ulic naszego miasta kiedy przewóz osób zostałby przeniesiony
        > na tramwaje.No i oczywiście zmniejszyłoby to emisję spalin do atmosfery.
        > Jakby rada miasta się sprężyła to Rzeszów byłby pierwszym miastem na ścianie
        > wschodniej które miałoby tramwaje.
        > Co do kosztów budowy to wpierw rada miasta musiałaby poważnie wziąść pod uwagę
        > propozycje poruszane przez jawo w wątku ,,Powiększyć obszar Rzeszowa''.No i
        > zrealizować to.To jest punkt wyjścia do podejmowania jakichkolwiek
        > poważniejszych inwestycji w tym budowy tramwajów w naszym mieście.Na sam
        > początek proponowałbym zbudowanie jednej linii na trasie o najwiekszej
        > częstotliwości kursowania autobusów a później sukcesywnie rozbudowywać sieć.
        > Bo zbudowanie na razie jednej linii to jest w zasięgu naszego miasta.
        > W Częstochowie do dzisiaj jest tylko jedna linia tramwajowa a miasto liczy
        > 270 tys.mieszkańców.


        A czy może wiesz jak wygląda koszt budowy trakcji tramwajowej? Ja słyszałem że
        to ok.10-15 mln PLN/km. Czy to prawda? Czy to samo torowisko+trakcja, czy już z
        zajezdnią, stacjami zasilającymi WN i - w widełkach w/w kosztów - razem z
        przeciętną modernizacją ulicy? Ciekawe, czy te 500-600 mln jakie strzeliłem by
        się sprawdziły...?
    • Gość: trigger Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 07:42
      Argumenty zdecydowanie przemawiają jednak na korzyść metra. A w niedalekiej
      przyszłości zarząd miast powinien położyć nacisk na rozbudowę sieci kabin
      teleportacyjnych.
      • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 16:17
        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Argumenty zdecydowanie przemawiają jednak na korzyść metra.

        Możesz tę myśl rozwinąć?

        > A w niedalekiej
        > przyszłości zarząd miast powinien położyć nacisk na rozbudowę sieci kabin
        > teleportacyjnych.

        Świetny pomysł. Do pierwszej z takich kabin w Rzeszowie zaprosiłbym Ciebie i
        zamknął za Tobą drzwi na klucz :)
      • Gość: jawo Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 17:48
        Ogórkowo, nieogórkowo, ale subtelna różnica polega na tym, że metro po 70
        latach przymiarek ma tylko Warszawa, budki teleportacyjne (ulubione przez
        triggera na tym forum) to tylko wymysł literatury SF, a tramwaje jeżdzą w
        Polsce w 14 miastach, w tym w 3 mniejszych od Rzeszowa: Grudziądzu, Gorzowie i
        Elblągu. Prawda, spadek po Niemcach, ale i dziś tam, zamiast pisać o budkach
        teleportacyjnych i nabijać się z tych co chcą coś zrobić, po prostu rozbudowuje
        się i modernizuje sieć. Bo podobno ludzie dzielą się na szalonych, maruderów i
        realistów. Ci ostatni są skrzyżowaniem tych dwóch pierwszych typów i tylko oni
        odnoszą sukces. Są jeszcze i tacy, których intersuje tylko to, co dzieje się
        wewnątrz ich ogrodzenia, a na resztę świata patrzą z pogardą i wyższością. Dla
        tych możliwe i realne jest wszystko to, co dotyczy bogacenia się ich samych, a
        niemożliwe i śmieszne jest to, co dotyczy wszystkich pozostałych. Jeśli trigger
        ma pomysł na przeniesienie teleportacji z kart literatury fantasy do
        rzeczywistości - niech się tym zajmie i rzeczywiście wypróbuje to najpierw na
        sobie samym. Zrobi zapewne na tym jeszcze większy pieniądz i będzie jeszcze
        bogatszy...
        • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 22.07.02, 18:44
          Są jeszcze i tacy, których intersuje tylko to, co dzieje się
          > wewnątrz ich ogrodzenia, a na resztę świata patrzą z pogardą i wyższością.
          Dla
          > tych możliwe i realne jest wszystko to, co dotyczy bogacenia się ich samych,
          a
          > niemożliwe i śmieszne jest to, co dotyczy wszystkich pozostałych.
          Niestety ale coraz częściej odnoszę wrażenie iż Rzeszow sklada się w duzej
          mierze z takich właśnie osób i to jest
          główna przyczyną marazmu i degradacji naszego miasta.
        • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 06:32
          Gość portalu: jawo napisał(a):

          > Ogórkowo, nieogórkowo, ale subtelna różnica polega na tym, że metro po 70
          > latach przymiarek ma tylko Warszawa, budki teleportacyjne (ulubione przez
          > triggera na tym forum) to tylko wymysł literatury SF, a tramwaje jeżdzą w
          > Polsce w 14 miastach, w tym w 3 mniejszych od Rzeszowa: Grudziądzu, Gorzowie
          i
          > Elblągu. Prawda, spadek po Niemcach, ale i dziś tam, zamiast pisać o budkach
          > teleportacyjnych i nabijać się z tych co chcą coś zrobić, po prostu
          rozbudowuje
          >
          > się i modernizuje sieć. Bo podobno ludzie dzielą się na szalonych, maruderów
          i
          > realistów. Ci ostatni są skrzyżowaniem tych dwóch pierwszych typów i tylko
          oni
          > odnoszą sukces. Są jeszcze i tacy, których intersuje tylko to, co dzieje się
          > wewnątrz ich ogrodzenia, a na resztę świata patrzą z pogardą i wyższością.
          Dla
          > tych możliwe i realne jest wszystko to, co dotyczy bogacenia się ich samych,
          a
          > niemożliwe i śmieszne jest to, co dotyczy wszystkich pozostałych. Jeśli
          trigger
          >
          > ma pomysł na przeniesienie teleportacji z kart literatury fantasy do
          > rzeczywistości - niech się tym zajmie i rzeczywiście wypróbuje to najpierw na
          > sobie samym. Zrobi zapewne na tym jeszcze większy pieniądz i będzie jeszcze
          > bogatszy...

          Jawo, tych miast z tramwajami to chyba jest nawet więcej - na samym Górnym
          Śląsku jest ich co najmniej kilka...
          • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 23.07.02, 18:24

            >
            > Jawo, tych miast z tramwajami to chyba jest nawet więcej - na samym Górnym
            > Śląsku jest ich co najmniej kilka...
            jawo zapewne potraktowal Śląsk jako jeden zespół miejski.Wprawdzie jest kilka
            zajezdni tramwajowych jednak calość tworzy razem PKT Katowice.A poza tym myślę
            że dobrym rozwiązaniem dla ulic typu al.Piłdudskiego(od ZDZ do Urzędu
            wojewódzkiego czy też ulicy Dąbrowskiego które są stosunkowo wąskimi drogami
            zbudowanie w naszym mieście sieci tramwajowej ale wąskotorowej.Wąskotorowe
            tramwaje jeżdżą w Łodzi Toruniu i Bydgoszczy i chyba w Grudziądzu(gdzie jeszcze
            w Polsce takie tramwaje są nie wiem ale w trzech pierwszych miastach byłem i
            widziałem).Takie rozwiązanie byłoby optymalne gdyż tramwaje a właściwie
            torowiska zajmowalyby mniej miejsca.
            • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 23.07.02, 18:50
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              >
              > >
              > > Jawo, tych miast z tramwajami to chyba jest nawet więcej - na samym Górnym
              >
              > > Śląsku jest ich co najmniej kilka...
              > jawo zapewne potraktowal Śląsk jako jeden zespół miejski.Wprawdzie jest kilka
              > zajezdni tramwajowych jednak calość tworzy razem PKT Katowice.A poza tym
              myślę
              > że dobrym rozwiązaniem dla ulic typu al.Piłdudskiego(od ZDZ do Urzędu
              > wojewódzkiego czy też ulicy Dąbrowskiego które są stosunkowo wąskimi drogami
              > zbudowanie w naszym mieście sieci tramwajowej ale wąskotorowej.Wąskotorowe
              > tramwaje jeżdżą w Łodzi Toruniu i Bydgoszczy i chyba w Grudziądzu(gdzie
              jeszcze
              >
              > w Polsce takie tramwaje są nie wiem ale w trzech pierwszych miastach byłem i
              > widziałem).Takie rozwiązanie byłoby optymalne gdyż tramwaje a właściwie
              > torowiska zajmowalyby mniej miejsca.
              A na dodatek powiem że dobrym rozwiązaniem byłoby dla ulic typu Dąbrowskiego
              budowanie torowisk blisko krawężnika zostawiając tym samym środek jezdni dla
              ruchu kołowego.Tramwaje wówczas nie tamowałyby ruchu w naszym mieście.Takie
              rozwiazanie widziałem we Lwowie(tam też są wąskotorowe tramwaje).Choć miasto
              już nie należy do Polski lecz cała infrastruktura była budowana jeszcze przez
              naszych rodaków.
              • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 23.07.02, 21:28
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > Gość portalu: Robert napisał(a):
                >
                > >
                > > >
                > > > Jawo, tych miast z tramwajami to chyba jest nawet więcej - na samym G
                > órnym
                > >
                > > > Śląsku jest ich co najmniej kilka...
                > > jawo zapewne potraktowal Śląsk jako jeden zespół miejski.Wprawdzie jest ki
                > lka
                > > zajezdni tramwajowych jednak calość tworzy razem PKT Katowice.A poza tym
                > myślę
                > > że dobrym rozwiązaniem dla ulic typu al.Piłdudskiego(od ZDZ do Urzędu
                > > wojewódzkiego czy też ulicy Dąbrowskiego które są stosunkowo wąskimi droga
                > mi
                > > zbudowanie w naszym mieście sieci tramwajowej ale wąskotorowej.Wąskotorowe
                > > tramwaje jeżdżą w Łodzi Toruniu i Bydgoszczy i chyba w Grudziądzu(gdzie
                > jeszcze
                > >
                > > w Polsce takie tramwaje są nie wiem ale w trzech pierwszych miastach byłem
                > i
                > > widziałem).Takie rozwiązanie byłoby optymalne gdyż tramwaje a właściwie
                > > torowiska zajmowalyby mniej miejsca.
                > A na dodatek powiem że dobrym rozwiązaniem byłoby dla ulic typu Dąbrowskiego
                > budowanie torowisk blisko krawężnika zostawiając tym samym środek jezdni dla
                > ruchu kołowego.Tramwaje wówczas nie tamowałyby ruchu w naszym mieście.Takie
                > rozwiazanie widziałem we Lwowie(tam też są wąskotorowe tramwaje).Choć miasto
                > już nie należy do Polski lecz cała infrastruktura była budowana jeszcze przez
                > naszych rodaków.Dzięki takiemu rozwiązaniu można zamontować wysięgniki
                podtrzymujące sieć trakcyjną na słupach lamp ulicznych-odpadają koszty zakupu
                i stawiania dodatkowych słupów trakcyjnych.
            • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:54
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              > jawo zapewne potraktowal Śląsk jako jeden zespół miejski.Wprawdzie jest kilka
              > zajezdni tramwajowych jednak calość tworzy razem PKT Katowice.A poza tym
              > myślę że dobrym rozwiązaniem dla ulic typu al.Piłdudskiego(od ZDZ do Urzędu
              > wojewódzkiego czy też ulicy Dąbrowskiego które są stosunkowo wąskimi drogami
              > zbudowanie w naszym mieście sieci tramwajowej ale wąskotorowej.Wąskotorowe
              > tramwaje jeżdżą w Łodzi Toruniu i Bydgoszczy i chyba w Grudziądzu(gdzie
              > jeszcze w Polsce takie tramwaje są nie wiem ale w trzech pierwszych miastach
              > byłem i widziałem).Takie rozwiązanie byłoby optymalne gdyż tramwaje a
              > właściwie torowiska zajmowalyby mniej miejsca.
              > A na dodatek powiem że dobrym rozwiązaniem byłoby dla ulic typu Dąbrowskiego
              > budowanie torowisk blisko krawężnika zostawiając tym samym środek jezdni dla
              > ruchu kołowego.Tramwaje wówczas nie tamowałyby ruchu w naszym mieście.Takie
              > rozwiazanie widziałem we Lwowie(tam też są wąskotorowe tramwaje).Choć miasto
              > już nie należy do Polski lecz cała infrastruktura była budowana jeszcze przez
              > naszych rodaków.

