Gość: Ajajaj
IP: *.rzeszow.mm.pl
22.06.05, 22:12
Totalna bzdura - tam zawsze woda stała dłuuugo po wylaniu wisłoka tak jak na
plantach koło rdzewiejącej i nikimu nie potrzebnej sceny - te wały wcale nie
ograniczają odpływu bo woda po prostu nie moze wsiąkać bo te terany są
podmokniete po powodzi - wcale nie dziwi mnie ze te firmy staraja się bronić
przed zalaniem sypiąc wały - Olszynki służa jako teren rekreacyjny więc takie
wały spełniły swoja rolę gdyby były na całej długości.Proszę popatrzec co
zostaje z kortów po powodziach - czy to dziwne ze bronią się przed ciągłymi
zalaniami?