              Szkoda ze nic o kosztach nie ma w Twoim liście. Robecie, Czy system wąskotorowy
              ma szansę stać się nowoczesnym, szybkim systemem komunikacji? Jak wyobrażąsz
              sobie wtedy np. rozmieszczenie przystanków autobusowych wzdłuż ulic (czy tor
              jazdy autobusu ma np. przecinać tory tramwajowe na wysokości zatok przystanków
              autobusowych), jak bezpieczeństwo pasażerów autobusów wsiadających do niego na
              takich przystankach? Czy można wtedy oddzielić ruch kołowy od tramwajowego, co
              jest ponoć podstawowym warunkiem sensowności budowy trakcji miejskiego tramwaju
              od podstaw? Czy można np. zastosować tu nowoczesne wozy tramwajowe? Czy można
              np. zastosować automatyczne przestawianie zwrotnic? Jestem laikiem w tej
              kwestii, szkolonym tylko na stronach instytutów i katedr transportu, ale chyba
              rozstaw wózków jezdnych bywa różny, ale buda wozu na górze ma zawsze tę samą
              szerokość, więc w efekcie torowisko zajmuje tyle samo szerokości ulicy? Piszesz
              o lwowskich tramwajach, ale one mają pewnie z 70 lat! Nowoczesny tramwaj ma
              ponoć być całkowicie niezależny od ruchu samochodowego i uprzywilejowany w
              ruchu i sygnalizacji świetlnej. Więc chyba jeśli wykładać kupę forsy na to, to
              na coś nowoczesnego, a nie skansen na kółkach? Chyba chodzi o rozwiązanie
              problemu korków i autobusów rozjeżdżających drogi, a nie tylko ozdobienie
              Rzeszowa? Załóżmy, ze znalazł się ktoś, kto wyłoży na tramwaje w naszym mieście
              pieniądze. Dlaczego wtedy ma być nam żal 5 ruder pomiędzy Mostem Lwowskim i
              Urzędem Wojewódzkim i tylko z tego powodu mamy fundować sobie jakieś
              przestarzałe (tak podejrzewam) półśrodki? Z tego co wiem w wymienionych przez
              Ciebie miastach po prostu brakło pieniędzy na modernizację i wymianę torów na
              szersze, co udało się zrobić ponoć w Krakowie i Warszawie.

              Jestem więc za tym, zeby jeśli - kiedyś - już coś takiego budować, to jak Pan
              Bóg przykazał - tak, zeby to służyło na lata i na lata rozwiązało problemy
              komunikacyjne Rzeszowa. Przy inwestycji na taką skalę nie warto się trząść nad
              kilkoma starymi, miernej wartości ruderami, ale je poświęcić i mieć i
              nowoczesny system komunikacyjny w mieście i dobrze dopracowaną architekturę
              śródmieścia.

              Dlatego sądzę, że tramwaj w Rzeszowie warto by prowadzić bezkolizyjnie środkiem
              ulic dwupasmowych, po terench zielonych, z przecinaniem torów poruszania się
              innych uczestników ruchu tylko w obrębie skrzyżowań z sygnalizacją. No i nadal
              uważam, że od razu warto by (oczywiście można etapami) zrobić całą sieć
              torowisk, a nie jedną linię, bo jedna linia zostałaby nam na amen i pewnie nie
              rozwiązała problemu przewozów pomiędzy dzielnicami. To co zaproponowałem to
              sieć składająca się na dobrą sprawę z dwóch "oczek" i trzech odnóg, która
              zapewniłaby o wiele większą elastyczność w układzie 2,3 może 4 linii niż jedna
              linia dwutorowa, której zmiana wiąże się kolejnymi z kosztownymi inwestycjami,
              a to może znaczyć któregoś dnia likwidację całej sieci z przyczyn ekonomicznych.

              Spróbujmy to podliczyć. Łączna długość tego co zaproponowałem to ok. 20 km
              sieci, czyli jeśli przyjąć 10-15 mln zł/km, to da nam 200-300 mln zł.
              Następne 150 to byłby koszt modernizacji i porzeszania ulic i mostów (np.
              likwidacja zielonych wysp pomiędzy jezdnią i chodnikiem na niektórych ulicach).
              Czyli mamy 350-450 mln zł. Do tego koszt wykupu, wywłaszczeń, ewentualnie
              zamiany lub budowy gdzie indziej nowych domów dla mieszkańców kolizyjnych
              budynków o których pisałem: ok. 50-100 mln zł. Mamy 400-450 mln zł. No i na
              koniec jakieś 100-150 mln zł na nowoczesne wozy tramwajowe - jeden podobno
              kosztuje 2-5 mln zł, a potrzeba ich tyle, żeby jeździły na trasach co 5-10,
              góra 15 minut, więc jakieś 25-30 sztuk.
              No i można by zacząć szukać Swiętego Mikołaja, lub bardziej realnie - ściągać
              inwestorów od których w zamian by można wycyganić-zebrać jakiś grosz na budowę
              sieci, ewentualnie uderzyć o fundusze z EBORU i Unii Europejskiej na
              infrsatrukturę, transport, ekologię itd.
              Na razie jestem za tym, żeby tak budować nowe drogi dwupasmowe (tzn. z szerokim
              pasem dzielacym), by sobie nie odcinać możliwości realizacji takich ambitnych
              zamierzeń za 10-15-20 lat; miejmy nadzieję we wreszcie lepszych czasach.
              Pozdrawiam wszystkich.

              • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 24.07.02, 18:28
                )
                ) Szkoda ze nic o kosztach nie ma w Twoim liście.
                Nie potrafię powiedziec ile kosztuje budowa całej infrastruktury ,sugerujac się
                jedynie podanymi przez Ciebie przypuszczalnymi kosztami mogę tylko tyle
                powiedzieć że ja widzę wyjście jak już wcześniej wspomniałem w propozycjach
                wysuniętych przez jawo w jego wątku ,,Powiększyć obszar Rzeszowa''.
                Ale jesli to będzie mozliwe to postaram się dowiedzieć ile to wszystko kosztuje.
                Robecie, Czy system wąskotorowy
                )
                ) ma szansę stać się nowoczesnym, szybkim systemem komunikacji?
                Jak w Łodzi jechałem tramwajem to prędkość w zasadzie była taka sama jak
                tramwaju normalnotorowego.No chyba że tramwaj przejeżdzał przez ciasne uliczki.
                Jak wyobrażąsz
                ) sobie wtedy np. rozmieszczenie przystanków autobusowych wzdłuż ulic (czy tor
                ) jazdy autobusu ma np. przecinać tory tramwajowe na wysokości zatok
                przystanków
                ) autobusowych), jak bezpieczeństwo pasażerów autobusów wsiadających do niego
                na
                ) takich przystankach? Czy można wtedy oddzielić ruch kołowy od tramwajowego,
                co
                ) jest ponoć podstawowym warunkiem sensowności budowy trakcji miejskiego
                tramwaju
                )
                ) od podstaw?
                Tutaj mialem na uwadze po pierwsze pogłębienie zatok autobusowych do tego
                stopnia aby w czasie postoju autobusu na przystanku tramwaj mial swobodną
                drogę,po drugie przystanki tramwajowe znajdowalyby się za lub przed
                przystankiem autobusowym w odległości ok 50 m a nie w tym samym miejscu co
                autobusowe.
                Czy można np. zastosować tu nowoczesne wozy tramwajowe? Czy można
                ) np. zastosować automatyczne przestawianie zwrotnic?
                Moja koncepcja budowy torowiska przy krawężniku dotyczyłaby w zasadzie jedynie
                ulicy Dabrowskiego nie posiadającej trawnika między pasami.A na pozostałych to
                torowiska przebiegałyby w miejscu trawników.
                Jeśli chodzi o przestawianie zwrotnic to na ul.Dąbrowskiego nie przewidujemy
                żadnych rozwidleń linii tramwajowych.Wg mojej koncepcji linia biegnie do
                skrzyżowania ul.Dąbrowskiego z obwodnicą i rozwidlenie w kieunku ul.Wetlinskiej
                i przez Powstańców W-wy dalej w kierunku Nowego Miasta.
                Jestem laikiem w tej
                ) kwestii, szkolonym tylko na stronach instytutów i katedr transportu, ale
                chyba
                ) rozstaw wózków jezdnych bywa różny, ale buda wozu na górze ma zawsze tę samą
                ) szerokość, więc w efekcie torowisko zajmuje tyle samo szerokości ulicy?
                Co do gabarytów samego tramwaju to na razie się wstrzymam ale postaram się o
                uzyskać informacje.
                )piszesz o lwowskich tramwajach, ale one mają pewnie z 70 lat!
                Jak byłem rok temu to tabor wg.mnie wyglądaly na lata 70-te-80-te.Nie ma już
                takich tramwajów jakie widziałem na przedwojennych widokówkachJak podpatrzyłem
                wyżej przedstawione przeze mnie rozwiązanie układu torowisk to zauważyłem że
                ruch samochodowy odbywa się bez większych kolizji(a tam też już ruch kołowy
                jest olbrzymi).
                Czasem stare rozwiązanie nie musi być lipne.Takie jest przynajmniej moje zdanie
                mogę się oczywiście mylić. Należałoby zapytać opinię pracowników np. łódzkiego
                MZK na temat
                wąskotorowych tramwajów.
                Nowoczesny tramwaj ma
                ) ponoć być całkowicie niezależny od ruchu samochodowego i uprzywilejowany w
                ) ruchu i sygnalizacji świetlnej. Więc chyba jeśli wykładać kupę forsy na to,
                to
                ) na coś nowoczesnego, a nie skansen na kółkach? Chyba chodzi o rozwiązanie
                Ř problemu korków i autobusów rozjeżdżających drogi, a nie tylko
                ozdobienie
                Ř
                ) Rzeszowa? Załóżmy, ze znalazł się ktoś, kto wyłoży na tramwaje w naszym
                mieście
                )
                ) pieniądze. Dlaczego wtedy ma być nam żal 5 ruder pomiędzy Mostem Lwowskim i
                ) Urzędem Wojewódzkim i tylko z tego powodu mamy fundować sobie jakieś
                ) przestarzałe (tak podejrzewam) półśrodki?
                Tutaj zburzyłbym kamienicę między ZUS-em a ZDZ tą co się znaduje najbliżej
                jezdni,jadąc dalej w stronę urzędu porzerzyłbym ulicę w stronę ul
                Gałęzowskiego,następnie poszerzyłbym odcinek pomiędzy placem wolności
                a ,,Resbudem''(po stronie sądu)i ewentualnie zburzyłbym budynek na rogu ulic
                Piłsudskiego i tej biegnącej w kierunku na PKP.
                W dodatku aby zmniejszyć ruch na Piłsudskiego i na moście Lwowskim to oprócz
                budujacego się obecnie mostu zamkowego zbudowałbym drugi pas w przeciwną stronę
                na moście w pobliżu przychodni na Warzywnej.Bo tam jest tylko ruch
                jednokierunkowy w stronę ulicy Rejtana.Drogę wybudowałbym na znajdującym się
                nieopodal moście przez który biegną (chyba) rury ciepłownicze.Niech to będzie
                ruch tylko dla lekkich pojazdów jak obecnie ale dwukierunkowy.
                Jeśli chodzi o ulicę Cieplinskiego to nie ma problemu bo jest trawnik między
                pasami ale juz na Lisa Kuli to poszerzenie jezdni wiązałoby się wg mnie z
                wyburzeniem albo budynku ,,Nowin''albo bloku znajdującego się podrugiej stronie
                jezdni.Jedyne rowziązanie jakie widzę w tym miejscu to ulokowanie przystanku na
                ul.Cieplińskiego tuż przed rondem stanowiącym koniec tej ulicy.Mówię oczywiście
                tutaj o rondzie tym niedaleko ,,Nowin’’.
                Z tego co wiem w wymienionych przez
                ) Ciebie miastach po prostu brakło pieniędzy na modernizację i wymianę torów na
                ) szersze, co udało się zrobić ponoć w Krakowie i Warszawie.
                )
                ) Jestem więc za tym, zeby jeśli - kiedyś - już coś takiego budować, to jak Pan
                ) Bóg przykazał - tak, zeby to służyło na lata i na lata rozwiązało problemy
                ) komunikacyjne Rzeszowa. Przy inwestycji na taką skalę nie warto się trząść
                nad
                ) kilkoma starymi, miernej wartości ruderami, ale je poświęcić i mieć i
                ) nowoczesny system komunikacyjny w mieście i dobrze dopracowaną architekturę
                ) śródmieścia.
                )
                ) Dlatego sądzę, że tramwaj w Rzeszowie warto by prowadzić bezkolizyjnie
                środkiem
                )
                ) ulic dwupasmowych, po terench zielonych, z przecinaniem torów poruszania się
                ) innych uczestników ruchu tylko w obrębie skrzyżowań z sygnalizacją. No i
                nadal
                ) uważam, że od razu warto by (oczywiście można etapami) zrobić całą sieć
                ) torowisk, a nie jedną linię, bo jedna linia zostałaby nam na amen i pewnie
                nie
                ) rozwiązała problemu przewozów pomiędzy dzielnicami. To co zaproponowałem to
                ) sieć składająca się na dobrą sprawę z dwóch "oczek" i trzech odnóg, która
                ) zapewniłaby o wiele większą elastyczność w układzie 2,3 może 4 linii niż
                jedna
                ) linia dwutorowa, której zmiana wiąże się kolejnymi z kosztownymi
                inwestycjami,
                ) a to może znaczyć któregoś dnia likwidację całej sieci z przyczyn
                ekonomicznych
                ) .
                Zgadzam się, dlatego planując budowę kolejnych dróg w Rzeszowie z uwzględnieniem
                planu budowy linii tramwajowych w grę wchodzą tutaj tylko dwupasmówki.
                Chcac zbudować linię np. na al.Wyzwolenia należałoby zakryć śmierdziawkę
                Przyrwę.
                Tak zrobiono niegdyś z rzeczką Mikośką.
                Kijanki w niej mogą płynąć po ciemku.O tym też jawo w swoich wypowiedziach
                pisał.
                ) Spróbujmy to podliczyć. Łączna długość tego co zaproponowałem to ok. 20 km
                ) sieci, czyli jeśli przyjąć 10-15 mln zł/km, to da nam 200-300 mln zł.
                ) Następne 150 to byłby koszt modernizacji i porzeszania ulic i mostów (np.
                ) likwidacja zielonych wysp pomiędzy jezdnią i chodnikiem na niektórych
                ulicach).
                )
                ) Czyli mamy 350-450 mln zł. Do tego koszt wykupu, wywłaszczeń, ewentualnie
                ) zamiany lub budowy gdzie indziej nowych domów dla mieszkańców kolizyjnych
                ) budynków o których pisałem: ok. 50-100 mln zł. Mamy 400-450 mln zł. No i na
                ) koniec jakieś 100-150 mln zł na nowoczesne wozy tramwajowe - jeden podobno
                ) kosztuje 2-5 mln zł, a potrzeba ich tyle, żeby jeździły na trasach co 5-10,
                góra 15 minut, więc jakieś 25-30 sztuk.
                Tu należy uwzględnić jeszcze koszty budowy podstacji trakcyjnych. Zetknąlem
                w ubiegłym roku z projektem do zadanego planu sieci tramwajowej o łącznej
                długości 30 km o natężeniu ruchu podobnym do zaproponowanego przez Ciebie
                i na podstawie przeprowadzonych tam obliczeń oszacowano że należy wybudować 12
                podstacji trakcyjnych.Nie mam tu praktycznego doswiadczenia w rozbudowie sieci
                ale ten projekt pozwolil mi orientacyjnie ocenic ile należy wybudować podstacji.


                ) No i m
                • Gość: Robert Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 24.07.02, 18:39
                  Oto ciąg dalszy.
                  > No i można by zacząć szukać Swiętego Mikołaja, lub bardziej realnie - ściągać
                  > inwestorów od których w zamian by można wycyganić-zebrać jakiś grosz na
                  budowę
                  > sieci, ewentualnie uderzyć o fundusze z EBORU i Unii Europejskiej na
                  > infrsatrukturę, transport, ekologię itd.
                  > Na razie jestem za tym, żeby tak budować nowe drogi dwupasmowe (tzn. z
                  szerokim
                  >
                  > pasem dzielacym), by sobie nie odcinać możliwości realizacji takich ambitnych
                  > zamierzeń za 10-15-20 lat; miejmy nadzieję we wreszcie lepszych czasach.
                  > Pozdrawiam wszystkich.
                  >
                  Na koniec przedstawię Tobie moją koncepcje projektu wstępnego sieci tramwajowej
                  dla miasta Rzeszowa:
                  Trasa nr1: Lubelska (obok zajezdni)-Marszałkowska -Cieplińskiego –Dąbrowskiego-
                  Powstańców W-wy –skrzyżowanie z ulicą Rejtana tu można wybudować zwrotnice
                  w związku z budową trasy nr2:Obrońców Poczty Gdańskiej –Wyzwolenia-Okulickiego—
                  rondo k/szpitala MSW- Krakowska-Rondo koło naszego kochanego pomnika(i tutaj
                  można rozbudować to skrzyżowanie wraz z całym układem zwrotnic)-Piłsudskiego-
                  Rejtana-Sikorskiego-Zalesie.
                  Trasa nr3: od skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Rejtana przedłużenie przez ulicę
                  Lwowską-Pętla koło Szpitala na Lwowskiej.
                  Trasa nr.4.Od skrzyżowania ul.Krakowskiej i Okulickiego przedłużenie przez
                  ul.Krakowską - ul.Kotuli—a pętlę zlokalizowałbym w rejonie skrzyżowania
                  ulic.Kotuli i Solarza na Os.Krakowska Południe
                  Trasa nr.5 od skrzyżowania ul.Dąbrowskiego przedłużenie przez ul.Podkarpacką i
                  Wetlińską –pętla na końcu tej ulicy.
                  Łączna długość jest ok. 30 km.
                  A teraz przedstawię plan linii (wg. Mojej koncepcji kursujacych) po tych
                  trasach tramwajów:
                  Linia nr1.Lubelska-Marszałkowska-rondo k/pomnika-Piłsudskiego-Rejtana -
                  Sikorskiego-Zalesie.
                  Linia nr.2 .Obrońców Poczty-Wyzwolenia-Okulickiego-rondo k/MSW-Krakowska-rondo
                  k/pomnika-Cieplinskiego-Dąbrowskiego-Powst.W-wy-Sikorskiego-Zalesie.
                  .
                  Linia nr.3 Lubelska-Marszałkowska-rondo k/pomnika-Cieplinskiego-Dąbrowskiego-
                  Podkarpacka-Wetlińska.
                  Linia nr.4.Krakowska południe(pętla na.skrz .ul.Kotuli i Solarza)-Krakowska-
                  Rondo k/szpitala MSW-Krakowska-Rondo k/pomnika-Piłsudskiego-Lwowska-pętla
                  k/Szpitala.
                  Fajnie by było jakby nowo wybrany prezydent Rzeszowa przestudiował sobie ten
                  plan.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: grigow Odpowiedź dla Roberta (1) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 17:45
                    No to zadzwonił dzwonek, drzwi się zamknęły i jedziemy dalej tramwajem po
                    Rzeszowie :)

                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Nie potrafię powiedziec ile kosztuje budowa całej infrastruktury ,sugerujac
                    > się jedynie podanymi przez Ciebie przypuszczalnymi kosztami mogę tylko tyle
                    > powiedzieć że ja widzę wyjście jak już wcześniej wspomniałem w propozycjach
                    > wysuniętych przez jawo w jego wątku ,,Powiększyć obszar Rzeszowa''.
                    > Ale jesli to będzie mozliwe to postaram się dowiedzieć ile to wszystko
                    > kosztuje.

                    Ja też widzę szansę może raczej niż wyjście w propozycjach jawo, na stworzenie
                    warunków do uczynienia z Rzeszowa miasta nowoczesnego. A zapytać o koszt
                    trrrrakcji - nie zaszkodzi.

                    > Jak w Łodzi jechałem tramwajem to prędkość w zasadzie była taka sama jak
                    > tramwaju normalnotorowego.No chyba że tramwaj przejeżdzał przez ciasne
                    > uliczki.

                    A ja tak sobie myślę, że prędkość zależy nie tylko od uliczek, ale i od
                    potencjalnej nawet zaledwie - kolizyjności ruchu. No i jeszcze są jakieś
                    kryteria techniczne, na których - jako nie tramawajarz się nie znam, ale
                    podejrzewam że szerokość toru może tu mieć jakieś znaczenie - np. pod względem
                    stabilności wozu tramwajowego czy możliwości stosowania jakichś nowoczesnych
                    rozwiązań technicznych. Prawda, wąski tor to pewnie mniejszy promień skrętu.

                    > Tutaj mialem na uwadze po pierwsze pogłębienie zatok autobusowych do tego
                    > stopnia aby w czasie postoju autobusu na przystanku tramwaj mial swobodną
                    > drogę,po drugie przystanki tramwajowe znajdowalyby się za lub przed
                    > przystankiem autobusowym w odległości ok 50 m a nie w tym samym miejscu co
                    > autobusowe.

                    Akurat odległość ani pogłębianie linii zatok nie ma nic tu do rzeczy...
                    Przystanki oczywiście nie mogą znajdować się jedne na drugich. Chodziło mi o
                    PRZECINANIE się torów jazdy tramwaju i autobusu w obrębie przystanków
                    autobusowych i konsekwencjami niebezpieczeństwa dla pasażerów obu pojazdów, i
                    spowolnienia ruchu (1- dojazd autobusu do przystanku - uwaga z tyłu na tramwaj,
                    2 - ktoś kogoś przy ruszaniu z przystanku musi przepuszczać i stać!).

                    > Moja koncepcja budowy torowiska przy krawężniku dotyczyłaby w zasadzie
                    > jedynie ulicy Dabrowskiego nie posiadającej trawnika między pasami.A na
                    > pozostałych to torowiska przebiegałyby w miejscu trawników.

                    Gdyby wyburzyć te 5 kamienic o których wcześniej pisałem i garaże jednostki
                    wzdłuż Dąbrowskiego, to można by wtedy poszerzyć i przebudować ulicę tak, by
                    wszystko się zmieściło. W tej chwili Dąbrowskiego ma jakieś 12m szerokości.
                    Potrzeba by jeszcze ze 4m na drugie torowisko, no i ze 3 dodatkowo przed
                    skrzyżowaniami na przystanki. Szkoda by się bawić moim zdaniem w puszczanie
                    tramwajów przy krawężnikach i narażanie na kolizyjność z autami.

                    > Jeśli chodzi o przestawianie zwrotnic to na ul.Dąbrowskiego nie przewidujemy
                    > żadnych rozwidleń linii tramwajowych.

                    Chwileczkę. A co ma do rzeczy Dąbrowskiego? Jak jest system wąskotorowy i np.
                    nie pozwala - np. za względu na szerokość toru - na automatyzację tej
                    czynności, to jest on w całym mieście i nie pozwala w całym mieście, a nie
                    tylko na jednej ulicy!
                    Poza tym nie zaszkodzą dodatkowe pętle łuki w pozostałych kierunkach na rondach
                    i zwrotnice przed nimi: pozwolą korygować trasy linii i co ważniejsze - zauważ
                    że baaardzo przydadzą się wozom technicznym, które inaczej mogłyby zawrócić
                    tylko na zajętych często pętlach końcowych. To właśnie zaleta sieci składającej
                    się z "oczek".

                    > Wg mojej koncepcji linia biegnie do
                    > skrzyżowania ul.Dąbrowskiego z obwodnicą i rozwidlenie w kieunku
                    > ul.Wetlinskiej
                    > i przez Powstańców W-wy dalej w kierunku Nowego Miasta.

                    ul. Wetlińska jest przy granicy ze Zwięczycą i do tego mocno pofałdowana
                    wysokościowo. (No i jednak jest rozwidlenie z Dąbrwoskiego...) Na razie
                    szczerze mówiąc nie wiem po co komu tam tramwaj. Owszem, tam bodaj kiedyś ma
                    być wiadukt nad wąwozem i droga w kierunku Przemysłowej na zachód oraz druga na
                    most na Wisłoku w kierunku Drabinianki i Białej na wschód. Jak będzie, to wtedy
                    może będzie można myśleć. O ile oczywiście zbuduje się ją tak, żeby ten rodzaj
                    transportu mógł po niej za 50-60 lat jeździć, za czym jestem.

                    > Co do gabarytów samego tramwaju to na razie się wstrzymam ale postaram się o
                    > uzyskać informacje.

                    Czekam z niecierpliwością ;)

                    > Jak byłem rok temu to tabor wg.mnie wyglądal na lata 70-te-80-te.Nie ma już
                    > takich tramwajów jakie widziałem na przedwojennych widokówkach Jak
                    > podpatrzyłem wyżej przedstawione przeze mnie rozwiązanie układu torowisk to
                    > zauważyłem że ruch samochodowy odbywa się bez większych kolizji(a tam też już
                    > ruch kołowy jest olbrzymi).

                    Obawiam się, ze jest jeszcze coś takiego jak prędkość komunikacyjna. Na pewno
                    jest większa na oddzielnej wyspie niż przy krawężniku chodnika po którym chodzą
                    ludzie. A zaletą tramwaju w Rzeszowie byłaby głównie prędkość przemieszczania
                    się i nie tkwienie w korkach.

                    > Czasem stare rozwiązanie nie musi być lipne.

                    Jasne. Ja mam np. parę rzeczy po pradziadku i wcale nie są lipne! ;)

                    > Takie jest przynajmniej moje
                    > zdanie mogę się oczywiście mylić. Należałoby zapytać opinię pracowników np.
                    > łódzkiego MZK na temat wąskotorowych tramwajów.

                    A może Forum Łódź?

                    > Tutaj zburzyłbym kamienicę między ZUS-em a ZDZ tą co się znajduje najbliżej
                    > jezdni.

                    No to te same koszary o których pisałem. Jedziemy dalej, ale już w wątku
                    następnym.
                    • Gość: grigow Re: Odpowiedź dla Roberta (2) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 17:49
                      (cd-2)
                      > jadąc dalej w stronę urzędu poszerzyłbym ulicę w stronę ul
                      > Gałęzowskiego

                      A spod ZUSu po skosie i prosto na Spółdzielnie Lekarską? Ej, chyba to nie jest
                      dobry pomysł...

                      > następnie poszerzyłbym odcinek pomiędzy placem wolności
                      > a ,,Resbudem''(po stronie sądu)

                      Znowu gustowny zygzaczek. A z jaką prędkością miałyby po nim jeździć tramwaje?
                      Czyżby kamienica z apteką przy Placu Wolności należała do, ehmm, do Ciebie?

                      > i ewentualnie zburzyłbym budynek na rogu ulic
                      > Piłsudskiego i tej biegnącej w kierunku na PKP.

                      No to chyba Asnyka. Zgoda. Szkoda tylko trochę tych kwiatków na balkonach, ale
                      ostatecznie skrzynki z nimi można przenieść gdzie indziej. A naprzeciw też
                      chyba zawadza taki gustowny różowy domek... Coś mi się zdaje że więcej
                      kosztowało by jego wyremontowanie niż sprzedaż pod poszerzenie ulicy. Jest o co
                      grać, bo za nim po obu stronach szeroki na jakieś 3m zielony pas...

                      > W dodatku aby zmniejszyć ruch na Piłsudskiego i na moście Lwowskim to oprócz
                      > budujacego się obecnie mostu zamkowego zbudowałbym drugi pas w przeciwną
                      > stronę na moście w pobliżu przychodni na Warzywnej.

                      Łe, to chyba mało realne z tym zmniejszaniem ruchu na moście, niezależnie od
                      tego co się zrobi na Warzywnej (a raczej Wierzbowej), która notabene całkowicie
                      nie nadaje się do ruchu dwukierunkowego, razem z zarzeczną Naruszewicza i tym,
                      do czego ta ostatnia wpada.
                      Zresztą będzie nowy most zamkowy w październiku (a jak znam zycie to gdzieś w
                      grudniu). On głównie odciąży ruch i na Lwowskim i na zaporze. Podejrzewam
                      zresztą, że odciąży inne mosty aż do bólu ...jego samego.

                      > Bo tam jest tylko ruch jednokierunkowy w stronę ulicy Rejtana.Drogę
                      > wybudowałbym na znajdującym się nieopodal moście przez który biegną (chyba)
                      > rury ciepłownicze.

                      Zgadza się. Rury ciepłownicze. Na rurach jednak nic budować nie można, tylko na
                      podporach. A na podporach leżą właśnie rury, które zapewne ważą, razem z
                      przepływającą nimi wodą, kilkadziesiąt ton.


                      > Niech to będzie ruch tylko dla lekkich pojazdów jak obecnie ale dwukierunkowy.

                      Nie wyobrażam sobie pełnego, stałego ruchu dwukierunkowego w tamtym rejonie,
                      szczególnie płynnego włączenia go do ciasnej i zatłoczonej Chopina. Ale, uważam
                      że zrobiono głupio budując taki most jaki zbudowano, (zwany czasem przez
                      niektórych Mostem Taczkowym :) ) choć zapewne chodziło o oszczędności. Chodniki
                      mają tam raptem metr szerokości i ludziom ciężko się na nich wyminąć. Na
                      jezdni, która z trudem mieści osobowe auto niechby się coś stało i totalny
                      korek, nawet z pomocą czy odholowaniem byłyby kłopoty. Nie wspomnę już o
                      sytuacji, w której "pod włos" po godz.15 próbuje się przecisnąć karetka na
                      sygnale. Żeby jej zrobić miejsce, trzeba by chyba wjechać do Wisłoka, a na
                      dodatek wszystko stoi i nie ma jak się ruszyć, bo na wylocie do Rejtana nie ma
                      świateł i wieczny korek w szczycie.
                      Powinni byli wbić parę dodatkowych podpór i poszerzyć kładkę w kierunku tej
                      estakady z rurami i zrobić zwykłą pojedynczą 7-metrową jezdnię na dwa pasy
                      ruchu: jeden pas jak teraz dla zjazdu ze śródmieścia dla wszystkich chetnych, a
                      drugi wyłączony całkiem z ruchu i tylko dla pojazdów uprzywilejowanych (może
                      nawet łącznie z cięzkimi wozami np. straży pożarnej). Ten drugi pas można by
                      okresowo otwierać dla pozostałych aut w czasie np. remontu czy zablokowania
                      innych mostów.

                      > Jeśli chodzi o ulicę Cieplinskiego to nie ma problemu bo jest trawnik między
                      > pasami ale juz na Lisa Kuli to poszerzenie jezdni wiązałoby się wg mnie z
                      > wyburzeniem albo budynku ,,Nowin''albo bloku znajdującego się podrugiej
                      > stronie jezdni.Jedyne rowziązanie jakie widzę w tym miejscu to ulokowanie
                      > przystanku na ul.Cieplińskiego tuż przed rondem stanowiącym koniec tej
                      > ulicy.Mówię oczywiście tutaj o rondzie tym niedaleko ,,Nowin’’.

                      A tu to mnie zatkało dokumentnie, bo o ile dobrze rozumiem, myślisz czy nie
                      wyburzyć... wieżowca zakładów graficznych (8-O), który właśnie niedawno był
                      kupił niejaki pan Podkulski i tzw. "dolarowego" bloku naprzeciw... Chyba
                      nazbyt śmiały pomysł jednak...

                      (A Redakcja Nowin jest w siedzibie ich obecnego właściciela czyli w gmachu
                      dawnej MODEXTRY - obecnie siedziba Zarządu Regionu NSZZ Solidarność, przy
                      Kraszewskiego)

                      A już poważniej to za dolarowcem w jednej linii jest bank spółdzielczy a potem
                      Policja, a potem blok - jak mówią policyjny, a potem Kasssssa Chorrrrrych. Nie,
                      nie. Zauważ, że kamieniczka Kolegium Języków Obcych ma po obu swoich stronach
                      wolny teren. Ulica między dolarowcem a wieżowcem dawnych zakładów graficznych
                      ma z 9 m i jakieś 6m w sumie zatoki przystanków po obu stronach. Autom trzeba
                      na jeden pas po 4m, a tramwajom na podwójne torowisko jakieś 7m. Czyli
                      wystarczy zlikwidować tam przystanki autobusów i obejdzie się bez wyburzeń poza
                      w/w kamieniczką. Dalej mamy dopiero wąskie gardło - ulicę Lisa Kuli na 3 pasy
                      czyli jakieś 9-10m szeroką i bez pasów zielonych przy chodnikach. Trzymam się
                      swojej wcześniejszej koncepcji.
                      Przenosimy się do trzeciego i ostatniego wątku.
                      • Gość: grigow Re: Odpowiedź dla Roberta (3) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 17:54
                        (cd - 3)
                        > Zgadzam się, dlatego planując budowę kolejnych dróg w Rzeszowie z
                        > uwzględnieniem planu budowy linii tramwajowych w grę wchodzą tutaj tylko
                        > dwupasmówki. Chcac zbudować linię np. na al.Wyzwolenia należałoby zakryć
                        > śmierdziawkę Przyrwę. Tak zrobiono niegdyś z rzeczką Mikośką.

                        Na szczęście! Kto dziś wie, którędy ta opisywana z obrzydzeniem przez Juliana
                        Przybosia rzeczka płynie!? Że np. pod ulicami... Żeromskiego i... Fredry!

                        > Kijanki w niej mogą płynąć po ciemku.

                        Myślę, że się nie obrażą - o ile tylko będą miały w tym kanale czym oddychać.

                        > O tym też jawo w swoich wypowiedziach
                        > pisał. Tu należy uwzględnić jeszcze koszty budowy podstacji trakcyjnych.
                        > Zetknąlem w ubiegłym roku z projektem do zadanego planu sieci tramwajowej o
                        > łącznej długości 30 km o natężeniu ruchu podobnym do zaproponowanego przez
                        > Ciebie i na podstawie przeprowadzonych tam obliczeń oszacowano że należy
                        > wybudować 12 podstacji trakcyjnych. Nie mam tu praktycznego doswiadczenia w
                        > rozbudowie sieci ale ten projekt pozwolil mi orientacyjnie ocenic ile należy
                        > wybudować podstacji.

                        Tu skromnie zamilknę bo na temat podstacji wiem tyle co o galaktyce RS90314F,
                        choć matematyka dla 20 km sieci nakazywałaby mi tu obstawić liczbę "8".

                        > Na koniec przedstawię Tobie moją koncepcje projektu wstępnego sieci
                        > tramwajowej dla miasta Rzeszowa:
                        > Trasa nr1: Lubelska (obok zajezdni)-Marszałkowska -Cieplińskiego –
                        > Dąbrowskiego- Powstańców W-wy –skrzyżowanie z ulicą Rejtana tu można
                        > wybudować zwrotnice
                        > w związku z budową trasy nr2:Obrońców Poczty Gdańskiej
                        > –Wyzwolenia-Okulickiego—
                        > rondo k/szpitala MSW- Krakowska-Rondo koło naszego kochanego pomnika

                        Tak, kochanego. Oprócz skojarzeń pornograficznych nazywany jest też
                        czasem "Stalówką Kruczka".

                        > (i tutaj można rozbudować to skrzyżowanie wraz z całym układem zwrotnic)-
                        > Piłsudskiego-Rejtana-Sikorskiego-Zalesie.
                        > Trasa nr3: od skrzyżowania ulic Piłsudskiego i Rejtana przedłużenie przez
                        > ulicę Lwowską-Pętla koło Szpitala na Lwowskiej.

                        Oj ,nie wsiadłbym do takiego tramwaju, mającego jechać pod taką (albo z takiej)
                        górki jak na Lwowskiej pod cmentarzem! Podejrzewam, ze nie wsiadłby i żaden
                        motorniczy, a same tory, to chyba nie interes...
                        Chyba że przez Armii Krajowej - tam góreczka jest mniejsza - tylko czy znajdą
                        się na tej trasie w ogóle pasażerowie...

                        > Trasa nr.4.Od skrzyżowania ul.Krakowskiej i Okulickiego przedłużenie przez
                        > ul.Krakowską - ul.Kotuli—a pętlę zlokalizowałbym w rejonie skrzyżowania
                        > ulic.Kotuli i Solarza na Os.Krakowska Południe

                        Raczej tylko z dojazdem od Witosa. Ma tam powstać jakiś hipermaket, kto wie...
                        Bo od Krakowskiej i górki, i wąsko, i gdyby tylko dla Krakowskiej Południe, to
                        chyba żal wyrzucać takiej kupy forsy...

                        > Trasa nr.5 od skrzyżowania ul.Dąbrowskiego przedłużenie przez ul.Podkarpacką
                        > i Wetlińską –pętla na końcu tej ulicy.

                        A dla kogo? Seminarium ma się stamtąd podobno wyprowadzać gdzie indziej...

                        > Łączna długość jest ok. 30 km.

                        Strasznie dużo. Po co aż tyle?

                        > A teraz przedstawię plan linii (wg. Mojej koncepcji kursujacych) po tych
                        > trasach tramwajów:
                        > Linia nr1.Lubelska-Marszałkowska-rondo k/pomnika-Piłsudskiego-Rejtana -
                        > Sikorskiego-Zalesie.
                        > Linia nr.2 .Obrońców Poczty-Wyzwolenia-Okulickiego-rondo k/MSW-
                        > Krakowska-rondo
                        > k/pomnika-Cieplinskiego-Dąbrowskiego-Powst.W-wy-Sikorskiego-Zalesie.

                        Obrońców Poczty... Też pewnie by nie wsiadł motorniczy ani pasażerowie do
                        środka... Za to zimą można by po szynach z Obrońców Poczty zjeżdzać na
                        odpowiednio przerobionych sankach... ;-) Ale by była radocha...

                        > Linia nr.3 Lubelska-Marszałkowska-rondo k/pomnika-Cieplinskiego-
                        > Dąbrowskiego-
                        > Podkarpacka-Wetlińska.

                        Znowu ta Wetlińska... :) A co ze zwrotnicami na rozwidleniu
                        Dąbrowskiego/Powstańców Warszawy, Podkarpacka?

                        > Linia nr.4.Krakowska południe(pętla na.skrz .ul.Kotuli i Solarza)-Krakowska-
                        > Rondo k/szpitala MSW-Krakowska-Rondo k/pomnika-Piłsudskiego-Lwowska-
                        > pętla k/Szpitala.
                        > Fajnie by było jakby nowo wybrany prezydent Rzeszowa przestudiował sobie ten
                        > plan.

                        A o budowanym moście zamkowym zapomniałeś w swoich propozycjach całkowicie...
                        Prezydent raczej będzie o nim pamiętał. Bo tam to dopiero będzie ruch! I
                        miejskie autobusy z klnącymi w środku, uwięzionymi w korkach ludźmi...


                        > Pozdrawiam.

                        Ja też :) A na deser, dla wszystkich ciekawych, i też dla tych troszkę
                        sentymentalnych polecam:
                        republika.pl/katedr/pafnucyw.htm
      • Gość: Element Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.intertele.pl / *.dialup.rzeszow.pl 22.07.02, 19:19
        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > Argumenty zdecydowanie przemawiają jednak na korzyść metra. A w niedalekiej
        > przyszłości zarząd miast powinien położyć nacisk na rozbudowę sieci kabin
        > teleportacyjnych.

        Ależ panowie, jesteście nie na bieżąco! Są już budki teleportacyjne w
        Rzeszowie! Są wykonane z poliwęglanu, mają ładny niebieski kolor i białe drzwi
        (zupełnie jak policyjne radiowozy - bo to poważna sprawa...) i postawiła je
        przyciągnięta do Rzeszowa przez obecne władze znana zachodnia firma West
        Company (w skrócie: WC).
        Dwie stoją u wylotu ul.Niedzielskiego róg Dąbrowskiego koło byłych szaletów.
        Sam nie korzystałem jeszcze, ale kto skorzystał, zapewnia, że wrażenia są
        naprawdę niezapomniane. Kabiny oczywiście, jak nakazują wymogi bezpieczeństwa
        przy teleportacji, są zamykane na zamek. Do wyboru, w zależności od rodzaju
        teleportacji są dwie kabiny: jedna oznaczona symbolem Delta dla tzw.
        teleportacji zewnętrznej i druga - oznaczona symbolem Omikron dla teleportacji
        wewnętrznej. Co prawda teleportacja odbywa się tam na razie częściowa i na
        trochę innej zasadzie, ale przyznacie, że to już krok do prawdziwej promocji
        inwestycyjnej naszego maista i urzeczywistnitnie marzeń rzeszowskich pionierów
        Ogólnodostępnej Komunalnej Teleportacji na Żądanie.
        • truskawusia kabinka teleportacyjna 22.07.02, 19:39
          a chciec taka kabina teleportacja dla mojego mondrego mencizny triggusia. on
          by wtedy zostawic swoja honda z klimatyzacjom w garaz.
          • Gość: Element Re: kabinka teleportacyjna IP: *.intertele.pl / *.dialup.rzeszow.pl 22.07.02, 19:56
            truskawusia napisała:

            > a chciec taka kabina teleportacja dla mojego mondrego mencizny triggusia. on
            > by wtedy zostawic swoja honda z klimatyzacjom w garaz.

            No i widzisz trigger: tak się kończy przykuwanie swojej kobiety do kaloryfera.
            Kupi te cholerną budkę za Twoje pewnie pieniądze, wyteleportuje Cię na białe
            niedźwiedzie na Alaskę, po czym sprzeda kabinkę razem z numerem łącza jakiejś
            starej babie bez zębów i z krzywymi nogami na drugim końcu Polski, albo na
            Ukrainie na wypadek jakbyś chciał wracać z powrotem. A co gorsze, zacznie
            szukać takiego, co ją do kaloryfera nie przykuwa.
        • Gość: grigow Re: Teleportacja IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 06:30
          Gość portalu: Element napisał(a):

          > Ależ panowie, jesteście nie na bieżąco! Są już budki teleportacyjne w
          > Rzeszowie! Są wykonane z poliwęglanu, mają ładny niebieski kolor i białe
          drzwi
          >
          > (zupełnie jak policyjne radiowozy - bo to poważna sprawa...) i postawiła je
          > przyciągnięta do Rzeszowa przez obecne władze znana zachodnia firma West
          > Company (w skrócie: WC).
          > Dwie stoją u wylotu ul.Niedzielskiego róg Dąbrowskiego koło byłych szaletów.
          > Sam nie korzystałem jeszcze, ale kto skorzystał, zapewnia, że wrażenia są
          > naprawdę niezapomniane. Kabiny oczywiście, jak nakazują wymogi bezpieczeństwa
          > przy teleportacji, są zamykane na zamek. Do wyboru, w zależności od rodzaju
          > teleportacji są dwie kabiny: jedna oznaczona symbolem Delta dla tzw.
          > teleportacji zewnętrznej i druga - oznaczona symbolem Omikron dla
          teleportacji
          > wewnętrznej. Co prawda teleportacja odbywa się tam na razie częściowa i na
          > trochę innej zasadzie, ale przyznacie, że to już krok do prawdziwej promocji
          > inwestycyjnej naszego maista i urzeczywistnitnie marzeń rzeszowskich
          pionierów
          > Ogólnodostępnej Komunalnej Teleportacji na Żądanie.

          A, czyli jak ja kiedyś idąc przez Rzeszów (bodaj Słowackiego między Ruchem i
          IPN-em) usłyszałem z takiej budki przy chodniku przytłumione stękanie, to
          znaczy, że ktoś właśnie w niej teleportował?
          • Gość: trigger Re: Teleportacja IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 11:05
            A jednak idea budek teleportacyjnych doczekała się na tym forum sporej
            popularności.
    • Gość: Robert Re: Dla grigowa IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 08.08.02, 17:57
      Oto grigowie podaję Ci przyblizone koszty budowy całej infrastruktury
      (jednostkowe) wraz z zakupem taboru.
      1)koszt budowy torowisk(2 tory)wraz z siecią ok 4mln zł za 1 km.
      2)koszt budowy jednej podstacji wraz z montażem kabli zasilających sieć i
      powrotnych (odprowadzających z szyn do podstacji)ok 1 mln.
      3)klasyczny tramwaj 105N z silnikami szeregowymi prądu stałego kosztuje 1 mln
      zł.(tutaj należy uwzględnić że kursujące tramwaje są złożone przeważnie z dwóch
      wagonów z tym że tylny człon ma opuszczony pantograf)więc masz 2 mln zł.
      4)Nowoczesny tramwaj (przegubowy)typu CITADIS z silnikami asynchronicznymi
      i tyrystorowym układem rozruchowym produkowany w chorzowskim Alstomie kosztuje
      ok.5 mln zł.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Tom Re: Dla Roberta IP: 213.77.14.* 08.08.02, 18:06
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Oto grigowie podaję Ci przyblizone koszty budowy całej infrastruktury
        > (jednostkowe) wraz z zakupem taboru.
        > 1)koszt budowy torowisk(2 tory)wraz z siecią ok 4mln zł za 1 km.
        > 2)koszt budowy jednej podstacji wraz z montażem kabli zasilających sieć i
        > powrotnych (odprowadzających z szyn do podstacji)ok 1 mln.
        > 3)klasyczny tramwaj 105N z silnikami szeregowymi prądu stałego kosztuje 1 mln
        > zł.(tutaj należy uwzględnić że kursujące tramwaje są złożone przeważnie z
        dwóch
        >
        > wagonów z tym że tylny człon ma opuszczony pantograf)więc masz 2 mln zł.
        > 4)Nowoczesny tramwaj (przegubowy)typu CITADIS z silnikami asynchronicznymi
        > i tyrystorowym układem rozruchowym produkowany w chorzowskim Alstomie kosztuje
        > ok.5 mln zł.
        > Pozdrawiam.

        Czyżby kolega z branży tramwajarskiej??? Niestety nic z tej zabawy nie będzie w
        naszym mieście bo do 4mln za kilometr trzeba dodać koszt przebudowy
        infrastruktury podziemnej (nawet nie próbuję wyliczyć - wszystkie sieci wodoc.
        kanaliz. idą pod jezdniami)
        • Gość: kai Re: Dla Roberta IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 14:27
          A może by tak podciągnąć wąskotorówkę spod Dynowa? Zaoszczędziłoby się na
          kosztach taboru, no i byłoby ultraszybkie połaczenie z suburbiami w postaci
          Tyczyna i Błażowej.
          • Gość: grigow Re: Dla Roberta IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 14:32
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > A może by tak podciągnąć wąskotorówkę spod Dynowa? Zaoszczędziłoby się na
            > kosztach taboru, no i byłoby ultraszybkie połaczenie z suburbiami w postaci
            > Tyczyna i Błażowej.

            :-)
          • Gość: Robert Re: Dla kai-a IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 09.08.02, 20:41
            Gość portalu: kai napisał(a):

            > A może by tak podciągnąć wąskotorówkę spod Dynowa? Zaoszczędziłoby się na
            > kosztach taboru, no i byłoby ultraszybkie połaczenie z suburbiami w postaci
            > Tyczyna i Błażowej.
            Z takich jak ty składa się społeczeństwo naszego miasta i to jest przyczyną
            dziadostwa i postępującej degradacji Rzeszowa i całego regionu.Skoro masz siłę
            szydzić to miej siłę i ochotę zaproponować coś pożytecznego.Lepiej jak masz
            każdego wyszydzać to nie wypowiadaj się więcej na forum.Na podstawie Twoich
            wypowiedzi mogę stwierdzić że dalsza dyskusja z tobą to tylko strata
            czasu.Każdy następny złośliwy komentarz z Twojej strony to bedzie tylko Twoją
            prywatną sprawą.Żegnam.
      • Gość: grigow Re: Dla grigowa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 15:10
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Oto grigowie podaję Ci przyblizone koszty budowy całej infrastruktury
        > (jednostkowe) wraz z zakupem taboru.
        > 1)koszt budowy torowisk(2 tory)wraz z siecią ok 4mln zł za 1 km.
        > 2)koszt budowy jednej podstacji wraz z montażem kabli zasilających sieć i
        > powrotnych (odprowadzających z szyn do podstacji)ok 1 mln.
        > 3)klasyczny tramwaj 105N z silnikami szeregowymi prądu stałego kosztuje 1 mln
        > zł.(tutaj należy uwzględnić że kursujące tramwaje są złożone przeważnie z
        dwóch
        >
        > wagonów z tym że tylny człon ma opuszczony pantograf)więc masz 2 mln zł.
        > 4)Nowoczesny tramwaj (przegubowy)typu CITADIS z silnikami asynchronicznymi
        > i tyrystorowym układem rozruchowym produkowany w chorzowskim Alstomie kosztuje
        > ok.5 mln zł.
        > Pozdrawiam.

        Oj chyba mój nick sprawia trochę kłopotów... ;)
        sieć: 4 x 20km = 80 mln (trochę mi się zdaje mało...)
        podstacje: 1 x 12 podstacji = 12 mln
        tabor: 5 x 30 = 150 mln
        wywłaszczenia, wyburzenia i budowa nowych mieszkań,
        zamiana lokali na koszt miasta: 100 mln zł.
        Przełożenia sieci (nie ma ich aż tak dużo: wodociągi nie lecą pod jezdnią a
        kanaliza z zaproponowanych tras tylko pod Dąbrowskiego - na reszcie deszczówka
        w osi pasów zielonych albo przez prostopadłe przecznice) - 50 mln zł.

        Razem około 400 mln zł, czyli roczny budżet Rzeszowa. Dużo to czy mało...?
        Dla porównania: most zamkowy - ok. 30 mln zł.
        Kara dla Carrefoura i METRO za zablokowanie przez Radę Miasta Rzeszowa III
        kadencji budowy hipermarketów: ok. 30 mln. zł

        Pozdrowienia
        PS Przy okazji pytanie do fachowca: podobno nowoczesne tramwaje zasilane są
        prądem zmiennym o wysokim napięciu a nie stałym. Prawda to?
        • Gość: Robert Re: Dla grigowa IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 11.08.02, 15:50
          G
          >
          > Oj chyba mój nick sprawia trochę kłopotów... ;)
          > sieć: 4 x 20km = 80 mln (trochę mi się zdaje mało...)
          > podstacje: 1 x 12 podstacji = 12 mln
          > tabor: 5 x 30 = 150 mln
          > wywłaszczenia, wyburzenia i budowa nowych mieszkań,
          > zamiana lokali na koszt miasta: 100 mln zł.
          > Przełożenia sieci (nie ma ich aż tak dużo: wodociągi nie lecą pod jezdnią a
          > kanaliza z zaproponowanych tras tylko pod Dąbrowskiego - na reszcie
          deszczówka
          > w osi pasów zielonych albo przez prostopadłe przecznice) - 50 mln zł.
          >
          > Razem około 400 mln zł, czyli roczny budżet Rzeszowa. Dużo to czy mało...?
          > Dla porównania: most zamkowy - ok. 30 mln zł.
          > Kara dla Carrefoura i METRO za zablokowanie przez Radę Miasta Rzeszowa III
          > kadencji budowy hipermarketów: ok. 30 mln. zł
          >
          > Pozdrowienia
          > PS Przy okazji pytanie do fachowca: podobno nowoczesne tramwaje zasilane są
          > prądem zmiennym o wysokim napięciu a nie stałym. Prawda to?
          Jak na razie to nie jestem żadnym fachowcem w tej branży ale popytalem o koszty
          i przekazałem Ci.Poza tym sieć tramwajowa wszędzie jest zasilana prądem stałym
          (przynajmniej w Polsce) o napięciu 600V.Nowoczesne tramwaje wyposażone w silniki
          asynchroniczne posiadają również falowniki za pomocą których następuje
          przekształcenie napięcia stałego na przemienne.

          Pozdrawiam
          • Gość: Robert Re: Dla grigowa IP: *.elektron.ds.polsl.gliwice.pl 11.08.02, 16:05
            Gość portalu: Robert napisał(a):

            > G
            > >
            > > Oj chyba mój nick sprawia trochę kłopotów... ;)
            > > sieć: 4 x 20km = 80 mln (trochę mi się zdaje mało...)
            > > podstacje: 1 x 12 podstacji = 12 mln
            > > tabor: 5 x 30 = 150 mln
            > > wywłaszczenia, wyburzenia i budowa nowych mieszkań,
            > > zamiana lokali na koszt miasta: 100 mln zł.
            > > Przełożenia sieci (nie ma ich aż tak dużo: wodociągi nie lecą pod jezdnią
            > a
            > > kanaliza z zaproponowanych tras tylko pod Dąbrowskiego - na reszcie
            > deszczówka
            > > w osi pasów zielonych albo przez prostopadłe przecznice) - 50 mln zł.
            > >
            > > Razem około 400 mln zł, czyli roczny budżet Rzeszowa. Dużo to czy mało...?
            > > Dla porównania: most zamkowy - ok. 30 mln zł.
            > > Kara dla Carrefoura i METRO za zablokowanie przez Radę Miasta Rzeszowa III
            >
            > > kadencji budowy hipermarketów: ok. 30 mln. zł
            > >
            > > Pozdrowienia
            > > PS Przy okazji pytanie do fachowca: podobno nowoczesne tramwaje zasilane s
            > ą
            > > prądem zmiennym o wysokim napięciu a nie stałym. Prawda to?
            > Jak na razie to nie jestem żadnym fachowcem w tej branży ale popytalem o
            koszty
            > i przekazałem Ci.Poza tym sieć tramwajowa wszędzie jest zasilana prądem stałym
            > (przynajmniej w Polsce) o napięciu 600V.Nowoczesne tramwaje wyposażone w
            silnik
            > i
            > asynchroniczne posiadają również falowniki za pomocą których następuje
            > przekształcenie napięcia stałego na przemienne.
            Kontynuując moją odpowiedź powiem Ci że tramwaje takie jeżdżą już w
            Warszawie,Krakowie,Gdańsku,Katowicach i Poznaniu.
            Nawet warszawskie metro jest zasilane prądem stałym tyle że o napięciu 750V
            a mimo tego już niektóre wagoniki(produkowane w chorzowskim Alstomie) są
            wyposażone w falowniki i silniki asynchroniczne.
            Pozdrawiam jeszcze raz
    • Gość: komper Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 22:10
      A nie latwiej zbudowac metro? Dzieki temu odpadaja problemy przebudowy
      istniejacej infrastruktury poza zburzeniem paru budynkow (choc nie koniecznie)
      pod stacje. Metro chyba moze jezdzic pod gorke bez wiekszych problemow i mozna
      prowadzic trasy wlasciwie prawie jak sie chce. Mowiono o szybkosci... Metro
      jest na 99% szybsze niz tramwaj. Jedyny minus to prawdopodobnie wieksze koszty :
      (. Pewnie wyjdzie jakis budzet Rzeszowa przez ostatnia dekade :).
    • adasieczek Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n 15.01.03, 21:12
      Nieeeeee, zadne tramwaje albo metra. Powinno sie zbudowac kolejki linowe z
      Hotelu Rzeszow przez Zamek do Leclerca, albo nowe lotniska i kursy Zalesie -
      Baranowka!!!
      • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 11:11
        adasieczek napisał:

        > Nieeeeee, zadne tramwaje albo metra. Powinno sie zbudowac kolejki linowe z
        > Hotelu Rzeszow przez Zamek do Leclerca, albo nowe lotniska i kursy Zalesie -
        > Baranowka!!!

        Lotniska jak lotniska, ale lądowiska dla helikopterów jak najbardziej. Jak
        sobie kupisz śmigłowiec, to daj znać, zobaczymy co się da zrobić.

        A z tą kolejką, to ja proponuję wagonikową, ze stacją początkową nie na hotelu
        Rzeszów, tylko na stalówce Kruczka obok hotelu. Przynajmniej do czegoś
        pożytecznego by posłużyła ta budowla. Swoją drogą przedni pomysł z tą kolejką,
        gratulacje. Tak trzymać.


        • chris1_gazeta Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n 16.01.03, 11:16
          Gość portalu: grigow napisał(a):

          > adasieczek napisał:
          >
          > > Nieeeeee, zadne tramwaje albo metra. Powinno sie zbudowac kolejki linowe z
          >
          > > Hotelu Rzeszow przez Zamek do Leclerca, albo nowe lotniska i kursy Zalesie
          > -
          > > Baranowka!!!
          >
          > Lotniska jak lotniska, ale lądowiska dla helikopterów jak najbardziej. Jak
          > sobie kupisz śmigłowiec, to daj znać, zobaczymy co się da zrobić.
          >
          > A z tą kolejką, to ja proponuję wagonikową, ze stacją początkową nie na
          hotelu
          > Rzeszów, tylko na stalówce Kruczka obok hotelu. Przynajmniej do czegoś
          > pożytecznego by posłużyła ta budowla. Swoją drogą przedni pomysł z tą
          kolejką,
          > gratulacje. Tak trzymać.
          >
          >
          No jasne, że kolejka linowa też by się przydała, każde miasto, które jest
          gospodarzem Expo robi sobie takie coś w prezencie. Miejska Komunikacja
          Gondolowa SA, własność RGK to brzmi ciekawie...
          • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 08:19
            chris1_gazeta napisał:

            > Gość portalu: grigow napisał(a):
            >
            > > adasieczek napisał:
            > >
            > > > Nieeeeee, zadne tramwaje albo metra. Powinno sie zbudowac kolejki lin
            > owe z
            > >
            > > > Hotelu Rzeszow przez Zamek do Leclerca, albo nowe lotniska i kursy Za
            > lesie
            > > -
            > > > Baranowka!!!
            > >
            > > Lotniska jak lotniska, ale lądowiska dla helikopterów jak najbardziej. Jak
            >
            > > sobie kupisz śmigłowiec, to daj znać, zobaczymy co się da zrobić.
            > >
            > > A z tą kolejką, to ja proponuję wagonikową, ze stacją początkową nie na
            > hotelu
            > > Rzeszów, tylko na stalówce Kruczka obok hotelu. Przynajmniej do czegoś
            > > pożytecznego by posłużyła ta budowla. Swoją drogą przedni pomysł z tą
            > kolejką,
            > > gratulacje. Tak trzymać.
            > >
            > >
            > No jasne, że kolejka linowa też by się przydała, każde miasto, które jest
            > gospodarzem Expo robi sobie takie coś w prezencie. Miejska Komunikacja
            > Gondolowa SA, własność RGK to brzmi ciekawie...


            Panowie, nie jest dobrze - my sobie żartujemy, a gdzie indziej - całkowicie w
            realu - inni właśnie zrobili to co dla nas może być najwyżej fantastycznym
            żartem.

            Wstyd powiedzieć, ale to chyba z nami coś nie do końca w porządku. :)
            Słyszałem, że na Rzeszowszyźnie szaleje podstępny podjadek, streptococuss
            pesimismuus (pałeczki przwlekłego pesymizmu).
            Podobno, poza jedyną skuteczną metodą, jest nieuleczalny i dziedziczny.
            Tą jedyną metodą jest dłużdszy wyjazd na kurację z daleka od Rzeszowa i
            Rzeszowszczyzny oraz przynajmniej 2-letnia kwarantanna od dotychczasowych
            kontaktów z jej mieszkańcami.

            Zobaczcie:



            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=56&w=634526&a=634526&v=2

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=56&w=2452136&a=2452136&v=2


            republika.pl/henryk_gwardak/eltramz.html






            • adasieczek Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n 17.01.03, 19:50
              Pesymizm... coz, wam za to przydalaby sie odrobina oleju w glowach. Jak mozna
              robic tramwaje w miescie, ktore zajmuje stosunkowo niewielka powierzchnie i
              wszedzie mozna dojsc na nogach. A pieniadze na tramwaje czy trolejbusy lepiej
              wydac na poprawe warunkow komunikadcyjnych Rzeszowa - obwodnice i zakup
              przegubowcow. Niestety, ale na tramwaje Rzeszowa nie stac.
              • Gość: grigow Re: Ogórkowo czyli tramwaje w Rzeszowie - czemu n IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 11:43
                adasieczek napisał:

                > Pesymizm... coz, wam za to przydalaby sie odrobina oleju w glowach. Jak mozna
                > robic tramwaje w miescie, ktore zajmuje stosunkowo niewielka powierzchnie i
                > wszedzie mozna dojsc na nogach. A pieniadze na tramwaje czy trolejbusy lepiej
                > wydac na poprawe warunkow komunikadcyjnych Rzeszowa - obwodnice i zakup
                > przegubowcow. Niestety, ale na tramwaje Rzeszowa nie stac.

                Oleju w głowach? Kolego, czy ty 1. kwietnia też latasz z siekierą po domu?
                Nie masz za grosz poczucia humoru.
                Jasne, że nie ma pieniędzy na tramwaje w Rzeszowie. Jest kupa ważniejszych
                spraw na głowie. Nie znaczy to jednak, że sprawa jest w dalszej przyszłości też
                nierealna. Warto moim zdaniem brać to pod uwagę przy projektowaniu nowych ulic
                w mieście, pozostawiając odpowiednią rezerwę terenu pomiędzy jezdniami np.
                A co do powierzchni, mniejsza z tym, ale śródmieście Elbląga jest jeszcze
                mniejsze niż Rzeszowa.
                Spróbuj dojść ze Ślusarczyka na Cienistą np..
                Może ty dojdziesz, ale masa ludzi, szczególnie starszych, już nie. Tak ze
                proszę: bez niepotrzebnych nerwów i bez przesady. Spokojnej soboty.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka